Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Hanna Lis wypowiada wojnę naciągaczom, którzy oszukali jej mamę

09.11.2017 13:32

Kilka dni temu Hanna Lis zamieściła na Instagramie wpis, w którym ostrzegła przed nieuczciwymi firmami, które naciągają na swoje usługi podając się za inne znane firmy. Ofiarą takich naciągaczy padła jej mama. Teraz dziennikarka zamierza działać.

Hanna Lis mama

fot. Instagram

"To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli ostrzeżenie przed firmą Twoja Telekomunikacja i jej podobnymi, żerującymi na łatwowierności i dobrych sercach naszych seniorów. Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły pan, oferując jej, jak twierdził prezent. Przedstawił się, jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon, w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange'a. Prawda, mama jest klientką firmy Orange, ale ten Pan przyszedł, a właściwie naszedł i oszukał mamę w imieniu konkurencji, wspomnianej wcześniej Twojej Telekomunikacji. Miły pan poprosił mamę o podpisanie pokwitowania "prezentu". Mama powiedziała panu, ze niedowidzi, ale pan zapewnił, że nie ma problemu, że to przecież tylko zwykle pokwitowanie. Dziś okazuje się, ze miły pan i jego firemka to zwykłe hieny, wykorzystujące słabość, chorobę, starość. Mama podpisała prośbę o przeniesienie numeru do Twojej Telekomunikacji, która teraz mówi, ze nie ma problemu, mama może wycofać się z umowy, ale za "drobną opłatą" w wysokości 1600 złotych" - pisała. "W jakim świecie my żyjemy? Jak można tak bezwstydnie, bez skrupułów zarabiać na ludzkiej ułomności? Jak Panu nie wstyd "miły panie"? I ostatnie pytanie: drodzy Państwo w UOKiK, co robicie w tej sprawie, bo z tego co wiem, zgłoszeń o haniebnych praktykach Twojej Telekomunikacji w bród?" - napisała.

Teraz, w swoim kolejnym poście ze zdjęciem swojej mamy z młodości, poinformowała o krokach, jakie w tej sprawie poczyniła i zwróciła się do naciągacza:

"Po wielu próbach udało mi się dodzwonić do Twojej Telekomunikacji. Myśleli, że rozmawiają z mamą. Zapytałam dlaczego "mnie" oszukali, pan na infolinii powiedział, że mogę złożyć skargę na "miłego pana", który podając się za pracownika Orange oszukał moją mamę (i zapewne wielu innych seniorów). Dodał, że w ramach "zawartej" umowy, za 6 złotych brutto, mam gwarancje, ze GDYBYM ZNALAZŁA SIĘ I ZMARŁA W SZPITALU, anulują koszty rezygnacji z umowy! (...). Niech Pan zerknie na to zdjęcie: ta starsza Pani była kiedyś młodą kobietą. Wtedy nie dałaby się panu oszukać, więc nawet by Pan nie próbował, czyż nie? Ilu starszych ludzi Pan naciągnął? Tym razem Pan i Pańska firma mieliście pecha. Bo ta starsza dziś pani, 47 lat temu pchała w wózku kogoś, kto nie zgadza się na takie skurwysy*stwo. Z góry, a raczej z dołu przepraszam za użycie mocnego, ale jedynego pasującego do sytuacji słowa. Dziękuje Wam wszystkim Kochani za dobre słowo i Wasze historie. Nie odpuszczać. Walczmy razem o naszych Rodziców, Dziadków, Bliskich" - kończy.

W rozmowie z Super Expressem Hanna Lis stwierdziła, że zamierza całą sprawę zgłosić do prokuratury i nie puści tego płazem.

RadioZET.SE/SA