Książę Harry i Meghan Markle: co mówi o ich związku mowa ciała?

04.12.2017 15:35

Pod koniec listopada świat obiegły wieści, że książę Harry i jego dziewczyna Meghan Markle zaręczyli się. Ogłosili to na specjalnej konferencji prasowej w pałacu Kensington. Od teraz para, która już od dłuższego czasu wzbudzała zainteresowanie mediów na świecie, znajduje się pod jeszcze większym obstrzałem. Specjaliści od mowy ciała przyglądają się im, by rozgryźć, jak układa się ten związek i czy relacja tych dwojga jest szczera. Co zdradza mowa ciała Haryy'ego i Meghan?

Meghan Markle książę Harry

fot. ons.pl

Nie jest tajemnicą, że język naszego ciała może niekiedy powiedzieć więcej, niż to, co wyraża się słowami. Co więcej, to właśnie ruchy ciała i gesty są tym, czego nie da się udawać. Pokazują prawdę, nawet jeśli ktoś mówi coś zupełnie innego. Dlatego właśnie kiedy książę Harry i Meghan Markle ogłosili zaręczyny, od razu zaczęto oceniać, co o ich związku mówi ich mowa ciała.

Judi James, specjalistka w tej dziedzinie, przyjrzała się zdjęciom pary i powiedziała, jakie relacje wiążą świeżo upieczonych narzeczonych. Okazuje się, że to Meghan jest tą osobą, która dominuje w związku. Widać to m.in. na zdjęciu z chwil tuż po ogłoszeniu zaręczyn - Markle prezentuje pierścionek zaręczynowy trzymając Harry'ego za rękę. Jednak jej dłonie w charakterystycznym geście obejmują dłoń jej narzeczonego, co pokazuje, że próbuje go chronić. Poza tym, Harry nigdy nie był zwolennikiem sztywnego pozowania - a raczej rodzinnym żartownisiem. W tym związku to Meghan będzie prawdopodobnie kierować formalnymi wydarzeniami.

Po ogłoszeniu zaręczyn książę wyraźnie był bardzo spięty, że nie potrafił zaserwować nic poza nerwowym uśmiechem, ale Markle była uśmiechnięta i wyluzowana - i to ona przyciągała uwagę. Kiedy pomachała do fotoreporterów, Harry powtórzył jej gest. To wyraźnie ona narzucała "choreografię".

Jak twierdzi Judi James, z zachowania pary widać, że wzajemnie się wspierają. Kiedy zakończyła się ich konferencja, obydwoje z ulgą wycofali się i będąc już z dala od kamer rzucili się sobie w ramiona w geście odprężenia. cały czas patrzą sobie w oczy, nawiązują ciepły, serdeczny kontakt. Wszystko wygląda naturalnie i szczerze - co jest istotne w obliczu niedawnych wypowiedzi "znajomej" Markle, która zdradziła, że Meghan jest wyrachowana.

Wygląda na to, że Harry i Meghan są naprawdę zakochani. Ciekawe, jak dalej będzie rozwijać się ich relacja.

RadioZET.pl/thesun.co.uk/SA