Boczarska o czarnym wtorku. Nagle burza na jej Instagramie. Poszło o aborcję

04.10.2017 10:01

3 października tysiące kobiet wyszło na ulice, żeby zaprotestować przeciwko zaostrzeniu polityki antyaborcyjnej Prawa i Sprawiedliwości. Marsz – już tradycyjnie – poparło sporo gwiazd. Wśród nich znalazła się Magdalena Boczarska, która spodziewa się dziecka.

Boczarska o czarnym wtorku. Nagle burza na jej Instagramie. Poszło o aborcję

fot. ons.pl

„Pani Magdo, jest Pani w ciąży, czy usunęła by Pani taką ciążę?? Bo właśnie postulatami między innymi jest aborcja do końca ciąży, zgadza się Pani z tym??" – zapytała jedna z internautek, która widocznie nie doczytała haseł czarnego protestu [pis. oryg. – przypomina redakcja].

Czarny wtorek. Kobiety znów wychodzą na ulice

Aktorka zdecydowała się wyjaśnić swoje stanowisko.

„Myślę, że nie jest Pani dobrze poinformowana. Aborcja do końca ciąży nigdy nie była i nie będzie możliwa. Nie jestem też zwolenniczką aborcji na życzenie.. co wielokrotnie podkreślałam. Chodzi o zachowanie kompromisu tylko w trzech i tak dramatycznych przypadkach. To nigdy nie była wyłącznie kwestia prawa do przerywano ciąży. Zawsze chodziło o coś więcej. Jak choćby dostęp do refundowanego InVitro dla wszystkich którzy marzą o dziecku, a InVitro jest właśnie dla nich ostatecznością. Myśle tez, ze KAŻDA Kobieta ma prawo do własnego wyboru i własne sumienie. Serdeczności" – napisała gwiazda „Sztuki kochania" [pis. oryg.].

Wielu internautów wzięło Magdę Boczarską w obronę i zdecydowało się wytłumaczyć niedoinformowanej pani postulaty protestujących podczas czarnego protestu.

Zrzut ekranu 2017-10-04 o 09.56.40

RadioZET.pl/SI