Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Mateusz Ptaszyński
Kamila Terpiał , Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Damięcki został ojcem. Imię synka? Piękne

29.01.2018 08:29

O tym, że ukochana Mateusza Damięckiego — Paulina Andrzejewska — spodziewa się dziecka, dowiedzieliśmy się na początku tego roku.

Damięcki został ojcem. Imię synka? Piękne fot. ons.pl

Mateusz Damięcki został ojcem. Paulina Andrzejewska urodziła

Teraz okazało się, że dziecko pary jest już na świecie.

Portal Viva.pl dowiedział się, że Mateusz Damięcki i Paulina Andrzejewska zostali rodzicami synka, któremu dali piękne imię — Franciszek.

Przypomnijmy, że para zaledwie kilka dni przed porodem wzięła ślub.

Mateusz zaczął spotykać się z Pauliną, która z zawodu jest choreografką, w 2012 roku. Było to już po rozwodzie z Moniką Patrycją Krogulską, z którą gwiazdor w związku małżeńskim był tylko rok.

Paulina Andrzejewska jakiś czas temu w rozmowie z magazynem „Pani” opowiedziała nieco o swoim ukochanym. „Kiedy jesteśmy razem i budzimy się na dźwięk alarmu w telefonie, mamy jeszcze chwilę na to, by sobie poleżeć. To lubimy najbardziej. (...) W domu dzielimy się obowiązkami. On sprząta, jest pedantem. Zakupy robi ten, kto ma sklep po drodze. W gotowaniu też się wymieniamy (...) Koszenie trawy biorę na siebie, bo Mateusz ma alergię (...) Zamieszkaliśmy razem po pół roku znajomości. Spotkaliśmy się jesienią 2011 roku. Mateusz od razu mnie zauroczył (...) Urzekł mnie pracowitością. (...) Oczywiście nie jesteśmy aniołami i zdarza nam się kłócić. Spięcia trwają krótko, szkoda życia na złość. Lubmy iść na kompromis (...). Ze ślubem wciąż czekamy, ale myślimy też o powiększeniu rodziny” — mówiła piękna partnerka aktora.

Mateusz Damięcki też nie ukrywa tego, że Paulina jest miłością jego życia.

„Miłość to taka sfera, która nie znosi kalkulacji, a gdy się zdarza, to się to po prostu wie. Wpatrywałem się w nią, a ona we mnie (...) Po zakupach i kawie na pożegnanie pocałowałem ją. Była zaskoczona, a ja zawstydzony, że tak się pospieszyłem (...) Zrozumiała też moją miłość do Rosji. Kiedyś dostała propozycję pracy w teatrze w Petersburgu. Mogła na własne oczy zobaczyć to, co kocham i co mnie fascynuje. Wtedy stwierdziła, że nigdzie indziej nie widziała takiego uwielbienia sceny, dyscypliny, etosu pracy. Urzekło ją to, bo w gruncie rzeczy ona sama taka jest” — mówił Damięcki w miesięczniku.

Witamy na świecie!

RadioZET.pl/SI

Oceń