Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Mąż Ani Wyszkoni wyjaśnia dramatyczny apel piosenkarki. O co chodziło?

20.09.2017 13:02

Na festiwalu w Opolu Ania Wyszkoni, która była jedną z gwiazd niedzielnego koncertu "Od Opola do Opola", skierowała do fanów poruszający apel, w którym prosiła o trzymanie kciuków za jej dobre karty. Wielu widzów było tym naprawdę poruszonych i przejętych. Teraz mąż wokalistki postanowił nieco rozładować atmosferę.

Ania Wyszkoni

fot. Instagram

- Kochani, nie wiem, czy da się oszukać los. Myślę, że wszystko jest tam już zapisane. Dlatego bardzo was proszę, żebyście trzymali kciuki w tym tygodniu za mnie i za moje szczęśliwe karty. Mam nadzieję, że los rozdał mi je już dawno i tego będę się trzymać – powiedziała Ania Wyszkoni stojąc na deskach opolskiego amfiteatru. Nie jest tajemnicą, że piosenkarka na początku 2016 roku zmagała się z rakiem tarczycy. Nic dziwnego, że jej apel tak bardzo zaniepokoił fanów. Po kilku dniach sytuację skomentował mąż i jednocześnie menadżer artystki - Maciej Durczak.

W rozmowie z serwisem Gwiazdy.wp.pl Durczak przyznał, że wypowiedź Ani rzeczywiście dotyczyła zdrowia, jednak postanowił też nieco uspokoić fanów:

- Dziękuję za troskę i za życzenia. Rzeczywiście zabrzmiało to w Opolu trochę dramatycznie, ale nic złego się nie dzieje. Ania ma w tym tygodniu badania kontrolne po roku od operacji i jej wypowiedź była związana właśnie z tym.

Nie wiadomo, kiedy dokładnie odbyć się mają badania, jednak możemy się spodziewać, że piosenkarka wróci po nich do nas w nowymi wieściami.

Trzymamy kciuki za zdrowie Ani Wyszkoni i życzymy jej pomyślnych wyników.

RadioZET.pl/SA