Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kolejny skandal w Opolu! Wyborcza: publiczność udawali statyści

18.09.2017 10:06

Nie milkną komentarze po sobotnim występie Jana Pietrzaka. Teraz okazało się, że po wpadce z niską frekwencją na koncercie z PRL-u do Polski Telewizja Polska postanowiła się ubezpieczyć i zaprosiła na niedzielę statystów, którzy mieli tylko udawać rozbawioną publiczność. Sprawę opisała opolska „Gazeta Wyborcza".

Kolejny skandal w Opolu! Wyborcza: publiczność udawali statyści

fot. Twitter

Koncert w Opolu 2017 wzbudził wiele kontrowersji. Najpierw okazało się, że Jacek Kurski nie chce widzieć na scenie Kayah, którą można było oglądać na kilku marszach KOD-u. Wtedy na znak protestu w udziału w czerwcowym jeszcze koncercie Maryli Rodowicz masowo zaczęli wycofywać się inni zaproszeni goście. W końcu wycofała się także sama Maryla, która swoją decyzję tłumaczyła atmosferą politycznego skandalu i dramatem rodzinnym (zmarła jej mama).

– Atmosfera politycznego skandalu oraz dramat rodzinny spowodowały, że zdecydowałam się zrezygnować z koncertu 50-lecia, który miał się odbyć na festiwalu w Opolu. Nie tak wyobrażałam sobie swój Złoty Jubileusz. Przepraszam wszystkich Kolegów Artystów, którzy mieli uświetnić mój recital, przepraszam Publiczność ale to jedyne właściwe wyjście w tej sytuacji. Do zobaczenia na szlaku – napisała gwiazda polskiej sceny.

Wszystko to sprawiało, że termin koncertu został przeniesiony na wrzesień. Na scenie można było co prawda zobaczyć Marylę Rodowicz, ale zabrakło najbardziej znanych nazwisk, które miały pojawiać się pierwotnie na scenie w czerwcu, m.in. wspomnianej już Kayah czy Kasi Nosowskiej.

Najwięcej emocji wzbudził sobotni koncert Jana Pietrzaka, który dość odważnie naśmiewał się z opozycji i komentował sytuację w kraju. Choć oglądającym jego występ w telewizji mogło się wydawać, że publiczności nie brakuje, później okazało się, że operatorzy musieli dwoić się i troić, by pokazać pełną widownię – jej duża część wychodziła bowiem w trakcie koncertu.

Wydawało się, że niedzielne koncerty, na których rzeczywiście nie zabrakło kilku prawdziwych gwiazd (takich jak Edyta Górniak) upłyną w spokojnej, muzycznej atmosferze. Tak może by i było, gdyby nie fakt, że jak informuje opolska „Gazeta Wyborcza" na koncercie After Party, wieńczącym 54. festiwal, publiczność... udawali statyści.

„Po sobotniej wpadce z koncertem Jana Pietrzaka, który grał do pustych ławek w amfiteatrze, TVP postanowiła się ubezpieczyć. Z zaplecza na widownię wyszła więc spora grupa młodych ludzi odstająca od reszty widzów nie tylko wiekiem, ale też entuzjazmem i znajomością tekstów wszystkich piosenek.

W telewizji statyści udawali „wspaniałą opolską publiczność”, a kiedy ktoś rzeczywiście chciał do nich dołączyć, odganiała go ochrona. Zupełnie niepotrzebnie. Telewizyjni producenci nie zaufali widzom, a ci - choć rzeczywiście nie były to tłumy – mieli ochotę się bawić" – można przeczytać w opolskiej „Gazecie Wyborczej".

RadioZET.pl/SI/Gazeta Wyborcza