Pazura u Wojewódzkiego tłumaczy udział w "Różańcu bez granic"

25.10.2017 10:52

Cezary Pazura był jednym z gości ostatniego programu Kuby Wojewódzkiego. Aktor został zapytany m.in. o swój udział w akcji "Różaniec bez granic". Czy takiej odpowiedzi spodziewał się prowadzący?

Pazura u Wojewódzkiego

fot. screen

Dokładnie 7 października odbyła się akcja "Różaniec bez granic", której twarzą został Cezary Pazura. Aktor, by promować to przedsięwzięcie, udał się do TVP Info, gdzie powiedział m.in. o ważnej roli modlitwy, o tym, jaką rolę w jego życiu zajmuje wiara, a także o aborcji.

- Jestem zwolennikiem ludzkiej aktywności, takiej, która czemuś ma służyć. To właśnie taka aktywność. Modlitwy nigdy nie jest za dużo. Przynajmniej dla nas, chrześcijan (...). Pojedynczy człowiek modlący się i żyjący uczciwie, ma siłę zmienić świat, a jeśli połączymy się w miliony, to tym bardziej. Możemy być dla współczesnej Europy drogowskazem. Być może jest on archaiczny, ale myślę, że naprawdę jesteśmy "zieloną wyspą" - mówił.

Udział Pazury w akcji różańcowej dla niektórych był sporym zaskoczeniem. Pojawiły się komentarze, że aktor próbuje ratować swoją gasnącą nieco popularność. Nic dziwnego, że kiedy Kuba Wojewódzki zaprosił Pazurę do swojego programu, było niemal pewne, że pojawi się pytanie o wspomnianą akcję.

- Narobiłeś bałaganu tym różańcem. Naprawdę uważasz, że ostentacja w modlitwie to jest dobra rzecz, a w gruncie rzeczy tam kwitnie sprzedaż nienawiści? Przecież chodziło o to, żeby wyrzucić z Polski i nie przyjąć kolejnych ludzi innego wyznania albo koloru skóry - zaczął Wojewódzki.

Aktor stwierdził, że dobrze wiedział, w jakiej akcji bierze udział i ze służy to ludziom.

- Różaniec nie jest nigdy przeciwko ludziom, tylko za ludźmi. Wiedziałem, w czym biorę udział i się nie wycofałem. Ja nie jestem niewolnikiem żadnej doktryny. Chyba, że zdrowego rozsądku - wyjaśnił. Dodał, że nigdy nie angażował się politycznie i nie zamierza tego robić, jednak nie ma wpływu na to, że ktoś jego słowa czy czyny w taki sposób wykorzystuje.

- Nie wziąłem udziału w żadnej inkwizycji. Jedyna rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziałem polityczną, to było, że jestem za jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Cały czas powtarzam, że jestem apolityczny i nie angażuję się politycznie w nic. Jeśli coś, co robię, jest wykorzystywane politycznie, to niech ci, co to wykorzystują, mają z tym problem. Jak żyjesz w kraju wolnym, demokratycznym, to masz prawo do swojego zdania - wyjaśnił.

- Może się nie wycofałeś, ale medialnie ci d*pę urwało - powiedział prowadzący.

- Media wiedzą swoje, a ja to pie... - zaśpiewał Pazura.

RadioZET.pl/SA