Słuchaj
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Łukasz Konarski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski
Michał Korościel
Kamila Terpiał , Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Polska "Barbie": powiększanie ust rozwija polską gospodarkę

13.12.2017 13:01

Anella została w mediach okrzyknięta "polską Barbie". Po wielu operacjach plastycznych 26-latka coraz bardziej przypomina kultową lalkę. Niedawno kolejny raz gościła w telewizji śniadaniowej, gdzie dowodziła, że operacje plastyczne napędzają gospodarkę.

polska Barbie

fot. TVP/screen Pytanie na śniadanie

Od kilku tygodni Anelle, czyli polska lalka Barbie, jest gwiazdą sieci. 26-latka, która przeszła wiele operacji, by upodobnić się do swojej plastikowej idolki, zapraszana jest do telewizji, gdzie opowiada o swoich zabiegach. Dziewczyna, której monstrualnie duże usta przeszkadzają w mówieniu, twierdzi, że nie jest uzależniona od zabiegów plastycznych, ale rozważa jeszcze kilka poprawek.

Niedawno polska Barbie gościła w "Pytaniu na śniadanie", gdzie zasiadła obok zaproszonej tam chirurg plastycznej, doktor Joanny Kurmanów. Od słowa do słowa doszło do kłótni, w której Anelle zarzucała specjalistce, że odmawiając klientom zabiegów uszczupla wpływy do budżetu. Wszystko zaczęło się od stwierdzenia doktor Kurmanów, że "dobrego chirurga poznaje się, kiedy chirurg potrafi powiedzieć nie".

Wtedy Anelle zarzuciła rozmówczyni, że nie przygotowała się do programu, bo nie zna osoby, z którą rozmawia, oraz że lekarz nie powinien odmawiać zabiegów, bo w ten sposób sprawia, że "pieniążki" zamiast do polskiego budżetu, trafiają za granicę - czyli tam, gdzie "lekarz" bez obaw napompuje piersi, usta czy pośladki do monstrualnych rozmiarów.

- Najważniejsze jest poznać osobę, z którą się będzie prowadziło konwersację. Przygotowaliśmy się do tego występu dobrze. Pani wypowiadała się, że odesłała pani klientkę, która chciała implant która chciała implant o wielkości 600 ml ponieważ uważała pani, że 300 jest wystarczające. Jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych by wykonać 600 ml, oczywiście nie za jednym razem, może pani zaproponować "dobrze zrobimy pani 300, następnym razem wykonamy 600". To dlaczego pani odsyła tę osobę? W ten sposób zabiera pani sobie pieniążki i pieniążki, które mogą trafić do polskiego budżetu. Wtedy te osoby, jeżeli mają szczęście znajdą chirurga w Polsce, a jeżeli nie, wydają te pieniądze za granicą - powiedziała Anelle.

Doktor Joanna Kurmanów starała się wyjaśnić, że jako lekarz przede wszystkim ma dbać o zdrowie pacjentów. Nawet jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych do wykonania zabiegu, to jednak powikłania mogą być naprawdę poważne.

Niestety, polska Barbie nie dawała się do tego przekonać i na pomoc wezwała nawet swojego chłopaka - "Dudusia" - który tłumaczył, że przed każdym zabiegiem sprawdza, by wszystko przebiegło prawidłowo.

Kto w tym sporze miał rację? Klient nasz pan i o gustach się nie dyskutuje?

RadioZET.pl/SA