Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski, Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Polski aktor broni Kevina Spaceya i krytykuje ofiary molestowania

27.11.2017 14:25

Aktor Jacek Poniedziałek skomentował sprawę oskarżeń o molestowanie seksualne, które w ostatnich tygodniach wysunięto przeciw producentowi Harveyowi Weinsteinowi i aktorowi Kevinowi Spaceyowi. "Popadamy w lekką paranoję" - twierdzi.

Jacek Poniedziałek

fot. ons.pl

W portalu TVN24.pl ukazał się wywiad z Jackiem Poniedziałkiem. Aktor wypowiedział się m.in. na temat głośnej w ostatnich tygodniach akcji internetowej #metoo, zainicjowanej w związku z oskarżeniami przeciwko producentowi Harveyowi Weinsteinowi. Odpowiadając na pytania skomentował także sam temat molestowania seksualnego i odniósł się do sprawy Kevina Spaceya.

Jak stwierdził, zaczynamy popadać w paranoję i ludzie nie wiedzą już, w jaki sposób mogą okazywać sobie zainteresowanie seksualne. "SMS-y? Nie wolno, bo stalking. Uśmiech? Nie wolno, bo lubieżny. Obejrzeć się za kimś? Przedmiotowe traktowanie. Położyć dłoń na ramieniu? Zaraz wołają policję - powiedział. Aby zobrazować swoje słowa przytoczył anegdotę o małej dziewczynce płaczącej na środku paryskiej ulicy. Nikt nie chce pomóc, bo każdy boi się oskarżeń o pedofilię.

W kolejnych odpowiedziach nawiązał do ofiar Harveya Weinsteina. Zauważył, że osoby, które oskarżają go o molestowanie, wszystko sobie przekalkulowały i świadomie podjęły decyzje o kontaktach seksualnych z producentem.

"Jeśli rzuciły wszystko na jedną kartę i były zdeterminowane, żeby zrobić karierę za wszelką cenę, po czym szły do łóżka z facetem, którego uważały za obleśnego i brutalnego wieprza, to znaczy, że tak kalkulowały" - powiedział. Tak samo dziwił się też temu, co stało się pomiędzy 14-letnim wówczas Anthonym Rappem a Kevinem Spaceyem. "Czy ten 14-letni chłopiec, kładąc się na łóżku w sypialni Spacey'ego, podczas imprezy, nie spodziewał się, że coś takiego może się zdarzyć? Oczywiście, chcę postawić sprawę jasno, że to nie powinno mieć miejsca. Ale co się faktycznie stało temu chłopakowi?" - pyta Poniedziałek.

Zdaniem polskiego aktora, jest zastanawiające, że zamiast "dać takiemu śmiałkowi w mordę" czy zgłosić molestowanie na policję ofiara "na fali owczego pędu roni publicznie łzy i przygotowuje grunt pod odszkodowanie". Jeśli ktoś nie chce uczestniczyć w "erotycznej grze" to musi jasno o tym mówić, zamiast potem "popadać w  histerię".

RadioZET.pl/tvn24.pl/SA