Przebrali się za Borata i trafili do aresztu

17.11.2017 12:39

Każdy dobrze kojarzy neonowy kostium kąpielowy, w który ubrał się tytułowy bohater filmu "Borat". Strój ten przez długi czas królował na przebieranych imprezach i nadal wybierany jest przy różnych tego typu okazjach. Jak widać, udawanie Borata nie jest najlepszym pomysłem w Kazachstanie, skąd bohater pochodził.

Borat

fot. face to face/Reporter/EAST NEWS

Przebieranie się w strój Borata większości z nas wydaje się zabawne, choć już może mniej "szałowe", niż w okresie, kiedy produkcja weszła do kin. Sześciu pomysłowych Czechów postanowiło świętować swój pobyt w "kraju Borata" właśnie przebierając się za niego. Ubrali się w charakterystyczne neonowe monokini, eksponujące pośladki i pozowali do zdjęć przy wielkim napisie "Kocham Astanę".

Niestety, przebieranki nie spodobały się lokalnej policji, która natychmiast interweniowała. Mężczyźni zostali aresztowani za chuligańskie zachowanie, które jest w tym kraju definiowane jako popełnianie czynów nieprzyzwoitych - a za takie, jak widać - uznano paradowanie w stroju Borata. Nie skończyło się na tym. Sprawa trafiła do sądu, a dowcipnisie zostali ukarani grzywną łącznie 300 dolarów, czyli około 1050 złotych. Z pewnością są z takiego wyroku zadowoleni, bo za zarzucane im czyny mogli skończyć z roczną odsiadką.

RadioZET.pl/DailyMail/SA