Kibole będą monitorowani przez GPS

Urządzenie wielkości telefonu, zawierające czytnik linii papilarnych i odbiornik GPS to pomysł na utrzymanie w ryzach kiboli z zakazami stadionowymi. Obecnie chuligani muszą meldować się w dniu meczu na komendzie.

Na pomysł wprowadzenia do monitorowania osób objętych zakazami stadionowymi za pomocą nowych technologii wpadł holenderski związek piłki nożnej. Pierwsze testy zostały już przeprowadzone – brali w nim dział ochotnicy, którym obcięto o kilka miesięcy zakazy – i okazały się być na tyle obiecujące, że zainteresowanie zastosowaniem zgłosił Ajax Amsterdam.

Idea jest prosta – osoba z banem na udział w meczach otrzymuje gadżet z modułem GPS i czytnikiem linii papilarnych. W dniu, w którym gra drużyna, która uznała ją za persona non grata kibol ma obowiązek zameldować się 3 razy za pomocą urządzenia – przed, w trakcie oraz po meczu. Informacji o położeniu wysyłana jest po zweryfikowaniu tożsamości osoby za pomocą odciska palca.

Informacja o położeniu przesyłana jest do centrum monitoringu. W związku z potencjalnym naruszeniem prywatności monitorowanych osób, dyżurujący widza tylko komunikat, czy objęty zakazem znajduje się poza strefą zakazaną. Meldowanie się ma następować po wysłaniu żądania przez centrum monitoringu.

W Argentynie powstały pomysły pójścia o krok dalej i wszczepiania kibicom implantów.