Czas na zmianę pracy? Po czym poznać, że pracujesz w toksycznym środowisku

26.04.2017 08:55

Zmiana pracy nie zawsze oznacza, że jest nam źle w obecnej. Możemy nie widzieć szans na dalszy rozwój, chcieć się przebranżowić lub po prostu dostać znacznie lepszą ofertę. Jednak nie należy udawać, że nie istnieją przypadki, w których chęć natychmiastowego znalezienia nowego stanowiska wynika z tego, że obecne miejsce pracy jest toksyczne i dzieją się tam niewłaściwe rzeczy.

Czas na zmianę pracy? Po czym poznać, że pracujesz w toksycznym środowisku

fot. Pexels

Mobbing

Pierwszy i chyba najbardziej wyraźny znak. Jeśli liderzy i przełożeni bez konsekwencji nagannie traktują swoich pracowników, obrażają ich, upokarzają lub stosują jakąkolwiek inną formę dręczenia psychicznego (i fizycznego!), najwyższy czas uciekać. Pamiętaj jednak, że mobbing to nie tylko szefowie. Takich zachowań możesz doświadczać także ze strony współpracowników na tym samym poziomie i jest to równie niewłaściwe. Jeśli jesteś ofiarą przemocy psychicznej w miejscu pracy, zgłoś to. Może się jednak okazać, że takie zachowania są wpisane niejako w „kulturę” firmy, wtedy jak najszybciej zacznij rozglądać się za nową pracą.

Brak komunikacji

Komunikacja w Twoim miejscu pracy praktycznie nie istnieje. Przełożeni nie przekazują ważnych informacji swoim podwładnym, a wszystkim rządzi plotka. Z różnych źródeł dochodzą do Ciebie sprzeczne komunikaty na dany temat. Decyzje w zasadzie nie są konsultowane z pracownikami, chociaż mają na nich ogromny wpływ, wszystko przekazywane jest dopiero po wdrożeniu. A może przełożeni boją się przekazywania trudnych informacji i zrzucają to na innych? Bez zdrowo funkcjonującej komunikacji efektywna współpraca z innymi w zasadzie nie ma racji bytu, więc jeśli dostrzegasz to w swoim miejscu pracy, to znak, że dzieje się coś niedobrego.

Work-life balance? Zapomnij

Chociaż nikt nie mów o tym głośno, kiedy o godzinie 17 zaczynasz pakować swoje rzeczy, wszyscy patrzą na Ciebie spod byka. Ostatni awans w Twoim dziale przypadł osobie, która spędza w pracy 10 godzin dziennie i tylko dlatego spełnia oczekiwania przełożonego. Dostajesz smsy w weekend, maile wieczorami, a telefony urywają się nawet wtedy, kiedy jesteś na urlopie. Nie, to nie jest normalne. Nie, nie wszędzie się tak pracuje. Nie daj sobie wmówić, że nadgodziny to jedyny sposób na osiągnięcie czegoś w pracy. Praca ponad siły doprowadza do szybkiego wyczerpania i może skończyć się wieloma problemami zdrowotnymi. 

Brak etyki

Firma, w której pracujesz, nie zna słowa „etyka”. Przełożeni zachęcają Cię do robienia rzeczy niekoniecznie zgodnych z prawem, tłumacząc, że to wszystko dla dobra biznesu. Fałszowanie raportów, okłamywanie klientów, przedstawianie nieprawdziwych danych – jeśli to wszystko jest u Was na porządku dziennym, najwyższy czas przemyśleć swoją karierę w tym miejscu. Godzenie się na takie aktywności jest nie tylko nieetyczne, lecz także może sprowadzić na Ciebie poważne kłopoty, jeśli okaże się, że ukrywałeś coś, co mogło postawić Twoją firmę w niekorzystnym świetle. 

A Ty pracowałeś kiedyś w toksycznym środowisku?

jabłoński

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Coach at Career & CV Experts

Piotr Jabłoński - były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji. 

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.