Czy Facebook naprawdę podsłuchuje użytkowników? Zaskakujący wynik eksperymentu

03.11.2017 15:43

Już od dawna pojawiają się pogłoski o tym, że Facebook podsłuchuje swoich użytkowników. Do takich wniosków można dojść, kiedy w serwisie wyświetlają się reklamy produktów, których nigdy wcześniej nie wpisywało się w wyszukiwarkę, a dopiero co zdążyło o nich komuś powiedzieć. Ci, którzy tego doświadczyli, dosłownie mieli wrażenie, że ktoś czyta im w myślach. Albo podsłuchuje ich rozmowy...

Facebook podsłuchuje

fot. screen

Większość z nas doświadczyła sytuacji, kiedy na Facebooku wyświetlają się nam reklamy poszukiwanych przez nas produktów lub usług. Na przykład szukamy właśnie niedrogiego urlopu w Europie i po przejrzeniu kilku oferta w sieci, serwis zaczyna podpowiadać nam reklamy wczasów. W tym nie ma już nic dziwnego - tak przecież działa mechanizm dopasowania treści reklamowych na podstawie odwiedzanych przez nas stron. Cała sprawa wygląda inaczej, kiedy reklama danego produktu pojawia się, choć wcale go jeszcze nie szukaliśmy w sieci. Czyżby ktoś czytał w naszych myślach?

Nie trzeba być zwolennikiem teorii spiskowych, by być rzeczywiście zaciekawionym, jak jest naprawdę. Kilku użytkowników Facebooka przeprowadziło eksperyment, którego rezultaty mogą zaskakiwać. Choć filmik ukazujący jeden z takich eksperymentów na YouTube pojawił się już wiele miesięcy temu, to jednak w ostatnich dniach znów jest udostępniany i komentowany na nowo.

Poniższy materiał pokazuje ludzi, którzy nigdy nie mieli kota i nigdy nie szukali w sieci niczego, co z kotem jest związane. Nie rozmawiali wcześniej także o kocim jedzeniu, dlatego w ramach eksperymentu postanowili przez cały dzień rozmawiać o karmie dla kotów. Jak wskazują, po dwóch dniach na Facebooku pojawiać się zaczęły treści sponsorowane z... karmą.

"Moja żona i ja wybraliśmy losowy temat, o którym NIGDY nie rozmawialiśmy ani nie szukaliśmy go w internecie. Zaczęliśmy rozmawiać o tym, a iPhone leżał gdzieś włączony. Dwa dni później reklamy na Facebooku całkowicie się zmieniły i prezentowały karmę" - informują autorzy nagrania.

Pod filmem pojawia się mnóstwo komentarzy, w których internauci zarzucają autorom, że filmik zrobiony jest nieprofesjonalnie i wszystko mogło w nim być oszustwem. Skąd np. można wiedzieć, że faktycznie nie szukali żadnych treści na tym iPhonie? Jednak twórca materiału zaledwie kilka dni temu w opisie dodał aktualizację:

"Zauważyliśmy, że temat wypłynął na Reddit i ludzie o tym mówią. Zrobiłem ten film ponad rok temu, więc zamiast odpowiadać na wszystkie komentarze poniżej, odpiszę tutaj. Nie jest to coś, co stworzyłem, aby zwrócić na siebie uwagę. Zrobiłem to tylko dla swoich znajomych po tym, jak poruszyliśmy ten temat. Dlatego nie wnikałem w to zbyt głęboko i nie nagrałem super "naukowego filmu", ale tak rzeczywiście było, że przez kilka dni pojawiały się reklamy karmy dla kotów. To nie był zbieg okoliczności, bo rozmawialiśmy o tym kilka razy używając innych słów. To dość zabawne jak dziwne i jak bardzo konkretne wyniki można uzyskać" - pisze autor filmiku. I dodaje:

"Sprawdź to sam - nie musisz mi wierzyć. Daj temu kilka dni, upewnij się, że masz w pobliżu włączony telefon, mów o czymś w prostych słowach kluczowych i wybierz temat, którego nigdy nie wyszukiwałeś i o którym nigdy nie rozmawiałeś".

RadioZET.pl/SA