Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dzięki tej aplikacji zaoszczędzisz na jedzeniu

09.11.2017 15:52

Choć nikt nie lubi marnować jedzenia, to jednak tempo dzisiejszego życia niekiedy sprawia, że zwyczajnie albo nie mamy czasu na przygotowywanie i spożywanie posiłków w domu. Z tego powodu część produktów, które zalegają w lodówkach, po prostu jest marnowana. Z problemem marnowania żywności borykają się zarówno konsumenci, jak i sklepy. Aplikacja Save To Date pozwoli ograniczyć ten problem i przyczyni się do oszczędzenia pieniędzy.

Save To Date

fot. Pixabay

Aplikacja Save To Date, stworzona przez polskiego przedsiębiorcę Jana Bazyla, przynieść może korzyści zarówno klientom sklepów, jak i sklepom. pozwala ona dodać do systemu produkty ze zbliżającym się terminem przydatności do spożycia. W ten sposób sklep informuje potencjalnego klienta o tym, jakie towary ma na sprzedaż w atrakcyjniejszych cenach. Taki sposób prezentacji produktów jest też atrakcyjniejszy, niż mało estetyczna "wystawka", i umożliwia dotarcie do większej liczby osób, które mogą być nimi zainteresowane - a to jeszcze szczególnie istotne w przypadku mniejszych sklepów i sklepików osiedlowych.

"Celujemy w sklepy średnie i małe, osiedlowe. Dziś wygląda to tak, że produkty, którym kończy się data przydatności, są oznaczone w sposób mało atrakcyjny, np. karteczką z odręcznym napisem "Promocja", a w tych mniejszych, osiedlowych sklepach, przy kasach są tacki z takimi produktami. Nie jest to ani estetyczne, ani efektywne, co więcej o takiej promocji wiedzą tylko ci klienci, którzy są już w tym sklepie - wyjaśnia pomysłodawca aplikacji Jan Bazyl.

To pierwsze z założonych celów aplikacji Save To Date. Kolejnym jest przekonanie klienta to wykorzystywania produktów, które są bliskie końca terminu przydatności, czy takie, które nie wyglądają już tak dobrze, choć nadal mają wartości odżywcze i nadają się, by przygotować z nich coś dobrego.

"Będziemy przekonywać, że z dyni, która nie wygląda może najpiękniej, też można ugotować coś pysznego, a pestek naprawdę nie warto wyrzucać, bo można je świetnie wykorzystać, np. w deserach" - informuje Jan Bazyl.

RadioZET.pl/BusinessInsider/SA