Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jak mówić o swoich porażkach na rozmowie o pracę?

25.05.2017 08:30

Pytanie o popełnione błędy czy największe zawodowe porażki to już standard w trakcie rozmów rekrutacyjnych. Dla niektórych kandydatów wciąż może być nieco niekomfortowe. W końcu przez lata wbijano nam do głowy, że podczas ubiegania się o pracę należy pokazywać się w samych superlatywach i ukrywać przywary, a przecież pytanie o porażki prowokuje do czegoś całkowicie przeciwnego. Jak więc ugryźć ten temat tak, żeby zdobyć jak najwięcej punktów w oczach rekrutera, a przy tym zachować autentyczność?

Jak mówić o swoich porażkach na rozmowie o pracę?

fot. Pexels

Nie jesteś idealny!

Najgorszą możliwą taktyką jest odmowa odpowiedzi na to pytanie. Naprawdę nikt Ci nie uwierzy, kiedy stwierdzisz, że w swojej karierze zawodowej nie doświadczyłeś ani jednej porażki. Nie lepsze będzie udawanie zapominalskiego i zarzekanie się, że nie potrafisz w tej chwili przypomnieć sobie ani jednego złego doświadczenia. Skrajna niechęć do odpowiedzi może sugerować drugiej stronie, że rozmawia z bardzo zakochaną w sobie osobą, która nie rozpoznaje trudnych sytuacji i własnych wpadek lub... ma za uszami coś naprawdę dużego, do czego nie chce się przyznać. 

Dobrze to przemyśl

Skoro już wiesz, że na 90% to pytanie zostanie Ci zadane, przygotuj wcześniej warianty odpowiedzi. Nie zmyślaj. Zastanów się nad tymi porażkami, które pozwoliły Ci się czegoś nauczyć. Rozpisz, co było ich przyczyną – niedokładność, zła organizacja czasu, niezrozumienie przełożonego, a może coś jeszcze innego? Pomyśl, dlaczego określasz to jako porażkę. Niech rekruter wie, że zdajesz sobie sprawę, co było błędem. Na końcu najważniejsze. Opowiedz o środkach zaradczych, które podjąłeś i w jaki sposób porażka pomogła Ci być lepszym profesjonalistom. To, co chce usłyszeć pracodawca to to, że rozumiesz swoje błędy i uczysz się na nich.

Nie zrzucaj winy na innych

Niektórzy, chociaż nie unikają odpowiedzi na trudne pytanie o porażki, mają tendencję do równoczesnego usprawiedliwiania ich tak, aby możliwie jak najbardziej umniejszyć swoją rolę w sytuacji. Zrzucają winę na inną osobę, system (ach, ta parszywa technologia!) czy niewłaściwą politykę firmy (to wszystko wina biurokracji!). W konsekwencji cała historia zostaje przedstawiona tak, że to kandydat wygląda na ofiarę, a nie sprawcę całego zdarzenia. To nie jest dobra taktyka. Oczywiście możesz wspomnieć o innych niedogodnościach, ale przypisywanie winy wszystkim poza sobą, wskazuje na niedojrzałość. 

Pamiętaj o tym, że odpowiedź powinna przedstawiać historię, która udowodni Twoją wytrwałość, determinację, umiejętność rozwiązywania problemów i skomplikowanych sytuacji. Pracodawca musi zdobyć pewność, że jesteś osobą, której można zaufać nawet wtedy, kiedy nie wszystko układa się tak, jak powinno. Nie bądź też przesadnie szczegółowy. Powrót do nieprzyjemnych wydarzeń z przeszłości może wywołać duże emocje, ale pamiętaj, że wciąż jesteś na spotkaniu rekrutacyjnym, a nie w gabinecie psychoanalityka. 

Piotr Jabłoński

CEO & Founder & Career Coach at Career & CV Experts

Piotr Jabłoński - były rekruter, zdobywał doświadczenie w firmach doradztwa personalnego i w wewnętrznych działach HR. Przeprowadził ponad 200 procesów rekrutacyjnych na różne szczeble stanowisk dla polskich i międzynarodowych organizacji. 

Szum informacyjny, brak wiedzy kandydatów na temat mechanizmów rządzących rynkiem pracy w epoce mediów społecznościowych oraz kłopoty w komunikacji na linii: kandydat - rekruter - pracodawca, zainspirowały go do przejścia na „trzecią stronę mocy” i założenia firmy doradczej Career & CV Experts (http://cvexpert.pl/). Gdzie wraz zespołem Konsultantów od ponad 5 lat, skutecznie wspiera swoich Klientów w podejmowaniu strategicznych decyzji, związanych z rozwojem ich karier oraz efektywnym poruszaniu się po rynku pracy.

Wierzy, że gdyby przynajmniej połowa kandydatów, którzy nie otrzymali obiecanej informacji zwrotnej od rekruterów, zamiast obrażać się na nich, nagłośniłaby sprawę w mediach społecznościowych, to zjawisko szybko przestałoby istnieć.