Jeśli nie selfie, to co? Kim Kardashian ogłasza koniec ery selfie

19.10.2017 11:01

Złe wieści dla fanów selfie: to już koniec mody na autoportrety "z ręki". Ogłosiła to sama "królowa" selfiaków - Kim Kardashian. Co teraz?

Kim Kardashian

fot. Instagram

Choć moda na selfie zapoczątkowana została już w początkach tego wieku, to jej popularyzację zawdzięczamy Facebookowi i Instagramowi. Każdego dnia w tych serwisach społecznosciowych pojawiały się miliony zdjęć, które użytkownicy robili sobie sami w windzie, łazience, kuchni, a nawet na cmentarzu... Zalała nas fala "słit foci", dziubków, wyjętych języków czy wypiętych tyłków.

Wiele osób zbiło na tym w sieci potężny kapitał. Jedną z tych, która jest dziś niekwestionowaną królową selfie, jest celebrytka Kim Kardashian. Oprócz tego, że słynie z tego, że jest sławna, to swoją rozpoznawalność zbudowała na (oczywiście pomijając sekstaśmę) tysiącach selfie. Wydała nawet specjalny album ze swoimi najlepszymi selfiakami. Kto zatem inny niż ona mógłby ogłosić koniec ery selfie?

Otóż w jednej ze swoich ostatnich wypowiedzi do fanów, podczas internetowego czatu "Co wolałabyś bardziej", promującego show "Z Kamerą u Kardashianów", KK została zapytana o to, z czego bardziej wolałaby zrezygnować: ze Snapchata, czy możliwości publikowania selfie. Odpowiedziała, że oczywiście porzuciłaby publikowanie swoich fotek, bo ten trend był modny kilka lat temu. Faktycznie, na jej Instagramie selfie pojawiają się już sporadycznie.

Co teraz zrobią fani zdjęć "z ręki"? Pewnie będą zawiedzeni i znajdą nowy trend. Przypomnijmy, że od pewnego czasu popularne są tzw. zdjęcia "plandid", czyli trochę selfie, ale już z naciskiem na naturalność. Kto się skusi?

RadioZET.pl/Metro/SA