Ojciec chce, by córka zmieniła płeć, bo nie ma komu przekazać tytułu i majątku

04.12.2017 12:39

Brytyjski arystokrata znalazł ciekawy sposób na to, by "przechytrzyć" prawo dziedziczenia. Zgodnie z przepisami, swój tytuł może przekazać tylko synowi - a ma same córki. W tej sytuacji chce, by najstarsza z nich zmieniła płeć.

Ojciec chce, by córka zmieniła płeć, bo nie ma komu przekazać tytułu i majątku

fot. Instagram/screen

68-letni Roderick Francis Arthur Balfour chce, by szlachecki tytuł przejęło po nim jedno z jego dzieci. Problem w tym, że zgodnie z brytyjskim prawem, jeśli w rodzinie nie ma męskiego potomka, to tytuł przechodzi na młodszego brata ojca. Piąty hrabia Balfour otwarcie się temu sprzeciwia. Nie chce, by zamiast jego córki lady Willi Franks spadkobiercą tytułu stał się Hon Charles George Yule Balfour. Uważa, że znalazł dobry sposób na ominięcie przepisów. Zamierza wykorzystać lukę, jaką daje mu ustawa z 2004 roku, regulująca sytuację prawną osób transseksualnych. Hrabia wierzy, że jeśli najstarsza córka ogłosi, ze jest mężczyzną, będzie miała prawo do odziedziczenia tytułu.

Brytyjski szlachcic już od dawna głosi pogląd, że prawo dziedziczenia w obecnym kształcie jest krzywdzące. Jego zdaniem to przestarzałe przepisy, które sankcjonują nierówność płci. Dziś, kiedy wiele mówi się o płci kulturowej, dawno ustanowione przepisy powinny być zmienione. Hrabia wyraża też swoja frustrację, że parlament tak szybko zajął się kwestią królewskiej sukcesji, a nadal tylko część tytułów szlacheckich może przechodzić na potomka bez względu na to czy są kobietami, czy mężczyznami.

"Uważam, że to interesujące zagadnienie dla prawników. Z pewnością nadszedł czas, byśmy mogli wybrać swoich następców bez względu na to jaka jest, jaka była czy jaka będzie ich płeć" - powiedział Roderick Francis Arthur Balfour.

RadioZET.pl/express.co.uk/SA