To CV stworzone przy użyciu autouzupełniania Google jest hitem sieci

05.07.2017 13:34

Pewien internauta postanowił odświeżyć swoje CV. Aby zbyt się nad tym nie głowić, skorzystał z podpowiedzi wujka Google. To, co wyszło z tej "współpracy", stało się hitem sieci. Odpowiedzi są równie śmieszne, co niedorzeczne.

CV wzór szablon

fot. screen

Każdy, kto stara się o wymarzoną pracę, wie, że dobre CV może otworzyć wiele dróg. Liczy się nie tylko wiedza, kompetencja i doświadczenie zawodowe, ale i kreatywność. Z takiego założenia być może wyszedł Aaron Gillies, znany na Twitterze jako TechnicallyRon. Pewnego dnia postanowił zmienić co nieco w swoim curriculum vitae i stwierdził, że zamiast się głowić i wymyślać coś oryginalnego po prostu skorzysta z autouzupełniania Google. Rezultat, który opublikował na Twitterze, błyskawicznie rozszedł się po sieci. Jak wiadomo, mechanizm podpowiedzi w wyszukiwarce jest skonstruowany tak, by sugerować najczęstsze odpowiedzi czy frazy, które w Google wpisują internauci. W ten sposób kompilują się tytuły filmów, gry, pytania i problemy dnia codziennego - dosłownie wszystko, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić (a nawet to, czego sobie nie wyobrażamy).

Informacje zawarte w nowym CV Aarona są równie idiotyczne, co niedorzeczne - ale przez to niezwykle zabawne. Tysiące udostępnień i polubień mówią same za siebie. Gillies jest przekonany, że szybko znajdzie pracę.

A co znalazło się w tym oryginalnym CV?

Są oczywiście informacje podstawowe: nazywam się Khan; mieszkam sam; mój telefon nie włącza się; mój e-mail rozsyła spam do moich kontaktów. Ponadto, w życiorysie Aarona są informacje osobiste, takie jak miejsce urodzenia: urodziłem się, by cię kochać (zaciągnięte najpewniej ze znanej piosenki Queen); czy też płeć: "identyfikuję się z wilkiem". Oprócz tego Gillies informuje o swoich kompetencjach i zdolnościach: "jestem dobry w niczym, ale mogę cię nosić"; "wierzę, że dzieci są naszą przyszłością". Nie zabrakło informacji o doświadczeniu: "kiedyś widziałem słonia, ale to ja jestem wybranym", a także o kwalifikacjach: "jestem wyszkolony w walce goryli i mogę to udowodnić matematycznie". Na koniec - jak w każdym dobrym CV, wypadałoby napisać, dlaczego warto nas zatrudnić: "Proszę o zatrudnienie, potrzebuję pieniędzy, by móc kupić apki na mojego iPhone'a".

33

Wygląda przekonująco!

Ciekawe, co podpowiadałoby Google w wersji polskiej. Oto kilka wyników: Nazywam się cukinia, mieszkam w Beskidach, mój telefon nie chce się włączyć, mój e-mail na NK, data urodzenia Hitlera... Resztę sprawdźcie sami.

RadioZET.pl/SA