To zdjecie wygrało w światowym konkursie, ale kryje się za nim dramatyczna historia

21.09.2017 21:35

Justin Hofman od dawna zajmuje się fotografowaniem przyrody. W 2017 roku za jedno ze swoich zdjęć dostał ważną ogólnoświatową nagrodę. Choć zdjęcie to z pozoru wygląda uroczo a nawet wesoło, to jednak kryje się za nim tragiczna historia.

konik morski

fot. Instagram

Na zdjęciu Justina Hofmana widać wodną przestrzeń i... coś jeszcze. W pięknych, błękitnych głębiach Oceanu Indyjskiego Hofman dostrzegł konika morskiego, który ciągnął za sobą patyczek kosmetyczny. Obraz ten na pierwszy rzut oka wygląda ręcz uroczo, jednak prawda, którą pokazuje, jest przerażająca. Mówi tak wiele o tym, co spotyka gatunki, żyjące w miejscach zanieczyszczonych przez człowieka.

Tam, w głębi wód, gdzie - zdawałoby się - nie dotarło zbyt wielu ludzi, pływają sobie śmieci, które człowiek produkuje. Smutny wniosek jest taki, że na naszel planecie nie ma już miejsc, których człowiek by nie zanieczyścił...

Fotka została wykonana w okolicach indonezyjskiej wyspy Sumbawa.

- Chciałbym, żeby to zdjęcie nigdy nie powstało, ale jednocześnie chcę, by wszyscy je zobaczyli. To, co miało być fotografowaniem ślicznego małego konika morskiego, zmieniło się w frustrację i smutek, gdy nadciągający przypływ przyniósł niezliczone kawałki śmieci i ścieków. Ten konik morski dryfuje wraz z tymi wszystkimi śmieciami każdego dnia. To zdjęcie stało się alegorią obecnego i przyszłego stanu naszych oceanów. Jaką przyszłość tworzymy? Jak nasze działania mogą kształtować naszą planetę? - pisze autor zdjęcia.

RadioZET/konbini.com/SA