Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Zrobiła sobie tatuaż z henny i wylądowała w szpitalu

21.08.2017 11:34

Lato to czas, kiedy wiele osób decyduje się na modny tatuaż z henny. Jeśli podobają Ci się takie ozdoby, lub znasz kogoś, kto taką ma, koniecznie przeczytaj to ostrzeżenie. Wykonanie takiego tatuażu niesie za sobą pewne ryzyko, o którym nie wszyscy wiedzą. Dowodzą temu zdjęcia, która krążą w sieci.

henna tatuaż poprzenie

fot. Instagram

Latem, czy też będąc na urlopie w zagranicznym kurorcie, wiele osób chętnie decyduje się na wykonanie tatuażu z henny. Tę wyjątkową i piękną ozdobę można wykonać w większości nadmorskich miejscowości. Ale nie tylko. Zrobienie sobie takiego obrazka jest stosunkowo szybkie i dosyć tanie, a efekt utrzymuje się nawet kilka tygodni. Nic dziwnego, że istnieje tak duże zainteresowanie zdobieniem ciała.

Niestety, nie zawsze wykonanie rysunku z henny okazuje się bezpieczne. W sieci znaleźć można wiele artykułów, które przestrzegają przed wykonywaniem henny na ciele w niesprawdzonych miejscach, gdzie "tatuator" stosować może barwniki zawierające zbyt duże ilości związków chemicznych o silnym działaniu uczulającym. Właśnie takim jest parafenylenodiamina, określana mianem "sztucznej henny". Związek ten może zadziałać jak alergen i wywołać opóźnione reakcje skórne, takie jak zaczerwienienia, obrzęk, swędzenie, pęcherze, a nawet silne poparzenia. W skrajnych przypadkach wywołuje duszności, a niekiedy wywołuje wstrząs anafilaktyczny, który może być fatalny w skutkach.

O tym, jak źle organizm może zareagować na hennę, przekonała się 7-letnia Brytyjka, która wraz z rodzicami udała się w podróż do Egiptu. Madison Gulliver chciała mieć tatuaż z henny, więc rodzice zabrali ją do punktu oferującego takie usługi na terenie hotelu, w którym przebywali. Kiedy po urlopie rodzina wróciła do Wielkiej Brytanii, dziewczynka zaczęła odczuwać pieczenie. Skóra pod henną zaczęła puchnąć i szybko pojawiły się pęcherze. 7-latkę zabrano do szpitala, by usunąć powstałe rany. Stwierdzono, że z powodu henny Madison doznała silnych poparzeń, których leczenie będzie długotrwałe i pozostanie po nich trwały ślad.

W tej chwili dziewczynka już czuje się lepiej, jednak nadal jest bardzo przestraszona. Salon, który wykonał hennę zawiesił swoją działalność.

RadioZET.pl/Metro/SA