Polski serwis z pirackimi filmami oskarża użytkowników o piractwo

Jeden z najpopularniejszych w Polsce serwisów z nielegalnymi filmami zamyka się. Winni mają być użytkownicy, którzy mimo działań właścicieli nie przestawali wgrywać pirackich treści.

Mimo dostępu do działających w zgodzie z prawem serwisów VOD, oferujących za opłatą możliwość całkowicie legalnego oglądania filmów, polscy internauci oblegają pirackie serwisy z filmami - i są nawet bardziej skłonni do płacenia za możliwość korzystania z ich usług.

Wynika to przede wszystkim z różnic w ofercie - o ile piraci błyskawicznie udostępniają kinowe nowości, to w przypadku legalnie działających usług Video-on-Demand głośne hity trafiają do oferty po długim czasie (o ile w ogóle).

Z piratami filmowymi starają się walczyć wytwórnie - obowiązujące prawo DMCA daje platformom udostępniającym treści (na przykład serwisowi YouTube) ochronę przed odpowiedzialnością prawną, jeśli niezwłocznie po powiadomieniu o łamaniu prawa usuną dostęp do nielegalnych plików.

Tę metodę obrony wybrał serwis kinoman.tv, winą za nielegalnie udostępniane obrazy starając się obarczyć swoich użytkowników (pisownia oświadczenia oryginalna):

"

Pomimo zapisu w regulaminie, cześć użytkowników wstawia treści chronione prawem autorskim, po zgłoszeniu takiego materiału kasowaliśmy go w pierwszej kolejności a takim użytkownikom po upomnieniu blokowaliśmy możliwość dostępu do serwisu.

Niestety skala zjawiska się nie zmniejsza i jesteśmy zmuszeni do zawieszenia działalności strony kinoman.tv "

Użytkownicy tego serwisu mogli wykupić usługę nielimitowanego dostępu do filmów w serwisie - witryna sprawiała wrażenie profesjonalnego katalogu z filmami.

W Polsce oglądanie i pobieranie treści chronionych prawem autorskim nie jest nielegalne - karalne jest udostępnianie takich plików.

Oglądasz filmy na pirackich serwisach?

RadioZET.pl/kinoman.tv/MT