Pozostawił auto z włączonym silnikiem. Dostał mandat

Nick Taylor – 24-latek z Michigan – był oburzony mandatem, jaki dostał. Swoją frustrację wyraził na portalu społecznościowym.

Mężczyzna postąpił dokładnie tak samo, jak wiele innych osób znajdujących się w podobnych okolicznościach. Przy minusowej temperaturze odpalił silnik w swoim samochodzie, po czym poszedł do domu, czekając aż się rozgrzeje. Następnie wrócił do pojazdu, pod wycieraczką którego znalazł mandat na kwotę 128 dolarów (ponad 500 zł) za postawienie kluczyków w aucie z odpalonym silnikiem, podczas gdy nikogo nie było w pobliżu. Swoją historią podzielił się na Facebooku:

Rozdrażniony 24-latek udał się na posterunek policji Roseville Police Departament z zamiarem wyjaśnienia sprawy. Szybko okazało się, że nałożony na niego mandat nie był ani dziełem przypadku, ani tym bardziej formą złośliwego żartu. Funkcjonariusze uświadomili Nicka Taylora o obowiązującym lokalnym prawie, które zabrania pozostawiania pojazdu z włączonym silnikiem bez odpowiedniego dozoru ze względu na podwyższone ryzyko jego kradzieży. Potwierdził to James Berlin, policjant z RPD:

"

Zachęcam wszystkich naszych funkcjonariuszy do karania za to przewinienie. Jedyne co potencjalny złodziej musi zrobić, to wskoczyć do auta i dojechać, co często prowadzi do pościgu przy wysokiej prędkości, w czasie trwania której przypadkowi uczestnicy ruchu drogowego są narażeni na spore niebezpieczeństwo. To tym bardziej karygodne po uwzględnieniu tego, jak łatwo można takim sytuacjom zapobiec. Chodzi tutaj o zdrowy rozsądek, a nie tylko postępowanie zgodnie z prawem. Wystarczy mieć trochę wyobraźni, by nie postępować w tak pochopny sposób. "

Czy Waszym zdaniem policjanci postąpili słusznie?

RadioZET/MS

Więcej: