Na autostradzie we Włoszech runął wiadukt

Dwie osoby zginęły podczas podróży samochodem na włoskiej autostradzie A14 między Ankoną a Loreto, po tym, jak na ich pojazd zawalił się wiadukt.

Ofiarami tego nieszczęśliwego zdarzenia są 60-letni mężczyzna oraz jego 54-letnia żona, mieszkańcy regionu Marche, którzy przejeżdżali białym Nissanem Qashqaiem pod wiaduktem. W dodatku ranni zostali dwaj pracownicy z Rumunii. Przyczyną katastrofy było zawalenie się konstrukcji tymczasowo podtrzymującej wiadukt.

Na miejsce incydentu przybyły odpowiednie służby, w tym policja oraz pogotowie. Nie ma wątpliwości co do tego, że śmiertelne ofiary tego zdarzenia miały przeogromnego pecha – znalazły się po prostu w złym miejscu i o złej porze. To tym większe nieszczęście zważywszy na fakt, że podróż drogami szybkiego ruchu należy do bardzo bezpiecznych.

Do bardzo podobnego zdarzenia doszło parę miesięcy wcześniej, również na terenie Włoch, gdzie zawalił się wiadukt. Niebezpieczną sytuację zarejestrowała kamera. Zginęła wtedy jedna osoba, a 5 zostało rannych:

Co sądzicie o tym zdarzeniu?

RadioZET/metro.co.uk/MS

Więcej: