Deportacja ukraińskiej uczennicy - RPD interweniuje

13-letnia Daryna Sherstiuk z Ukrainy jest uczennicą warszawskiego gimnazjum społecznego nr 20. Urzędnicy odmówili nadania jej i jej mamie statusu uchodźcy. Rodzina pochodzi z Siewierodoniecka w obwodzie Ługańskim gdzie w 2014 roku rozpoczęły się walki zbrojne. Sprawą zainteresował się Rzecznik praw dziecka, który decyzję kwestionuje. 

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak spotkał się we wtorek z dziewczyną i z jej mamą. Po przeanalizowaniu sytuacji RPD wniósł do Szefa Urzędu o uchylenie decyzji zobowiązującej dziewczynkę i jej matkę do powrotu. Zaapelował też o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Rzecznik planuje zaskarżyć decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W przypadku Daryny i jej mamy straż graniczna (która wydaje zgodę na pobyt ze względów humanitarnych bądź pobyt tolerowany) podjęła decyzję, że nie ma przesłanek do przyznania szczególnego statusu rodzinie. Zgoda na oba rodzaje pobytów jest wydawana, wówczas gdy powrót do kraju pochodzenia zagraża bezpieczeństwu czy narusza prawo do życia rodzinnego. Decyzję straży potwierdził 2 grudnia Urząd do spraw Cudzoziemców. W mocy postanowień Darynya z mamą musiałyby opuścić Polskę do 2 stycznia, mimo że (jak mwi Stołęcznej Gazecie wyborczej mama Daryny – Nadija Sherstiuk) 60km od ich rodzinnego miasta wciąż rozlegają się strzały.

Deportacja sprzeczna z dobrem dziecka

Marek Michalak twierdzi, że przepisy Konwencji praw dziecka zobowiązują w takich przypadkach do wysłuchania racji dziecka. W tej sytuacji nic podobnego nie miało miejsca. Nie zasięgnięto też opinii biegłego psychologa w sprawie tego, jak deportacja mogłaby wpłynąć na psychikę młodej dziewczyny.

Gorące protesty szkolnych kolegów Darwiny, którzy chcą ją uchronić przed deportacją, a także wywiad przeprowadzony przez RPD, wskazują na to, że dziewczynka w pełni zaaklimatyzowała się w Warszawie. Pozytywną opinię na ten temat wydała także szkoła i psycholog. Powrót do ojczyzny, w której trwają regularne walki zbrojne nie wydaje się być najlepszym pomysłem na wspieranie rozwoju dziecka i zapewnienie bezpieczeństwa rodzinie.

Sprawa deportacji Darwiny Sherstiuk zelektryzowała Internet. Ruszyły petycje i akcje protestacyjne. Całe gimnazjum nr 20 w Warszawie murem stoi za szkolną koleżanką. Upór RPD może się udać. Kilka miesięcy temu dzięki interwencji rzecznika anulowano decyzję o deportacji dziewięciorga ukraińskich dzieci wraz z rodzicami, którzy od lat mieszkają w Legnicy.

Każdy z nas może podpisać internetową petycję przygotowaną przez uczniów warszawskiego gimnazjum. "Nasza koleżanka chciałaby się nadal uczyć w naszej szkole, ma tu grono bliskich przyjaciół i życzliwych nauczycieli. W nauce jest bardzo zdeterminowana. Nie rozumiemy, dlaczego Polska chce jej to wszystko odebrać". – czytamy we wniosku.

Polscy urzędnicy nie szastają pozwoleniami o azyl i prawo pobytu. W zeszłym roku o ochronę międzynarodową starało się w Polsce ponad 2,3 tys. obywateli Ukrainy. Status uchodźcy otrzymały tylko dwie osoby, a ochronę uzupełniającą - 24. W tym roku jest trochę lepiej. Jak dotąd (stan do 1 grudnia) udzielono ochrony (status uchodźcy, ochrona uzupełniająca i pobyt tolerowany) 53 Ukraińcom. 

RadioZET.pl/OŚWIATA ABC/KM

Więcej: