Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do banera | Przejdź do internetowych kanałów radiowych | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do wyboru kontrastu | Przejdź do mapy strony |

%s1 / %s2
- +

Tu jesteś: Radio ZET > Wiadomości > Świat >

Sobota, 13 Marca 2010, 21:12

Drukuj

  • a
  • a
  • a

Fałszywy alarm o inwazji Rosji na Gruzję spowodował wybuch paniki

fot. AFP

Jeden z gruzińskich kanałów telewizyjnych wyemitował reportaż, w którym informował o ataku Rosji na stolicę Gruzji. O tym, że to tylko fikcja poinformowano jednak za późno.

Rosyjskie czołgi atakujące stolicę kraju – Tbilisi, wrogie samoloty bombardujące lotniska i porty morskie – taką informację usłyszeli mieszkańcy Gruzji. Serwis informacyjny komercyjnej telewizji Imedi pokazał migawki z inwazji Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 roku.

Po wyemitowaniu reportażu, kanał telewizyjny ogłosił, że to, co pokazał może dopiero nastąpić w przyszłości, a nie, że dzieje się naprawdę.

Lokalne media donoszą jednak, że materiał wzbudził u obywateli niepokój i spowodował rekordową liczbę telefonów do służb ratowniczych. Powodem telefonów był nagły wzrost ataków serca i omdleń na wieść, że Rosjanie atakują.

Setki mieszkańców Gori – miejscowości, która najbardziej ucierpiała podczas najazdu Rosji na Gruzję dwa lata temu, masowo uciekali z domów i w pośpiechu wykupywali ze sklepów żywność i inne artykuły pierwszej potrzeby.

Sieci komórkowe były przeciążone w wyniku rozprzestrzeniania się wiadomości o rzekomej inwazji.

Rzecznik prezydenta Gruzji - Manan Manjgaladze - oświadczył, że informacja o fikcyjności zdarzeń powinna być wyraźnie zaznaczona w reportażu, a ten nie był nawet przygotowany według dziennikarskich standardów.

Komentarze

tak zgadzam sie rosja to krol polnocy ale przeciez rosja to najsilniejszy kraj swiata

Co prawda, był to fałszywy alarm. Wiele jednak wskazuje, że inwazja Rosji na Gruzję jest tylko kwestią czasu. Biblia zapowiada: "W czasie wyznaczonym [król północy = Rosja] powróci z powrotem [odzyska utracone, w wyniku rozpadu ZSRR wpływy] i wkroczy na południe [wiele wskazuje na Gruzję], ale nie będzie jak wcześniej [zwycięstwa, jak w 1921] i jak później [w 2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Zachód], i będzie poniżony i zawróci" (Daniela 11:29,30a). Na razie jednak Gruzinom, ani światu nic nie grozi. Zanim dojdzie do tej inwazji, Rosja musi powrócić z powrotem. Ten proces dopiero się rozpoczął. Do pełnego powrotu Rosji niezbędny jest wcześniejszy rozpad UE i NATO. Dopiero wówczas dawni sojusznicy Rosji (tacy jak np. Litwa, Łotwa, Estonia) powrócą pod skrzydła Moskwy. Do tego czasu możemy spać spokojnie.

Nowy komentarz

Opisz swoją wakacyjną miłość i wyjedź na wycieczkę zagraniczną!

Co sądzisz o propozycji podniesienia podatku VAT o 1%?