Drukuj

  • a
  • a
  • a

Adam Bielan

Gość Radia ZET: Adam Bielan

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Adam Bielan rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości, eurodeputowany, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Adam Bielan: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Czy wrócił pan do łask, gdzieś piszą, że wrócił pan do łask, że był pan na wygnaniu, wygnaniu u prezesa?

Adam Bielan: Tak? Nie wiem nic o tym, żebym był na wygnaniu, jestem w Parlamencie Europejskim, gdzie Parlamentu Europejskiego nie należy traktować jako wygnania.

Monika Olejnik: A Michał Kamiński wróci do łask, po tym, jak jest czarnym bohaterem w Parlamencie Europejskim, w ogóle w Europie no i nawet Hillary Clinton się nim zainteresowała.

Adam Bielan: Nie jest czarnym bohaterem, wręcz przeciwnie, jest jednym z najbardziej wpływowych Polaków w Parlamencie Europejskim, oczywiście oprócz pana profesora Buzka, bo jest szefem grupy frakcji, jako jedyny Polak, jako jedyny w ogóle Polak z Europy środkowowschodniej.

Monika Olejnik: No, ale grupa się chce go, są naciski żeby grupa się go pozbyła i żeby pozbyła się w ogóle PiS.

Adam Bielan: Nie, nie, wręcz przeciwnie, jesteśmy bardzo skuteczni, w ostatnim czasie wygraliśmy niezwykle ważne głosowanie w sprawie wolności słowa we Włoszech, jako centroprawica w Parlamencie Europejskim od dawna nie byliśmy tak silni.

Monika Olejnik: Czyli to wszystko, co się dzieje wokół Michała Kamińskiego w sprawie Jedwabnego, w sprawie Pinocheta to jest polski sen, tak, nic takiego się nie dzieje.

Adam Bielan: Michał stał się takim chłopcem do bicia w kampanii wewnątrz Wielkiej Brytanii, tam przypomnę rządząca Partia Pracy ma już ponad 15 proc. straty do konserwatystów i ma niewiele punktów, za które może atakować konserwatystów, jak rozumiem....

Monika Olejnik: Michał stał się tym punktem...

Adam Bielan: ... stratedzy Partii Pracy uznali, że Michał może być takim dobrym chłopcem do bicia.

Monika Olejnik: I jest bity za Jedwabne i za Pinocheta, za wizytę swoją u Pinocheta.

Adam Bielan: No tak, ale nie odnosi to, nie przynosi to żadnych efektów Partii Pracy w Wielkiej Brytanii, a przypomnę, że Partia Pracy zasiada z byłymi komunistami w Parlamencie Europejskim, więc myślę, że sama powinna uderzyć się w piersi zamiast atakować konserwatystów.

Monika Olejnik: Czy Polska powinna wysłać więcej żołnierzy do Afganistanu?

Adam Bielan: O tym powinni decydować wojskowi, mnie zaniepokoiła wypowiedź szefa kancelarii prezydenta pana Władysława Stasiaka, który dzisiaj rano stwierdził, że prezydent nie jest w tej sprawie konsultowany. Jako zwierzchnik sił zbrojnych powinien o takich kwestiach dowiadywać się na jakiś tajnych rozmowach z premierem, bądź z ministrem obrony narodowej, a nie z mediów.

Monika Olejnik: A jak przeczytałam dzisiaj wypowiedź Witolda Waszczykowskiego, że Joe Biden nie rozmawiał w ogóle ani z prezydentem, ani z premierem na temat wysłania większej liczby wojsko do Afganistanu.

Adam Bielan: Więc tym bardziej to jest dosyć dziwne, chociaż być może te ustalenia są na poziomie kontaktów wojskowych między naszymi krajami.

Monika Olejnik: Dobrze, a czy Prawo i Sprawiedliwość uważa, że powinniśmy wysłać więcej żołnierzy?

Adam Bielan: Powtarzam, to jest decyzja wojskowych, jeżeli fachowcy stwierdzą, że tak powinno być, z całą pewnością my nie będziemy protestować, nie jesteśmy partią, która – byliśmy partią, która popełniała wypełnianie naszych zobowiązań sojuszniczych, przypomnę, że w Afganistanie, w przeciwieństwie choćby do Iraku mamy do czynienia z misją Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dla Polski jest bardzo ważne żeby ten sojusz był jak najsilniejszy.

Monika Olejnik: Czyli w razie czego PiS jest za.

Adam Bielan: Tak sądzę, chociaż powtarzam, ja bym się czuł lepiej, bardziej bezpieczniej, gdyby minister obrony narodowej w tej sprawie był w ścisłym kontakcie i z BBN i z prezydentem osobiście.

Monika Olejnik: Nie martwi pana to, że jakoś nie widać w sondażach Jarosława i Lecha Kaczyńskiego, dzisiaj „Rzeczpospolita” ma sondaże, komu Polacy dołożyliby władzy, 16 proc. by dołożyło Tuskowi, 12 Cimoszewiczowi, 12 Sikorskiemu, 12 Zbigniewowi Ziobro.

Adam Bielan: Wie pani, historia PiS jest taka, że my rzadko kiedy miewamy dobre sondaże, ale udaje nam się od czasu do czasu wygrać wybory.

Monika Olejnik: Nie, w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości to pamiętam, że były bardzo dobre sondaże.

Adam Bielan: Przez jakiś czas, a później były fatalne.

Monika Olejnik: Ale były dobre, także to nie jest tak...

Adam Bielan: Szczególnie przed wyborami w 2007 roku, władzę dają w demokracji wybory nie sondaże, sondaże mamy publikowane codziennie, bardzo często zresztą one są sprzeczne ze sobą, raz pokazują spadki Platformy, raz wzrost.

Monika Olejnik: Ale wnioski jakieś pan wyciąga z tego?

Adam Bielan: Oczywiście, zawsze politycy powinni z uwagą je czytać, ale nie sądzę żeby na podstawie sondaży powinniśmy podejmować jakieś decyzje, czy snuć jakieś bardziej poważne analizy.

Monika Olejnik: I plany.

Adam Bielan: Ja przypomnę, że siedem czy osiem miesięcy przed wyborami w 2005 roku PiS zdecydowanie przegrywał te wybory, Lech Kaczyńskije zdecydowanie przegrywał.

Monika Olejnik: Ja wiem, państwo, panowie lubią i panie wracać do tej starej historii.

Adam Bielan: To nie jest stara historia, cztery lata temu to się zdarzyło.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że Zbigniew Ziobro bardzo zyskuje i Zbigniew Ziobro jest najlepszym kandydatem byłby PiS na stanowisko prezydenta.

Adam Bielan: Słusznie, bo po kompromitacjach kolejnych ministrów sprawiedliwości w tym rządzie postać Zbigniewa Ziobro jako mocnego punktu rządu Jarosława Kaczyńskiego jawi się Polakom pozytywnie.

Monika Olejnik: Ale chyba jest to przykre, że ta postać jawi się pozytywnie, a mniej pozytywnie jawi się Lech Kaczyński, bo ja mówię o wyborach prezydenckich, że Zbigniew Ziobro miałby większą szansę niż Lech Kaczyński w wyborach.

Adam Bielan: Lech Kaczyński jest prezydentem, jestem przekonany, że na rok przed wyborami nie należy się przejmować...

Monika Olejnik: No wiem, że jest, naprawdę wiem.

Adam Bielan: Nie należy się przejmować sondażami. Mówię o tym, że jest prezydentem, bo to nie sondaże o tym decydują, gdyby one o tym decydowały to Donald Tusk by dzisiaj zasiadał w pałacu prezydenckim.

Monika Olejnik: Czy jest jakiś problem Marka Migalskiego w Prawie i Sprawiedliwości?

Adam Bielan: Dlaczego?

Monika Olejnik: No prezes mówi, że jest nim zawiedziony dzisiaj w wywiadzie dla „Faktu”, nie czytał pan?

Adam Bielan: Nie, jeszcze nie czytałem tego wywiadu.

Monika Olejnik: Tak, zaniepokoił się pan, no że jest zawiedziony.

Adam Bielan: Nie, po pierwsze Marek Migalski nie jest członkiem o ile wiem Prawa i Sprawiedliwości, wszedł tylko z naszej listy do Parlamentu Europejskiego. Jest w polityce bardzo krótko, sam się przyznał niedawno do pewnych błędów, które popełnił jeśli chodzi o budowę swojego wizerunku, ale ja uważam, że to jest postać, która rokuje dobrze na przyszłość, ma duży potencjał.

Monika Olejnik: Nie, prezes mówi inaczej.

Adam Bielan: Prezes nie spędza z Markiem Migalskim tyle czasu, co ja w Parlamencie Europejskim, ja mogę powiedzieć, po tych kilku miesiącach poznałem go znacznie lepiej, uważam, że ma olbrzymi potencjał jako polityk.

Monika Olejnik: A jak się jawi panu Mariusz Kamiński, są kolejne dokumenty mówiące o tym, że Mariusz Kamiński wiedział o tarczy antykorupcyjnej.

Adam Bielan: Ja myślę, że ta wypowiedź, do której wszyscy się odnoszą Mariusza Kamińskiego w TVN24 wcale nie jest sprzeczna z tym, co ujawniają dziennikarze w ostatnich dniach, bo przypomnę, że Mariusz Kamiński mówi o tym, że projekt tarczy antyrakietowej, czy ten pomysł tarczy antyrakietowej istniał, natomiast brakowało w nim konkretów.

Monika Olejnik: Powiedział, że nie było żadnych dokumentów na istnienie tarczy antyrakietowej...

Adam Bielan: Tarczy antykorupcyjnej

Monika Olejnik: Antykorupcyjnej, a TVN24 przypomina, co mówił w Senacie na temat tarczy antykorupcyjnej pan Mariusz Kamiński, tylko chyba zapomina to co mówił.

Adam Bielan: No tak, ale TVN24 przypomniało dwa dni temu, że rząd w korespondencji z organizacjami pozarządowymi...

Monika Olejnik: Ale ja nie mówię o organizacjach pozarządowych, ja mówię o Mariuszu Kamińskim szefie CBA, nie poruszamy tematu organizacji pozarządowych. Nie wiem czy pan ma jakiś przekaz dnia, czy...

Adam Bielan: Nie, nie, mam wydruk z portalu TVN24.

Monika Olejnik: Tak, tak, ale ja mówię o czym innym.

Adam Bielan: Otóż rząd, ale to jest ważne pani redaktor, bo rząd 12 maja pisał...

Monika Olejnik: Ale nie, ja mówię teraz o Mariuszu Kamińskim.

Adam Bielan: ...pisał, że nie ma sformalizowanego, biurokratycznego charakteru z wyznaczeniem sił i środków, ani zatwierdzona planów programu działań i myślę, że to jest...

Monika Olejnik: Bardzo ważnym aspektem naszej działalności – mówił Mariusz Kamiński, bardzo ważnym aspektem naszej działalności – mówił w senacie, który przez opinię publiczną jest zupełnie nie dostrzegany, a który traktowany jest przez nas w coraz większym stopniu priorytetowo to działanie analityczne prowadzone przez CBA, rząd postawił m.in. CBA za zadanie zorganizowanie czegoś, co nosi taką roboczą, nieformalną nazwę tarczy antykorupcyjnej – czyli była mowa o tarczy antykorupcyjnej.

Adam Bielan: Tak, ale ja nie widzę żadnej sprzeczności między tym, co pisał, czy w dokumentach wtedy Mariusz Kamiński a tym, co w tej chwili mówi. Mariusz Kamiński mówi, że były ogólne założenia tej tarczy, natomiast brakowało konkretów i rząd sam się do tego przyznawał.

Monika Olejnik: No, ale jakie chciał, jakich konkretów, jak sam prosił o konkrety, a chciał nazwiska osób, które brały udział w przetargach.

Adam Bielan: Dokumenty, dokumenty rządowe, choćby dokumenty...

Monika Olejnik: Ale były dokumenty.

Adam Bielan: Ale nie było, bo rząd 12 maja w korespondencji z Fundacją Batorego wyraźnie przyznawał, że nie ma żadnego sformalizowanego projektu.

Monika Olejnik: Przepraszam bardzo, ale Fundacja Batorego chyba nie posiada certyfikatu dostępu do tajnych danych, a posiada jest CBA.

Adam Bielan: Pani redaktor, kancelaria prezesa rady ministrów w oficjalnym dokumencie stwierdzała, że nie ma żadnego sformalizowanego projektu tarczy antykorupcyjnej, mało tego, stwierdzała, że nie ma żadnego specjalnego budżetu, w związku z tym trudno w tej chwili zarzucać Mariuszowi Kamińskiemu kiedy on mówi dokładnie to samo, że od kwietnia wiele mówiono o projekcie tarczy antykorupcyjnej, natomiast brakowało jej konkretów.

Monika Olejnik: Ale przecież on miał podsłuchy z maja i z tych podsłuchów wiedział, co się dzieje.

Adam Bielan: Widziałem wypowiedź Mariusza Kamińskiego, po pierwsze nie jestem rzecznikiem CBA, więc...

Monika Olejnik: No chyba jest pan rzecznikiem Mariusza Kamińskiego.

Adam Bielan: ...trudno mi się wypowiadać szczegółowo w tej sprawie, wolałbym żeby to Mariusz Kamiński odpierał zarzuty mediów, ale po drugie – Mariusz Kamiński wyraźnie mówił, że on w maju nie znał zapisów stenogramów, bo trudno żeby szef służb specjalnych czytał wszystkie dokumenty.

Monika Olejnik: No to dlaczego zechciało mu się przeczytać we wrześniu?

Adam Bielan: Bo jak rozumiem został zaalarmowany przez swoich podwładnych w tej sprawie.

Monika Olejnik: To dlaczego nie zaalarmowali go w maju?

Adam Bielan: Nie wiem, nie wiem.

Monika Olejnik: No właśnie, ja też nie wiem.

Adam Bielan: Trzeba pytać Mariusza Kamińskiego, ja myślę, że on jest dzisiaj w trudnej sytuacji, bo jest atakowany

Monika Olejnik: Adam Bielan jest dzisiaj gościem

Adam Bielan: ...przez bardzo profesjonalny zespół propagandzistów Donalda Tuska, a sam, jak rozumiem, nie jest w stanie odpowiadać na te wszystkie zarzuty.

Monika Olejnik: No jak nie jest w stanie, no może robić codziennie konferencje i odpowiadać, nie ma problemu.

Adam Bielan: Pani redaktor, z tego, co wiem nawet nie został chyba jeszcze zwolniony z CBA, więc nawet nie wiem czy ma takie prawo.

Monika Olejnik: No ma prawo, występował już w TVN24

Adam Bielan: No i odpowiedział na wiele z tych zarzutów.

Monika Olejnik: No, ale teraz są kolejne dokumenty i mógłby odpowiedzieć.

Adam Bielan: No, ale pani redaktor...

Monika Olejnik: Dobrze, wywołujemy Mariusza Kamińskiego, niech przyjdzie...

Adam Bielan: Kolejne dokumenty wcale nie podważają tego, co powiedział wcześniej.

Monika Olejnik: Yhm, Adam Bielan jest Gościem Radia ZET i przechodzimy na www.radiozet.pl. Tylko że biedny facet, nie wiem co się z nim stało w tym wywiadzie, po prostu zapomniał.

Adam Bielan: Nie, nie, pani redaktor mam tutaj pismo z 12 maja 2009 roku.

Monika Olejnik: Ale do kogo pismo?

Adam Bielan: Do antykorupcyjnej koalicji organizacji pozarządowych punkt drugi, projekt tarczy antykorupcyjnej nie ma sformalizowanego, biurokratycznego charakteru związanego z wyznaczeniem sił i środków oraz zatwierdzaniem planów lub harmonogramów działań.

Monika Olejnik: Dobrze, ale było spotkanie u premiera, na którym stworzono zespół.

Adam Bielan: No pani redaktor, ja rozumiem, ale takie zespoły powstają podejrzewam w bardzo dużej liczbie, ale to nie oznacza, że

Monika Olejnik: Rozumiem, że formalne, ale

Adam Bielan: ale stworzenie zespołu to nie jest żaden konkret.

Monika Olejnik: Dobrze, ale konkretem byłoby co, dać broń, instrumenty podsłuchowe, co by było konkretem dla pana?

Adam Bielan: Pani redaktor, w kwietniu organizacja...

Monika Olejnik: Ale proszę powiedzieć, ale co by było konkretem dla pana, niech pan powie.

Adam Bielan: Ale pani redaktor, w kwietniu ta organizacja antykorupcyjna koalicja organizacji pozarządowych zwróciła się do kancelarii prezesa rady ministrów z prośbą o konkretne dokumenty w tej sprawie. Na podstawie ustawy o dostępie do informacji ta koalicja ma prawo takie informacje otrzymać i od kwietnia nie mogła się doczekać tego rodzaju dokumentów.

Monika Olejnik: Ale co ma to wspólnego z Mariuszem Kamińskim.

Adam Bielan: Dlatego we wrześniu, jak ujawniają media ta koalicja wystąpiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Monika Olejnik: Ale co to ma wspólnego z Mariuszem Kamińskim, ja mówię o Mariuszu Kamińskim a nie o organizacjach pozarządowych.

Adam Bielan: Mówimy cały czas o wypowiedzi Mariusza Kamińskiego, który powiedział, że projektowi tarczy antykorupcyjnej brakowało konkretów.

Monika Olejnik: Rozumiem, czyli Mariusz Kamiński pracował w organizacji pozarządowej, czyli CBA jest...

Adam Bielan: Nie, wymiana korespondencji, pani redaktor pani sprowadza to do absurdu.

Monika Olejnik: A, rozumiem.

Adam Bielan: Wymiana korespondencji między tą koalicją a kancelarią prezesa rady ministrów potwierdza słowa Mariusza Kamińskiego, że projektowi tarczy antykorupcyjnej brakowało konkretów.

Monika Olejnik: Ale jakich konkretów?

Adam Bielan: Choćby formalnych dokumentów rządowych, które by określały jasno czym jest tarcza antykorupcyjna, jakim budżetem dysponuje, jakie służby mają w niej kompetencje, tymczasem już wtedy, w kwietniu, minister Nowak przyznawał, że wszystkie służby tak, jak działały wcześniej tak samo będą działać po ogłoszeniu tego projektu i nie ma żadnych zmian w ich funkcjonowaniu. Skoro nie ma żadnych zmian to po co...

Monika Olejnik: Przepraszam, a widział pan dokumenty Jacka Cichockiego w zeszłym tygodniu.

Adam Bielan: Widziałem te dokumenty, które publikowały media, tak.

Monika Olejnik: Tak i co?

Adam Bielan: I uważam, że one nie są w sprzeczności z tym, co mówi Mariusz Kamiński, powtarzam.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że Mariusz Kamiński nie mógł się zajmować działalnością antykorupcyjną, bo nie miał biedny sił, środków i dokumentów. Czyli Mariusz Kamiński jest biedny, ponieważ nie mógł się zająć ochroną antykorupcyjną, bo nie miał dokumentów, nie wiedział, jak to robić, to teraz ja już wiem.

Adam Bielan: Pani redaktor, wróćmy do historii, projekt tarczy antykorupcyjnej pojawił się po raz pierwszy w dokumentach publikowanych na 500 dni tego rządu i wtedy rząd chwalił się czymś takim, jak tarcza antykorupcyjna. W momencie kiedy dziennikarze, organizacje pozarządowe zażądały konkretów, już w kwietniu otrzymały informacje, że żadnych konkretów nie ma.

Monika Olejnik: Rozumiem, Mariusz Kamiński w maju jak miał te stenogramy to nie rozumiał o co chodzi, bo nie miał tych konkretów dotyczących tarczy antykorupcyjnej...

Adam Bielan: Dlaczego pani twierdzi, że nie rozumiał.

Monika Olejnik: A potem, jak zrozumiał już o co chodzi to we wrześniu zrozumiał te stenogramy.

Adam Bielan: Nie, Mariusz Kamiński w maju, jak rozumiem, nie miał tych stenogramów dlatego, że...

Monika Olejnik: Sam powiedział...

Adam Bielan: Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmowało się czymś zupełnie innym. Te podsłuchy wyszły niejako przy okazji innego śledztwa, w innej sprawie zupełnie.

Monika Olejnik: Ale wyszły, ale wyszły w maju.

Adam Bielan: Wyszły w maju, ale zostały dostarczone szefowi CBA dopiero we wrześniu.

Monika Olejnik: Nie!

Adam Bielan: No tak twierdzi Mariusz Kamiński, że dopiero we wrześniu je otrzymał.

Monika Olejnik: No to znaczy, że jego ludzie źle, przepraszam....

Adam Bielan: W maju, pani redaktor w maju miała miejsce rozmowa, ale to nie oznacza, że ....

Monika Olejnik: To znaczy, ale proszę pana, to znaczy, że jego ludzie źle działają, skoro w maju wyszły podsłuchy, a dostarczyli mu dopiero we wrześniu, przez tyle miesięcy?

Adam Bielan: Pani redaktor, ale operacja, Mariusz Kamiński sam twierdzi, że operacja dotyczyła zupełnie innych zakładów pracy, na południu Polski.

Monika Olejnik: Ale co z tego, skoro wiedzieli w maju, ja nie mam teraz pretensji do Mariusza Kamińskiego tylko do jego ludzi, znaczy, że jego ludzie w odpowiednim czasie mu nie przekazali tych dokumentów, powinni mu już w maju przekazać.

Adam Bielan: Pani redaktor, podejrzewam, że CBA jak i inne służby podsłuchują dziesiątki, prowadzą dziesiątki operacji, podsłuchują w ramach tych operacji, wiele osób....

Monika Olejnik: Ale to była ważna operacja, bo to była operacja dotycząca prywatyzacji, czegoś innego, ale przy tej prywatyzacji...

Adam Bielan: Ale nie stoczni, ale nie stoczni.

Monika Olejnik: Ale co z tego, ale gdyby pracowali fachowcy to już w maju by mu dostarczyli te podsłuchy.

Adam Bielan: Pani redaktor, pani w tej chwili, jak rozumiem – przepraszam za określenie – czepia się funkcjonariuszy CBA, których nie jest tak wielu, jak choćby funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tymczasem to ABW powinno sprawdzać inwestora w tej sprawie, przecież cały czas mówimy o tym, że z podsłuchów...

Monika Olejnik: Zgadzam się z panem, ale...

Adam Bielan: ... wynika, że polski rząd i urzędnicy mu podlegli nie mieli zielonego pojęcia kim jest inwestor polskich stoczni.

Monika Olejnik: Ale okazuje się, że ...

Adam Bielan: To ABW powinno to robić, a teraz się czepiamy CBA, że CBA podsłuchując urzędników w zupełnie innej sprawie nie powiadomiło na czas.

Monika Olejnik: Ale przepraszam bardzo, to jest sukces właśnie Mariusza Kamińskiego, że podsłuchali odpowiednie osoby tylko brak sukcesu jest ponieważ trzeba było o tym powiedzieć w maju, a nie we wrześniu.

Adam Bielan: Tak naprawdę w maju powinna o tym wiedzieć Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Monika Olejnik: To dlaczego CBA nie przekazało tej informacji ABW, uważa pan, że te same służby powinny wszystkich podsłuchiwać?

Adam Bielan: Nie, uważam, że Mariusz Kamiński gdy tylko posiadł tą wiedzę to od razu ją wykorzystał.

Monika Olejnik: Nie, no jego funkcjonariusze...

Adam Bielan: A to, że minęło kilka miesięcy od maja do września wynikało z tego, że akcja dotyczyła zupełnie czegoś innego, a sam szef CBA nie jest w stanie kontrolować wszystkich podsłuchów, które agencja zakłada.

Monika Olejnik: Ale ma funkcjonariuszy, którzy posiadali tę wiedzę w maju, to dlaczego mu dopiero przekazali tę wiedzę we wrześniu.

Adam Bielan: No, pani redaktor, ale czy pani nie uważa, że my się zajmujemy zupełnie nieistotnymi szczegółami, zamiast mówić o istocie rzeczy...

Monika Olejnik: Nie, to są istotne szczegóły.

Adam Bielan: Zamiast mówić o tym...

Monika Olejnik: Istotne szczegóły.

Adam Bielan: ...na czym polega afera stoczniowa, przypomnę, że dla większości Polaków to jest najpoważniejsza z tych afer, które zostały w ostatnim czasie wykryte, przecież ta afera polega na tym, że urzędnicy się totalnie skompromitowali, z tych stenogramów wynika, że urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu nie wiedzieli nic o inwestorze, chcieli „googlować” pana, który występował w imieniu rzekomo katarskich inwestorów, to jest kompromitacja polskich urzędników.

Monika Olejnik: I kompromitacja służb, że w maju miały takie informacje i nie przekazały ich szefowi.

Adam Bielan: Pani redaktor, tylko że to ochraniać ten przetarg powinna Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tym bardziej, że wchodził w grę inwestor zagraniczny, a nie CBA.

Monika Olejnik: Nie, ja czytałam informacje, że również Mariusz Kamiński ochraniał przetarg stoczni, bo prosił, pisał listy do Ministerstwa Skarbu z prośbą o nazwiska osób, które będą brały udział w przetargu.

Adam Bielan: Znaczy, on zdaje się prosił o nazwiska osób, które będą brały udział w ponad stu przetargach.

Monika Olejnik: Ale i w przetargu stoczni też.

Adam Bielan: No tak, tylko że trzeba zadać sobie pytanie ilu funkcjonariuszy ma dzisiaj CBA, to jest najmłodsza służba specjalna w Polsce i czy jest w stanie skutecznie, nie mając zwiększonego budżetu ochraniać aż tyle prywatyzacji. Nie mając, jak widać choćby z tego przykładu, wystarczającego wsparcia ze strony innych służb, choćby ze strony ABW.

Monika Olejnik: Aha, czyli rozumiem, że nieprofesjonalizm służby CBA polega na tym, że...

Adam Bielan: Nie, uważam, że powinniśmy, nie, naprawdę uważam, że powinniśmy być wdzięczni CBA w tej sprawie za to, że wykryło tę aferę, za to, że zwróciło uwagę na kompetencje polskich urzędników, a nie czepiać się tego, że sprawa została wykryta dopiero we wrześniu, nie w maju, skoro...

Monika Olejnik: A powinniśmy być wdzięczni szefowi CBA za agenta Tomka?

Adam Bielan: Nie sądzę żeby to Mariusz Kamiński wymyślał agenta Tomka, natomiast przekonuje mnie stwierdzenie, że agent Tomek działając w takim, a nie w innym środowisku musiał, bo ja rozumiem, że pani pyta o cały profil tego agenta, musiał się upodobnić do ludzi, z którymi się stykał.

Monika Olejnik: A jak się upodabnia?

Adam Bielan: Rozumiem, że mówimy o całym anturażu, czyli o tych samochodach, mieszkaniach, itd., no tego rodzaju, to jest działalność typowa dla służb specjalnych.

Monika Olejnik: A wie pan, że w Wielkiej Brytanii z nas się śmieją mówią o agencie Tomku – James Boncki.

Adam Bielan: Nie wiem, tego nie słyszałem, natomiast myślę, że w Wielkiej Brytanii również działają agenci służb specjalnych, którzy działają w środowisku – nie wiem – show biznesu choćby...

Monika Olejnik: Albo w Pałacu Buckingham.

Adam Bielan: No właśnie, czy w Pałacu Buckingham.

Monika Olejnik: W Pałacu Buckingham to działają najczęściej dziennikarze, którzy się przebierają za kelnerów.

Adam Bielan: I ośmieszają agentów tym bardziej cieszę się, że agent Tomek był skuteczny.

Monika Olejnik: Ale w czym był skuteczny?

Adam Bielan: Bo jak rozumiem wykrył jednak przestępstwo, nie byłoby zarzutów dla pani Weroniki P., gdyby nie działalność agenta Tomka, a te zarzuty sformułowała przecież prokuratura, a nie CBA.

Monika Olejnik: Ale to CBA, po to stworzyliśmy CBA żeby śledziło celebrytki?

Adam Bielan: Nie, nie po to, ale z wypowiedzi Mariusza Kamińskiego, z tego wywiadu, o którym cały czas mówimy wynika, że agent Tomek zajmował się zupełnie inną sprawą, a w momencie, kiedy został zachęcony do przestępstwa w innej sprawie

Monika Olejnik: Skorumpowany

Adam Bielan: Do przestępstwa w innej sprawie zgłosił tę kwestię, myślę, że zachował się profesjonalnie.

Monika Olejnik: A w jakiej sprawie działał, innej?

Adam Bielan: Nie wiem, to są jak rozumiem tajne operacje, których szczegóły nie są ujawniane.

Monika Olejnik: A operacja w sprawie domu, niby domu państwa Kwaśniewskich, ciekawa operacja według pana?

Adam Bielan: Nie znam szczegółów, jeżeli ona bulwersuje opinię publiczną to być może tą sprawę należy przedstawić szerzej, natomiast z wypowiedzi Mariusza Kamińskiego wynika, że ona w rzeczywistości przebiegała zupełnie inaczej niż opisała tę kwestię choćby „Gazeta Wyborcza”.

Monika Olejnik: Dzisiaj w wywiadzie dla „Faktu” prezes Kaczyński mówi, że za jego czasów dziennikarze nie byli podsłuchiwani, że to wszystko jest wyssane z palca, a jeżeli byli to on o tym nie wiedział, a byli dziennikarze podsłuchiwani, ja byłam podsłuchiwana w rozmowie z Wiesławem Walendziakiem.

Adam Bielan: A skąd to wiemy?

Monika Olejnik: Wiemy stąd, że Wiesław Walendziak ma status quo poszkodowanego za podsłuchiwanie go, jest w prokuraturze sprawa.

Adam Bielan: Pani redaktor czekamy w tej chwili na statystyki dotyczące liczby podsłuchów w Polsce, zdaje się prokurator ma podjąć tą decyzję dzisiaj, bądź jutro i się przekonamy, czy liczba podsłuchów w Polsce zmalała w stosunku do rządów Jarosława Kaczyńskiego, czy się zwiększyła.

Monika Olejnik: Ale ja nie mówię o liczbie podsłuchów tylko o konkretnych podsłuchach.

Adam Bielan: Nie sądzę, pani redaktor nie wierzę w to, żeby pani była jako dziennikarka podsłuchiwana, być może był podsłuchiwany Wiesław Walendziak.

Monika Olejnik: Ale w sytuacji pana Rymanowskiego i pana Gmyza, oni też nie byli podsłuchiwani jako dziennikarze, tylko był podsłuchiwany pan Sumliński przeciwko któremu jest prowadzone śledztwo w sprawie sprzedaży nielegalnych danych.

Adam Bielan: No tak, ale pan Sumliński jest dziennikarzem.

Monika Olejnik: Uważa pan, że dziennikarza, który jest podejrzewany o coś nie należy podsłuchiwać?

Adam Bielan: Nie, ale, nie ja tylko twierdzę, że nie sądzę żeby pani była podsłuchiwana, natomiast pan Sumliński, który jest dziennikarzem jednak podsłuchiwany był, a w tej sprawie bulwersujące jest...

Monika Olejnik: Nie, ale w tej sprawie, nie w tej sprawie jest bulwersujące, że podsłuchiwani byli panowie Gmyz i pan Rymanowski, a nie pan Sumliński, a jak mówię – byli podsłuchiwani...

Adam Bielan: I że stenogramów nie zniszczono, to najbardziej...

Monika Olejnik: Ale zaraz, nie, nie, ja mówię tylko o podsłuchach.

Adam Bielan: To jest najbardziej bulwersujące, a później wykorzystywano w prywatnym procesie, który wytoczył pan Mąka.

Monika Olejnik: Tak, a stenogramów moich i Walendziaka też nie zniszczono.

Adam Bielan: To byłby to rzeczywiście dziwny przypadek. Ale powtarzam, być może to dotyczy jakiejś operacji, która jest związana z działalnością pana Walendziaka.

Monika Olejnik: No tak, afery gruntowej, tak i tego, że pracował u pana Krauzego.

Adam Bielan: Pani redaktor, ma pani nade mną tę przewagę, że ja nie znam szczegółów tej sprawy, więc trudno mi ją komentować. Natomiast nie sądzę, żeby w tej sprawie złamano prawo.

Monika Olejnik: Nawet nie znając można się domyśleć, aha.

Adam Bielan: A jeżeli złamano prawo to powinna pani, jak każdy obywatel, bądź Wiesław Walendziak zawiadomić prokuraturę w tej sprawie.

Monika Olejnik: No więc zawiadomił.

Adam Bielan: I toczy się śledztwo?

Monika Olejnik: Tak, toczy się śledztwo, ma status poszkodowanego, czyli jest fizyczny dowód na to, że był podsłuchiwany.

Adam Bielan: Żyjemy w państwie prawa, poczekajmy na wynik działań prokuratury.

Monika Olejnik: O i to jest najważniejsze, żyjemy w państwie prawa i poczekajmy na wynik działalności prokuratury, czyli wierzy pan w prokuraturę tak.

Adam Bielan: Chciałbym wierzyć.

Monika Olejnik: A, chciałby pan, dziękuję bardzo, Adam Bielan był gościem Radia ZET.

Komentarze

Pani Olejnik,czy pani nie widzi różnicy między wypowiadaniem zdarzeń przez pana Kamińskiego a panem Bielanem?Przecież wszyscy interpretują zdarzenia jak i dokumenty wg własnego widzimisię,a nie wg zakresów działania poszczególnych agencji.Pan Bielan stwierdza,że wszyscy powinni dziękować wszystkim za wykrycie afer,a nie ganić agencję za brak profesjonalizacji.Już raz zwróciłem uwagę na zbędne poruszanie tych afer,ponieważ sprawą zajmuje się prokuratura i ona uprawniona jest do jednoznacznego wyjaśnienia sprawy.Pani Olejnik zaś,chciałaby już teraz dowieść winy i ukarać winnych.Na takich argumentach,rozmowa pani Olejnik nic nowego do tematu nie wniesie,a tylko zaogni spory między P.O.a PiS.Osobiście zgadzam się z wywodami komentatora o pseudonimie Andrew Jackson.Dodam tylko,że pan Bielan jako deputowany w parlamencie Europejskim,reprezentuje opcję PiS-u,a nie wszystkich Polaków.Takiego posła powinna wyróżniać uczciwość i bezstronna ocena sytuacji.Jeśli tak samo wypowiada się na forum Parlamentu Europejskiego,to nic dobrego dla Polski nie robi.

Hymn zanucił Jadowity
przestraszyły się kobity
wolskie konie też zarżały
bo się z tego hymnu śmiały
Maciawera na mównicy
drażni psiska w okolicy
które wyją i szczekają
bo tej mordy dość już mają
Stęka pierdzi Otępiały
choć to sukces niebywały
to ośmiesza się w orędziu
a kraj w tarapaty wpędził
Ziobro z Gosiem repeciuchy
preferują wręcz podsłuchy
zagłuszanie pielęgniarek
bo tak kazał Mściwy Jarek
Gdy tak na to patrzą ludzie
odruch się wymiotny budzi
lecz PiSiOR-y winią media
stąd bojkotów jest komedia!!!

10 przykazań PiS-owskich komsomolców z kruchty OjDyra:

Mściwość pierwsze przykazanie
drugie to bezczelne łganie
a nienawiść do bliźniego
główną treścią jest trzeciego
władza i chęć panowania
wszystko inne ma przesłaniać
choć to przykazanie czwarte
ale jest najwięcej warte
śledź bliźniego zawsze skrycie
to jest piąte nadużycie
szóste to mieć mocne „haki”
by zamykać móc do paki
i z rozkoszą decydować
kiedy kogo aresztować
pomówienia nakaz siódmy
gdy są teczki nie jest trudny
ósme to są zawłaszczenia
głównie społecznego mienia
dwa ostatnie przykazania
to zasady są zwalczania
światłych ludzi wśród narodu
którzy nie chcą Ciemnogrodu
ten dekalog wprost z Torunia
dostał mały skrzat Jarunia
by zreewangelizował te rejony
w których lud jest zadżumiony.

Pan Wałęsa proszę pana arbiego,jako jedyny próbował pogodzić naród. A inni?
1.Niemcy-skłócali
2.Ruscy-skłócali
3.PiS-skłóca
Po owocach ich poznacie.Pogodzeni Polacy są widocznie dla kogoś niebezpieczni.

Nie wiem tylko, z kim ten Naród miał godzić? Pan Wałęsa.

" Ostatnie afery i działania podjęte przez urzędników państwowych wobec instytucji, która je ujawniła, a przede wszystkim wobec jej szefa, pokazują w jak dramatycznym stanie znajduje się partia rządząca i jej środowisko. Maska życzliwej, profesjonalnej ekipy spadła - widzimy prawdziwe oblicze PO: prymitywnej bandy.
Zastanawiam się, jakie myśli krążą teraz po głowach młodych, wykształconych ludzi, którzy tak gremialnie poparli Platformę w ostatnich wyborach, mając głębokie przeświadczenie, iż wybierają fachowców, ludzi na poziomie, którzy nie przyniosą im wstydu na europejskich salonach. A tu pech. Oto owi nowocześni profesjonaliści, co to mieli być naszą wizytówką w Brukseli (i nie tylko) opychając się hot dogami, przyczajeni za grobem, omawiają szczegóły ustawy z osobnikami, którzy widzą świat wyłącznie z perspektywy własnej kieszeni, a jedynym nurtującym ich problemem jest to, ile wycisną kasy z automatu do gry."

"Tusk i jego załoga na początku nie zbliżali się do CBA, bo dokładnie wiedzieli, iż ingerencja w skład osobowy tej instytucji będzie złamaniem prawa. Teraz lęk o własne interesy wziął górę. Ryśki, Miry Zbychy i Grześki czują, iż stoją pod ścianą. Pochylić głowy i odejść nie potrafią, bo logika zaprezentowana podczas cmentarnej debaty legislacyjnej przeżarła ich do cna.
Myślą: wpadniemy do CBA, zobaczymy, co jeszcze mają.
I wpadli..."

Mamy zawiadomienie, iż w jutrzejszym "Monika Olejnik Show" ( rzeczywiście dobry i smakowity tytuł ) uczestnikiem spektaklu będzie Paweł Graś. Jest kilka problemów, które należaloby poruszyć. 1. Czy rząd ukończył prace nad tak zwaną " ustawą hazardową", czy możliwości hazardu w grze na automatach zostaną ograniczone, czy też nie, jakie są w związku z tym szacowane wplywy do budżetu i kiedy ta ustawa wplynie do laski marszałkowskiej ? 2. Czy prawdą są enuncjacje prasowe o tym. iz w 2010r. przewiduje się mniejsze o 1 miliard zlotych wplywy do NFZ, z czego to wynika i jakie rząd podejmie w tej sprawie środki zaradcze? 3.W jaki sposób rząd zamierza zwiekszyć kontrolę nad służbami specjalnymi, w tym kontrolę sejmową, jakie podejmie aktualnie nowe dzialania, a jak będą wyglądać rozwiązania ustawowe i kiedy zostaną one wprowadzone? 4. Jakie przedsięwzięcia podejmie rząd celem zmniejszenia narastajacego bezrobocia? Na określony w ramówce czas programu nawet nieco za dużo pytań. Z innych spraw, plotkarsko - familiarskich - celebryckich celowe byłoby zadanie pytania, czy Paweł Graś uregulował ostatecznie swoje sprawy mieszkaniowe, a jeżeli nie, to dlaczego poseł RP mieszka kątem w willi obcokrajowca. Proszę nie dziękować za pomoc w realizowaniu programu. Cała przyjemność po mojej stronie.

Kto chce kraść bezkarnie, zarabiać na handlowaniu długami szpitali, chlać gorzałkę i rozbijać meleksy, wyłudzać co najmniej po 300 zł nienależnych gratyfikacji, niszczyć Polskie symbole, zohydzać uroczystości rocznicowe, pisać historię Polski „od nowa”,inspirować chamskie zadymy i obrażać Naród Polski nie znając nawet hymnu narodowego a równocześnie – obrażając wszystkich Polaków i narody ościenne - nieustannie czuć się obrażonym przez wszystkich i żądać wypasionych przeprosin ten niech się zapisze do PiS-u!

W Norymberdze, gdy sądzono zbrodnie hitlerowskie i Międzynarodowy Trybunał proponował aby uznać instytucje III Rzeszy - w tym głównie NSDAP - za organizacje przestępcze powstał problem zdefiniowania partii przestępczej. Ustalono, iż o przestępczym charakterze partii decydują dwie zasadnicze cechy: pierwsza - to wymaganie bezwarunkowego posłuszeństwa od jej członków i druga – to postawienie się ponad obowiązującym prawem. W naszej sytuacji oczywiście znajdą się tacy, którzy oburzą się na przeniesienie tej - ciągle obowiązującej w prawie międzynarodowym - definicji do badania naszych patologii partyjno-politycznych. Ale przyjrzyjmy się PiS-owi: pierwszy warunek jest spełniony w 100% a drugi - wg mojego zdania - też.

Moim zdaniem do Platformy pasuje jak ulał!

Kłaniają się trzy fundamentalne zasady bliźniaków czyli najgorszego premiera wszech czasów i jeszcze gorszego prezydenta: 1. Trzeba mieć władzę aby wszystkim ciągle pokazywać: "Co to nie ja!!!" no i obrażać się bez przerwy żądając ustawicznych przeprosin od obrażonych! 2. Poniżać wszystkich a szczególnie tych, którzy się czymkolwiek wyróżniają (vide "oni stali tam gdzie stało ZOMO") tolerując tylko sługusów i miernoty! 3. Mścić się bez przerwy i nawet po latach realizować plany zemsty (vide zemsta na ich dobrodzieju Wałęsie)! I tylko o to idzie - zrobić coś dla Polski, przecież oni nawet nie wiedzą jak się nasz kraj nazywa (Jarcia śpiewał o jakiejś ziemi Wolskiej!!???)!

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS