Drukuj

  • a
  • a
  • a

Adam Hofman

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Adam Hofman Prawo i Sprawiedliwość witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Adam Hofman: Dzień dobry, witam serdecznie.

Monika Olejnik: Czy został pan skarcony panie pośle za pomysł sojuszu z Sojuszem Lewicy Demokratycznej – Prawa i Sprawiedliwości.

Adam Hofman: Nie, nie zostałem aczkolwiek po wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego w poniedziałek, że prezes partii, w której ja jestem, Prawa i Sprawiedliwości wyklucza, to prezes nadaje kierunek partii, wyklucza koalicję z SLD, no na dziś ta koalicja jest niemożliwa. Ja pozostaję przy swoim zdaniu, które jestem w stanie także u pani w studio obronić, bo wybory prezydenckie, które moim zdaniem są najważniejsze w kraju w tym roku, to wybory, w których pierwszy raz weźmie udział pokolenie urodzone już w wolnej Polsce, po 89 r.

Monika Olejnik: I uważa pan, że taki sojusz by pomógł Lechowi Kaczyńskiemu w wygraniu wyborów prezydenckich.

Adam Hofman: Nie, nie, ja uważam, że czas zacząć mówić o Polsce, w której jak się patrzy na Donalda Tuska to trochę ja widzę, przynajmniej ja osobiście, meksykański kapelusz i meksykański wąs i osiołka i partię rewolucyjną, instytucjonalną, która jest i prawicowa, i lewicowa i niebieska, i czerwona i czarna, czyli żadna i to jest zagrożenie.

Monika Olejnik: A jak pan patrzy na Grzegorza Napieralskiego to jaką partię pan widzi?

Adam Hofman: Jak patrzę na Bartosza Arłukowicza, na Grzegorza Napieralskiego to widzę przyszłość lewicy, która się zmienia. I jeśli byśmy sobie dziś uzmysłowili...

Monika Olejnik: Czyli przepraszam, chciałby pan takiego sojuszu z taką partią, która jest przeciwko temu żeby wisiały krzyże, która jest za tym żeby były związki partnerskie, która się opowiada za metodą in vitro, która jest za złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej, która jest za ograniczeniem roli Kościoła itp., itp.

Adam Hofman: Akurat co do in vitro, to ja również jestem zwolennikiem in vitro.

Monika Olejnik: No to wiem.

Adam Hofman: Ale te wszystkie te rzeczy, o których mówi pani...

Monika Olejnik: A te wszystkie, które wymieniłam.

Adam Hofman: ...redaktor, nas dzielą, tylko ja bym chciał żebyśmy wspólnie najpierw poradzili z problemem, który nazywa się PO, a potem różnili się pięknie. To znaczy różnili się, bo my z lewicą się bardzo różnimy jeśli chodzi o programy, ale dziś jesteśmy w sytuacji, która partia jedynej miłości jest zagrożeniem na zmonopolizowanie i pałacu prezydenckiego i kancelarii premiera na długie lata i trzeba sobie z tym najpierw poradzić, a potem będziemy się różnić z SLD i z lewicą.

Monika Olejnik: Ale sądzi pan właśnie, że taki sojusz by pomógł, bo wiadomo, że Jerzy Szmajdziński nie ma żadnych szans na to żeby wejść nawet do drugiej tury, że to by pomogło w tym żeby przekonać ludzi lewicy, żeby głosowali na Lecha Kaczyńskiego, który jak wiemy nie jest tak do końca ortodoksyjnie prawicowy i to w ten sposób nie doprowadziłoby do monopolu Platformy Obywatelskiej?

Adam Hofman: Ja sądzę, że duża część Polaków nie tylko tych głosujących na Prawo i Sprawiedliwość obawia się takiej personalnej dyktatury w miękkim wydaniu Donalda Tuska.

Monika Olejnik: Ale moje pytanie jest czy to byłby dobry sposób.

Adam Hofman: No właśnie już do tego mówię, już do tego nawiązuję pani redkator, sądzę, że zagrożeniem jest właśnie to, że PO, czyli partia jednej, słusznej miłości opanuje wszystkie urzędy i nie będzie tego balansu władzy i sądzę, że Lech Kaczyński ma zdolność przemawiania, czy trafiania do innych wyborców niż wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, bo 8 mln Polaków z 2005 to nie byli tylko wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, to byli także wyborcy SLD, czasem Platformy Obywatelskiej, więc sądzę, że to jest możliwe, że naprawdę Polsce trzeba pomyśleć, czy jedyno władza PO to jest dobre rozwiązanie, a sądzę, że nie.

Monika Olejnik: A co panu się podoba w Grzegorzu Napieralskim?

Adam Hofman: Ja nie wiem, aż tak dobrze go nie znam, ale na pewno...

Monika Olejnik: Ale skoro pan chce mieć z nim sojusz...

Adam Hofman: Na pewno podoba mi się to, że nie był w PZPR, i nie jest, na przykład tak, jak patrzę na Bartosza Arłukowicza, którego znam i lubię to wiem, że on nie jest postkomunistą. Ja bym chciał, lewica w Polsce jest potrzebna, ona była przed wojną, lewica w Polsce musi się zmieniać, ona musi odciąć w jakiś sposób, wiekiem, metryką od postkomunizmu.

Monika Olejnik: No dobrze, ale Grzegorz Napieralski pomimo tego, że jest młodym człowiekiem ma zupełnie inny pomysł, inne spojrzenie na stan wojenny, na naszą historię, na to, co się działo przed 89 r. niż pan.

Adam Hofman: Tak.

Monika Olejnik: Czyli co, w imię żłobków, przedszkoli, służby zdrowia, tak?

Adam Hofman: No służba zdrowia, jak mówiłem, byłem ostatnio z dzieckiem w przychodni nie widziałem na drzwiach napisu Sojusz Lewicy Demokratycznej, a widziałem matki z płaczącymi dziećmi, które czekały w kolejce do lekarza.

Monika Olejnik: A myśli pan, że tych matek z płaczącymi dziećmi nie było wtedy, kiedy premierem był Leszek Miller, czy premierem był Włodzimierz Cimoszewicz, a prezydentem był Aleksander Kwaśniewski?

Adam Hofman: Ale czas, może i były, ale czas już powiedzieć stop, bo te dwa lata, które są stracone w sprawach służby zdrowia...

Monika Olejnik: A czy były matki z płaczącymi dziećmi, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość, czy wtedy te matki były uśmiechnięte, a dzieci w ogóle nie przychodziły do przychodni, bo były zdrowe.

Adam Hofman: Pani redaktor nie, pani redaktor, jak ministrem zdrowia był pan prof. Religa to w tej służbie zdrowia jakiś ruch był. My chcemy odwołać się do pakietu Religi...

Monika Olejnik: Nie proszę pana, tak samo się czekało w kolejkach na chemioterapię, tak samo proszę pana czekało się na łóżka.

Adam Hofman: Nie, pani redaktor nie tak samo.

Monika Olejnik: Tak samo proszę pana.

Adam Hofman: No dobrze, ale to pani redaktor to nawet jeśli to czas powiedzieć stop.

Monika Olejnik: Może pan wtedy nie miał dziecka i nie chodził pan do przychodni.

Adam Hofman: Nie, ale pani redaktor, czas powiedzieć stop i to zmienić, to nawet jeśli w przeszłości nie było dobrze to znaczy, że co, że mamy dryfować dalej, nie. Ja jestem zdania, że nie mamy dryfować dalej i uważam, że powinniśmy dziś rozmawiać o potrzebnych reformach, których jest kilka, służba zdrowia to jedna z nich, a z PO się na ten temat rozmawiać nie da, bo Donald Tusk z nic nie robienia uczynił atut. Więc ja uważam, że nawet z Bartoszem Arłukowiczem i zmieniającą się lewicą trzeba rozmawiać, bo służba zdrowia i bezrobocie, dwa miliony sto tysięcy Polaków, to tematy, które są ważniejsze niż przeszłość i niż Bronek, czy Radek, czyli wewnętrzna zabawa w PO.

Monika Olejnik: A to dlaczego nie rozumie tego prezes Kaczyński.

Adam Hofman: Znaczy ja nie wiem, ja sądzę bardziej, że prezes Kaczyński, który przed 89 r. stał po drugiej stronie barykady niż komuniści, tak samo, jak wielu innych polityków Prawa i Sprawiedliwości Adam Lipiński, to są ludzie opozycji, oni mają inny stosunek do tych czasów. Ja urodziłem się w 80 r. i w 89 r. miałem niecałe 10 lat, w związku z tym moje myślenie jest inne.

Monika Olejnik: Jest pan pragmatyczny.

Adam Hofman: Nie, znaczy pani redaktor...

Monika Olejnik: Tak czy nie.

Adam Hofman: Pani redaktor, jeśli pragmatyzm rozumieć tak, że oferuje się grupom społecznym, grupom wyborców, na przykład studentom pakiet absolwent i mówi im słuchajcie głosujcie na nas, zagłosujcie na nas, bo my mamy coś do zaoferowania i coś wam dajemy i to jest pragmatyzm, to tak, jestem w polityce tak pragmatyczny.

Monika Olejnik: A czy według pana polityka zagraniczna była lepsza za Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego niż za czasów Radosława Sikorskiego?

Adam Hofman: Ja patrzę ostatnio, tak specjalnie zerkałem na ten klub lewicy, który siedzi w sejmie i Leszka Millera tam nie widziałem, widziałem za to młodych ludzi, którzy chcą coś zmienić, no to jest trochę inna perspektywa.

Monika Olejnik: Pytam dlatego, że Michał Kamiński, który opowiada się również za sojuszem, nie wykluczył takiego sojuszu powiedział niedawno, bodajże chyba w lutym, miesiąc temu, że lepsza była polityka zagraniczna Millera i Kwaśniewskiego niż Sikorskiego i Tuska, czy pan się z tym zgadza.

Adam Hofman: Ja się zgadzam z tym, że Donald Tusk jest gorszym premierem niż premierzy, którzy byli za czasów lewicy.

Monika Olejnik: Niż Leszek Miller.

Adam Hofman: Tak, niż Leszek Miller, bo dwa lata temu bym tego nie powiedział, ale niedawno okazało się, że Donald Tusk patronuje sytuacji, w której służby specjalne są używane przeciwko dziennikarzom, tajne podsłuchy wychodzą, a co więcej po aferze hazardowej – dokończę Leszek Rywin,

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, a mógłby pan podać przykład, nie...

Adam Hofman: Lew Rywin, przepraszam, Lew Rywin jest harcerzem, bo afera hazardowa to rzeczywiście coś, co Sobiesiaka i Rosoła

Monika Olejnik: Ma pan takie wyuczone formułki, dlatego chciałam zapytać się...

Adam Hofman: Nie, nie, to nie są formułki.

Monika Olejnik: ... proszę powiedzieć o akcji przeciwko dziennikarzom, które zrobiły służby specjalne?

Adam Hofman: No to jest, jeśli się ujawnia podsłuchy, tajne podsłuchy dziennikarzy mówię o na przykład o Bogdanie Rymanowskim w mediach to moim zdaniem jest to akcja przeciwko dziennikarzom.

Monika Olejnik: A czy Bogdan Rymanowski był podsłuchiwany?

Adam Hofman: Nie, ale rozmawiał z osobą podsłuchiwaną, z tego, co pamiętam, a niech mi pani redaktor...

Monika Olejnik: A kto ujawnił te podsłuchy?

Adam Hofman: ...ale pani redaktor, a czy stawianie zarzutów prokuratorskich dwóm dziennikarzom i to jednemu dziennikarzowi stacji, w której jesteśmy za to, że publikują coś co nie jest złamaniem tajemnicy bezpieczeństwa państwa, jest normalne? Moim zdaniem nie jest normalne.

Monika Olejnik: A czy pan wie, że za tym żeby ścigać dziennikarzy za to, za ujawnienie tajemnicy – nie wiem prokuratury, jest, opowiada się Andrzej Seremet, który został wybrany na prokuratora generalnego przez prezydenta i co pan na to.

Adam Hofman: Ja się opowiadam za tym żeby ścigać tych, którzy dopuścili się przecieku, a nie dziennikarzy, bo to jest ich obowiązek publikować, jest ich obowiązkiem.

Monika Olejnik: No widzi, prezydent Lech Kaczyński wybrał osobę, która się za tym opowiada i co pan na to?

Adam Hofman: Ale to jest pytanie do prezydenta, miał wybór, miał ograniczony wybierał z dwóch propozycji i myślę, że wybrał mniejsze zło.

Monika Olejnik: A czy uważa pan, że dziennikarz jest poza ochroną, jeżeli dziennikarz jest oskarżony o to, że handlował informacjami WSI, to znaczy, że nie powinien być podsłuchiwany.

Adam Hofman: Ja sądzę, że trzeba w Polsce przestrzegać procedur prawa, a moim zdaniem postawienie zarzutów dziennikarzom, którzy informują ludzi nie jest złamaniem prawa.

Monika Olejnik: Przepraszam, musimy kończyć, bo jakiś facet tu się dobija, kto to jest, chyba z WSI jest stare, stare WSI się do nas dobija, www.radiozet.pl.

Adam Hofman: A no, jak zawsze chcą przerwać program.

Monika Olejnik: Adam Hofman i Monika Olejnik.

Adam Hofman: Dziękuję.

Monika Olejnik: teraz jesteśmy w Internecie, że ktoś używa służb specjalnych przeciwko dziennikarzom.

Adam Hofman: Ja mówię o konkretnej sprawie, pani redaktor podałem przykład.

Monika Olejnik: Nie, to nie jest tak, to znaczy, ale proszę powiedzieć, czy te podsłuchy Rymanowskiego kto ujawnił?

Adam Hofman: Sprawa dotyczyła wiceszefa ABW i jego prywatnego pozwu, jego prywatnej sprawy.

Monika Olejnik: To jest zupełnie inna historia.

Adam Hofman: Nie, ale czym ona się różni.

Monika Olejnik: Tak, ale nie może pan powiedzieć, że państwo używa służb specjalnych przeciwko dziennikarzom.

Adam Hofman: Jest ustawa o działach administracji i według tej ustawy ABW podlega premierowi, bezpośrednio Donaldowi Tuskowi, jeśli Donald Tusk nie dymisjonuje wiceszefa ABW po takiej sytuacji to bierze za to pełną odpowiedzialność polityczną, takie jest moje zdanie pani redaktor.

Monika Olejnik: Proszę pana, czy uważa pan, że rozmów Sumlińskiego prokuratura nie powinna była podsłuchiwać.

Adam Hofman: Nie wiem czy powinna, na pewno nie powinna ujawnić.

Monika Olejnik: Ale powinna była podsłuchiwać, czy nie?

Adam Hofman: Nie wiem, nie znam akt sprawy, ale na pewno wiceszef ABW nie powinien tego ujawnić.

Monika Olejnik: Ale kto ujawnił te podsłuchy?

Adam Hofman: No, ale pani redaktor, no żyjemy w państwie

Monika Olejnik: Kto ujawnił, jaka gazeta ujawniła?

Adam Hofman: Nie, gazeta opublikowała.

Monika Olejnik: No właśnie, opublikowała.

Adam Hofman: Ale żyjemy w państwie, w którym albo to zrobiła to prokuratura, albo zainteresowany czyli wiceszef ABW. W jednym i w drugim przypadku odpowiedzialność jest rządowa, jest premiera Tuska osobiście jako człowieka, który – może nie osobiście politycznie, jako premiera, który według ustawy o działach administracji odpowiada za ABW.

Monika Olejnik: Dobrze, a zrobił pan krzywdę swojej partii mówiąc o sojuszu z SLD.

Adam Hofman: Nie wiem, nie mnie to oceniać, sądzę, że nie należy rozpatrywać tego w tych kategoriach, raczej należy myśleć, że w Prawie i Sprawiedliwości jest wolność i jeśli ja mam taki pogląd to go wyrażam. Jak mówię, prezes wypowiedział się – dziś koalicja niemożliwa, to jest prezes mojej partii, dziś koalicji nie będzie.

Monika Olejnik: Ale myślał pan, ale sądził pan, że prezes powie, że jest możliwa koalicja z SLD?

Adam Hofman: Nie, naprawdę nie było w tym kalkulacji, ja tylko powiedziałem, że dziś żyjemy w takiej sytuacji politycznej, w jakiej żyjemy, dziś jednym wrogiem reform i takiej próby reformy jest PO i Donald Tusk, a też dziś matematyka jest nieubłagalna i trzeba się zastanowić, czy te okowy formy, w której tkwimy my i SLD, to nie spowodują tego, że będziemy mieli partię jednej miłości przez wiele lat.

Monika Olejnik: A kto, który z polityków w Sojuszu Lewicy Demokratycznej panu nie odpowiada?

Adam Hofman: No pewnie znalazłbym wielu, ale to nie o to chodzi żeby teraz szukać kto mi odpowiada, kto mi nie odpowiada. Ja bym wolał zacząć rozmowy od problemu, czyli co jest w Polsce problemem – nie budujemy dróg. Trzeba uzgodnić, czy jesteśmy w stanie wspólnie zbudować drogi.

Monika Olejnik: Z SLD na pewno byłyby drogi.

Adam Hofman: No, ale ja nie wiem czy by były.

Monika Olejnik: Nie, na pewno byłyby, na pewno by były.

Adam Hofman: No, ale wie pani, ja nie wiem czy by były, ale na przykład pakiet Religi, służba zdrowia, tak. SLD i my jesteśmy przeciwko prywatyzacji, PO jest za prywatyzacją, z kim nam łatwiej rozmawiać o służbie zdrowia?

Monika Olejnik: Yhm.

Adam Hofman: To pytanie retoryczne. Oczywiście pakiet Religi, to jest pakiet, który moglibyśmy realizować ze zmieniającą się lewicą, może tak powiedzmy, bo ja nie wiem czy za kilka lat to będzie SLD.

Monika Olejnik: Kongres potwierdził schyłek, szkoda PiS – tak mówi pana kolega Poncyljusz, ma rację, czy nie?

Adam Hofman: Ja Pawła lubię i tym bardziej na kongresie rozmawialiśmy kilkakrotnie, a co więcej miał jeden z lepszych paneli „Absolwent”, właśnie dotyczący młodych ludzi, którzy kończą szkoły, no niestety Paweł jest znanym twiterowcem, ale zamiast direct mesage wysłał do wszystkich i się zrobiła jednodniowa burza medialna, aczkolwiek cieszę się, że mamy też takich ludzi jak Poncyljusz, jak Paweł Poncyljusz, bo mamy takich ludzi, jak Artur Górski i mamy takich ludzi jak Paweł Poncyljusz, bardzo dobrze.

Monika Olejnik: Ale z tym zdaniem, ja wiem, ale z tym zdaniem pan się zgadza, czy nie.

Adam Hofman: Nie, nie, ze zdaniem się nie zgadzam, bo to jest tak, że wielu mogło oczekiwać, że na kongresie znów będziemy z siekierą na Tuska lecieć, a my po prostu zaczęliśmy mówić o gospodarce, demografii, edukacji i to niektórzy mówili nudne ględzenie gospodarcze.

Monika Olejnik: Nie, jemu chodziło również o to żeby były inne

Adam Hofman: Jestem za ględzeniem gospodarczym.

Monika Olejnik: Tak, ale jemu również chodziło o to żeby no chociaż na karcie głosowania było jeszcze jedno nazwisko, prócz Jarosława ...

Adam Hofman: Mógł się zgłosić, ja Pawłowi mówiłem, Paweł zgłoś się, nie ma sprawy.

Monika Olejnik: Kaczyńskiego.

Adam Hofman: Tylko, że no mógł się zgłosić każdy, procedury są proste, tylko że jest oczywiste, że nikt nie miał szans z Jarosławem Kaczyńskim, bo Jarosław Kaczyński jest niekwestionowanym dziś liderem Prawa i Sprawiedliwości.

Monika Olejnik: Nie ma zegarka, a tu zegar jest.

Adam Hofman: Znów będą pukać.

Monika Olejnik: A chciałabym żeby tylko pan nie mówił, że parę lat temu było to samo, jakie wnioski według pana należy wyciągnąć z tego dzisiejszego sondażu w „Rzeczpospolitej”, gdzie wygrywa Bronisław Komorowski z Lechem Kaczyńskim.

Adam Hofman: No takie wnioski, że Lech Kaczyński jest w drugiej turze wyborów i w drugiej turze wyborów Marsjanie nie przylecą i nie zagłosują, tylko trzeba dziś patrzeć realnie na polską scenę polityczną, ja sądzę, że Lech Kaczyński ma zdolność pozyskiwania dodatkowego elektoratu w drugiej turze. Trzeba nad tym ciężko pracować i to jest zadanie dla pana prezydenta, dla jego sztabu, sądzę, że możliwe.

Monika Olejnik: Ale co trzeba zrobić żeby właśnie przeciągnąć Lecha Kaczyńskiego.

Adam Hofman: Gdybym wiedział, gdzie leży kamień filozoficzny to bym poszedł po niego i go przyniósł.

Monika Olejnik: To aż takie trudne, myśli pan.

Adam Hofman: No nie, myślę, że może nie takie jak kamień filozoficzny, ale na pewno trudne.

Monika Olejnik: A kto jest łatwiejszy dla Lecha Kaczyńskiego do pokonania, Sikorski czy Komorowski?

Adam Hofman: A ja nie chcę brać udział w zabawie pod nazwą parawybory PO, ale sądzę, że zarówno jeden, jak i drugi do tej pory przynajmniej na razie wyciągają i ostrzą szable, a pomysłu na jakiekolwiek zmiany w Polsce, nawet modelu prezydentury tam nie za wiele, nie słyszałem żeby któryś z nich mówił o bezrobotnych, czy o służbie zdrowia. Jak tak dalej to daleko nie dojadą.

Monika Olejnik: No wie pan, jednak jeżeli to ma to być domena prezydenta to żałuję, że prezydent Lech Kaczyński nie zajął się bezrobotnymi i służbą zdrowia.

Adam Hofman: Nie, nie, ale zajął się.

Monika Olejnik: No bardzo się zajął, zawetował ustawę.

Adam Hofman: Prezydent, tak, właśnie prezydent zapobiegł temu, że szpitale by pewnie zostały skomercjalizowane lub sprywatyzowane w dalszym etapie. I moim zdaniem to dobrze, bo to nie jest recepta na pozbycie się problemu.

Monika Olejnik: Ale niech pan nie używa, niech pan nie używa takiej kalki, że ta ustawa miała doprowadzić do sprywatyzowania.

Adam Hofman: To nie kalka, to prawda.

Monika Olejnik: Co znaczy do sprywatyzowania, znaczy szpital, proszę powiedzieć, szpital przy ulicy w Warszawie, szpital dziecięcy byłby sprzedany? Tak?

Adam Hofman: Już mówię, już mówię. Ta ustawa w założeniu miała oczywiście w dużej części przekazanie szpitali, na przykład nie wiem szpitali, którymi zajmuje się dziś państwo samorządom. To jest taki ruch na pozbycie się problemu. Donald Tusk uznał tak, służba zdrowia jest problemem i trzeba ją odciąć, odciąć od odpowiedzialności politycznej, ale to nie jest myślenie polityczne.

Monika Olejnik: Nie, ale ja się pytam czy ta prywatyzacja polegała na tym, że miały być sprzedane szpitale.

Adam Hofman: Znaczy moim zdaniem w dłuższym efekcie tak, szczególnie, że no poglądy na służbę zdrowia, w ogóle na mienie związane ze skarbem państwa jest znane i minister Grad jest miłośnikiem prywatyzacji.

Monika Olejnik: Rozumiem, że Donald Tusk chciał sprzedać wszystkie szpitale, tak i nie byłoby publicznych szpitali.

Adam Hofman: Nie, wszystkich nie, nie, nie chciał sprzedać wszystkich szpitali, ale chciał wpuścić tu taki element biznesowy, a dziś niestety no jest w Polsce tak, że jest dużo prywatnej służby zdrowia ludzie się leczą, ja ostatnio widziałem wskaźniki, a także takie sondaże tych, którzy chodzą do prywatnej służby zdrowia oni mówią tak, jak i tak mi się coś poważnego stanie to muszę trafić do państwowej i to jest taka półrecepta, wcale tam nie jest dużo lepiej.

Monika Olejnik: Dobrze, a proszę powiedzieć, jaką pan ma receptę na to żeby PiS nie dołował w sondażach.

Adam Hofman: Ja nie zajmuję się myśleniem o tym by dołował, czy nie dołowa, ale dziś widziałem sondaż, w którym tam jakiś jest wzrost w „Gazecie Wyborczej”, to ja nie przywiązuję do tego dużej wagi, bo moim zdaniem w tym roku najważniejszy jest...

Monika Olejnik: No można, wie pan, wzrost Platformy 57 to jest niepokojące, 51 proc. to już jest lepiej, 51 do 27 i co pan na to.

Adam Hofman: Nie, to nie ma znaczenia.

Monika Olejnik: A, nie ma znaczenia.

Adam Hofman: Nie ma znaczenia tak bardzo dlatego, że mamy po pierwsze jeszcze sporo do wyborów parlamentarnych, po drugie w tym roku najważniejsze są wybory prezydenckie, bo to są w ogóle najważniejsze wybory w Polsce.

Monika Olejnik: A nie chciałby się pan przenieść do SLD?

Adam Hofman: Nie, nie, nie mam takiego zamiaru, ani nie będę miał. Ja pochodzę z rodziny o takich tradycjach antykomunistycznych, w związku z tym to, co mówię jest tym bardziej w niektórych momentach dla mnie trudne, ale jak mówię, jesteśmy 21 lat od odzyskania niepodległości i czas pomyśleć, że rozwiążmy parę problemów, a potem wrócimy do tego by się różnić i mówić o przeszłości.

Monika Olejnik: Ale Joachim Brudziński w ogóle nie wyobraża sobie bliskości, że tak powiem z Grzegorzem Napieralskim.

Adam Hofman: Ma do tego prawo, ja mam prawo mieć swoje zdanie.

Monika Olejnik: I będzie pan jego bronił.

Adam Hofman: Będę go bronił.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Adam Hofman był dzisiaj gościem Radia ZET, Prawo i Sprawiedliwość.

Komentarze

Toż to ćmok chory z nienawiści do Narodu i Państwa Polskiego!

Ależ tak niech zawierają sojusze z SLD - zmieszczą się razem w jednym rynsztoku i docelowo w jednym szambie!

Ów Hofman to wypisz wymaluj niejaki dziennikarzyna Semka zagwazdrany PiS-owski poplecznik a tutaj z odessanym z tłuszczu podgardlem pokazuje bezczelną hucpę nieudacznika, który wraz ze swoją żoneczką chce dalej zajadać nienależne im konfitury!

Co za skończony **ek.Nie przeszkadza mu to, że czerwoni mają krew robotników na rękach!!!!!!!!!!!!!!!!!

DEMAGOG klepiący wyuczone formułki i nic więcej!Gdy trzeba odpowiedzieć na konkretne, ale trudne dla niego, pytanie, to mówi "nie wiem".
Krzyż na drogę ku marginalizacji na scenie politycznej.Wasz sojusznik (SLD) już tam jest.:-)

Z wypowiedzi wynika ze metoda wyborcza PIS-u polega na zejsciu z sadarzami na niski poziom, wybiciu sadarzy jednej partii na ponad 50% (ataki panow Kaczynskich dotycza tylko jednej partii a to wlasnie te ataki sa jej najwieksza promocja) a pozniej w bezposrednim okresie przedwyborczym grozenie Polakom systemem wladzy jednej partii. Zeczywiscie w tych ok 15% wyborcow opowiadajacych sie za Lechem moim zdaniem 2/3 to ci ktorych straszy wizja z roku 2005 kiedy to prezydent zameldowal prezesowi partii wykonanie zadania, a w krotkim czasie po tym prezes zostal premierem. Zadnej danej wyborcom obietnicy nie spelniono, a rzady tego duo byly jedna wielka farsa (obciach i totalna kompromitacja pod kazdym wzgledem). Zle sie w Polsce dzieje ze nie ma zadnej sensownej opozycji w stosunku do partii rzadzacej i po 2 latach rzadzenia partia ta zamiast (jak to jest normalne w demokracjach) tracic na popularnosci ja zyskuje. Grozne jest to zwlaszcza dla tej partii rzadzacej ktorej przez to grozi ze "urosna im piorka". Niestety w Polsce jest na odwrot i to tzw. opozycja przez swoja glupia krytyke nabija punkty tej Partii. A zreszta czy mozna porownac PIS i jej przywodzcow z kimkolwiek? Kto chce aby Polska nalezala do glownych exporterow bananow?

Joanna Hofman, żona posła PiS Adama Hofmana, może mieć problemy. KGHM, spółka, w której jest zatrudniona, chce, by ZUS skontrolował jej zwolnienia lekarskie. Z dokumentu, do którego dotarł "Dziennik Gazeta Prawna", wynika, że KGHM prosił o kontrolę już na początku października.

Joanna Hofman jest zatrudniona w KGHM. W pracy nie pojawiła się od dwóch lat. W tym czasie była już na zwolnieniu chorobowym, świadczeniu rehabilitacyjnym, urlopie macierzyńskim, urlopie wypoczynkowym oraz urlopie wychowawczym, z którego wróciła 4 września tego roku, by dzień później przedstawić zwolnienie lekarskie, na którym jest do dziś.

Z naszych informacji wynika, że Joanna Hofman została zatrudniona w KGHM w kwietniu 2007 roku w czasie, gdy rządziło PiS. Wtedy prezesem tej jednej z największych spółek Skarbu Państwa był Krzysztof Skóra, członek Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej partii w wyborach parlamentarnych w 2005 roku Hofman została głównym specjalistą w wydziale komunikacji korporacyjnej z pensją około 6 tysięcy złotych.

Czym się zajmowała? Tego do końca nie wie nawet jej mąż.

"Obsługiwała bieżącą działalność spółki w Warszawie, to znaczy to, czym spółka zajmuje się na co dzień, ale szczegółów jej codziennych zajęć nie znam" - powiedział nam Adam Hofman, zastrzegając jednak, że jego żona nie była zatrudniona na kierowniczym stanowisku.

Informacji o szczegółach zajęć Joanny Hofman nie chce udzielać też KGHM. "To są wewnętrzne sprawy korporacyjne objęte tajemnicą. Ponadto wydział komunikacji korporacyjnej został zlikwidowany, więc trudno mi coś powiedzieć o zakresie obowiązków jego pracowników" - poinformowała nas Anna Osadczuk, p.o. rzecznika prasowego KGHM. Zdradziła jednak, że do obsługi warszawskiej filii spółki wystarcza praca dwóch osób.

Dokładnie Joanna Hofman jest nieobecna w pracy od 23 grudnia 2007 roku, czyli przepracowała w spółce osiem miesięcy. Dwa dni przed tą datą pojawiła się informacja, że prezes Krzysztof Skóra ma zostać odwołany ze stanowiska prezesa KGHM, co ostatecznie nastąpiło 17 stycznia 2008 roku. Zmian w spółce domagał się wtedy nowy minister Skarbu Państwa Aleksander Grad z PO.

Zdaniem Adama Hofmana te wydarzenia nie mają ze sobą związku. Dodaje, że jego żona była już kontrolowana przez ZUS na wniosek KGHM, kiedy była na urlopie.

"Widać władze KGHM ukochały sobie ten środek nadzoru. Cóż czasem złośliwość ludzka jest silniejsza niż zdrowy rozsądek" - mówi Hofman. Zaznacza, że jego żona pozostaje na zwolnieniu, gdyż przygotowuje się do zabiegu lekarskiego.

Z naszych informacji wynika, że KGHM chce wyrzucić z pracy Joannę Hofman. Ale nie może tego zrobić, bo ta przebywa na urlopie lub zwolnieniu lekarskim. Wydział komunikacji korporacyjnej KGHM, w którym została zatrudniona żona posła PiS zlikwidowano w maju zeszłego roku.

Czy żona p.Hofmana startuje w wyborach prezydenckich? A do takich spraw jak zwolnienie lekarskie,są odpowiednie działy w zakładach pracy i w ZUS.

Czy poza wyborami prezydenckimi istnieje jakieś inne życie na Ziemi ?

pani hofman jak zdrowie zony czy dalej na zwolnieniu.

Z kąd biorą się tacy zakłamani ludzie-czy ich statut tak im każe bredzić ,klamać mówić aby mówić"ciemny lud to kupi"ich zadaniem jest zniszczyć obecny rząd,w hotelu Boss w miedzeszynie byla przez PIS omawiana taktyka pokonania Platformy-wszystkimi mozliwymi sposobami ,awanturnictwo polityczne,sPISkowcy gromadzą w kołczanie/Lochy Pałacu Prezydenckiego/zatrute strzały,które co chwila są użyte,to stado drapieżników głodnych władzy..Afera hazardowa-to wielka kompromitacja Kaczyńskiego i jego dziecka-Kaminskiego,/nie bylo żadnego przecieku -to intryga-chęć zastawienia pułapki na premiera p. Tuska przez nieudolnie spreparowanie podsłuchów/-jak sam stwierdził "do prokuratury sie nie nadają,postanowil poddać premiera testowi"-gdzie są te stenogramy dlaczego nie sa podane do publicznej wiadomości ,czy naprawdę one istniały? czy była to tylko zmowa Kaczyński-Kamiński?wiele jest pytań."mówimy Lenin rozumiemy partia","mowimy PIS rozumiemy Kaczynski".

Skoro piszesz skąd jako "z kąd" i Miedzeszyn jako "miedzeszyn", to ty musisz być Sobiesiakiem. Już to wystarczy do identyfikacji tego intelektualisty zza brudnej kurtyny.

O czym rozmawiac z bandziorami z PO o tym jak rozkrasc Polske?? wystarczy spojrzec na blaznow z PO ktorzy mienia sie kandydatami na cos tam....niby palacu i zyrandola dzieki Bogu ze PiS do tej szemranej koalicji nie wstapil byla by to jego zaglada.... a tak wygra wybory w cuglach......brawo Panie Adamie Hofman :))) takich ludzi nam wlasnie potrzeba.... :))

Bandziory to są ale w PIS-ie,to banda nierobów na sali sejmowej ich nawet nie widać,za to w kuluarach,w barku ,szukają tylko okazji aby brylować na wizji ,przed mikrofonami i robią ludziom wodę z mózgu,Byli dwa lata u władzy i co, rządzili za pomocą podsłuchów,szantaży,panowała tyranizacja a służba zdrowia tylko dla WŁADZY -po za kolejkami ,specjalne szpitale/,nie liczenie sie z nikim i czymym,wszędzie potrafią tylko się awanturować,a afera hazardowa to była w PISie-nawet ustawy pisali ludzie związani z hazardem.Namieszali w służbie zdrowia,w oświace,w gospodarce,itp,skłocli Polskę z wszystkimi krajami Europy,TYRANIA,DYKTATURA,TOTALIZM-zmierzanie do rozciągnięcia kontroli nad całością życia społecznego i ograniczenie praw obywalskich to są zadania PIS-u,chcemy normalności a to daje nam partia PO.

Świetne to było u Hofmana:"PO to partia żadna". Tak, oni się zanihilowali. Raz: wolność gospodarcza, liberalizm bez nacisków na obywatela, a innym razem: kontrolować rodziny, powoływać komitety (robotniczo chłopskie?!) kontrolujące rodziny i wpływające na odebranie dzieci. Schizofrenia ideologii - lewackość zmieszana z liberalizmem, ale i tego liberalizmu w gospodarce nie ma, bo komisja "Przyjazne Państwo" nic nie dała.
A poza tym pośle Hofman, wylecz się z chciejstwa. Postkomunizm tak samo niszczy człowieczeństwo w sferze założeń, jak komunizm (juz nie mogą tak wiele, dlatego ludobójstwo pięknie ograniczają do łon matek i nazywają "in vitro, aborcja" - przy in vitro embriony są w śmietniku jak przy aborcji, te "zbędne")

Bandziorami sa PiS-owcy, ktorzy za wszelka cene chca wrocic do wladzy. Moze byc koalicja z Samoobrona, moze byc z LPR-em a teraz nawet z SLD byle trzymac sie stolkow i wladzy. Sprzedawczyki (PiS), ktorzy kreuja sie na patriotow. Jedyne w ich (PiS) glowach jest jedno: WLADZA (prezydentura i rzadzenie). Juz raz to przerabialismy-DOSC TEGO panowie z PiS-u i im podobni!!!...
Prosba do nich (do wszystkich PiS-owcow): atakujcie tak dalej PO a skonczycie tak jak wspomniany LPR i Samoobrona, zroszta to jest Wasze miejsce :)))

PO!to nie tylko partia, bandziorów!(...) ale to ''Przestępcza'' organizacja.
Politycy w niej działający ,to hochsztaplerzy , złodzieje , załatwiacze , kombinatorzy ,agenci WSI i różna hołota .
Co się uwłaszczyła na biednych Polakach ,kto popiera tych nierobów, to jest taki sam! i do tego obłudnik i łajza!;-).

PO to skończona i zdemoralizowana organizacja, założona przez agentów WSI i UOP!!!

Mars,popatrz co sie z wami dzieje.Niemcy,Polska,Irlandia,Stany Zjednoczone.W waszym gonie(***enkowe)dzieja sie paskudne rzeczy.Gwalcicie dzieci,jestescie pedalami.Tak bronisz Rydzyka,a myslisz ze on nie bzyka?

Laskawca z posła Hofmana, chociaż naturalnie to nadęty prawicowy bufon - oferować sojusz SLD i łaskawie przebaczyć spadkobiercom komuny zupełnie inny ( przynajmniej w teorii ) ogląd historii Polski po 1944 r. i wizję polskiej rzeczywistości po 1989r. Z zaznaczeniem, że ci młodsi to jednak już nie postkomuniści, bo się już nieco później urodzili.
Łaskawco, zwróć się ze swoją ofertą do PO - jest wam wspólnie o wiele bliżej.
Dwa lata temu z okładem chcieliście zrobić PO-PiS. No, to czemu nie zrobicie go teraz?
Wtedy przełamiecie z palcem w nosie każde weto prezydenta.
Przy okazji nie zapomnijcie o dwóch milionach bezrobotnych w kraju i dwóch milionach młodych ludzi, którzy po wejściu Polski do UE wyemigrowali w poszukiwaniu pracy i nie mają teraz za bardzo do czego wrócić. Będziecie mieli co robić, a nie ciągle gadać o obsadzaniu stanowisk i płakać, że możecie przegrać wybory.

-sareka-ty naprawdę wiesz,co mówisz i wierzysz w to co mówisz?Ile ty masz lat?

Redeye? widzę że lubisz (komunę) ale to Ci można wybaczyć ,ale nie mów że popierasz tych nieudaczników z PO!
bo to byłby skandal i imbecylstwo na wielką skale!!!

Panie "Polaku niebieskooki" wy (PiS-owcy) potraficie tylko szkalowac, posadzac, oskarzac w stylu swojego "Boga" Kaczynskiego: "wiem ale nie powiem" i nic z tego nie wynika oprocz tego, ze tak naprawde nie macie nic do zarzucenia i powiedzenia. Zreszta pana wypowiedz to tez demagogia a gdzie jakies fakty? Jesli pan zarzuca komus np., ze jest "przestepcza organizacja" to ja sie pytam gdzie ma pan na to dowody?
A moze to PiS jest taka organizacja bo spolkuje np. z ludzmi ktorzy zostali skazani w wyrokach sadowych, tak jak wasz jeden z ulubionych koalicjantow Samoobrona. Teraz chcecie wejsc w spolke z naprawde organizacja ktora nie powinna istniec na scenie politycznej (SLD), ktora dzierzy schede po PZPR. Moze sobie pan przypomni ile ta organizacja zlego nam wszystkim uczynila! A wy mimo wszystko, dazycie do jednego celu by na koniec moc powiedziec: "zadanie zostalo wykonane". Te czasy sie skonczyly drogi panie i wasz ton wypowiedzi i atakow na PO potwierdza fakt jak bardzo jestescie sfrustrowani swoja sytuacja (czyt. bezsilni). To tyle i az tyle w nawiazaniu do pana kometarza :))

Panie Stefanie, chyba pomylony adres. Polak niebieskooki trochę wyżej, a ja nim nie jestem.

Ach, podobnie z panem Zenkiem. "Sareka" też w innym miejscu. I też nim nie jestem. W Polsce ludzie zaczynają mieć kłopoty ze wzrokiem, a może nawet z koncentracją? Na pewno szef NFZ podejmie skuteczne działania, byleby tylko funduszów starczyło.

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS