- a
- a
- a
Bogdan Klich
Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Bogdan Klich minister obrony narodowej, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Bogdan Klich: Witam panią, dzień dobry państwu.
Monika Olejnik: Czy zgadza się pan z gen. Koziejem, który mówi: „Zadnia, jakie na siebie wzięliśmy przerastają nasze możliwości, naszego kontyngentu, sytuacja taka zwiększa nadmierne ryzyko dla naszych żołnierzy, jesteśmy w pacie tak samo, jak NATO”.
Bogdan Klich: Nie, no nie zgadzam się ani z tą opinią, ani z niektórymi innymi zawartymi w tym poglądzie pana generała, bo też nieprawdą jest, że NATO jest bierne w Afganistanie, czy NATO nie przejawia żadnych nowych inicjatyw w Afganistanie, to nie jest pogląd zgodny z rzeczywistością.
Monika Olejnik: Ale NATO nie ma sukcesu w Afganistanie, bo jesteśmy w Afganistanie i NATO jest od dziewięciu lat i nie ma przełomu.
Bogdan Klich: NATO robi wszystko, aby taki przełom nastąpił. Ten plan, który przedstawił gen. McCrystal w zeszłym roku, i który został przyjęty przez Sojusz Północnoatlantycki, więcej przez całą misję AICF, w której przecież uczestniczy 40 kilka państw, także kraje spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego, ten plan jest realizowany.
Monika Olejnik: Ale generała już nie ma.
Bogdan Klich: I on nie zakłada sukcesu z soboty na niedzielę, z dnia na dzień. On zakłada, że po przeprowadzeniu operacji w Helmandzie i w Kandaharze i po stoczeniu walnej bitwy z Talibami tam, na południu Afganistanu, będzie szansa na przejęcie inicjatywy strategicznej i w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy stabilizacji w Afganistanie, we wszystkich prowincjach Afganistanu, a potem rozważania możliwości wycofania się z tego kraju.
Monika Olejnik: A czy według pana NATO powinno rozmawiać z Talibami.
Bogdan Klich: NATO nie rozmawia z Talibami.
Monika Olejnik: Ale czy powinno rozmawiać.
Bogdan Klich: Natomiast prezydent Karzaj na początku czerwca, na tak zwanej pokojowej dżirdze rozpoczął proces pojednania. Oczywiście działo się to za przyzwoleniem i za wiedzą sojuszników, zwłaszcza sojusznika amerykańskiego i ten proces pojednania jest politycznie konieczny dla Afganistanu. Na tej wielkiej k0onferencji nie byli reprezentowani przywódcy Talibów, ale byli reprezentowani przywódcy lokalni, który są związani z Talibami. Włączenie niektórych ugrupowań politycznych, które są w opozycji i to w radykalnej opozycji do prezydenta Karzaja jest niezbędne dla zapewnienia politycznej stabilności tego kraju.
Monika Olejnik: Czy oceny gen. Kozieja są szkodliwe dla naszych żołnierzy, którzy są w Afganistanie.
Bogdan Klich: Pan gen. Koziej wyraził swój własny, swój prywatny pogląd.
Monika Olejnik: Nie, to nie jest prywatny pogląd, jest szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Bogdan Klich: Ale podpisał swoim imieniem i nazwiskiem, to jest pogląd autorski pana gen. Kozieja, w obecnie toczącej się w Polsce dyskusji na temat tego co w przyszłości z naszą misją w Afganistanie, każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, nawet jeżeli są one skrajne i ekstrawaganckie.
Monika Olejnik: Ekstrawaganckie, ale czy szkodliwe.
Bogdan Klich: Nie, nie rozpatrywałbym tego w tych kategoriach, toczy się w tej chwili poważna dyskusja, nie tylko w Polsce, ale też w NATO, co zrobić w przyszłości z misją natowską, a u nas – co zrobić z misją Polską w Afganistanie i każdy pogląd może być w tej dyskusji wyrażany i każdy powinien być brany pod uwagę.
Monika Olejnik: Zapowiedź wycofania się Kanady i Holandii, jako początek odpływu sojuszników, który już w przyszłym roku może zacząć przybierać formę nienadającego się zahamować odwrotu – to też słowa gen. Kozieja – słuszne.
Bogdan Klich: Kanadyjczycy już parę razy zapowiadali wycofanie się z misji z Afganistanu, do tej pory tego nie zrobili, zobaczymy jak zachowają się Holendrzy, bo z powodu różnic zdań w koalicji w Holandii na temat tego czy się wycofywać, czy się nie wycofywać, rozpadła się ta koalicja, musiały być przeprowadzone nowe wybory, zobaczymy jak się będzie zachowywał w tej sprawie nowy rząd holenderski.
Monika Olejnik: A czy to jest tak, że zgadza się pan z tym, co mówi gen. Koziej, że strategia powinna być zmieniona z ofensywnej w defensywną.
Bogdan Klich: Nie, tego poglądu nie podzielam, strategia defensywna to tak naprawdę więcej strat i droga do nikąd, NATO musi prowadzić równocześnie trzy rodzaje zadań, zadań równorzędnych. Po pierwsze zwalczać przeciwnika tam, gdzie on jest, tam gdzie on podnosi głowę dla zapewnienia sobie większej swobody operacyjnej. Po drugie NATO musi szkolić, szkolić, i jeszcze raz szkolić zarówno żołnierzy afgańskich, jak i policjantów. NATO założyło, że do października tego roku ma wyszkolić 134 tysiące żołnierzy i 109 tysięcy policjantów, także dotyczy to naszej prowincji, ponieważ mamy w tej chwili, w prowincji Ghazni 4100 żołnierzy afgańskich i 2200 policjantów, musi być ich znacznie więcej, jeżeli to oni mają przejąć obowiązki od AICF, w tym od żołnierzy polskich. I po trzecie, co jest bardzo aktualnym tematem, tematem głównym tematem dyskusji w NATO to jest tak zwana tranzycja, to jest przekazanie odpowiedzialności za poszczególne fragmenty Afganistanu w ręce samych Afgańczyków i to jest główny temat dyskusji, jaka w NATO się toczy. A myślę, że zakończy się przyjęciem odpowiedniej mapy drogowej i strategii w tym zakresie na listopadowym szczycie w Lizbonie.
Monika Olejnik: Ale gen. Koziej mówi bardzo ostro, czy marszałek, kandydat do urzędu prezydenta Bronisław Komorowski podziela jego poglądy, czy wczoraj na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego powiedział, że się nie zgadza z poglądami Kozieja.
Bogdan Klich: Pan marszałek Komorowski wczoraj publicznie wypowiedział to, co wypowiedział na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i to jest pogląd słuszny, to jest pogląd właściwy, mianowicie musimy się przygotować do tego, żeby na listopadowym szczycie w Lizbonie przedstawić polski głos. Polski głos na temat tego, w jaki sposób zmieniać strategię afgańską. I w ramach tego polskiego głosu
Monika Olejnik: Ale panie ministrze, czy nasi sojusznicy mogą się zdenerwować słowami Kozieja?
Bogdan Klich: I w ramach tego polskiego głosu musi być zaakcentowane przede wszystkim to, że oczekujemy stworzenia kalendarza przekazywania poszczególnych prowincji w ręce Afgańczyków, i że chcemy tego, żeby prowincja Ghazni była jedną z tych prowincji, które w pierwszej kolejności zostaną przekazane w ręce afgańskie. Dlaczego, dlatego ponieważ w prowincji Ghazni w 2013 roku odbędzie się światowy, prowincja Ghazni będzie światowym centrum kultury islamu. W związku z tym przed tą datą, czyli przed 2013 rokiem, w 2012 roku powinna ona znaleźć się w rękach Afgańczyków. I dlatego marszałek również słusznie mówi o tym, że datą graniczną naszej obecności w prowincji Ghazni, wojskowej obecności w prowincji Ghazni winien być rok 2012.
Monika Olejnik: A jak Amerykanie nas poproszą jeszcze dłużej, to co wtedy.
Bogdan Klich: Będziemy rozmawiać z Amerykanami, będziemy rozmawiać z innymi sojusznikami, będziemy rozmawiać z kwaterą główną NATO, bo jest rzeczą oczywistą, że nie możemy narazić na szwank naszej wiarygodności sojuszniczej.
Monika Olejnik: Dobrze, a czy według pana powinno się rozmawiać na temat Afganistanu, naszej obecności w Afganistanie w czasie kampanii wyborczej?
Bogdan Klich: Każdy czas jest dobry, w różnych krajach rozmawia się w tej chwili na temat sytuacji w Afganistanie i na temat przyszłości misji afgańskiej, nie widzę powodu, dla którego w Polsce mielibyśmy wprowadzić swoiste embargo na ten temat.
Monika Olejnik: No, ale czy to nie jest ryzyko dla żołnierzy, naszych?
Bogdan Klich: Pani redaktor, przecież to jest jeden z najważniejszych tematów politycznych i odpowiedzialność przyszłego prezydenta, to przecież prezydent podejmuje ostateczne decyzje o tym czy zwiększyć, czy zmniejszyć kontyngenty w misjach zagranicznych i to jest jedna z jego głównych prerogatyw.
Monika Olejnik: „Mamy do czynienia z jakimś ogromnym zamieszaniem, co innego gen. Koziej, co innego gen. Cieniuch, a wszystko pod prezydenturą zwierzchnika sił zbrojnych w tym momencie, pana Komorowskiego” – mówił wczoraj Jarosław Kaczyński, w jego ocenie „mamy do czynienia z nie panowaniem nad sytuacją, a można sformułować jeszcze inne domniemania”, no tego nie wiem, jakie inne domniemania, co pan na to.
Bogdan Klich: Ja też nie wiem o jakie domniemania chodzi.
Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że to nie jest, nie brzmi dobrze, jak co innego mówi Cieniuch, a co innego Koziej, to jest szef sztabu.
Bogdan Klich: Proszę pytać o to gen. Kozieja, dlatego że pogląd na przyszłość misji afgańskiej w Ministerstwie Obrony Narodowej oraz w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jest ustalony, jednoznaczny, co więcej został zapisany w dokumencie, który specjalnie przyniosłem tutaj, aby go przypomnieć. W listopadzie zeszłego roku zostały przyjęty kierunki dalszego zaangażowania Polski w Afganistanie i to jest dokument publicznie znany, jedyne modyfikacje, jakie, nad jakimi będziemy pracować to zbadanie, czy jest możliwość, a jest możliwość, zamknięci naszej misji w Afganistanie o rok wcześniej, czyli w roku 2012.
Monika Olejnik: Czy przyszły prezydent powinien zdymisjonować gen. Kozieja, nie wiadomo kto będzie nim.
Bogdan Klich: To nie jest pytanie adresowane do mnie.
Monika Olejnik: I o gen. McCrystalu porozmawiamy na www.radiozet.pl.
Dodaj do:
ministrowa specjalistka od porwań i wymuszeń
Piątek, 25 Czerwca 2010, 10:04
Zgłoszenie wysłane
kto nami nierządzi???
Piątek, 25 Czerwca 2010, 10:23
Zgłoszenie wysłane
krakus
Piątek, 25 Czerwca 2010, 12:08
Zgłoszenie wysłane
normalny
Sobota, 26 Czerwca 2010, 06:47
Zgłoszenie wysłane