Drukuj

  • a
  • a
  • a

Bolesław Piecha

Gość Radia ZET: Bolesław Piecha

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Bolesław Piecha były minister zdrowia, poseł Prawa i Sprawiedliwości witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Bolesław Piecha: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Panie ministrze, czy pan się czuje bezpiecznie po słowach pani minister, która mówi, że Polsce nie grozi świńska grypa.

Bolesław Piecha: No nie, to jest duże nadużycie, Polska nie jest jakąś wyspą, a wokół szaleją gdzieś tam burze w Niemczech, na Ukrainie, w Białorusi, jesteśmy po prostu krajem europejskim i ta grypa, dlatego jest nazywana pandemią, że ona nie zna granic. Co byśmy nie robili, jak byśmy się nie okopali, ile mat z różnymi płynami dezynfekcyjnymi na granicach i tych zielonych i tych oficjalnych byśmy nie rozpościerali i tak i tak ta grypa w Polsce będzie. Więc to mówienie, że my jesteśmy wolnym krajem i nikt, żaden świński wirus do nas nie przyjdzie jest nadużyciem.

Monika Olejnik: Ale można mówić, że na razie nie ma powodów do niepokoju.

Bolesław Piecha: Natomiast jest pytanie czy my jesteśmy do tego przygotowani, jaka jest świadomość społeczeństwa dotycząca grypy, jakie są podejmowane rządu w sferze informacyjnej, ale i w sferze rzeczywistej.

Monika Olejnik: No właśnie, rząd mówi, że nie kupi, na razie nie kupi szczepionek przeciwko świńskiej grypy, bo najpierw te szczepionki muszą być sprawdzone.

Bolesław Piecha: No to jest troszeczkę nadużycie. Szczepionka jest zarejestrowana w takiej agencji IM&I, to jest taka agencja w Londynie, to jest centralna agencja rejestracyjna leków w Europie, jej świadectwo rejestracyjnej jest ważne w Polsce, bo jesteśmy w Unii Europejskiej, jest zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych, czyli musiały być spełnione dwa podstawowe warunki: że jest skuteczna, to nie musi być skuteczność stuprocentowa, 70, 80 procent, i że jest bezpieczna. Natomiast mówienie, że ktoś będzie badał klinicznie akurat tą szczepionkę na kobietach ciężarnych jest nadużyciem, bo ja nie znam takiego kraju, może gdzieś w Trzecim Świecie się takie rzeczy eksperymentuje, żadna komisja bioetyki w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, w Europie nie zgodzi się na to żeby badać klinicznie jakąkolwiek szczepionkę, jakikolwiek lek na kobietach w ciąży.

Monika Olejnik: To na co rząd czeka, żeby sprawdzić, jakie będą konsekwencje.

Bolesław Piecha: Ja myślę, że rząd czeka, bo sprawa jest dość trudna. Niestety my nie jesteśmy krajem w tym tak zwanym pierwszym szeregu. Takie sytuacje już były. Ja pamiętam, jak gdzieś, w Toruniu chyba, takie łabędzie pływały, które zachorowały po raz pierwszy na ptasią grypę, wtedy było strachu.

Monika Olejnik: Tak, tak państwo nas straszyli wtedy, pamiętam, jak Ludwik Dorn nas straszył, te łabędzie biegały.

Bolesław Piecha: Natomiast, natomiast cała sprawa rozgrywa się oczywiście między rządem a firmami farmaceutycznymi, bo wtedy WHO, Unia Europejska również dawała różnego rodzaju rekomendacje ile to mamy kupić leku. I kupienie tego leku już było trudne, bo w kolejce ustawiły się państwa. Tą szczepionkę na świńską grypę będzie produkowało trzech, czterech producentów...

Monika Olejnik: Trzech w tej chwili...

Bolesław Piecha: Bo takie są możliwości technologiczne, tego nie zrobi mała firma.

Monika Olejnik: To znaczy, nikt nam nie chce sprzedać, bo jej nie ma?

Bolesław Piecha: To znaczy, że jej nie jest wystarczająca ilość i w związku z tym i WHO i państwa europejskie i Stany Zjednoczone dokonują zakupów rządowych. I to mnie właśnie niepokoi czy rząd zabezpieczył określoną ilość środków finansowych w budżecie żeby tą szczepionkę kupić, a nie czekać, czy kobiety ciężarne potwierdzą... bo się nigdy nie doczekamy.

Monika Olejnik: Ale sam pan mówi, że to nie kwestia pieniędzy, tylko tego, czy kwestia liczby tych szczepionek.

Bolesław Piecha: Nie, to jest i kwestia pieniędzy i wtedy trzeba podjąć decyzje, podjąć trzeba decyzje dla ilu kupujemy. 4 miliony, jeżeli miała to być epidemia na taki, troszeczkę większą skalę niż mamy ją co roku, czyli zachoruje półtora, dwa miliony ludzi, to jest rzecz absolutnie niewystarczająca. Mówi się o przynajmniej 10, 15, a może nawet więcej milionach złotych żeby skutecznie z tą grypą, stawić jej czoło. A na to są już potrzebne duże środki finansowe, a przyznam, że w budżecie państwa, ani w budżecie ministerstwa zdrowia nie ma takiej pozycji żeby wiedzieć, że są jakieś działania interwencyjne. Czyli pytanie jest proste – ile kupić tych szczepionek i za ile. I na to pytanie rząd nie daje odpowiedzi, spychając nam...

Monika Olejnik: No, ale rząd czeka.

Bolesław Piecha: Rząd – nie wiem na co.

Monika Olejnik: Rząd czeka, jakie będą konsekwencje, jakie będą skutki. Pani minister mówi, że nie skutków tej szczepionki, jakie ona wywołuje i dlatego nie kupuje.

Bolesław Piecha: A kto zna skutki szczepionki nowej. Ja nie znam, ja znam wiele leków, które były zarejestrowane, a skutki były po wielu latach, także tutaj nie ma absolutnie żadnego pytania. Jest zarejestrowana, czyli jest bezpieczna i jest skuteczna.

Monika Olejnik: Mówi tak, że musi uzyskać od producentów gwarancje dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności ich przyjmowania.

Bolesław Piecha: Ale co to znaczy gwarancje. Producent zarejestrował, agencja, która to rejestruje sprawdzała właśnie te dwie rzeczy – bezpieczeństwo i skuteczność i nic więcej się nie sprawdza w żadnych, tych lekach. Ta szczepionka jest jedyną dzisiaj dostępną na rynku. Być może za 10 lat nie będzie świńskiej grypy, będzie szczepionka bardziej doskonała tylko po co wtedy.

Monika Olejnik: Dobrze, czy rząd według pana popełnia błąd, czy rząd nas oszukuje.

Bolesław Piecha: Nie, rząd powinien powiedzieć po prostu kupujemy dla takiej ilości obywateli tą szczepionkę i wyznaczamy grupy, które powinny być szczepione w pierwszej kolejności, a to służba zdrowia, a to jakieś straż, policja może coś w wojsku...

Monika Olejnik: Rząd, prezydent...

Bolesław Piecha: To jest inna sprawa, tego nie wiem, ale rząd to powinien określić, określić, że to jest 5, 6, 10 milionów tych szczepionek i złożyć zamówienie. To zamówienie niestety, jak się składa, to już trzeba wyciągać parę groszy i te grosze to niestety są w milionach złotych i trzeba za to zapłacić.

Monika Olejnik: Czyli to jest taki pic?

Bolesław Piecha: Ja myślę, że to jest czekanie na to co się stanie i próba określenia, jak najniższym kosztem. To szkoda, bo te działania mogą być spóźnione. Po co nam szczepionka, jak epidemia zacznie wygasać.

Monika Olejnik: No tak, a tutaj czytam profesora, doktora Leszka Schenborna, prezesa Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego, który mówi tak: „Dla mnie sytuacja jest niezrozumiała, wiceminister zdrowia Marek Twardowski, podczas piątego forum rynku zdrowia zapowiedział wycofanie się rządu z centralnego zakupu szczepionki i zaproponował sprzedaż szczepionki w wolnym obrocie społecznym”.

Bolesław Piecha: No tak, ale to musi ktoś w wolnym obrocie dopuścić do sprzedaży i z tego, co ja wiem, w żadnym państwie ta szczepionka, właśnie na tego wirusa świńskiej grypy, ja już nie będę mówił tego całego alfabetu, bo on jest dość skomplikowany do tego wirusa, nie jest dostępna na rynku aptecznym tylko kupują rządy.

Monika Olejnik: No tak, ale nasz rząd chce apelować na forum Unii Europejskiej żeby była dostępna, więc jest taka niekonsekwencja.

Bolesław Piecha: No to apelować można, ja sądzę, że apelować, rekomendować to można różne rzeczy. Tu trzeba podejmować decyzje. I to rząd właśnie. Jedno co mnie niepokoi, że we wczorajszej, takiej dużej konferencji prasowej cały czas pojawiało się hasło rekomendacji, ja bym jednak czekał na decyzje, rekomendacje są. Rekomendacje mówią naukowcy, eksperci, mówią o plusach i minusach – natomiast decyzje.

Monika Olejnik: Czyli wczoraj pani minister Kopacz powinna powiedzieć kupujemy tyle i tyle.

Bolesław Piecha: Powinna powiedzieć, że kupimy, na tyle nas stać, kupimy na takie grupy ryzyka i ci obywatele będą w pierwszej kolejności szczepieni.

Monika Olejnik: Ale panie pośle, nie wiemy czy mogą być kobiety w ciąży szczepione, czy dzieci mogą być szczepione, bo w niektórych krajach dopuszczona jest ta szczepionka dla dzieci i dla kobiet w ciąży, a w niektórych nie.

Bolesław Piecha: Jeżeli agencja londyńska zrejestrowała dla dzieci to jest dla dzieci. Natomiast co z kobietami w ciąży to jest bardzo trudna sprawa, jak przy każdym leku.

Monika Olejnik: Rząd brytyjski mówi, że dzieci tak, to tak, to można szczepić?

Bolesław Piecha: Ja sądzę, że są też kraje, które mają doświadczenia epidemiologiczne znaczne większe niż my i uczmy się na nich i troszeczkę polegajmy na tym, co robi Unia Europejska, która nie boi się podejmować decyzji, a natomiast podejmujmy swoje, ale nie kwestionujmy, a to, że to w Niemczech rząd nie wie co robi, a to w Wielkiej Brytanii...

Monika Olejnik: Nie, no w Niemczech rząd kupił dla siebie lepszą szczepionkę niż dla obywateli.

Bolesław Piecha: No tak mówią, że lepszą, pytanie jest, czy ona jest lepsza, skoro jest trzech producentów, to która jest lepsza, która jest gorsza ja nie potrafię tego ocenić.

Monika Olejnik: A w Holandii tak jak mówię, szczepionka przeciw grupie również dla kobiet w ciąży.

Bolesław Piecha: Oni myślą w kategoriach trochę innych, bo jak zachoruje milion, dwa miliony ludzi to koszty społeczne takiej choroby, takiej gryp nawet zwykłej niestety są potworne.

Monika Olejnik: No trochę dziwnie wyglądamy na tle innych krajów, gdzie czytamy „Włochy rozpoczęły masowe szczepienia przeciwko nowej grypie”, Niemcy też, chociaż obywatele Niemiec nie chcą, ale też rozpoczęły masowe szczepienia.

Bolesław Piecha: Ja myślę, że my też to musimy zrobić, ponieważ ta epidemia, bo dzisiaj mieszanki trzech różnych typów wirusa, skończy się jednak dominacją wirusa tego właśnie AH1N1, bo on, na tego wirusa my nie mamy, przynajmniej ci, którzy są przed 50. nie mają naturalnej odporności. Prawdopodobnie, ja jako człowiek już starszy, gdzieś tam w życiu, we wczesnym dzieciństwie mogłem się zetknąć z tego typu kombinacją antygenową wirusa i jakąś mam odporność. Natomiast tutaj mamy do czynienia z ludźmi w sile wieku i z dziećmi i ich trzeba chronić przed, szczepionka nie działa po.

Monika Olejnik: Ale skoro nie mamy szczepionki przeciwko świńskiej grypie to szczepić się tą normalną szczepionką, przeciwko grypie.

Bolesław Piecha: Normalną trzeba się szczepić, bo przynajmniej, ja sądzę, że gdzieś 60, 70 proc. dzisiaj tych objawów grypowych, tak sądzę, czyli grypy jest wywołana tą grypą sezonową, albo grypą z grupy B.

Monika Olejnik: Czy opozycja będzie apelowała do rządu o kupno szczepionki?

Bolesław Piecha: Opozycja musi apelować o jedno – o podejmowanie decyzji, a nie czekanie na rekomendacje i pokazanie – są takie środki, więcej nie mamy, bo tak można powiedzieć prawda, to je przeznaczmy i działajmy profilaktycznie, szczepionka nie działa po, nie działa w trakcie, ona musi mieć czas żeby nas uodpornić, ten czas jest różny, ale to nie jest jeden dzień.

Monika Olejnik: Bo inni szczepią, a my czekamy na gwarancje bezpieczeństwa.

Bolesław Piecha: Jeżeli się przewiduje, że fala głównych zachorowań to będzie jednak pierwsza połowa przyszłego roku...

Monika Olejnik: Styczeń, marzec.

Bolesław Piecha: ..to trzeba to zrobić już, ponieważ wytworzenie odporności troszeczkę trwa. Ja nie jestem tutaj ekspertem, ale poniżej miesiąca raczej trudno wytworzyć jakieś przeciwciała.

Monika Olejnik: Ma pan zaufanie do pani minister Kopacz?

Bolesław Piecha: Ja sądzę, że ona jest w trudnej sytuacji, generalnie jest taka przytłoczona troszeczkę tymi sprawami finansowymi i sądzę, że powinna jednak jasno powiedzieć – jeżeli mamy ograniczyć koszty społeczne zachorowań na grypę, już nie mówię o ofiarach śmiertelnych, one się zdarzają to trzeba jednak wysupłać te parę milionów, kilkadziesiąt może milionów złotych i zacząć działać.

Monika Olejnik: Bolesław Piecha były minister zdrowia, a teraz przechodzimy na www.radiozet.pl.
No dobrze, dzisiaj „Rzeczpospolita” podaje, że ma być zmiana przepisów szpitalnych, mianowicie do tej pory miało być tak, że tylko pięć osób mogło leżeć w sali szpitalnej, a teraz już nie będzie limitu.

Bolesław Piecha: No to jest niestety krok wstecz. No, albo próbujemy szpitalnictwo polskie dostosowywać do takich cywilizowanych, ja nie mówię, że są jakieś normy Unii Europejskiej, bo to byłoby nadużycie i w związku z tym rozgęszczamy szpitale, stwarzamy jakiś tam komfort, albo z powodu bidy, nic innego tylko dokwaterujemy. Bo to wygląda mniej więcej tak, jak byśmy weszli w szpitalach w nowy okres taki jaki był po wojnie, że był kwaterunek i do jednego właściciela mieszkania dokwaterowywało się kolejne osoby, to jest na pewno ze szkodą dla pacjenta, na pewno.

Monika Olejnik: Przecież wiemy do tej pory, że tak jest, że w jednej sali leżą ci, którzy umierają, są zastawieni takimi parawanami.

Bolesław Piecha: No i właśnie, to teraz będzie pięć parawanów zamiast jednego. Tak jak powiedziałem to jest ogromny krok wstecz, tym bardziej, że wydaje mi się, że łóżek szpitalnych jest w Polsce wystarczająca ilość, natomiast no niestety, środki finansowe przeznaczone na opłacenie tego łóżka w tym sensie, że tam pojawi się pacjent, i którego będzie się leczyć są na tyle, że oszczędza się na tak zwanych kosztach stałych.

Monika Olejnik: No dobrze, ale...

Bolesław Piecha: Czyli im więcej się skupi, tym mniejsze koszty utrzymania.

Monika Olejnik: No dobrze, ale dyrektorzy remontują szpitale, no i remontuj pod tym kątem żeby nie było więcej niż pięciu pacjentów i teraz co, do tej ciasnej salki będą dostawiać?

Bolesław Piecha: No tego właśnie nie wiem, bo nie sądzę żeby dało się nagle wyburzyć, albo zamknąć pół szpitala, albo wyłączyć określone sale i byłyby na tym jakieś określone oszczędności, na cieple, wodzie, bo to tego typu. Jest to absolutnie krok wstecz i uważam, że to nieporozumienie, nie wiem skąd takie informacje w ogóle.

Monika Olejnik: A Ukraina, co pan sądzi o Ukrainie?

Bolesław Piecha: Ukraina to jest państwo właściwie bardzo słabe jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa. Wydaje mi się, to się stało, z tą epidemią grypy, rodzaj paniki bardzo dziwne informacje, często sprzeczne, z drugiej strony działanie władz albo restrykcyjne jakieś tam, kwarantanny, zamykanie szkół w niektórych obszarach, plus to co się dzieje w ogóle w polityce, raczej mi to przypomina takie państwo bez państwa, w stanie jakiejś wojny domowej, niepokoju, wydaje mi się, że gdyby może nie wybory najbliższe to sytuacja byłaby bardziej spokojna. Sądzę, że niestety politycy, no taka jest uroda niektórych polityków wykorzystują tą sytuację po to żeby siać panikę i prezentować jako zbawca narodu.

Monika Olejnik: No tak, ale to co się dzieje na Ukrainie jest groźne dla Polski.

Bolesław Piecha: To jest groźne dla Polski, niestety, ponieważ ta panika i to jest blisko naszych granic jednak jakby nie było. Sądzę, że no powinniśmy jakoś tam reagować na apele o pomoc. Oczywiście ta pomoc jest dość dziwna taka, bo przecież leków tego typu tam nikt im nie dostarczy, to od tego są fabryki, które to produkują w dużych ilościach. My mamy jakieś tam skromne zapasy, rezerwy takie, gdyby coś się okazało to będziemy swoich obywateli leczyć, natomiast te apele o te maski, 15 minutowa ochrona jakoś nie mają sensu. Wydaje mi się, że brak tam jest spójnego ośrodka, który by tym zarządzał, nie wiem czy minister zdrowia, nie wiem czy Juszczenko, nie wiem czy jeszcze ktoś się w to nie miesza i do publicznej wiadomości nie posyła różnych sprzecznych informacji, po to żeby wywołać niepokój i panikę.

Monika Olejnik: No tak i posyła te informacje do pana prezydenta Kaczyńskiego, który...

Bolesław Piecha: No pan prezydent zareagował, zareagował normalnie.

Monika Olejnik: Tak jak każdy.

Bolesław Piecha: No na ten apel, pomożemy.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, te maski nie pomagają według pana?

Bolesław Piecha: No te maski to jest 15 minut, musiałoby tych masek, przy naszej rozmowie byśmy zużyli po jednym komplecie, musielibyśmy zużyć.

Monika Olejnik: Tak, czyli trzeba – taka maska starcza tylko na 15 minut, tak.

Bolesław Piecha: Wolałbym żebyśmy siedzieli, tak jak teraz siedzimy, bo te dwa metry to już spowodują, że ta moja kropelka, czy ta pani kropelka nie doleci i już nas nie zarazi. Natomiast ta maska to jest 15 minut, raczej ma to wymiar taki propagandowy.

Monika Olejnik: Psychologiczny.

Bolesław Piecha: Psychologiczny, to też jest ważne, to też jest ważne, że pokazuje innym, że jakiś dystans należy zachować. Natomiast no 15, za 15 minut ochrony to nie wydaje mi się, że to jest takie raczej na pokaz i z punktu widzenia medycznego sensu większego to nie ma.

Monika Olejnik: Wie pan, kto kupił pióro pana prezydenta, którym pan prezydent nie mógł podpisać traktatu lizbońskiego, czyli pióro, które nie pisało?

Bolesław Piecha: No te pióro, które nie pisało kupił pan poseł Palikot, pewnie będzie podpisywał te ustawy, które w przyjaznym państwie i bardzo dobrze, że czasami się zatnie, bo z tym jest duży kłopot. To co miało naprawić i walczyć z polską biurokracją bardzo często okazywało się poważnym knotem z poważnymi konsekwencjami, więc dobrze, jak te pióro czasami się zatnie.

Monika Olejnik: No, ale wykazał się dobrym sercem, bo w końcu na szlachetny cel.

Bolesław Piecha: No tak, ale to raczej, ja bym tu raczej nie mieszał serca pana Palikota.

Monika Olejnik: Nie, nie wierzy pan w serce pana Palikota?

Bolesław Piecha: Co do, ja myślę, ja to wierzę w takie jego spektakularne akcje piarowskie.

Monika Olejnik: Tak, żeby tak zrobić na złość prezydentowi kupił to pióro?

Bolesław Piecha: Ja myślę, że tak, myślę, że raczej tak, chociaż no 18 i pół tysiąca, no przyda się.

Monika Olejnik: Dla dzieci, bardzo dobrze, bo to na fundację TVN, także się przyda.

Bolesław Piecha: Przyda się, przyda się.

Monika Olejnik: Jest złośliwy, ale i szczodry można powiedzieć.

Bolesław Piecha: Jeżeli ktoś ma dostęp do takich tanich pożyczek z krajów bananowych no to się nie dziwię, też bym był może i szczodry.

Monika Olejnik: Może trzeba go zapytać, jak to robi w tych krajach bananowych.

Bolesław Piecha: Nie, nie, to już pytacie, słyszałem, że od wielu miesięcy i odpowiedzi nie ma.

Monika Olejnik: Panie pośle, dzisiaj „Gazeta Wyborcza” donosi: „Nagraj Gosiewskiego, bo inaczej cię zwolnią”, dziennikarze dostawali informacje „jest na Wesołej, natychmiast masz tam jechać, bo dyrektor cię zwolni”.

Bolesław Piecha: No ja takiej informacji nie mam, pan przewodniczący Gosiewski jest człowiekiem bardzo pracowitym, co byśmy o nim nie myśleli, to jest jasne.

Monika Olejnik: Medialnym ..., pewnie w mediach, w Kielcach wystąpić.

Bolesław Piecha: Tego ja nie powiedziałem, natomiast jest dla mnie na pewno człowiekiem pracowitym, jego kalendarz jest zawsze bardzo silnie napchany i rygorystycznie przestrzega tych spotkań. Natomiast ja takich informacji nie dostałem, w związku z tym i nie mogę ich potwierdzić.

Monika Olejnik: I nie wierzy pan, że dziennikarze byli ponaglani żeby nagrywać, bo jak nie to cię dyrektor zwolni.

Bolesław Piecha: Jakoś mi się nie chce wierzyć.

Monika Olejnik: Oj, ja bym wierzyła w takie rzeczy.

Bolesław Piecha: No, ale to pani może tak myśleć z pewną niechęcią do pana ...

Monika Olejnik: W takich stacjach radiowych, lokalnych

Bolesław Piecha: ... do pana przewodniczącego Gosiewskiego.

Monika Olejnik: Nie, dlaczego ja pana przewodniczącego Gosiewskiego bardzo lubię i żałuję, że nie przychodzi w ogóle do Radia ZET.

Bolesław Piecha: O, przepraszam.

Monika Olejnik: Do TVN24, gdzieś się schował.

Bolesław Piecha: To mu to powtórzę, pewnie się ucieszy.

Monika Olejnik: Bardzo proszę, bardzo proszę mu powtórzyć. Czy dobrze, że rząd walczy z hazardem, że premier Tusk zapowiedział walkę z tym.

Bolesław Piecha: Myślę, że uporządkowanie tej sfery jest konieczne, natomiast jest to robione jak zwykle, jako reakcja na coś tam, jako nieprawidłowego. Wydaje mi się, że jednoręcy bandyci, czy te aparaty do gier o niskich wygranych są dzisiaj wszędzie, ta dostępność jest niekontrolowana. Pewnie to ma wspólnego i z psychologią i pewnym wychowawczym charakterem dla młodych ludzi, którzy się hazardują, wpadają w jakieś tam uzależnienia, ale większy efekt to uważam, że to dzisiaj chyba jest pralnia brudnych pieniędzy, z tego, co jeszcze wiem, że tam przestawiali jakieś tryby, że z nisko wygranych się wysoko wygrane robiły, ale za to rzadko, prawda, no to jednak jest to

Monika Olejnik: Czyli w sumie rozmowa z Rychem przyniesie...

Bolesław Piecha: Przyniesie dobry efekt, to znaczy uporządkuje tą sferę. Natomiast byłoby naiwnością, myślę, że się to wyeliminuje, hazard, prostytucja, pewnie i polityka są wpisane w naszą historię ludzkości, w związku z tym pewnie ten owoc zakazany będzie gdzieś tam dalej smakował. Ja byłem zdziwiony, że w Stanach Zjednoczonych tylko w trzech stanach można uprawiać hazard. Byłem zdziwiony, że w Niemczech czy tam w Austrii tylko w kasynach. Natomiast, jak się jedzie przez Europę to od razu widać granicę między starą a nową Europą. Na granicy czesko-austriackiej, Austria spokojna, żadnych tych, zaraz jak się przejedzie granicę kasyno na kasynie, jednoręki bandyta na jednorękim bandycie. Chyba odreagowujemy to, być może też z powodu słabości pewnych służb, niestety daliśmy się wpuścić w maliny i byliśmy pralnią pieniędzy dla części.

Monika Olejnik: Tak, a ja wczoraj próbowałam namówić strażników miejskich do tego żeby weszli ze mną do takiego pomieszczenia przy Poznańskiej, gdzie stoją jednoręcy bandyci, żeby sprawdzili, czy młodzieńcy, którzy grają mają dowody osobiste, straż miejska powiedziała, że nie, że oni nie są od tego, oni są od tego żeby sprawdzać czy ludzie parkują odpowiednio. No więc sama poszłam i wie pan, zdziwiłam się, bo w tym pomieszczeniu nie było właściciela, tylko siedziało dwóch chłopaków i były te automaty...

Bolesław Piecha: Czasami, jak się zatrzymuję gdzieś koło drogi, wchodzi się napić kawy, albo coś, wszędzie gdzieś stoją ci jednoręcy bandyci, natomiast nie widać tych, którzy mają sprawdzać te dowody osobiste.

Monika Olejnik: Prawda, a ja sprawdziłam, zapytałam się – masz dowód. No i jeden z chłopaków pokazał mi, ja mówię – a ty, on mówi – on tylko patrzy, to mój kolega.

Bolesław Piecha: No, można też patrzeć a nie grać.

Monika Olejnik: Można patrzeć, tak, ale w każdym razie nie widziałam właścicieli.

Bolesław Piecha: Nie wiem czy z patrzenia się człowiek uzależnia czy nie, sądzę, że to jest absolutnie poza kontrolą.

Monika Olejnik: To jest niesamowite. Ale jest napis na drzwiach, że powyżej 18 roku życia.

Bolesław Piecha: No my takich napisów mamy dużo, w każdym sklepie wisi karteczka, że alkoholu się nie podaje osobom nieletnim, już nie mówiąc o tych, wskazujących na spożycie, a praktyka jest absolutnie inna.

Monika Olejnik: Bo lubimy wolność. Dziękuję bardzo, Bolesław Piecha był dzisiaj gościem Radia ZET, dziękuję.

Komentarze

Zagadkowe dla niektórych komentatorów dzzisiejszego wywiadu jest dziwnie łagodne - albo też po prostu spokojne - zachowanie Moniki Olejnik. To może być spowodowane jej złym stanem zdrowia. Widać, że co najmniej jest mocno przeziębiona - ostatnio używa kożuszka, dzisiaj założyła na ramiona dodatkowe okrycie. Było widać w obrazie online, iz wstrząsają nią dreszcze.
Mamy już dość prostą receptę na poprawienie jej stanu zdrowia, a mianowicie: 1. Rano herbata z cytryną i miodem, parę plastrów cebuli do kanapki ( kanapek).
2. Do obiadu w ciągu dnia ( chyba je obiad?) używać jako przyprawy curry z kurkumą.
3. Wieczorem, przed zaśnięciem, druga łyżka miodu i ząbek czosnku. Szczepienie przeciwko grypie okresowej obowiązkowe.
Będzie dobrze.

Naturalne wzmacnianie odporności organizmu jest ważne dla ochrony przed infekcjami, a także szybkim ich zwalczaniem, jak rownież przed głupotą, indolencją i idiotyzmami wielu polityków i dziennikarzy, a także przed ochoczym wierszokleceniem niektórych internautów. Ale to tylko jeden z elementów tradycyjnego polepszania swojego stanu zdrowia. Dodatkowo zalecę wizytę u lekarza. Leczenie farmakologiczne doskonale uzupełni naturalną terapię odpornościową.

Ufff… nareszcie, jest szansa na jakieś nieszczęście. Straszenie kryzysem przyniosło mizerne skutki, ale jest nowa nadzieja. Jest grypa - nieważne ptasia czy świńska. Ludzie nie wychodźcie z domów, zabarykadujcie się, nie kontaktujcie się z nikim, uważajcie na kropelki, które do was lecą. Komputery też omijajcie, tam jest pełno wirusów. Prawda jest taka: żyjemy w totalnym kryzysie, zewsząd atakują nas śmiertelne choroby i jednoręcy bandyci. To wszystko wina PO. Ciemny ludzie, jedynym ratunkiem jest tylko PiS, który oczywiście może liczyć na wsparcie SLD.

Pani Monika zdaje mi się czuje,że pis dochodzi do władzy,bo taka wazelinka,że tym razem nie dało się słuchać.Mieliśmy przed sobą "autorytet" tak umacniany przez p.redaktor,że wydawało mi się,że to Tv "trwam".

Mam dokładnie te same odczucia. Autorytet moralny i merytoryczny nawet nie był zagadnięty o aferkę z listą leków refundowanych (wszak sprawę załatwiał jak należy: w restauracji na proszonym obiedzie). Nie padło też pytanie o meandry etyki tego pana, który wzbogacił się na aborcjach, a karierę polityczną - po latach - robi na totalnej negacji, tej działalności medycznej (formy kontroli urodzin?). Ot, co znaczy być cynicznym karierowiczem i mieć na podorędziu przymilnego redaktorka....

Do zgloszonych wcześniej dwóch sposobów naturalnego podnoszenia odporności organizmu, to jest codziennego jedzenia ząbka czosnku i dokladania do kanapek plasterków surowej cebuli mogę dodać trzeci. Jest to używanie do obiadów i zup przyprawy curry.
Ważne! Należy uzywać tylko curry, zawierającej kurkumę ( występują mieszanki curry o innym skladzie). Curry jest to bowiem mieszanka różnych ziół. Kurkuma, nadająca charakterystyczny żółty kolor, ma bardzo dobre właściwości zwiększania odporności organizmu. Nowe wyniki badań naukowców amerykańskich wskazują na to, że regularne spożywanie kurkumy znacznie ogranicza ryzyko zachorowania na chorobę Altzheimera.
Codziennie czosnek, cebula i curry z kurkumą - będziesz lepiej fizycznie i wydolnościowo przygotowany na ewentualną epidemię świńskiej grypy.

Przypomniałem sobie o cytrynach i miodzie. Lepsza jest zawsze gorąca herbata z cytryną niż kawa. Miód - wiadomo, jakie ma dobroczynne skutki. Łyżeczka miodu codziennie przed zaśnięciem w połaczeniu z ząbkiem czosnku ? Sądzę, że to dobre i bezpieczne połączenie dwóch naturalnych środków. Ceny modu nie znam. Jeżeli nie będzie środków finansowych na szczepionki, należy sobie radzić samemu. Jest już sformułowany pewien zestaw naturalnych środków odpornościowych do stosowania. To ważne.

PIS z poparciem PO i Prezydenta obniżył podatki najwięcej zarabiającym uszczuplając w ten sposób wpływy do budżetu o wiele miliardów złotych a teraz rząd nie ma kilkudziesięciu milionów złotych na szczepionki. To skandal i kompromitacja rządzących. To może drogo kosztować. Trzeba zwalczać przyczyny a nie skutki.

Pan Piecha,stara się lub udaje,że Rząd nie zna się na pandemiach,bo tłumaczy że nie ma pewności co do dopuszczenia szczepionki do obrotu,bez szkodliwosci matkom w ciąży i dzieciom.Twierdzi jednocześnie,że powinniśmy szczepionki zakupić i nie tłumaczyć się brakiem wiedzy na ten temat lub pieniędzy.Dziwię się wypowiedzi pana Piechy,ale jednocześnie jego głos zmierzał w stronę polityki a nie w stronę zdrowia.Opinia o piórze p.Prezydenta które nabył p. Palikot,jest trafna i nie wymaga komentarzy.Kiekawe jest twierdzenie,że gry hazardowe powinny być w ograniczonych ilościach.Moim zdaniem,całkowity zakaz byłby zmocnieniem kasyn,a nie wyedukowaniem młodzieży w kierunku pracy,czy samodzielnego myślenia o przyszłości.Będąc w takim kantorze gier,pani Olejnik nic nowego nie odkryła,bo wywieszki o nabycie alkoholu czy papierosów od 18 roku życia były od dawna,tak zresztą jak przy grach jednorękich bandytów.Właściciel musiałby sam takie kantorki zlikwidować,ponieważ staruszków na granie nie stać.Nie potrzeba zatem specjalnej ustawy,lecz przetrzegać ustalonych zasad.A grypa była jest i będzie,czy się komuś podoba czy nie.Nazwy wymyślają producenci szczepionek,bo inaczej nie szedłby interes.

Afera z iwabradyną wybuchła, kiedy okazało się, że w ostatniej chwili środek ten pojawił się na liście leków refundowanych. Miało się to stać kilka godzin po spotkaniu wiceministra Bolesława Piechy z Robertem Pachockim, przedstawicielem francuskiej firmy Servier (producent iwabradyny).
Pół roku wcześniej Ministerstwo Zdrowia zamówiło ekspertyzę dotyczącą iwabradyny u prof. Zbigniewa Gacionga, krajowego konsultanta w dziedzinie chorób wewnętrznych. Jego negatywna opinia nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Już po ujawnieniu tego faktu, minister Piecha powoływał się na pozytywną opinię o leku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Stanowisko Polskiego Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego w sprawie Iwabradyny zostało zafałszowane. Ministerstwo zdrowia ukrywało negatywne opinie w sprawie tego leku i zrobiło wszystko, by do Iwabradyny firmy Servier dopłacało państwo. Reporter Radia TOK FM dotarł do kolejnych faktów dotyczących tworzenia ostatniej listy leków refundowanych.
Z oficjalnych dokumentów na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia wynika, że Polskie Towarzystwo Farmaceutyczno-Ekonomiczne popierało refundację Iwabradyny. - To kłamstwo - oburza się jego prezes dr Tadeusz Szuba.
- Proszę zobaczyć - to jest oryginał dokumentów przesłanych do ministerstwa zdrowia 19 października 2007 r. - mówi dr Szuba pokazując kilka spiętych ze sobą kartek. Opisujemy różne leki, w tym Iwabradynę. Z naszej strony jest kategoryczny sprzeciw. " Iwabradyna jest lekiem stworzonym wyłącznie do zarabiania pieniędzy" - to jeden z fragmentów pisma. Wytłuszczony nagłówek: "Iwabradyna - nie refundować".
- Kiedy usłyszałem, że Bolesław Piecha powołuje się na opinię PTK, bardzo się zdziwiłem. Przez moje ręce przechodziły wszystkie dokumenty, które zostały stworzone w Towarzystwie. Takiego na pewno nie było - dodaje prof. Pasierski
Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha powoływał się także na opinię dotyczącą Iwabradyny prof. Witolda Rużyłło, jednego z najbardziej znanych polskich kardiologów. Opinia miała być pozytywna. Prof. Rużyłło stwierdził, że nigdy na zamówienie ministerstwa zdrowia nie stworzył żadnej opinii dotyczącej Iwabradyny.

Dzięki umieszczeniu Iwabradyny na liście leków refundowanych producent mógł zarobić ponad 40 mln zł rocznie. 10% od tej kwoty to całkiem pokaźny grosz,
nawet po odpaleniu działki kolegom z watahy...

Dziwny wywiad dzisiaj,z posłem PiS tak spokojnie?.Chyba pani Monika miała fajną noc.

czy pan Piecha nie był ostatnio gościem na jakimś cmentarzu?

Tak to ciekawe, bo we Francji, Niemczech, Szwajcarii i Holandii jak również w Belgii obywatele odmawiają szczepień, we Francji 65% personelu medycznego kategorycznie odmówiło szczepień ;) Ciekawe co na to Pan Piecha który tak ochoczo nawołuje... moja pani pediatra która mojego syna zaszczepiła by najchętniej na wszystko, łącznie z katarem, ciekawe czy przyjmie szczepionkę ;) przecież jej sponsor BIG PHARMA jej nie skrzywdzi ;) a co do ameryki ;) to Obama nie zaszczepił dzieci na AH1N1 !!! i Blair też nie

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS