- a
- a
- a
Elżbieta Jakubiak
Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Elżbieta Jakubiak, sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego, wita Monika Olejnik, dzień dobry.
Elżbieta Jakubiak: Dzień dobry.
Monika Olejnik: Wczoraj pani nie hippisowała.
Elżbieta Jakubiak: No to są happeningi, więc nie mogą się toczyć przez wszystkie dni.
Monika Olejnik: Kto wygrał wczorajszą debatę?
Elżbieta Jakubiak: Ja bym nie chciała mówić w takim, jestem przekonana, że Jarosław Kaczyński, ale nie chcę takiego triumfalizmu, ponieważ debata nie przesądza o wygranej.
Monika Olejnik: A niedzielną kto wygrał?
Elżbieta Jakubiak: Miałam wrażenie, że była tak merytorycznie Jarosław Kaczyński był lepszy, natomiast Bronisław Komorowski przekraczał granice ustalone, czyli był taki ofensywny, co sprawiało wrażenie, że jest bardziej aktywny. Natomiast popełnił tak wiele błędów, że jako polityk muszę powiedzieć, że no to był sukces Jarosława Kaczyńskiego, który jest człowiekiem przygotowanym do rozmowy o polityce zagranicznej, o sprawach wewnętrznych.
Monika Olejnik: A czy pamięta pani pierwsze pytanie pani Lichockiej?
Elżbieta Jakubiak: Pamiętam, pamiętam, to było...
Monika Olejnik: A powtórzy pani w całości?
Elżbieta Jakubiak: Nie, ale wiem, że zaznaczyła, że to będzie pytanie poprzedzone dłuższe i myślę, że ono też wprowadzało taki dobry, taki dobry nastrój dlatego, że wszyscy dziennikarze jednak byli trochę komentatorami, trochę pytającymi, zarówno pan redaktor Gugała, jak i Kolenda-Zalewska.
Monika Olejnik: Ja mam wrażenie, że pani Lichocka wczoraj wykład wygłosiła.
Elżbieta Jakubiak: Nie, każdy z nich podjął pewną ocenę też zdarzeń, zarówno przypomnę podsumowanie pana Gugały, czy takie interwencje pani redaktor Kolendy-Zalewskiej, one były...
Monika Olejnik: A pan prezes znał pytanie pani Lichockiej?
Elżbieta Jakubiak: Państwo nas chcą jakby przypinają ciągle do tego, że my mamy wielkie wpływy w telewizji publicznej.
Monika Olejnik: Tak, tak, bo są wielkie wpływy w telewizji publicznej, są o czym świadczy, o czym świadczą raporty Fundacji Batorego na temat pokazywania kandydatów.
Elżbieta Jakubiak: Z całym szacunkiem dla Fundacji Batorego ja mam wrażenie, że trzeba mierzyć wszystkie stacje, wszystkie telewizje żeby pokazać czy jest równowaga czy nie, sama telewizja publiczna nie ma monopolu rynkowego i w związku z tym...
Monika Olejnik: Tak, ale jest jeszcze oprócz tego, Polskie Radio, program trzeci, który jest opanowany, nawet jak są zawieszeni dziennikarze, to oni przychodzą jako goście.
Elżbieta Jakubiak: Ja nie widziałam nikogo z Prawa i Sprawiedliwości w telewizji, ani w programie trzecim, żadnego z panów, którzy tam są nie znam osobiście, ani nie sądzę żeby znali...
Monika Olejnik: Dobrze, chciałam pani przeczytać wywiad z panią, która jest doradczynią Zarządu Telewizji Polskiej, Anna Pietraszek, która uważa, że Janusz Kurtyka nie zginął przypadkowo.
Elżbieta Jakubiak: Wie pani im mniej informacji oficjalnych, rządowych, im więcej manipulacji wobec, wokół śledztwa tym więcej będzie się pojawiało różnych teorii. Wiem, że rodziny są zaniepokojone...
Monika Olejnik: Ale ja teraz mówię o czymś, mówię, że „Gazeta Polska”, doradczyni Zarządu Telewizji Polskiej, pani Anna Pietraszek, że prezes Kurtyka nie zginął, zginął – czy to przypadek, mówi również o tym, że prezydent miał jechać pociągiem, ale ktoś mu to w ostatniej chwili odradził i mówi tak: „ciekawe dlaczego ktoś mu to odradził”, kto mu tak to odradził?
Elżbieta Jakubiak: Ja powtórzę jeszcze raz, im mniej informacji, ja przypomnę, że przez ostatni miesiąc nie usłyszałam żadnej informacji oficjalnej rządu polskiego, polskiej prokuratury, polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nikogo, w tej sprawie nie wypowiada się już nikt, zniknął, przepadł pan Klich, który właściwie nie wiemy czy istnieje jeszcze...
Monika Olejnik: Ale przepadł prokurator, zauważyła pani?
Elżbieta Jakubiak: Przepadł również prokurator, przepadł...
Monika Olejnik: Wybrany przez Lecha Kaczyńskiego, niezależny prokurator.
Elżbieta Jakubiak: Nie, wybrany, nie wybrany przez Radę Sądownictwa i przedstawiony jako jeden z dwóch kandydatów.
Monika Olejnik: Nie, jeden z dwóch, a jak się wybiera jednego z dwóch?
Elżbieta Jakubiak: To się ma tylko wybór między jednym a drugim.
Monika Olejnik: Czyli wybrał.
Elżbieta Jakubiak: Nie można wybrać trzeciego.
Monika Olejnik: No, czyli wybrał.
Elżbieta Jakubiak: Nie, przedstawione kandydatury, Rada Sądownictwa, w której zasiadają przedstawiciele Platformy, Sojuszu, przedstawiciele PiS dokonali wyboru dwóch kandydatów, pomiędzy nimi miał wybrać Lech Kaczyński. Wybrał pana Seremeta, który miał najlepsze rekomendacje ze wszystkich, tyle.
Monika Olejnik: No właśnie, więc to jest wybór Lecha Kaczyńskiego.
Elżbieta Jakubiak: Natomiast przypisywanie, że działa on w imieniu Lecha Kaczyńskiego jest albo komediowe, albo celowe i mam wrażenie, że państwo przesadzają w tym. Tak samo, jak musiał wybrać szefa Trybunału Konstytucyjnego z dwóch kandydatów.
Monika Olejnik: Dobrze, proszę mi powiedzieć czy ktoś odradził Lechowi Kaczyńskiemu to żeby jechał pociągiem?
Elżbieta Jakubiak: Nie wiem czy miał jechać pociągiem, wiem, że jechał pociąg, ale wiem, że to jest też bardzo długa podróż.
Monika Olejnik: Skąd ta pani ma takie informacje?
Elżbieta Jakubiak: To jest, nie wiem proszę pani. Ja powtarzam jedno, gdyby rząd informował o katastrofie i postępach w katastrofie, w pracach nad wyjaśnieniem katastrofy mniej byłoby teorii spiskowych. Jeśli rząd nie mówi nic, ani słowa nie mówi na temat tego, jak prowadzone są działania, przecież akredytowane, ma akredytację polskiego rządu, a nie...
Monika Olejnik: Ja nie wiem, mnie się wydaje, że pani słyszy coś innego niż ja słyszę, bo ja słyszałam, że są...
Elżbieta Jakubiak: Ale co?
Monika Olejnik: ...że są badania teraz stenogramów.
Elżbieta Jakubiak: Nie ma stenogramów, proszę pani.
Monika Olejnik: Jak to nie ma?
Elżbieta Jakubiak: Stenogramy nie zostały podpisane przez stronę rosyjską. Pan minister Miller według mojej wiedzy pojechał i przywiózł coś nowego, bo podobno na stenogramach, które były przekazane coś na końcu się zatarło, bo Rosjanie nie mieli dobrego sprzętu, to są wszystko publiczne informacje.
Monika Olejnik: Mam nadzieję, że dzisiaj minister Miller specjalnie wyda jakieś oświadczenie i komunikat....
Elżbieta Jakubiak: Mam nadzieję taką.
Monika Olejnik: ...dla Elżbiety Jakubiak.
Elżbieta Jakubiak: Nie, nie, mam nadzieję, że stenogramy, proszę pani stenogram ma to do siebie, jeśli ktoś kończył stenografię to wie, że stenogram ma to do siebie, że opisuje wszystko, co dzieje się w kabinie. Ja nie jestem stenografistką, ale jestem przekonana o tym, że tak wyjęty stenogram i te słowa...
Monika Olejnik: Dobrze, czyli reasumując uprawnione są takie spekulacje na temat katastrofy, że być może specjalnie...
Elżbieta Jakubiak: One są uprawnione ze względu... tego nie chcę, nie mam takiej wiedzy.
Monika Olejnik: No to właśnie mówię
Elżbieta Jakubiak: Natomiast uprawnione są spekulacje, ponieważ rząd zaprzestał informowania społeczeństwa o tym, co dzieje się...
Monika Olejnik: A co miał na myśli wczoraj Jarosław Kaczyński pytając w czasie debaty, mówiąc do marszałka Komorowskiego, że nic nie zrobił w sprawie katastrofy smoleńskiej?
Elżbieta Jakubiak: Tak, miał na myśli rozmowę, która była pomiędzy prezydentem Miedwiediewem a premierem Tuskiem, która odbyła się przed wylotem, to jest oficjalna informacja...
Monika Olejnik: Premierem Putinem, a premierem Tuskiem.
Elżbieta Jakubiak: Tak, przepraszam, tak przepraszam i w tej rozmowie ustalono, że śledztwo będzie prowadzone wspólnie przez obie prokuratury, czyli będzie jedno śledztwo. Natomiast dzisiaj jest tak, że nasi...
Monika Olejnik: Obie to nie znaczy jedno, nie wiem czy pani rozumie obie, to nie znaczy jedno, jeżeli śledztwo prowadzi prokuratura polska....
Elżbieta Jakubiak: Tak, wspólne, nie – wspólne śledztwo oznacza, że prowadzą je wspólnie prokuratorzy. Dzisiaj prokuratorzy polscy działają wyłącznie na kopiach potwierdzonych, które nie mogą być podstawą do prowadzenia śledztwa.
Monika Olejnik: Dobrze, to czego oczekiwał Jarosław Kaczyński od Bronisława Komorowskiego, co powinien był wtedy zrobić?
Elżbieta Jakubiak: Ustalenie zasad współpracy z Rosją i interwencje w sprawie przejęcia śledztwa przez Polskę, tak, abyśmy mogli pracować na dokumentach w oryginale, wszystko, co robi dzisiaj prokuratura może być zawsze zakwestionowane, ponieważ, jak pani dobrze wie, każdy dokument tylko w oryginale stanowi dowód.
Monika Olejnik: Donald Tusk mówi w „Polityce”, że ta prezydentura to będzie prezydentura zemsty, taka będzie prezydentura Jarosława Kaczyńskiego, to jest totalna wojna w imię zemsty, bo przecież w tym obozie rośnie obsesja dotycząca Smoleńska, obsesja wojny domowej.
Elżbieta Jakubiak: Cała Platforma Obywatelska powstała no w sytuacji zemsty i chęci odwetu na Prawie i Sprawiedliwości, to jest konstytuantą tego, tej partii. Był fakt, że wygraliśmy wybory...
Monika Olejnik: Platforma Obywatelska powstała...?
Elżbieta Jakubiak: Tak, taka Platforma Obywatelska
Monika Olejnik: A, no może
Elżbieta Jakubiak: Ja wiem, że państwo chcą sięgać prehistorycznych czasów, ale przypomnę, że Platforma...
Monika Olejnik: Nie, nie sięgam do XIV wieku.
Elżbieta Jakubiak: ... śp. Maćka Płażyńskiego była inną Platformą niż Platforma Palikota. Platforma Palikota, Tuska...
Monika Olejnik: Chciałam pani powiedzieć, że Maciej Płażyński bardzo szybko odszedł z Platformy i ...
Elżbieta Jakubiak: Nie ważne, ale miał zupełnie inne...
Monika Olejnik: I to wykorzystywanie tego jest trochę...
Elżbieta Jakubiak: Nie, miał zupełnie inne intencje zakładając Platformę Obywatelską.
Monika Olejnik: No tak, zupełnie jak Jarosław Kaczyński wykorzystuje nazwisko Jerzego Szmajdzińskiego mówiąc teraz o nim, że on nie jest już postkomuną tylko lewicą.
Elżbieta Jakubiak: Ja chciałam powiedzieć, że Jarosław Kaczyński niczego nie wykorzystuje, ja przyznam, że nie rozumiem tego, co pani mówi, bo nie zwróciła pani uwagi nawet na to, że pan Bronisław Komorowski pojechał w dzień urodzin prezydenta na grób i państwo nic nie mówili o tym, to był czas kampanii wyborczej i te gesty wydawały mi się całkowicie elementem kampanii.
Monika Olejnik: A czy słuchała pani Radia ZET, że Radio ZET nie mówiło o tym?
Elżbieta Jakubiak: Nie wiem czy Radio ZET.
Monika Olejnik: Ale o kim pani mówi, że ktoś nie mówił?
Elżbieta Jakubiak: Generalnie o państwu...
Monika Olejnik: Jakie państwo?
Elżbieta Jakubiak: jako dziennikarzach.
Monika Olejnik: Nie, to myli się pani, może pani to zobaczyć w gazetach, mogła to pani zobaczyć w telewizjach.
Elżbieta Jakubiak: To zwracam honor, natomiast myślę, że jeśli państwo mówili
Monika Olejnik: Dobrze, Elżbieta Jakubiak o honorze, www.radiozet.pl Monika Olejnik i Elżbieta Jakubiak. Jakim prezydentem będzie Jarosław Kaczyński?
Elżbieta Jakubiak: Prezydentem, który przed, zdaje sobie z tego sprawę, że te najbliższe 10, czy 15 a może nawet 20 lat to czas takiej ogromnej szansy dla Polaków, dla zbudowania Polski nowoczesnej, silnej, Polski, która będzie miała pozycję adekwatną do jej siły gospodarczej, potencjału Polaków, że wykorzystamy ten czas, który mamy na to żeby zbudować prawdziwie funkcjonujące państwo, dobrze funkcjonujące.
Monika Olejnik: Znaczy Lech Kaczyński nie zbudował prawdziwie funkcjonującego, dobrego państwa przez pięć lat?
Elżbieta Jakubiak: Nie był pięć lat po pierwsze, a po drugie...
Monika Olejnik: ... pięć lat, był prezydentem...
Elżbieta Jakubiak: ...starał się żeby to państwo unowocześnić, jego wszelkie inicjatywy ustawodawcze temu służyły, natomiast nie jest tak, że jedna kadencja, czy kadencja jednego prezydenta na to wystarczy. Polska ma dzisiaj inne szanse, niż miała pięć lat temu. Polska dzisiaj ma ogromne pieniądze unijne, które mogą spowodować wielką modernizację kraju.
Monika Olejnik: Ja wiem, państwo chcieli te pieniądze wykorzystać na te poprawki, o których wczoraj mówił Jarosław Kaczyński w debacie z Bronisławem Komorowskim, na przykład na mleko dla dzieci itd., te wszystkie poprawki półtora miliarda miały być ze środków unijnych, z pomocy unijnych.
Elżbieta Jakubiak: Nie, wszystkie poprawki, które służą temu, aby zacierać różnice między biedą a bogactwem są dobrymi poprawkami.
Monika Olejnik: Ale skąd wziąć pieniądze.
Elżbieta Jakubiak: Nie może być tak...
Monika Olejnik: Ale proszę powiedzieć, skąd.
Elżbieta Jakubiak: Pieniądze trzeba wziąć z rozwoju gospodarczego, lokowanie pieniędzy w inwestycje zawsze nakręca rozwój gospodarczy.
Monika Olejnik: Te środki unijne też, projekty unijny tak?
Elżbieta Jakubiak: A środki unijne są to pieniądze, to są pieniądze znaczone. Ze środków unijnych również są pieniądze na pomoc
Monika Olejnik: Z projektów unijnych tak, trzeba brać.
Elżbieta Jakubiak: Z projektów unijnych są pieniądze na tak zwany kapitał ludzki. I nie na ogłoszenia w „Gazecie Wyborczej” ze zdjęciem pani minister Kudryckiej powinny być wydawane, tylko wydawane powinny być na prawdziwy kapitał społeczny, którym są dzieci.
Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, ale dlaczego te, dlaczego te, ta pomoc społeczna nie była realizowana w czasie prospierity, czyli w czasie rządów Jarosława Kaczyńskiego?
Elżbieta Jakubiak: To się pani myli, była realizowana, my przygotowaliśmy projekt szklanki mleka, przygotowaliśmy...
Monika Olejnik: Ale przygotowany projekt nie oznacza, że został wdrożony.
Elżbieta Jakubiak: Wdrożony, wdrożony, przygotowaliśmy projekty, które zostały wdrożone. I mogę powiedzieć, taki podział, co więcej zrobiliśmy rzecz, która była szalenie korzystna dla samorządów, czyli przygotowaliśmy, Grażyna Gęsicka była autorem tak zwanej pomocy przy projektach, czyli co było problemem polskich samorządów w wydawaniu pieniędzy unijnych, to że nie mieli pieniędzy na projekty. Grażyna – ta pomoc, na tak zwaną pomoc techniczną, to jest pomoc, która była na projekty, to usprawniło składanie projektów unijnych, to ośmieliło gminy...
Monika Olejnik: Czyli według, rozumiem, czyli według pani ze środków unijnych przeznaczonych na...
Elżbieta Jakubiak: tak, na realizację projektów...
Monika Olejnik: ... projektów, należy wykorzystywać na zmniejszanie społecznej biedy, tak.
Elżbieta Jakubiak: Różnic, na zmniejszanie społecznych różnic dlatego, że to jest ewidentny cel Unii Europejskiej. Cała pomoc Unii Europejskiej polega na tym, że chcemy zmniejszyć dystans i różnice pomiędzy społeczeństwami.
Monika Olejnik: Dobrze, Jarosław Kaczyński mówi, że jeżeli...
Elżbieta Jakubiak: Na tym polega subsydiarność w Unii Europejskiej.
Monika Olejnik: Miedwiediew stwierdził zgon prezydenta – to dziwne by było, gdyby Miedwiediew zadzwonił do Bronisława Komorowskiego i powiedział mu o tym, że prezydent zginął?
Elżbieta Jakubiak: Tak, ale to nie jest rzecz, to nie jest taka informacja, na podstawie której państwo polskie powinno ogłaszać śmierć prezydenta. Podstawową zasadą dyplomacji, podstawową zasadą polityki jest to, aby polski urzędnik stwierdził zgon prezydenta, polski urzędnik, nie rosyjski, nie gubernator Smoleńska, nie prezydent Rosji.
Monika Olejnik: Ale przecież przyjechali tam Polacy.
Elżbieta Jakubiak: Tak.
Monika Olejnik: Nie mogli przyjechać w ciągu minuty.
Elżbieta Jakubiak: Tam był polski ambasador w Smoleńsku i to polski ambasador, czy polski konsul powinien poinformować polskie władze i mam nadzieję, że tak się stało.
Monika Olejnik: No tak się stało, no tak się stało...
Elżbieta Jakubiak: Choć o to pytam bez końca.
Monika Olejnik: Tak się stało, no tak się stało, dlatego Radosław Sikorski potem informował wszystkich polityków.
Elżbieta Jakubiak: O to pytam właśnie, na jakiej podstawie
Monika Olejnik: I Jarosława Kaczyńskiego.
Elżbieta Jakubiak: ...poinformowano polski, jak wyglądała procedura poinformowania polskiego marszałka sejmu, polskiego premiera.
Monika Olejnik: Bo pan Sasin się martwi, że Miedwiediew, dobrze się dziwi, tutaj w „Gazecie Polskiej”, że Miedwiediew powiedział o tym Bronisławowi Komorowskiemu?
Elżbieta Jakubiak: Dziwi się, że pan marszałek Komorowski chciał, przyjął informację o zgonie prezydenta, jeśli tak było, bo mam wrażenie, że pan marszałek Komorowski dowiedział się o śmierci, tak byłam przez wiele miesięcy przekonana, od polskiego urzędnika.
Monika Olejnik: Nie, dowiedział się od ministra Sikorskiego osobiście, to wczoraj powiedział minister Sikorski, od niego się dowiedział.
Elżbieta Jakubiak: Tak i bardzo bym była, tak i mam nadzieję, że na tej podstawie poinformował Polaków, choć dziwię się, że tak długo milczał.
Monika Olejnik: Nie, to jest pewnik, powiedział o tym wczoraj minister Sikorski, że to on poinformował Bronisława Komorowskiego.
Elżbieta Jakubiak: To jest pytanie kto i kiedy? Ja nie wiem tego, to muszą być, na to pytanie powinien, odpowiedział...
Monika Olejnik: No, natychmiast, jak się dowiedział, no to powiedział mu o tym.
Elżbieta Jakubiak: Mam nadzieję, że dowiedział się polski, pełniący obowiązki prezydenta w tym momencie o śmierci polskiego prezydenta od polskiego urzędnika.
Monika Olejnik: Więc pani mówię, że dowiedział się od ministra Sikorskiego.
Elżbieta Jakubiak: Tego nie wiem, tego nie wiem.
Monika Olejnik: Ale ja pani mówię, znaczy, że minister Sikorski kłamie?
Elżbieta Jakubiak: Ale ja nie mogę pani wierzyć, ja bym chciała zobaczyć dokument, który zostanie w historii polskiego państwa, jak informował
Monika Olejnik: Czyli nie wierzy pani, że minister Sikorski poinformował Bronisława Komorowskiego.
Elżbieta Jakubiak: Ja we wszystko wierzę, tylko chciałabym zobaczyć dokument, notatkę w tej sprawie, o której godzinie kto, kogo poinformował, bo ogłaszaliśmy śmierć głowy państwa i to ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania polskiego państwa. Nie możemy ogłaszać śmierci prezydenta jeśli informuje nas gubernator rosyjski o tym.
Monika Olejnik: Ale pani mówię, że powiedział o tym minister Sikorski.
Elżbieta Jakubiak: Ale ja nie wiem tego, wie pani i naprawdę nie chcę wierzyć...
Monika Olejnik: Ja pani puszczę może wczorajszą rozmowę
Elżbieta Jakubiak: Ale ja bardzo chętnie, ale dokumenty bym chciała wiedzieć. Komisja Millera powinna zbadać...
Monika Olejnik: A prosiła pani o dokumenty?
Elżbieta Jakubiak: Tak, każdego dnia proszę żeby komisja mi...
Monika Olejnik: Ale czy Prawo i Sprawiedliwość poprosiło o dokumenty dotyczące właśnie kto poinformował?
Elżbieta Jakubiak: Proszę o informacje od początku. Ilekroć się z panią spotykam mówię o tym, że rząd nie informuje o katastrofie w ogóle nas, nie ma informacji polegającej – mówi się polskie państwo fantastycznie się zachowało w trakcie katastrofy smoleńskiej, a ja mówię, nie wiem nic o tym. To żeśmy umieli pochować sto osób nie świadczy o dobrym funkcjonowaniu
Monika Olejnik: 96.
Elżbieta Jakubiak: 96, 96, nie świadczy dobrze o polskim państwie. O dobrym państwie świadczy, o dobrym państwie świadczy to, jak działają procedury, kto kogo informuje.
Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, czyli co zrobi prezydent Kaczyński w tej sprawie?
Elżbieta Jakubiak: Mam nadzieję, że będzie miał dostęp do dokumentów i po przeczytaniu odpowiednich dokumentów podejmie decyzje, które przyczynią się do wyjaśnienia katastrofy.
Monika Olejnik: Ale jaką decyzję podejmie?
Elżbieta Jakubiak: Mam nadzieję, że taką, która pozwoli Polakom zrozumieć na czym polegała ta katastrofa, przyjąć do wiadomości okoliczności i przyjąć do wiadomości to, co się tam stało.
Monika Olejnik: Ale jaką decyzję konkretnie podejmie?
Elżbieta Jakubiak: Dzisiaj, ta decyzja będzie wynikała z przeczytanych dokumentów, my dzisiaj nie mamy dostępu do żadnych dokumentów, nie wiemy co rząd robi w sprawie smoleńskiej katastrofy, nie wiemy co robi akredytowany rządu polskiego, nie wiemy, gdzie jest, nie wiemy jakie są kierunki śledztwa, nie wiemy jakie dowody są już..., jakie
Monika Olejnik: Aha, czyli pierwszą rzeczą, jaką zrobi prezydent Kaczyński to zażąda tych dokumentów, tak?
Elżbieta Jakubiak: Wie pani, co znaczy zażąda? No będzie miał w naturalny sposób...
Monika Olejnik: No poprosi, no poprosi, no nie wiem.
Elżbieta Jakubiak: Będzie miał w naturalny sposób, będzie miał w naturalny sposób dostęp do tych dokumentów, jest przedstawicielem, najwyższym przedstawicielem państwa i mam nadzieję, że będzie informowany bardzo szczegółowo przez rząd o tym, jak jest prowadzone śledztwo. I jakie są składane wnioski, co robi prokuratura. Proszę pani powstało trzy komisje, komisja w BBN...
Monika Olejnik: No nie ufa pani, że – ja wiem...
Elżbieta Jakubiak: Komisja Millera, komisja akredytowanego...
Monika Olejnik: Ja wiem, nie ufa pani, że Bronisław Komorowski, który będzie prezydentem zainteresuje się tym śledztwem?
Elżbieta Jakubiak: Nie, nie ufam dlatego, że nie wykazał zainteresowania śledztwem jako pełniący obowiązki i mam nadzieję, że to tylko wynika z zaniedbania, no bo jest zaangażowany w kampanię wyborczą, ale że gdyby został prezydentem, to takie czynności podejmie i zrobi to w imieniu polskiego państwa i nas wszystkich, jako obywateli. Choć wydaje mi się, że nie będzie chciał wchodzić w spór między premierem a prezydentem o to, jak jest prowadzone to, bo musiałby zgłosić uwagi. No, dzisiaj podstawową uwagą do rządu jest to, że nie ma żadnej informacji na temat katastrofy.
Monika Olejnik: Powiedziała Elżbieta Jakubiak, dziękuję bardzo, sztab wyborczy Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, dziękuję.
Dodaj do:
krętacze z pisu! to niewiarygodne, jak
Niedziela, 11 Lipca 2010, 09:09
Zgłoszenie wysłane