- a
- a
- a
Grzegorz Napieralski
Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Napieralski, szef SLD, wita Monika Olejnik, dzień dobry.
Grzegorz Napieralski: Dzień dobry, witam serdecznie.
Monika Olejnik: Prezydent broni krzyży – „Nikt nie będzie w Polsce przyjmował do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży, nie ma na co liczyć, być może gdzie indziej tak, ale w Polsce nie” – zgadza się pan z prezydentem?
Grzegorz Napieralski: To wypowiedź prezydenta, który jest tutaj bardzo konserwatywny i skrajny w swoich poglądach i wierzę mu, że będzie bronił tego i tak na pewno zrobi. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi wprost – państwo jest oddzielone od Kościoła, od każdego Kościoła. Państwo jest neutralne światopoglądowo, a Unia Europejska potwierdziła to, że każdy musi się w państwie czuć dobrze, nie może być nadmiernie indoktrynowany przez żadną z religii.
Monika Olejnik: Czyli według pana wieszanie krzyży w klasach powinno być zabronione, w szkołach?
Grzegorz Napieralski: Według mnie, dzisiaj rządzi prawica i wydała czytelny komunikat, nic się w tej sprawie nie zmieni, nie rządzi dzisiaj Sojusz Lewicy Demokratycznej, więc to, co się dzieje dzisiaj w polskich szkołach jest dzisiaj zasługą rządzącej prawicy.
Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że gdyby rządził Sojusz to by krzyży nie było, jeżeli w ogóle są.
Grzegorz Napieralski: Wie pani, ja nie chciałbym się zniżać do zachowań niektórych prawicowych polityków, którzy w nocy po prostu w sejmie wieszali pod osłoną nocy krzyże, ja nie będę tego robił. Natomiast i konstytucja mówi jasno: państwo jest neutralne światopoglądowo, żadna religia nie może mieć żadnej dominacji dlatego, że do szkół chodzą dzieci osób wierzących i niewierzących, wierzących w inną religię, w urzędach pracują ludzie wierzący i niewierzący, trzeba szanować wszystkich.
Monika Olejnik: No tak, no to jest zgoda w państwie z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Grzegorz Napieralski: To orzeczenie mówi wprost – każdy, w swoim państwie musi czuć się dobrze i musi mieć te same prawa i żadna, ani religia, ani żadna inna doktryna polityczna nie...
Monika Olejnik: Czyli popiera pan to orzeczenie, tak?
Grzegorz Napieralski: Oczywiście.
Monika Olejnik: Powiedział Grzegorz Napieralski, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ostatnio był pan na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, gdzie byli przedstawiciele wszystkich klubów i rozmawiano o ustawie hazardowej, jakie były spojrzenia między panem Schetyną a Donaldem Tuskiem.
Grzegorz Napieralski: No powiem szczerze, że obydwaj politycy mieli dziwne miny, takie srogie i nastroszone.
Monika Olejnik: Ale patrzyli się na siebie smutno, przyjaźnie, czy w ogóle.
Grzegorz Napieralski: Rzadko, przewodniczący Schetyna zawsze patrzy na dół, w ziemię, kiedy siedzi na tych spotkaniach, a takie już były dwa. Nie wiem z czego to wynika, natomiast ja zauważyłem jedno niebezpieczne zjawisko, zjawisko postawy pana przewodniczącego Schetyny, który powiedział coś w ramach takiej retoryki IV RP Jarosława Kaczyńskiego – kto nie z nami ten przeciwko nam. O co chodzi dokładnie. Otóż, kiedy ja zadałem kilka bardzo rzeczowych pytań i chciałem rozwiać kilka wątpliwości, no bo po to, to spotkanie w końcu było, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna mówi: jeżeli nie głosujecie, jeżeli nie będzie szybkiej pracy, jeżeli zgłosicie poprawki znaczy jesteście z hazardem, no to mi przypomina zawołanie Kaczyńskiego – to nie z nami ten przeciwko nam. Ja powiedziałem, na taki tryb postępowania się nie zgadzam, bo to już jest szantaż i dałem do zrozumienia to panu premierowi i wszystkim zgromadzonym na tym spotkaniu.
Monika Olejnik: Ale dał pan do zrozumienia, czy pan powiedział – proszę nas nie szantażować?
Grzegorz Napieralski: Powiedziałem wprost, powiedziałem wprost na tym spotkaniu, że to jest nieprzyzwoite zachowanie i tak nie możemy procedować, bo ja mogę mieć wątpliwości, w końcu jestem przedstawicielem klubu parlamentarnego, który będzie nad ustawą pracował i chcemy być profesjonalni i rzetelni w tej pracy i nie może nikt nas szantażować. Ja w ogóle byłem zdziwiony, bo sam premier bardzo dziwnie się zachował na tym spotkaniu. Jego konferencja po tym spotkaniu była też dosyć dziwna.
Monika Olejnik: Powiedział, że mruczeliście.
Grzegorz Napieralski: Tak, pytam czego premier się boi, co jest nie tak, dlaczego taki szybki tryb pracy nad tą ustawą. Dlaczego przez dwa lata nie mogliśmy tego zmienić.
Monika Olejnik: No dobrze, ale były konkretne pytania zadawane na tym spotkaniu premierowi?
Grzegorz Napieralski: Pierwsze pytanie zadał marszałek Komorowski, o tym już premier na konferencji chyba nie wspomniał, bo nie pamiętam żeby takie...
Monika Olejnik: I o co pytał marszałek?
Grzegorz Napieralski: Czy były przeprowadzone konsultacje, zgodnie z procedurą, bo każda ustawa musi być konsultowana przez różne środowiska, przez związki zawodowe, no, tu powstała konsternacja. Michał Boni, pan minister Michał Boni mówił, że tak, że już są prowadzone, że – no niektórzy się wypowiadali w mediach, więc to można uznać za konsultacje, no zdziwiłem się bardzo, czy to można. Zapytałem, czy było to konsultowane ze związkami zawodowymi, w ogóle dlaczego pytałem o takie rzeczy? Otóż ja nie chcę być oskarżony, że jestem współtwórcą jakiegoś bubla prawnego, dlatego że premier chce się oczyścić.
Monika Olejnik: Albo, że lubi pan ruletkę.
Grzegorz Napieralski: Właśnie nie lubię, nie lubię hazardu, nigdy nie byłem w żadnym kasynie. Natomiast problem polega na tym – skąd ten pośpiech, czy premier się boi czegoś, to jest pierwsze moje pytanie. Czy też może jest tak, że premier chce iść na komisję śledczą, jako ten pogromca hazardu i dlatego mu potrzeba dzisiaj szybko, w dwa tygodnie przygotowanie takiej ustawy.
Monika Olejnik: No dobrze, ale jakie poprawki chce zgłosić SLD do tego projektu?
Grzegorz Napieralski: Ja też powiedziałem, jaki jest kalendarz, ta ustawa jest strasznie obszerna, to jest kilkadziesiąt stron samej ustawy, samych paragrafów i kilkadziesiąt stron uzasadnienia, które jest bardzo ważne. Powiedziałem – nasz kalendarz jest bardzo prosty, w piątek po pierwszym spotkaniu powołaliśmy zespół, który pracuje nad tą ustawą, we wtorek w przyszłym tygodniu kończymy te prace na posiedzeniu klubu parlamentarnego i przed pierwszym czytaniem jest jasność, jak postępuje klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Natomiast pytań rodzi się coraz więcej, no bo pytamy czy jest zgodna z konstytucją ta procedura, taka szybka, bo tam też mowa jest o podatkach. Pytamy pana premiera czy też nie jest tak, że otóż ci koledzy, którzy rozmawiali z przewodniczącym Chlebowskim, czyli pan Sobiesiak i jego współpracownik, czy osoba, która zajmuje się branżą hazardową, czy ci ludzie nie zyskają na tej ustawie.
Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że Sojusz Lewicy Demokratycznej, no bo zyskają, to odpowiedź jest jasna, nie musi pan pytać premiera, bo skoro jednoręcy bandyci będą wstawiani teraz do kasyn to zyskają na tym właściciele kasyn, czyli rozumiem, że SLD będzie głosowało przeciwko, tak, panie przewodniczący?
Grzegorz Napieralski: I powiększy się, bo to warto powiedzieć, bo powiększy się jeszcze liczba tych kasyn. Wiadomo, że to jest olbrzymie przedsięwzięcie strasznie kosztowne.
Monika Olejnik: Ale odległości muszą być zachowane, to nie jest tak, że w jednej dzielnicy może być 68 kasyn.
Grzegorz Napieralski: Zgoda, zgoda, tylko chcę powiedzieć inną rzecz, otóż ci potentaci, którzy już są dzisiaj właścicielami kasyn mają drogę otwartą żeby pomnażać te kasyna. Więc pytamy, czy ta ustawa ma pogromić hazard, to może szukajmy innych rozwiązań, czy ma dać znowu kilku osobom...
Monika Olejnik: Czyli SLD będzie głosował przeciwko ustawie w takim kształcie.
Grzegorz Napieralski: Powiedziałem, SLD podejmie decyzję we wtorek i chcemy być rzetelnie i profesjonalnie przygotowani i stąd ja przedstawiłem nasz harmonogram. Ja byłem zdziwiony, że na moje pytania, choćby na przykład o zgodności z prawem Unii Europejskiej, no odpowiadał ustnie tylko pan minister Dowgielewicz, a nie było analiz na piśmie. Pytałem o to, jakie są skutki do budżetu, pytałem czy były robione przez rząd analizy, czy nie będzie szarej strefy. Na te pytania odpowiedzi niestety twierdzącej od pana premiera nie dostałem. I co najważniejsze, poprosiłem pana premiera i marszałka, aby przed pracami nad tą ustawą dali słowo, słowo następujące, że wszystko co będziemy robili w takim szybkim tempie przy tej ustawie jest zgodne ze wszystkimi normami.
Monika Olejnik: No, ale co pan oczekuje, że pan premier powie – daję panu słowo panie Napieralski, będzie OK.
Grzegorz Napieralski: To już bardzo dużo.
Monika Olejnik: Tak!? A!
Grzegorz Napieralski: Zapytałem też premiera i marszałka dlaczego przy innych ustawach tak szybko nie procedujemy, dlaczego na przykład leży dzisiaj w szufladzie u marszałka ustawa o in vitro i tutaj, mimo że na przykład ponagla nas Unia Europejska, w pracy nad takimi ustawami, albo na przykład nad ustawami likwidującymi dyskryminację kobiet i mężczyzn w różnych miejscach życia publicznego i gospodarczego.
Monika Olejnik: Czy według pana homoseksualiści mogą mieć dzieci, adoptować dzieci?
Grzegorz Napieralski: Mogą żyć w związkach i być równi wobec prawa, ale tutaj mam duże wątpliwości.
Monika Olejnik: Czyli nie, adoptować dzieci nie?
Grzegorz Napieralski: Mam bardzo duże wątpliwości.
Monika Olejnik: Powiedział Grzegorz Napieralski, a teraz przenosimy się na www.radiozet.pl, Monika Olejnik i szef SLD.
A dlaczego według pana homoseksualiści nie mogą mieć dzieci, prawa do adopcji dzieci.
Grzegorz Napieralski: Nie mówię czy mogą, czy nie mogą.
Monika Olejnik: Ma pan wątpliwości, na czym polegają pana wątpliwości?
Grzegorz Napieralski: Mam wątpliwości czy stworzą identyczne warunki dla wychowania dziecka, jak normalna, prawdziwa rodzina, która dzisiaj jest normą.
Monika Olejnik: No, ale mamy rodziny, które są pijakami i mają dzieci, prawda?
Grzegorz Napieralski: To prawda, dlatego powiadam jeszcze raz, ja nie powiedziałem twierdząco, tylko powiedziałem, że mam wątpliwości. Jestem człowiekiem, który chce dowiedzieć się jak najwięcej, jeżeli te wątpliwości zostaną rozwiane to będzie moja...
Monika Olejnik: A w jaki sposób mogą być rozwiane?
Grzegorz Napieralski: Choćby przez rozmowę ze specjalistami.
Monika Olejnik: A rozmawiał pan ze specjalistami na ten temat?
Grzegorz Napieralski: Kilka razy już tak.
Monika Olejnik: I co specjaliści mówią, że dwóch mężczyzn nie może wychować...
Grzegorz Napieralski: Wiele opinii, nie, wiele opinii było bardzo pozytywnych. Mówili, że proces wychowania choćby w domu, gdzie jest dwóch mężczyzn, czy dwie kobiety nie wpływa na rozwój dziecka w sensie jego seksualności, taka była teza. Jeżeli te dwie osoby, które – mówią dalej specjaliści – będą troszczyć się tak samo, jak rodzina składająca się z mężczyzny i z kobiety, a być może nawet więcej to więcej miłości będzie w takim domu. Jeżeli takich opinii, znanych osobistości będzie coraz więcej, jestem gotowy przyjąć te argumenty.
Monika Olejnik: A to nie jest sprzeczne z tym, że jest pan katolikiem, bo jest pan katolikiem.
Grzegorz Napieralski: Ale mówimy o wychowaniu dzieci, o miłości, mówimy o tym, co jest najważniejsze dla ludzi, którzy chcą się kochać.
Monika Olejnik: No tak, ale jest pan katolikiem, czy to nie jest sprzeczne z pana wiarą, jest pan katolikiem, czy nie?
Grzegorz Napieralski: Nie, tak, ale nie, proszę zwrócić uwagę.
Monika Olejnik: Tak, czy nie?
Grzegorz Napieralski: No jestem, to powiedziałem tak. Ale zwróćmy uwagę na coś innego, otóż dwie osoby tej samej płci obdarzają się uczuciem i to nie jest ich widzi mi się, tylko to jest coś, co jest dla nich normalne. I to jest szczęście dla tych ludzi i ja to aprobuję, dlatego że każda religia nie może zabraniać szczęścia.
Monika Olejnik: Czyli pan, jako katolik aprobuje szczęście homoseksualistów w związku i to, że powinni mieć prawo do tego żeby adoptować dzieci.
Grzegorz Napieralski: I powinny, te pary powinny mieć prawo do tego żeby wspólnie rozliczać się z podatków, powinny mieć prawo żeby się nawzajem odwiedzać w szpitalach, powinny mieć prawo, powiem może rzeczy nieprzyjemne, ale w razie zgonu jednej z tych osób, mieć prawo do spadku, mieć prawo do...
Monika Olejnik: A do zawierania małżeństw?
Grzegorz Napieralski: Do zawierania takiego związku, który będzie im dawał pełne prawo, pełne prawo...
Monika Olejnik: Czyli małżeństw nie?
Grzegorz Napieralski: Nie wiem czy nazwać to małżeństwem.
Monika Olejnik: Nie, no ale są małżeństwa w niektórych krajach Unii Europejskiej są.
Grzegorz Napieralski: A w niektórych są ustawy o konkubinacie, gdzie właśnie te sprawy się reguluje.
Monika Olejnik: Czyli przeciwko małżeństwu pan jest, a za konkubinatem, tak?
Grzegorz Napieralski: I reguluje się to w ten sposób, bo to się szerzej ten problem rozkłada, że również te osoby, czyli mężczyzna i kobieta, którzy nie chcą zawierać związku małżeńskiego mogą sobie w takim związku żyć przez wiele, wiele lat...
Monika Olejnik: Nikt, nigdy, nikt nikogo nie zmusza, ale pytam się czy według pana...
Grzegorz Napieralski: To prawda, tylko ważne jest to, że dzisiaj nie jest to prawnie uregulowane, czyli nie daj Boże jedna z tych osób zachoruje, to druga osoba nie może odwiedzać w szpitalu, nie mogą się wspólnie rozliczać...
Monika Olejnik: No ja wiem, wiem, ale jest pan przeciwnikiem legalizacji małżeństwa.
Grzegorz Napieralski: Legalizacja – jestem za, natomiast czy to ma być forma i nazywać to mamy małżeństwem, nie wiem, nie jestem przekonany.
Monika Olejnik: Znaczy, ale nie wiem, no ja wiem, jakie są moje poglądy, jakie są pana poglądy, czy pan uważa, że w Polsce powinno się dopuścić do tego żeby były małżeństwa homoseksualne, tak, albo nie.
Grzegorz Napieralski: Powinno się dopuścić, powinno się dopuścić do legalizacji tych związków.
Monika Olejnik: Ja wiem.
Grzegorz Napieralski: A jak je będziemy nazywali, bo ja bym nie chciał żeby była debata o nazewnictwie żeby potem jeden z biskupów nie wytoczył armaty i krzyczał co my mówimy, ja mówię o legalizacji związków. Osoby tej samej płci, żeby one mogły tak samo funkcjonować.
Monika Olejnik: Czyli rozumiem – małżeństwa nie, a legalizacja tak.
Grzegorz Napieralski: Żeby mogły funkcjonować tak samo, jak pary mężczyzny i kobiety, które zawarły związek małżeński zgodnie z prawem.
Monika Olejnik: Ale jest pan przeciwko małżeństwom.
Grzegorz Napieralski: Tego słowa bym nie używał, żeby dzisiaj nikt nie zarzucił, że my chcemy...
Monika Olejnik: Nie, ale to jest, wie pan to jest tak, że z jednej strony pan chce się podlizać środowiskom gejowskim, a z drugiej strony nie, no bo może pan powiedzieć, żeby wszystkie prawa były przestrzegane, ale jednocześnie jestem przeciwko temu żeby zawierali śluby, no.
Grzegorz Napieralski: Nie, no ślub kojarzy się dzisiaj z tym, co się dzieje w Kościele.
Monika Olejnik: Nie, ślub można również zawrzeć...
Grzegorz Napieralski: W Urzędzie Stanu Cywilnego, więc ja bym chciał żeby prawo dało taką możliwość, żeby para składająca się z dwóch kobiet, bądź dwóch mężczyzn, mogła zawrzeć wobec prawa taki związek i mieć przypieczętowane prawnie, jasne i czytelne. A jak będziemy to nazywali to już mniejsza o to.
Monika Olejnik: Czy Jerzy Szmajdziński będzie kandydował na stanowisko szefa klubu, szefa partii, przepraszam.
Grzegorz Napieralski: A są wybory w partii?
Monika Olejnik: Nie będzie wyborów w partii?
Grzegorz Napieralski: Nic mi na ten temat nie wiadomo.
Monika Olejnik: A czy będzie taka możliwość 19 grudnia, że może nastąpić zmiana na stanowisku lidera SLD.
Grzegorz Napieralski: Zawsze może nastąpić zmiana. Natomiast odczarujmy pewną rzecz, o której chyba zbyt dużo myślą nie członkowie SLD. Otóż konwencja jest standardową procedurą, na każdej konwencji udziela się wotum zaufania wszystkim i Jerzemu Szmajdzińskiemu, jako wiceprzewodniczącemu i członkowi zarządu Ryszardowi Kaliszowi i Grzegorzowi Napieralskiemu, szefowi tej partii. Tutaj jest to norma. Ja naprawdę nie widzę powodów żeby dzisiaj dywagować czy będziemy zmieniali, czy kogoś odwoływali, bo raczej tak nie będzie.
Monika Olejnik: No nie, na przykład w Prawie i Sprawiedliwość będą wybory szefa partii.
Grzegorz Napieralski: Bo tam trwa proces sprawozdawczo-wyborczy, my już taki przeżyliśmy ponad rok temu, tak samo jest w Platformie Obywatelskiej, my ten etap mamy za sobą.
Monika Olejnik: Czyli nie czuje się pan zagrożony?
Grzegorz Napieralski: Nie, nie czuję.
Monika Olejnik: A czy Jerzy Szmajdziński może być kandydatem na prezydenta?
Grzegorz Napieralski: Znakomity polityk i na pewno jeden z rozważanych wariantów.
Monika Olejnik: A jaki jest inny rozważany?
Grzegorz Napieralski: A to się już dowiecie wszyscy państwo 19.
Monika Olejnik: No jaki może być inny, pan Majchrowski, o którym pan mówił też mówi nie.
Grzegorz Napieralski: Ale to też takie spekulacje medialne, że my co chwila chodzimy kogoś pytać. No nie chodzimy nikogo pytać, mamy swój kalendarz i swoje przygotowania bardziej...
Monika Olejnik: No wie pan, to nie są spekulacje medialne, tylko panowie sami mówią, no pan mówił też o Jacku Majchrowskim to nie jest wymyślone przez dziennikarzy.
Grzegorz Napieralski: Ale wiem, pamiętam, rozmawialiśmy nawet niedawno w programie „Kropka nad i” u pani niedawno. Jacek Majchrowski jest znakomitym prezydentem Krakowa, świetnym profesorem.
Monika Olejnik: Ale on powiedział nie, nie chce kandydować w wyborach prezydenckich.
Grzegorz Napieralski: Przyjmuję to do wiadomości, tylko że nikt oficjalnie takich ofert jeszcze nikomu nie składał. Jedyna, oficjalna rozmowa jakakolwiek się odbyła w tej sprawie, to jest z Jolantą Kwaśniewską, bo uważaliśmy, że warto, aby z panią prezydentową porozmawiać na ten temat, ponieważ spekulacji wokół jej osoby było już tak dużo, sondaże, nie sondaże, a wiedzieliśmy, że ją to również męczy, bo przecież nie chciała startować, więc zrobiliśmy taką bardzo szczerą uczciwą rozmowę.
Monika Olejnik: No tak, ale Włodzimierz Cimoszewicz też mówi nie, że nie będzie kandydował.
Grzegorz Napieralski: Ale to dobrze, przyjąłem do wiadomości, to dla nas, dla SLD jest to jasny, czytelny sygnał i my się bardzo cieszymy z tego.
Monika Olejnik: Czyli pozostaje Jerzy Szmajdziński, który powiedział tak.
Grzegorz Napieralski: Jerzy Szmajdziński zachował się bardzo profesjonalnie.
Monika Olejnik: Znaczy, z czym się zachował profesjonalnie?
Grzegorz Napieralski: No, że jest gotowy wystartować jeżeli będzie decyzja przewodniczącego partii i decyzja Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dla mnie to jest postawa znakomita.
Monika Olejnik: Czyli popiera pan Jerzego Szmajdzińskiego w wyborach?
Grzegorz Napieralski: Popieram Jerzego Szmajdzińskiego codziennie, bo to mój zastępca i popieram Jerzego Szmajdzińskiego, bo to wicemarszałek sejmu.
Monika Olejnik: A on pana codziennie popiera?
Grzegorz Napieralski: Wierzę głęboko, że tak.
Monika Olejnik: Ale musiało aż dojść do paktu o nieagresji?
Grzegorz Napieralski: A czemu paktu o nieagresji?
Monika Olejnik: No, był pakt o nieagresji, Ryszard Kalisz powiedział tutaj, w tym studio, że było spotkanie z Aleksandrem Kwaśniewskim i panowie sobie – nie wiem – przyrzekli, dali słowo, albo coś innego, że nie będzie rozrywania szat na zewnątrz, o.
Grzegorz Napieralski: No to, nie lubię tego robić poprzez media, ale tym razem to zrobię. Otóż, mam nadzieję, że Ryszard Kalisz powściągnie język w mediach i nie będzie wymyślał historii niestworzonych, bo nic takiego nie było.
Monika Olejnik: Nie było takiego spotkania?
Grzegorz Napieralski: Nie było żadnego spotkania z Aleksandrem Kwaśniewskim, mojego czy kogokolwiek, gdzie mieliśmy – nie wiem – podpisywać, zawiązywać jakieś akt o nieagresji. Jedyne, co się w SLD odbywa to rzetelne debaty, takie debaty faktycznie były.
Monika Olejnik: To dziwne, to znaczy, że Jerzy Szmajdziński też mówi nieprawdę, mówi, że było takie spotkanie, ale nie było mowy na tym spotkaniu o tym, że on ma niekandydować w wyborach prezydenckich, tylko o czymś innym.
Grzegorz Napieralski: Tak, oczywiście, bo było spotkanie klubu parlamentarnego, na którym również był Ryszard Kalisz i dziwi mnie bardzo, że on wyciąga takie wnioski. Rozmawialiśmy po pierwsze o ustawie hazardowej, po drugie o wewnętrznej sytuacji SLD. Wyciągnęliśmy wnioski, przygotowaliśmy się do pracy, ale nikt nie mówił o prezydenturze, nikt nie mówił o żadnych paktach o nieagresji, oceniliśmy sytuację, która jest w mediach, każda partia to robi, Donalda Tuska również.
Monika Olejnik: I nie było tam Aleksandra Kwaśniewskiego.
Grzegorz Napieralski: Nie było.
Monika Olejnik: A to może było jakieś mniejsze spotkanie, na którym pana nie było po prostu, na którym był Aleksander Kwaśniewski.
Grzegorz Napieralski: Może było, no ale myślę, że Ryszard Kalisz powinien jednak sprawdzać dokładnie co się...
Monika Olejnik: Ale jak pan patrzy na to, że Aleksander Kwaśniewski źle ocenia SLD i źle ocenia pana działalność?
Grzegorz Napieralski: Nie, no właśnie nie. Odbyliśmy ostatnio kilka rozmów z Aleksandrem Kwaśniewskim ja przeczytałem szczegółowo jego wywiady, w których on nie mówi, że źle ocenia, bardziej to tylko tytuły mówią, które nie mają odzwierciedlenia w tekście, podpowiada, sugeruje, chwali w wielu miejscach naszą postawę.
Monika Olejnik: Nie, no podobnie jest krytyczny, jak Włodzimierz Cimoszewicz.
Grzegorz Napieralski: Ale Włodzimierz Cimoszewicz jest krytyczny, ale ta krytyka wynika z jego niewiedzy.
Monika Olejnik: Jak to z jego niewiedzy, sądzi pan, że nie czyta, nie wie, co się dzieje w SLD?
Grzegorz Napieralski: Twierdzę, że nie wie.
Monika Olejnik: Jak to z niewiedzy, znaczy jest niedouczony?
Grzegorz Napieralski: Nie, niedoinformowany, co się dzieje w klubie parlamentarnym, jakie są nasze inicjatywy, jakie jest nasze zachowanie. Na przykład na pewno ucieszyłoby Włodzimierza Cimoszewicza, jak sądzę, że kiedy rozmawiamy np. o ustawie, tym razem o ustawie hazardowej, SLD chce do tego podejść bardzo rzetelnie, profesjonalnie.
Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, czy SLD pracuje nad ustawą medialną?
Grzegorz Napieralski: Tak.
Monika Olejnik: Tak?
Grzegorz Napieralski: Tak, jest już na ukończeniu.
Monika Olejnik: I jak ta ustawa medialna wejdzie w życie to rozumiem, jeżeli PO poprze tę ustawę, czyli cały wybór, nowy wybór prezesa telewizji pójdzie do kosza?
Grzegorz Napieralski: Ustawa się opiera przede wszystkim na dwóch filarach. Pierwszy filar to jest finansowanie mediów publicznych, które likwiduje absolutnie abonament i pokazuje inne źródło finansowania mediów, to o czym mówiliśmy, nie zostało zaakceptowane przez Platformę Obywatelską. I drugi filar, to wszystko związane z licencją programową i z programem. Jeżeli będzie wola współpracy i rozszerzenia tego katalogu o zmiany strukturalne w telewizji publicznej, my dzisiaj takiej szansy nie widzimy, ale jesteśmy gotowi, proszę bardzo, mamy ten model też przygotowany.
Monika Olejnik: No dobrze, czyli ta ustawa, gdyby PO poparło tę ustawę to wybór nowego prezesa, który będzie wkrótce, znowu ...
Grzegorz Napieralski: Odpowiem tak, są dzisiaj przygotowane dwa moduły – programowy i finansowy, aby dokonać zasadnej zmiany w telewizji musiałby się zmienić całkowicie moduł trzeci, czyli moduł dotyczący infrastruktury, moduł dotyczący zarządzania. Dzisiaj nie widzimy woli żeby na ten temat ktoś chciał rozmawiać. Ale gdyby była taka wola, jesteśmy gotowi do naszych pomysłów powrócić i ten trzeci moduł dołożyć do ustawy.
Monika Olejnik: No, wola jest na razie taka, że no wiadomo kto rządzi telewizją, pan wie, kto rządzi telewizją.
Grzegorz Napieralski: Dzisiaj jeszcze nie ma prezesa.
Monika Olejnik: No, ale ktoś rządzi nią do tej pory.
Grzegorz Napieralski: Dzisiaj, do niedawna rządził Farfał, później rada nadzorcza wybrała pełniącego obowiązki, on się ostatnio słyszałem zmienił, rozpisał na nowo konkurs, bo były problemy prawne, z tego, co słyszałem i czekamy na prezesa. I wierzę głęboko, że jeżeli ten prezes zostanie wybrany to nie będzie to człowiek z nadania politycznego tylko profesjonalista.
Monika Olejnik: A jeżeli nie będzie profesjonalistą, to co?
Grzegorz Napieralski: Mam nadzieję, że będzie.
Monika Olejnik: No, ale dobrze, ale kto teraz rządzi telewizją?
Grzegorz Napieralski: Rada nadzorcza.
Monika Olejnik: A jakie to są siły?
Grzegorz Napieralski: Nie wiem, znaczy nie wiem do czego pani zmierza.
Monika Olejnik: No siły związane z kim, z jakimi partiami?
Grzegorz Napieralski: Znaczy ja nie wiem czy ktoś ma legitymację partyjną, ja tam nie dostrzegłem.
Monika Olejnik: Siły związane, nie siły posiadające legitymacje partyjne, tylko związane.
Grzegorz Napieralski: Ale związane z kim.
Monika Olejnik: No właśnie.
Grzegorz Napieralski: Znaczy z partiami politycznymi, ja wierzę głęboko, że nie są powiązane z partiami politycznymi.
Monika Olejnik: A, wierzy pan, dobrze, dziękuję, Grzegorz Napieralski był gościem Radia ZET, dziękuję bardzo.
Dodaj do:
bs
Czwartek, 12 Listopada 2009, 14:39
Zgłoszenie wysłane