Drukuj

  • a
  • a
  • a

Grzegorz Napieralski

Gość Radia ZET: Grzegorz Napieralski 24.06.2010

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Napieralski, lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Napieralski: Witam serdecznie.

Monika Olejnik: Czy czuje pan, że od pana zależą losy Polski?

Grzegorz Napieralski: No duża odpowiedzialność to prawda.

Monika Olejnik: I czuje pan to?

Grzegorz Napieralski: Czuję.

Monika Olejnik: I jak pan to czuje?

Grzegorz Napieralski: No czuję, jak wszyscy o to pytają, zastanawiają się co zrobię, co się wydarzy po komunikacie, kto wygra wtedy wybory.

Monika Olejnik: No, a jest pan dumny, że łaszą się do pana – jedna prawica i druga prawica się łasi?

Grzegorz Napieralski: Że łaszą to nie, jestem dumny, że udało się zrobić bardzo dobry wynik, że te wybory potoczyły się bardzo pozytywnie, że udało się chociaż trochę rozbić tych monopol dwóch partii i cieszę się bardzo, że to jest dzisiaj elementem debaty publicznej.

Monika Olejnik: Czy zna pan Marcina Dubienieckiego, zięcia Lecha Kaczyńskiego.

Grzegorz Napieralski: Znam.

Monika Olejnik: Czy on pana przekonuje do tego żeby SLD poparło Jarosława Kaczyńskiego.

Grzegorz Napieralski: Mnie nie.

Monika Olejnik: Pana nie, a Józefa Oleksego tak, czytałam wczoraj.

Grzegorz Napieralski: Podobno tak, też o tym słyszałem.

Monika Olejnik: Czytałam wczoraj w „Super Expressie” i nawet nie podobno, tylko na pewno, bo Marcin Dubieniecki mówi, że nie chce by Sojusz tracił swoją tożsamość i był wchłonięty przez Platformę Obywatelską, ma rację?

Grzegorz Napieralski: No na pewno żadna partia, która ma kilkunastoprocentowe poparcie nie chce być przystawką, żadnej partii, ani PiS, ani Platformy, ani jakiejkolwiek innej partii, która by była na scenie politycznej.

Monika Olejnik: Ale gdyby pan poparł Bronisława Komorowskiego, zachęcał do jego poparcia to by pan został, SLD zostałoby wchłonięte przez Platformę Obywatelską.

Grzegorz Napieralski: Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo to jest pytanie bardzo trudne nawet dla politologa, natomiast być może koalicja na przykład rządowa przed wyborami parlamentarnymi taką właśnie, takim niebezpieczeństwem mogłoby się zakończyć.

Monika Olejnik: No, ale przecież wyobraża pan sobie koalicję z Platformą Obywatelską?

Grzegorz Napieralski: W tej kadencji nie.

Monika Olejnik: A w następnej?

Grzegorz Napieralski: Jest to bardzo prawdopodobne.

Monika Olejnik: O czym pan chce rozmawiać z Bronisławem Komorowskim.

Grzegorz Napieralski: No, Bronisław Komorowski mnie zaprosił, więc bardzo chętnie wysłucham jego oferty.

Monika Olejnik: A pan, co ma do powiedzenia?

Grzegorz Napieralski: To samo, co mówiłem przez całą kampanię wyborczą i zaraz po kampanii wyborczej, nic się nie zmieniło.

Monika Olejnik: Bronisław Komorowski wczoraj w studio Radia ZET mówił, że jest za parytetem, że poprze parytet 35 proc.

Grzegorz Napieralski: To są kwoty, a nie parytety.

Monika Olejnik: Proszę, że jest za refundacją metody in vitro z budżetu państwa i nie wyklucza poparcia dla Karty Praw Podstawowych.

Grzegorz Napieralski: Słuchałem, słuchałem. No, Karta Praw Podstawowych de facto jest bardzo prostą sprawą do załatwienia.

Monika Olejnik: Ja wiem, ale on tego nie wyklucza i co pan na to?

Grzegorz Napieralski: Wie pani tak jak jedni trochę naśmiewają się, albo mocniej naśmiewają się z Jarosława Kaczyńskiego, że nagle zmienił język, nagle nas lubi, a nawet docenia wielu działaczy, nawet tych starszych ode mnie, tak może nie tyle naśmiewam się, ale zastanawiam się nad tymi deklaracjami Platformy Obywatelskiej, bo już kiedy słyszę o in vitro i mówi o tym marszałek Komorowski i mówi na przykład pani minister Kopacz to przypominam, że dwa lata temu pani minister Kopacz też mówiła o in vitro, no i minęły dwa lata i co?

Monika Olejnik: No dobrze, to czego pan oczekuje, że Komorowski krwią napisze na kartce, że...

Grzegorz Napieralski: Nie, chciałbym, dlatego bardzo liczę na tą rozmowę, bo chciałbym usłyszeć kiedy to się stanie i jak to się stanie. Ja nie chciałbym żeby dzisiaj padały puste deklaracje i była licytacja jednego i drugiego z kandydatów, bo to faktycznie zaczyna być trochę niepoważne, dlatego że te stawki rosną, no nie wiem Napieralski powie płaca minimalna, wszyscy powiedzą tak płaca minimalna.

Monika Olejnik: No nie wiem, czy wszyscy powiedzą płaca minimalna, bo żeby Napieralski jeszcze powiedział skąd wziąć pieniądze na tę płacę minimalną, na podwyższenie, ma pan pomysł?

Grzegorz Napieralski: W wielu krajach to dobrze funkcjonuje od dawna i...

Monika Olejnik: Ale ja pytam skąd w Polsce wziąć.

Grzegorz Napieralski: To napędza gospodarkę, ludzie więcej zarabiają.

Monika Olejnik: No, specjaliści mówią, że może nie napędzać gospodarki tylko może przesunąć młodych ludzi do szarej strefy, bo przedsiębiorcy nie będą chcieli płacić podwyższonej płacy minimalnej, nie będą zatrudniać.

Grzegorz Napieralski: Ale z tego, co wiem to dzisiaj też zdarzają się przedsiębiorcy, którzy tak robią.

Monika Olejnik: Ale co robią.

Grzegorz Napieralski: No właśnie tak przesuwają się do szarej strefy.

Monika Olejnik: No, a może, no dobrze, ale proszę powiedzieć skąd wziąć te pieniądze.

Grzegorz Napieralski: Zostawmy te dywagacje.

Monika Olejnik: Nie, nie, ale ma pan pomysł skąd wziąć pieniądze na specjalne przywileje dla seniorów, na podwyższenie rent, emerytur, na podwyższenie płacy minimalnej.

Grzegorz Napieralski: Akurat na podwyższenie płacy minimalnej to nie musimy my wszyscy szukać dlatego, że płaca minimalna jest to ustawowe zagwarantowanie najniższej płacy, więc ta płaca będzie i w urzędach administracji państwowej, ale również i firmach, jest to połowa średniego wynagrodzenia i jest to rzecz normalna i naturalna jeśli chodzi o standardy europejskie, tak jest. Trzeba żyć na jakimś poziomie, trzeba mieć na życie, no i ja na przykład rozmawiałem z osobami, które zarabiają po 700, 800 złotych w dużych miastach, no to prawie na nic nie wystarcza, no ale muszą pracować, więc albo chcemy godnie żyć w Polsce, albo będziemy się zasłaniali hasłem skąd wziąć na to, na wszystko trzeba wziąć pieniądze, na edukację też trzeba wziąć.

Monika Olejnik: Dobrze, czyli oczekuje pan, że Bronisław Komorowski powie tak, zgadzam się, chociaż to nie od niego przecież będzie zależało.

Grzegorz Napieralski: Znaczy, chciałbym szczerej, bardzo szczerej rozmowy dlatego do tej pory to się nie udało zrobić, jakie są gwarancje, że to się uda zrobić, bo mówi pani o parytetach, że marszałek, faktycznie słuchałem wczoraj tej audycji i marszałek mówi tak, parytet. OK. to jest bezkosztowe akurat, to dlaczego nie mogliśmy przegłosować tego na tym posiedzeniu sejmu?

Monika Olejnik: No tego nie wiem dlaczego nie, ale obiecuje teraz, że przed wyborami samorządowymi to będzie.

Grzegorz Napieralski: W piątek i w sobotę był kongres kobiet, marszałek to obiecał, od środy trwa sejm, skoro mogliśmy uchwalić ustawę o finansowaniu partii politycznych w jeden dzień, hazardową w ciągu kilku dni, w iście hazardowym tempie, dlaczego na przykład...

Monika Olejnik: Czyli pokaż, co potrafisz, tak powie pan do marszałka, żeby udowodnił, przelał to na papier swoje słowa.

Grzegorz Napieralski: No bo, proszę zwrócić uwagę, że kiedy prowadziłem kampanię wyborczą o iluś rzeczach mówiłem, ja muszę też się wywiązać wobec swoich wyborców, których było ponad dwa miliony, że o te sprawy, o których mówiłem, ja walczę. Wie pani, no dzisiaj słyszę naprawdę wiele deklaracji, może marszałek jest bardziej wstrzemięźliwy, ale jego otoczenie jest już, że tak powiem, bardziej chętne do różnych obietnic.

Monika Olejnik: A co mówi jego otoczenie.

Grzegorz Napieralski: No, zgadza się jeszcze na więcej postulatów byle tylko był głos poparcia.

Monika Olejnik: Ale jakie postulaty, na co się zgadza i kto konkretnie?

Grzegorz Napieralski: Pani redaktor...

Monika Olejnik: Ale proszę powiedzieć, kto konkretnie zgadza się na pana postulaty.

Grzegorz Napieralski: No Platforma Obywatelska.

Monika Olejnik: Ale konkretnie, kto?

Grzegorz Napieralski: Ale już zostawię to dla siebie.

Monika Olejnik: Dlaczego.

Grzegorz Napieralski: Powiem panu marszałkowi Komorowskiemu.

Monika Olejnik: No, ale co przychodzi do pana, nie wiem, Palikot – bierze pan poważnie to, co mówi Palikot, przecież został obśmiany przez swoją partię, że obiecał panu tekę wicepremiera.

Grzegorz Napieralski: I dobrze, i dobrze, bo jak słuchałem pana Janusza Palikota to uznałem, że bardziej szkodzi marszałkowi...

Monika Olejnik: To co jeszcze obiecuje panu Platforma Obywatelska?

Grzegorz Napieralski: Ale dokończę, bardziej szkodzi marszałkowi Komorowskiemu niż pomaga, no bo... albo ta polityka się zmieni i wokół jakiejś idei będziemy się spierali, bądź popierali, albo będziemy kupczyli stanowiskami. No, koalicję zawiązuje się wtedy, kiedy jest do tego czas, czyli po wyborach parlamentarnych.

Monika Olejnik: No dobrze, ale proszę powiedzieć co panu obiecano z Platformy Obywatelskiej jeszcze.

Grzegorz Napieralski: Zostawmy to. Pani redaktor, ja się dzisiaj spotykam z marszałkiem Komorowskim, bardzo się cieszę na to spotkanie...

Monika Olejnik: To pan się nauczył od kogoś – wiem, ale nie powiem, to już jest taka szkoła w Polsce.

Grzegorz Napieralski: Tak? Nie, nie, jak najmniej...

Monika Olejnik: To przypomnę, co wczoraj Bronisław Komorowski powiedział. „Jakby się czuł lider lewicy, poniewieranej przez PiS, lider lewicy, której Barbara Blida popełniła samobójstwo w atmosferze IV RP, stojąc obojętnie i patrząc, jak Polska się ponownie zanurza w odmęty szaleństwa” – no i to jest argument za tym żeby pan nie poparł Jarosława Kaczyńskiego.

Grzegorz Napieralski: Mogę zadać też pytanie w takim razie marszałkowi, skoro mi zadaje już, chociaż chciałem tego unikać, przez media – to dlaczego marszałek Komorowski, proszę mi powiedzieć z partią Jarosława Kaczyńskiego chciał budować i budował IV RP. Bo przypominam, że w roku 2005 prawie była koalicja rządowa, tylko pokłócili się panowie właśnie o teki ministerialne.

Monika Olejnik: Ale nie było tej koalicji, więc nie budował IV RP.

Grzegorz Napieralski: Ale potem, ale potem ustrojowo poprzez poszczególne ustawy budowali IV RP, przypomnę Centralne Biuro Antykorupcyjne,,,

Monika Olejnik: Przypomnę, że Barbara Blida nie zginęła – Centralne Biuro Antykorupcyjne nie miało nic wspólnego z tym.

Grzegorz Napieralski: Zgoda, ale jest absolutnym symbolem IV Rzeczpospolitej. Dlaczego Bronisław Komorowski głosował za takim, a nie innym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o ustawę lustracyjną.

Monika Olejnik: Ale Bronisław Komorowski na przykład głosował przeciwko rozwiązaniu WSI.

Grzegorz Napieralski: Raz tylko zagłosował, raz tylko przeciw, natomiast wspierał. To dlaczego Bronisław Komorowski kiedy już był marszałkiem sejmu nie chciał rozwiązania i likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, dlaczego ten okres IV RP nie został rozliczony, bo do tej pory nie został rozliczony.

Monika Olejnik: Dobrze, czyli Grzegorz Napieralski poprze Jarosława Kaczyńskiego, tak?

Grzegorz Napieralski: Nie, nie, tylko chciałbym też pokazać, że dzisiaj różni politycy ubierają takie piękne, białe szaty, mówią my jesteśmy najwspanialsi, natomiast wtedy, kiedy był czas naprawdę sprzeciwia się przeciwko IV RP to nie sprzeciwiali się. Kiedy SLD głosowało przeciwko CBA to również politycy Platformy Obywatelskiej oskarżali nas, że jesteśmy skorumpowani, że jesteśmy po prostu jedną nogą w dawnym systemie.

Monika Olejnik: Wie pan, gdyby CBA działało sprawnie, gdyby miało świetnego szefa to by było bardzo dobrą służbą.

Grzegorz Napieralski: Ale wiedzieliśmy, że to jest policja polityczna poza kontrolą parlamentu, że to było absolutnie budowane po to żeby właśnie funkcjonowała IV RP, wiedzieliśmy to.

Monika Olejnik: Przekonuje pana Jarosław Kaczyński, który mówi, że Józef Oleksy jest politykiem lewicy, że teraz się już nie mówi postkomuna tylko lewica?

Grzegorz Napieralski: Zadziwiające słowa.

Monika Olejnik: Dlaczego zadziwiające?

Grzegorz Napieralski: No bo do tej pory ich nie słyszałem w ustach działaczy Prawa i Sprawiedliwości.

Monika Olejnik: Ale to pana napawa radością?

Grzegorz Napieralski: Znaczy cieszę się bardzo, że i Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość dostrzegają lewicę i chcą żeby była silna.

Monika Olejnik: No nie, ale to jest co innego dostrzegać lewicę, a co innego mówić o zmianie języka, więc niech pan już nie wrzuca wszystkich do jednego worka.

Grzegorz Napieralski: No, ale cel jest ten sam, zbudowanie silnego SLD.

Monika Olejnik: Odda pan swoje bliźniaczki Jarosławowi Kaczyńskiemu jak proponuje pani Staniszkis.

Grzegorz Napieralski: A to pani profesor Staniszkis zaproponowała?

Monika Olejnik: Tak, zaproponowała oddanie bliźniaczek i co pan na to?

Grzegorz Napieralski: Będę zazdrosny.

Monika Olejnik: WWW.radiozet.pl, Grzegorz Napieralski i Monika Olejnik . Tak pan powiedział z Polski.

Grzegorz Napieralski: Tak, tutaj z Warszawy, tutaj mieszkają dziewczyny.

Monika Olejnik: No to nie z Polski tylko z Warszawy.

Grzegorz Napieralski: No, ale jak mówił...

Monika Olejnik: tak pan powiedział z Polski.

Grzegorz Napieralski: Jak mówi marszałek Komorowski wszędzie jest Polska.

Monika Olejnik: No tak, ale co i nie odda ich pan Komorowskiemu żeby śpiewały dla Komorowskiego, ani dla Kaczyńskiego.

Grzegorz Napieralski: A powinienem?

Monika Olejnik: No nie wiem, ja pana pytam.

Grzegorz Napieralski: Ja bym nie chciał.

Monika Olejnik: No, ale jak oni pana poproszą to co pan zrobi.

Grzegorz Napieralski: Ale jeszcze nie poprosili na szczęście.

Monika Olejnik: No dobrze, ale wyobraża pan sobie poparcie Jarosława Kaczyńskiego?

Grzegorz Napieralski: Ja jestem przeciwnikiem IV RP i powiedziałem to wprost, żeby była jasność, powiedziałem to na debacie i jestem najbardziej wiarygodny ze wszystkich polityków jeżeli chodzi o walkę z IV RP, bo wszystkie moje głosowania przez ostatnie lata pokazywały to czarno na białym, że wszystkie instytucje państwowe, ustawy, które w jakiś sposób wkładały cegiełkę do IV RP, ja byłem temu przeciwny. Natomiast żadnych deklaracji nie mogę dzisiaj udzielać, dlatego że byłoby to wskazanie na jednego albo drugiego kandydata. Chciałbym być fair z wyborcami nie prowadzę tu żadnej gry. Spotkam, mam spotkania do końca tego tygodnia, spotkam się z wyborcami, zapytam i we wtorek, bądź w środę najpóźniej podejmę decyzję.

Monika Olejnik: A cieszy się pan, bawi się pan tym, że oni się tak do pana umizgują.

Grzegorz Napieralski: Nie, proszę mi uwierzyć, że nie mam z tego żadnej, wielkiej radości.

Monika Olejnik: Nie?

Grzegorz Napieralski: Nie.

Monika Olejnik: A na koniec pan powie, że ludzie zróbcie co chcecie, jestem przekonana, mogę się z panem założyć, że pan powie, ludzie zróbcie co chcecie, że pan nie poprze Komorowskiego.

Grzegorz Napieralski: Boję się zakładać, bo mój szef sztabu wyborczego. Marek Wikiński założył się i przegrał, musiał biegać wczoraj, 500 metrów biegał.

Monika Olejnik: Czyli co, nie założy się pan ze mną.

Grzegorz Napieralski: Nie, bo jak przegram.

Monika Olejnik: No właśnie, tak czuję, że tak będzie.

Grzegorz Napieralski: Ja nie wiem, jak będzie, naprawdę proszę mi uwierzyć. I w ogóle to jest taka dziwna sytuacja, bo gdybym zrobił rzecz następującą, po wyborach na przykład zasiadł w gabinetach i zaprosił jednego, drugiego kandydata na kawę to by wszyscy mówili, ale teraz to się pyszni, tak, ma kilkanaście procent, usiadł w gabinetach i przyjmuje jak car. Jak powiedziałem, że pojadę do wyborców, że chociaż kilka województw chciałbym odwiedzić i spotkać się z ludźmi i ze swoim zapleczem, żeby też była jasność i kiedy to robię to znowuż wszyscy mówią, że prowadzę kampanię wyborczą. Więc co bym nie zrobił to wszyscy krytykują, ja z jednego się cieszę, pani o to zapytała i to jest chyba największy sukces tej kampanii wyborczej, że politycy w walce o głosy lewicy jakby odczarowali tak naprawdę to wszystko, co złego na lewicę spadło, że ten taki atak i ideologiczny, czy taki frontalny, który był przeprowadzony, no dzisiaj został odwołany i dostrzega się w SLD, że to jest nowoczesna, postępowa partia i faktycznie Jarosław Kaczyński tutaj bardzo to tak zdobinie podkreśla, ale politycy Platformy Obywatelskiej tak samo. I jedni i drudzy robią...
Monika Olejnik: Wie pan, ale jak słyszy pan, jak słyszał pan Jarosława Kaczyńskiego, który kilka lat temu chciał zdelegalizować Sojusz Lewicy Demokratycznej, uważał, że SLD to jest, swoje początki miało w KGB i teraz pan patrzy na te słowa, to co pan myśli.

Grzegorz Napieralski: No jestem zdziwiony.

Monika Olejnik: Ale nie zażenowany?

Grzegorz Napieralski: Ja nie chciałbym jakiś ostrych słów używać, no czuję w tym absolutną kampanię wyborczą, powiedzmy sobie szczerze.

Monika Olejnik: Nie czuje pan w tym fałszu?

Grzegorz Napieralski: No zobaczymy co będzie się działo 4 lipca.

Monika Olejnik: Nie, ale czy nie czuje pan fałszu w tych słowach?

Grzegorz Napieralski: W tych wszystkich słowach, czy tylko w tych słowach Jarosława Kaczyńskiego.

Monika Olejnik: Nie, w tych słowach Jarosława Kaczyńskiego.

Grzegorz Napieralski: Dla mnie one są niepojęte.

Monika Olejnik: I że 10 kwietnia świadectwo dał Szmajdziński i wszyscy inni i dlatego już teraz można mówić o tym, że to jest lewica.

Grzegorz Napieralski: No, znaczy, ja mogę mówić o katastrofie smoleńskiej, jeżeli chciałbym odwoływać się do Jerzego Szmajdzińskiego i Jolanty Szymanek-Deresz i Izabelli Jarugi-Nowackiej, ale do innych polityków apel, aby tragedii smoleńskiej do kampanii naprawdę nie włączali.

Monika Olejnik: Ale to jest chyba apel jednak do Jarosława Kaczyńskiego, bo nie przypominam sobie żeby ktoś wykorzystywał.

Grzegorz Napieralski: To mówię oczywiście, tak, ale mówię na wszelki wypadek, naprawdę to jest wielka tragedia i nie chciałbym żeby ktoś tym sobie dzisiaj szafował w czasie kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: Czyli uważa pan, że Jarosław Kaczyński wykorzystuje tę tragedię do swojej kampanii.

Grzegorz Napieralski: Nie powinien tego robić.

Monika Olejnik: Ale wykorzystuje?

Grzegorz Napieralski: No skoro tak mówi.

Monika Olejnik: No, ale nie wiem, no skoro tak mówi, to co robi.

Grzegorz Napieralski: No ja to tak czuję.

Monika Olejnik: Myśli pan, że ... no dobrze, nieważne.

Grzegorz Napieralski: No, to trudny temat, lepiej nie rozmawiać. To była wielka tragedia dla wszystkich sił politycznych, dla wszystkich nas i miejmy to w sercu, natomiast kampanię prowadźmy, kampania wyborcza ma swoje prawa, ja to rozumiem, tylko też pewnych granic przyzwoitości nie wolno przekraczać, bo to po prostu jest niepoważne.

Monika Olejnik: A uważa pan, że Wawel to był początek kampanii.

Grzegorz Napieralski: Nie wiem, w ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Ja uważam i to były moje komentarze, że jeżeli tam ma być prezydent Lech Kaczyński pochowany, to ja rozumiem, że to miejsce jest otwarte dla wszystkich byłych prezydentów, życzę wszystkim oczywiście żeby żyli jak najdłużej, ale jeżeli tak się stanie, to każdy będzie mógł tam mieć swoje miejsce. Jeżeli tak jest, to rozumiem, a jeżeli tak nie jest to nie rozumiem.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński mówi – nie, metodzie in vitro, bo jest katolikiem, mówi nie parytetom, bo według niego to jest sztuczne i mówi nie Karcie Praw Podstawowych, bo uważa, że to może doprowadzić do małżeństw partnerskich.

Grzegorz Napieralski: Jeżeli chodzi o in vitro przecież tutaj nikt nikomu nic nie nakazuje, chodzi o to, aby ta metoda była dostępna.

Monika Olejnik: Ale on mówi nie, bo jest katolikiem.

Grzegorz Napieralski: To źle mówi.

Monika Olejnik: No, czyli skreśla go pan po tych słowach, bo to też były pana warunki.

Grzegorz Napieralski: To jest, to jest bardzo poważny mój warunek, to na pewno zaważy na decyzji.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Grzegorz Napieralski, a wie pan, jaki pan ma pseudonim.

Grzegorz Napieralski: Nie.

Monika Olejnik: Grzegorz – 13 procent Napieralski.

Grzegorz Napieralski: Dziękuję bardzo, miłe.

Monika Olejnik: Dziękuję.

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS