Drukuj

  • a
  • a
  • a

Grzegorz Schetyna

Gość Radia ZET: Grzegorz Schetyna

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna Platforma Obywatelska, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński mówi w „Salonie 24”, „W tej chwili warunki do współpracy z rządem, wynikające ze społecznego nastroju są znacznie lepsze, niż były dotychczas. Teraz w społeczeństwie jest większa potrzeba kompromisu” - jest to nowy Jarosław Kaczyński co pan na to.

Grzegorz Schetyna: To jest oczywiście kampanii wyborczej i zmiana wizerunku PiS i samego kandydata PiS. Teraz będziemy słyszeć o współpracy, o jednej Polsce, o konieczności dobrej polityki, ale to jest tylko kampania wyborcza. Nie mam złudzeń, że tylko właśnie na rzecz swojego wysiłku prezydenckiego takie rzeczy Jarosław Kaczyński mówi.

Monika Olejnik: A dlaczego pan nie wierzy w zmianę Jarosława Kaczyńskiego?

Grzegorz Schetyna: Bo za długo go znam i wiem, jaki był w polityce, jak przez lata, jak stworzył Porozumienie Centrum, a potem Prawo i Sprawiedliwość, czym się kierował w polityce i wiem, jaki ma charakter i temperament i takie rzeczy są po prostu nieprawdziwe.

Monika Olejnik: Ale przecież Platforma Obywatelska chciała współpracować z Prawem i Sprawiedliwością i wtedy z jakim Jarosławem Kaczyńskim chciał pan współpracować?

Grzegorz Schetyna: I współpracowaliśmy.

Monika Olejnik: No jak to, no chcieliście razem tworzyć rząd tylko nie wyszło.

Grzegorz Schetyna: Próbowaliśmy robić rząd, próbowaliśmy robić PO – PiS, a potem była kampania prezydencka i dziadek z Wehrmachtu i to wszystko było. I wtedy pamiętam, pamiętam wtedy Prawo i Sprawiedliwość, pamiętam koalicję z Andrzejem Lepperem i Romanem Giertychem

Monika Olejnik: Nie, nie, ale nim była koalicja z Romanem Giertychem, z Andrzejem Lepperem to Platforma Obywatelska z Donaldem Tuskiem chciała stworzyć PO – PiS, no z tym strasznym Jarosławem Kaczyńskim, czy nie wiedzieliście, że on taki straszny.

Grzegorz Schetyna: A to, tak naprawdę próbowaliśmy...

Monika Olejnik: Wiedzieliście, czy nie.

Grzegorz Schetyna: Zobaczyliśmy.

Monika Olejnik: A, zobaczyliście.

Grzegorz Schetyna: Zobaczyliśmy, dlatego zawsze trzeba dawać sobie szanse i zawsze trzeba budować pozytywne strony polityki.

Monika Olejnik: No właśnie, trzeba dawać szansę.

Grzegorz Schetyna: I wtedy zobaczyliśmy, i zobaczyliśmy z bliska Jarosława Kaczyńskiego, zobaczyliśmy Prawo i Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński wybrał Leppera i Giertycha i wtedy się skończyła nasza współpraca. I nie będzie powrotu i nie może być, bo to są ludzie, którzy mają gen agresji braku współpracy w sobie, a nie otwartości i dobrych relacji.

Monika Olejnik: Ale to jest tak, że może po tej tragedii Jarosław Kaczyński się zmienił, może jest inną osobą, no ludzie naprawdę się zmieniają.

Grzegorz Schetyna: W tym wieku już ludzie się nie zmieniają, i uważam, że to wszystko jest właśnie na rzecz kampanii i to jest zakłamywanie rzeczywistości.

Monika Olejnik: Tak jak Władysław Bartoszewski też w tym wieku nie można się zmienić, co porównuje nekrofilię do pedofilii i sytuację, w jakiej jest...

Grzegorz Schetyna: No, to są komentarze emocjonalne, ja nie będę komentował słów Władysława Bartoszewskiego.

Monika Olejnik: A dlaczego nie, on jest poza komentarzem, nietykalny?

Grzegorz Schetyna: No nie, bo uważam, że każdy jest odpowiedzialny za swoje słowa i za to, co mówi.

Monika Olejnik: No, ale jest w komitecie, w komitecie Bronisława Komorowskiego.

Grzegorz Schetyna: Nie ma ludzi nietykalnych i każdy odpowiada za to, co mówi.

Monika Olejnik: Po co żyrandol Platformie Obywatelskiej?

Grzegorz Schetyna: Żyrandol to symbol pałacu prezydenckiego, rozumiem, że pani odnosi się do wywiadu. Wybory, mam inne zdanie tutaj niż przewodniczący partii...

Monika Olejnik: Proszę podać nazwisko przewodniczącego.

Grzegorz Schetyna: Niż przewodniczący partii Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, premier Donald Tusk, uważam, że to są ważne wybory, nie tylko symbolicznie też dlatego, że dobry prezydent, osoba odpowiedzialna na tym stanowisku to dobra współpraca z rządem, a to jest zawsze niezbędne. W Polsce dzisiaj, w trudnych czasach dobra współpraca między premierem a prezydentem, między kancelariami jest Polsce potrzebna.

Monika Olejnik: Tak, ale Polsce też nie jest potrzebna taka jedność sztuczna na siłę, bo też jest potrzebna jakaś odrębność, to żeby jeżeli coś głupiego zrobi rząd, przepraszam za kolokwializm, to prezydent to skreśli.

Grzegorz Schetyna: Ale tak będzie.

Monika Olejnik: A nie dlatego, że panowie są z jednego ugrupowania no to no trudno, to dobrze.

Grzegorz Schetyna: Ale to nie może być filozofia ani jedna, ani druga. Nie może być tak, że ta współpraca jest, współpraca musi być dobra, ale odpowiedzialna. I jeżeli – tak jak pani mówi – jeżeli polityka, jeżeli rząd popełnia błędy, prezydent powinien je korygować, ale to nie może być tak, jak było przez te ostatnie lata, czego doświadczył rząd Donalda Tuska, że wszystko było torpedowane, że był cały pomysł na to, jak blokować inicjatywy rządu i chcemy odejść od takiej praktyki. Myślę, że Polacy zapomnieli, jak mogą politycy dobrze współpracować. I mam nadzieję, że po tych wyborach wreszcie to znowu będą mogli zobaczyć.

Monika Olejnik: Ale to jest tak, że przez dziesięć lat był Aleksander Kwaśniewski prezydentem, nie zawsze było łatwo rządom współpracować z Aleksandrem Kwaśniewskim i jakoś Polska na tym nie straciła.

Grzegorz Schetyna: Ale przyzna pani, że na przykład zawetowanie reformy podatkowej

Monika Olejnik: Leszka Balcerowicza.

Grzegorz Schetyna: ... właśnie, znaczy drobna rzecz, która miałaby wpływ na nas wszystkich, na nasze portfele i rzeczywistość i może wtedy, gdyby nie chciał udowadniać Aleksander Kwaśniewski czegoś, to byśmy byli dzisiaj w innej sytuacji, po reformie, ważnej reformie finansów.

Monika Olejnik: Rozumiem, że Platforma Obywatelska ma pełne szuflady projektów ustaw, które byłyby gotowe, są gotowe tylko wiadomo było, że Lech Kaczyński je zawetuje w związku z tym nie były wyciągnięte z szuflady, tak?

Grzegorz Schetyna: To będzie dobry sprawdzian i dla Platformy...

Monika Olejnik: Ale są te pełne szuflady?

Grzegorz Schetyna: Tak, to jest pytanie do rządu, do premiera, do ministra Boniego, który jest odpowiedzialny za całą reformę, do ministra Rostowskiego, oczywiście tak musi być. I ten czas, ten zegar zostanie włączony w lipcu i wtedy już nie będzie, mam nadzieję, że z nowym prezydentem Bronisławem Komorowski, wtedy rząd będzie musiał te rzeczy wprowadzić.

Monika Olejnik: Sztab Jarosława Kaczyńskiego ma sympatyczną Joannę Kluzik, która jest niekonfliktowa, która ma liberalne poglądy, a Bronisław Komorowski ma Sławomira Nowaka, którego pamiętamy, z tego studia, kiedy mówił „Shrek, Shrek wpycha się do samolotu”.

Grzegorz Schetyna: Ja patrzę na to inaczej, bo Platforma Obywatelska i Bronisław Komorowski mają także Małgorzatę Kidawę-Błońską, która jest taką dobrym sercem i dobrą twarzą tej kampanii i wiele, wiele innych osób.

Monika Olejnik: Czyli, czyli Sławomir Nowak jest nieudany.

Grzegorz Schetyna: Nie, Sławomir Nowak jest szefem sztabu, więc, natomiast rzecznikiem kampanii jest Małgorzata Kidawa-Błońska, jest wielu, wielu ludzi.

Monika Olejnik: No właśnie Joanna Kluzik-Rostkowska jest szefem sztabu, a szefem sztabu jest Sławomir Nowak, tu mamy taką niekonfliktową osobę, a tu mamy Sławomira Nowaka, którego pamiętamy z kłótni o krzesła.

Grzegorz Schetyna: O kobietach tylko dobrze, więc wolę porównywać Jarosława Kaczyńskiego...

Monika Olejnik: A można coś złego mówić o Joasi Kluzik?

Grzegorz Schetyna: Nic nie...

Monika Olejnik: Nie, no właśnie.

Grzegorz Schetyna: Byliśmy razem w NZS i mogę mówić tylko dobrze, ale wolałbym porównywać Jarosława Kaczyńskiego do Bronisława Komorowskiego, a nie szefów sztabów, bo to prezydenci będą, prezydent będzie rządził tym krajem, a nie szef jego sztabu.

Monika Olejnik: No właśnie, jeden jest charyzmatyczny, a drugi nie jest charyzmatyczny.

Grzegorz Schetyna: Jednego nie ma, a drugi jest.

Monika Olejnik: No jest, no już się objawił, będzie w „Salonie 24” duży wywiad z nim.

Grzegorz Schetyna: Ale co innego wywiad na stronie internetowej, a co innego obecność, nie wiem debata, rozmowa, wywiad, projekt polityczny.

Monika Olejnik: Ale pan nie chciał debaty w pierwszej turze.

Grzegorz Schetyna: Ale mówiłem, że jesteśmy gotowi...

Monika Olejnik: Nie, ale nie chciał pan debaty w pierwszej turze.

Grzegorz Schetyna: Uważam, że debata dziesięciu kandydatów jest trudna do wyobrażenia i nie mogę jej zobaczyć, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, bo będzie takim hałasem politycznym.

Monika Olejnik: Ale nie może być debaty Komorowski – Kaczyński?

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to zależy od obu stron, z tego co wiem Bronisław Komorowski jest otwarty, jeżeli będzie...

Monika Olejnik: Ale pan był zamknięty.

Grzegorz Schetyna: Ale ja nie jestem, ja mogę mieć tylko swoje zdanie jako osoba, która wspiera.

Monika Olejnik: Ale czy według pana byłoby to dobre czy złe?

Grzegorz Schetyna: Każda debata, na pewno byłoby lepsze niż to, co robi teraz Jarosław Kaczyński, czyli kontaktuje się przez internet i przez spoty z wyborcami.

Monika Olejnik: Ale Bronisław Komorowski też się przez internet, przecież otworzył, udało mu się, bo tak padło na początku, ale udało mu się otworzyć.

Grzegorz Schetyna: Udało mu się otworzyć, wyjeżdża, dzisiaj jest w Katowicach, jeździ po Polsce, spotyka się, wykorzystuje ten czas, w którym nie jest, nie musi spełniać obowiązków prezydenta, marszałka a może robić kampanię i spotykać się z wyborcami i właśnie to robi.

Monika Olejnik: Ale ma charyzmę?

Grzegorz Schetyna: Ja go znam wiele, wiele lat i uważam, że ma charyzmę, ma życiorys, wielką kartę opozycyjną za sobą i ma dobry charakter i uważam, że jest samodzielny w polityce i uważam, że będzie dobrym prezydentem, naprawdę.

Monika Olejnik: A z kolei PiS ma tajną broń, Martę Kaczyńską, pierwszą damę.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale tu też wszystko jest prawdziwe, znaczy Bronisław Komorowski ma rodzinę i piątkę dzieci, jest człowiekiem bardzo takim otwartym i szukającym współpracy, inaczej niż Jarosław Kaczyński. Ale tak jak powiedziałem, to jest...

Monika Olejnik: A co nie można, jak człowiek nie ma żony i dzieci to jest gorzej?

Grzegorz Schetyna: Nie, no to jest zawsze decyzja indywidualna, ale mówię, że atutem jest posiadanie - i dla polityka to jest rzecz bardzo ważna, bo rodzina jest takim miejscem, w którym człowiek uczy się współpracy, szacunku do ludzi i Bronisław Komorowski taką rodzinę posiada i to jest wielki atut.

Monika Olejnik: Czyli lepiej mieć rodzinę, niż nie mieć, tak?

Grzegorz Schetyna: Wielki atut polityka i człowieka. W polityce rodzina zawsze wspiera i warto mieć rodzinę, w polityce w szczególności.

Monika Olejnik: No to tutaj ma Martę Kaczyńską, która będzie go wspierała.

Grzegorz Schetyna: No więc i ma do tego oczywiście prawo, ja tutaj nie neguję, rodzina w polityce i w życiu niezbędna.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna, www.radiozet.pl – „Ach rodzina, rodzina” – taka była piosenka, taki pamiętasz, pamiętasz Stary, Marku Starybracie.

Monika Olejnik: No dobrze, to jaki jest pomysł na kampanię?

Grzegorz Schetyna: Zaangażowanie wszystkich struktur Platformy, zrobienie takiej kampanii bardzo szerokiej, bardzo mocnej, obecnej lokalnie, regionalnie. Mamy spotkanie dzisiaj wszystkich szefów regionów, uruchamiamy wszystkie struktury Platformy, wolontariuszy, plus takie wydarzenia, rzeczy, które będziemy robić z udziałem Bronisława Komorowskiego pokazując też jego inicjatywy polityczne. Wiele rzeczy będzie się działo, kampania rusza jest jeszcze trochę czasu żeby ją bardzo przedstawić.

Monika Olejnik: A czy nie jest przegrana Platformy Obywatelskiej na samym początku, te milion siedemset podpisów, to nie był nokaut.

Grzegorz Schetyna: Nie, myśmy założyli, gdybyśmy my zebrali sto trzy tysiące podpisów to byśmy mogli mówić o różnicy. Po pierwsze nikt nie policzył tych głosów, głosy liczy Państwowa Komisja Wyborcza i liczy sto tysięcy i odstawia i stawia znaczek przy nazwisku kandydata.

Monika Olejnik: No tak, ale nie zakłada pan, że koledzy z konkurencji oszukiwali.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie zakładam, tylko że trudno zebrać milion sześćset pięćdziesiąt tysięcy, tak co do jednego, myśmy bardzo dokładnie policzyli swoje, bo robiliśmy to też regionalnie, policzyliśmy co do głosu, co do karty wszystkie podpisy.

Monika Olejnik: No tak, ale zrobiło wrażenie, prawda.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale to ja uważam, że wszystko co robi PiS powinno robić wrażenie na elektoracie Platformy Obywatelskiej, na działaczach Platformy Obywatelskiej, na ludziach Platformy, bo my musimy być zmobilizowani i potraktować te wybory jako taki najważniejszy mecz w życiu, że to jest wielkie wyzwanie i konieczność wielkiej mobilizacji.

Monika Olejnik: Ale to jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość ma Jarosława Kaczyńskiego, którym wszyscy są zafascynowani, nawet ci, którzy go wysyłali do Sulejówka już teraz są rzecznikami sztabu, a tutaj jest Bronisław Komorowski, który wygrał z Radosławem Sikorskim, ale część Platformy chciała Radosława Sikorskiego, część Platformy zdziwiła się, że Donald Tusk nie kandyduje i to jest ten problem, że tu mają swojego boga, a wy nie macie boga.

Grzegorz Schetyna: Bo nie kandyduje przewodniczący partii i to oczywiście jest, wiedzieliśmy, że taki będzie kontekst tej decyzji, decyzji, której premier Tusk, przewodniczący partii, lider nie kandyduje, tak, zostaje na stanowisku premiera. Wiadomo, to utrudnia start i to utrudnia kampanię, ale musimy sobie z tym radzić, taka jest rzeczywistość. To nie chce być inaczej. Po prostu musimy poprowadzić tą kampanię w bardzo taki konsekwentny sposób, musimy dać możliwość i chcemy to zrobić, żeby można było odebrać karty i możliwość, żeby można było głosować w drugiej turze, żeby ułatwić głosowanie w drugiej turze, bo czas jest wakacyjny i bardzo trudny.

Monika Olejnik: To jak ułatwić głosowanie w drugiej turze?

Grzegorz Schetyna: Po prostu zmienić ustawę i spowodować, zrobić to w taki sposób żeby można było przy pierwszej turze odbierać karty do głosowania, tak żeby to było z automatu, żeby ludzie nie musieli szukać urzędów gminy i pobierać te karty przed wyjazdem na wakacje.

Monika Olejnik: A uda się to zrobić do 20 czerwca?

Grzegorz Schetyna: Myślę, że tak, mamy taki projekt i będziemy go chcieli w sejmie wprowadzić na szybką ścieżkę i szybko przyjąć, to jest ważne, bo trudno sobie wyobrazić frekwencję kilkunasto, czy 20 procentową, to zawsze jest źle.

Monika Olejnik: To chyba pomysł Giertycha z tym żeby od razu odbierać.

Grzegorz Schetyna: On to powiedział, sprawdzaliśmy to i w PKW, szukaliśmy konsultacji, okazuje się, że jest to możliwe, potrzebna jest zmiana ustawy, nie wystarczy...

Monika Olejnik: Czyli Roman Giertych jest do czegoś przydatny.

Grzegorz Schetyna: Pomysły, ten pomysł jego tak. Potrzebna jest zmiana ustawy, nie wystarczy dobra wola urzędnika, czy nawet, ale potrzebny jest cały proces legislacyjny, musimy przez to przejść i zrobić to w sejmie.

Monika Olejnik: A jakie są jeszcze pomysły, bo pan mówi, że kampania toczy się w cieniu trumien, i że PiS wykorzystuje tragedię, a Joasia Kluzik-Rostkowska mówi to pokażcie, dajcie przykłady.

Grzegorz Schetyna: Ale to jest oczywiste, to wszyscy widzą, że jak to robią i tak po prostu jest, tylko my musimy się z tego wyzwolić i będziemy to robić. Przyspieszamy proces wyborczy, zjazdy regionalne, przekładamy na szybciej, kończymy, bo mamy ten, ze względu na tragedię smoleńską przesunęliśmy zjazdy regionalne, więc przesuwamy je teraz na 22 maja, zamykamy kampanię wyborczą w strukturach Platformy i rozpoczynamy te ostatnie cztery tygodnie taką bardzo, bardzo intensywną kampanię.

Monika Olejnik: Ja, jak słyszę Pawła Poncyljusza, który mówi o tym, że ma takie uczucie, że ten list rodzin katyńskich był inspirowany politycznie, albo jak słyszę go kiedy mówi, że naszych więcej zginęło...

Grzegorz Schetyna: No to są, nie tylko niefortunne, ale po prostu kompromitujące wypowiedzi i dzisiaj za to przepraszał, ale to już zostało powiedziane.

Monika Olejnik: A Bartoszewskiego nie są kompromitujące?

Grzegorz Schetyna: No tak, ale też za to przepraszał.

Monika Olejnik: Gdzie przepraszał.

Grzegorz Schetyna: No tak czytałem, że...

Monika Olejnik: To nie były przeprosiny tylko jakieś takie nieudolne tłumaczenie, moim zdaniem.

Grzegorz Schetyna: No tak będzie, w tej kampanii będziemy świadkami takich wypowiedzi, czasami niezręczny, no trzeba potrafić je ocenić i od nich, i powiedzieć, że nie powinny mieć miejsca.

Monika Olejnik: A Janusz Palikot zrobi coming out polityczny?

Grzegorz Schetyna: Na razie jest schowany...

Monika Olejnik: Nie, no widziałam dzisiaj w „Super Expressie”, albo w „Faktach” był u Bronisława Komorowskiego jest, chodzi po ulicach, pisze na blogu.

Grzegorz Schetyna: No tak, jeżeli będzie chciał się zaangażować jest szefem regionu, na pewno będzie też kandydował na nową kadencję, nie ma wyjścia.

Monika Olejnik: Ale potrzebny jest w tej kampanii, czy lepiej żeby był schowany.

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że może zaszkodzić, no ale jeżeli przemyśli te swoje aktywności i będzie zachowywał się racjonalnie i będzie rzeczywiście chciał wspierać i wspierał, a nie robił złe rzeczy no to pomoże. Ale to zawsze jest, on jest indywidualistą i wymaga, wymagana jest poważna deklaracja z jego strony, że rzeczywiście chce się zaangażować, a nie chce robić własną politykę.

Monika Olejnik: Może się zmienił, bo jak pan wie, ludzie się zmieniają, może się zmienić Janusz Palikot.

Grzegorz Schetyna: Nie.

Monika Olejnik: Tak, jak Jarosław Kaczyński.

Grzegorz Schetyna: W tym wieku

Monika Olejnik: Pytanie było podchwytliwe

Grzegorz Schetyna: Wiem, dlatego jestem czujny.

Monika Olejnik: Czujny, rozumiem, tylko mamy prawo się zmienić, do którego roku życia się można zmienić.

Grzegorz Schetyna: Do 18.

Monika Olejnik: Naprawdę?

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: Nie daje pan szans 20-latkom.

Grzegorz Schetyna: Nie, no w polityce naprawdę przyzwyczajenie jest drugą naturą i nie wierzę w takie odmiany i zmiany, szczególnie w kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: No, ale Mężydło był w PiS, jest teraz w PO, to znaczy, że się zmienił.

Grzegorz Schetyna: Ale...

Monika Olejnik: Ale... i w tym wieku, nie wypominając.

Grzegorz Schetyna: Ale on charakter miał zawsze taki sam, wtedy, kiedy w latach 70. odmawiał przysięgi wojskowej był...

Monika Olejnik: A Stefan Niesiołowski, z ZChN... można się zmienić, w tym wieku?

Grzegorz Schetyna: Tak. Ale czy też czy charakter się zmienił u Stefana Niesiołowskiego, nie sądzę, znaczy był bardzo...

Monika Olejnik: Nie, no zmienił się, inaczej teraz myśli o gejach, kiedyś myślał bardzo radykalnie, pamiętam.

Grzegorz Schetyna: Tak, Stefan Niesiołowski to jest przykład, wyjątek, który potwierdza regułę...

Monika Olejnik: Że można się zmienić.

Grzegorz Schetyna: ...że rzeczywiście proces ewolucji trwał bardzo długo, ale...

Monika Olejnik: No widzi pan, czyli doszliśmy do wniosku, że człowiek może się zmieniać, dziękuję bardzo, Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna: Dziękuję

Monika Olejnik: Platforma Obywatelska i Monika Olejnik.

Komentarze

ciekawe dlaczego w ostatniej chwili Tusk zabronił Schetynie jechać do Katynia 10.02.2010. czyżby bał się stracić swojego największego szczekacza????????

ciekawe dlaczego w ostatniej chwili Tusk zabronił Schetynie jechać do Katynia 10.02.2010. czyżby bał się stracić swojego największego szczekacza????????

Myślę, że ten pan mógłby z powodzeniem zagrać Jokera w Batmanie. Cynizm i hipokryzja z uśmiechem na twarzy - sam nie wierzy w to co mówi. Podobno jednak dobrze gra w piłkę - ma kwalifikacje na wysokiego urzędnika państwowego.

PiS po mistrzowsku rozgrywa wybory: demonstracje tzw. środowisk " 10 kwietnia", "Towarzystwa" na czele z TVPiS 1 i Pospieszalskim ale i innymi jak Warzecha z Faktu czy Ziemkiewicz i Wildstain z Rzepy, Sakiewicz z GP, Radia PiS III (czy ktoś dzisiaj pamięta o zawłaszczeniu tych mediów?), a przede wszystkim PiS osiągnął - mistrzostwo świata w budowaniu "KULTU" tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego - do którego stworzenia potrzebny jest - nie wypadek - a zamach czy choćby podejrzenie zamachu (a i Wawel stanie się jakby - Prawdziwie Godzien) . No ale nie zapominajmy i o zasługach PO. Ogłoszono tam Casting na NAJGŁUPSZEGO - a jego zwycięzca - prowadzi kampanię Komorowskiego. Np. zrezygnowali z Bilbordów (Komorowski na tle Rodziny - aż się prosi), i nie prowadzą akcji propagandowo-wspomnieniowej. Nie walczą z negatywną kampanią. Brawo PO. A taki Schetyna opowiada, że "ludzie pamiętają". Aż chce się powiedzieć: Schab, to nie ludzie są dla ciebie ale ty dla ludzi. To ty masz się starać i zabiegać o poparcie a nie występować z pretensjami. Platfusy dają się ogrywać jak Naiwniacy. Potwierdziła to Gronkiewicz-Walc. Żenująca bezradność, która wyziera i z tego wywiadu Schaba ...

Co Ty Moniko do tej rodziny pijesz?? Przeciez to oczywista oczywistosc ze taki typ bez rodziny to gbur i prostak.

Platforma nie istnieje bez J.Kaczyńskiego i bez PIS-u. O cokolwiek nie zapytać członka PO w odpowiedzi zawsze będzie Kaczyński lub PIS . Czy oni są ograniczeni umysłowo , czy może nie mają ludziom nic do powiedzenia ?

Obywatel ma dowód osobisty, dwa numery identyfikacyjne i jeszcze wydajcie mu kartę do głosowania-paranoja. Centralny spis osób uprawnionych do głosowania i głosujemy w dowolnej komisji wyborczej na świecie.

PANI MONIKO - KOCHAM PANIĄ

Pani Moniko! Ja też panią kocham! A w co? A w......!

Już wiem, gdzie PO-wcy zdobywają szczyty swej wiedzy - w Wikipedii! Bronisław Komorowski już wie co to jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego - sprawdził w Wikipedii. A żeby nie zapomnieć - zabrał jeszcze wydruk z hasłem RBN na konferencję, NA KTÓREJ ZAPOWIEDZIAŁ POWOŁANIE TEJŻE RADY W PONIEDZIAŁEK!!!

A GW-prawda! Bzury piszesz! Bronisław Komorowski nie zdobywa wiedzy z Wikipedii. To bzdury! po 1. jak można zdobywać wiedzę z tak niewiarygodnego źródła jak wikipedia??? - wikipedia to jest dezinformacja, a nie wiedza. po 2. Komorowski nie umie obsługiwać komputera! To jak może wejść do wikipedii??? - on dostaje rozkazy i je wypełnia jak stary WSIok! po 3. co by nie powiedzieć to on naprawdę jest numer 1 kandydatem, wręcz wyśmienitym a nawet wymarzonym. No, ale na sołtysa WSI putimkionowskiej. A na prezydenta Polski to, - nie to jakieś nieporozumienie - skąd w ogóle takie pomysły, aby gościa co nosi pejsa pod nosem traktowac poważnie - z takim kabaretem to do Paligniota!

Zawsze gdy przeglądam wpisy na tym forum, mogę się rozbawić tym jak się PO z PiS okłada gdzie się da. Najbardziej śmieszą mnie wpisy pozbawiane merytorycznego sensu ludzi z PO, którzy udają intelektualistów a nie mają pojęcia o czym naprawdę piszą byle walnąć pisowca lub komucha jak gdzieś jest, a później twierdzą że to tamta strona jest agresywna ja każe przylizany prze (krówkę Milkę) Sławomir Nowak. Uważacie się za tych lepszych, zaś i tak zostaniecie w sowich czynszówkach z dotacja za moje podatki, by przez moment udawać pseudo liberałów bo popieram PO to nie jestem plebsem- śmieszni do bólu zawsze będziesz nosił podróby i pachniał wodą za stówkę max!!!!!!!!!!!!!!!!! To ja utrzymuję przygłupów z PO udających liberałów, komuchy chociaż mi nie wciskają że mnie ni okradają tylko ładują mi łapy do portfela!!! PO to największe don parlamentu i q...y !

To bzdurne i bez sensu.Autor?Wiadomo,Mazowszanin,zawsze mniej inteligentny niz Wielkopolanin.

Ścierwo zawsze POzostanie ścierwem panie Schetyna. A chciwość na kasę też się nie zmienia panie Sobiesiak. Zacznijcie mówić o POLSCE a nie ciągle PiS, kaczory, PiS i znowu kaczory. Pluję na wasz platformiany ryj, wy zdrajcy.

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS