Drukuj

  • a
  • a
  • a

Grzegorz Schetyna

Gość Radia ZET: Grzegorz Schetyna

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna szef klubu PO, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Czy według pana powinien być wprowadzony san wyjątkowy w związku z powodzią.

Grzegorz Schetyna: Nie ma takiego zagrożenia i na razie nie ma takiego problemu. Oczywiście są, widzimy o w telewizji, są miejsca zaatakowane przez wodę, zalane, trwa ewakuacja, służby walczą z żywiołem, ale ta skala jest punktowa, nie jest tak, że trzeba wprowadzać stan klęski żywiołowej.

Monika Olejnik: No tak, ale jak mają głosować ludzie, którzy stracili dach nad głową.

Grzegorz Schetyna: To zawsze jest problem w takich sytuacjach, do wyborów jeszcze trochę czasu, najważniejsze dzisiaj jest odpowiedź na pytanie, jak zatrzymać żywioł, jak ewakuować ludzi, jak opanować wodę. Musimy, myślę że ten dzisiejszy dzień jest taki krytyczny, kluczowy, jeżeli dzisiaj uda się go przejść bez dodatkowych, następnych strat to woda będzie ustępować.

Monika Olejnik: A kiedy ludzie dostaną pieniądze, bo minister Rostowski zapowiada, że są pieniądze w budżecie premier mówi, że dostaną ci, którzy są ubezpieczeni i ci, którzy nie są ubezpieczeni, ale tak realnie, ktoś traci dom, dom jest cały w wodzie, co dalej z nim.

Grzegorz Schetyna: To kwestia zapomóg oczywiście i takiego działania natychmiastowego, bo to musi być błyskawicznie. Jedna to jest kwestia oczywiście ubezpieczycieli i zaliczek dla ludzi, którzy się ubezpieczyli, ale tak jak pani mówi reagować musi wojewoda, wójt, burmistrz i te kwestie muszą być uruchomione natychmiast. Ja myślę, że to jest kwestia najbliższych dni, żeby tak się działo, żeby te zapomogi były uruchamiane przez administrację rządową i samorządową.

Monika Olejnik: Czyli wojewodowie szybko dostaną pieniądze żeby pomóc

Grzegorz Schetyna: Tak, to jest kwestia jednego podpisu tak naprawdę i tak odbieram deklarację ministra Rostowskiego, że jest możliwość wykorzystania rezerwy budżetowej na takie sprawy.

Monika Olejnik: No tak, ale ktoś dostaje dwa, trzy tysiące, traci dom i co ma zrobić.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to chodzi o pierwsze dni, pierwsze godziny żeby otrzymać pieniądze żeby móc sobie poradzić, a potem to już kwestia następnych rzeczy, do tego będzie potrzebny szacunek wszystkich strat i decyzja, zawsze tak się odbywa, że minister spraw wewnętrznych i administracji przedstawia taką informację na radzie ministrów i ona podejmuje decyzje. I tak było też w poprzednich latach, kiedy były inne klęski żywiołowe.

Monika Olejnik: PiS żąda żeby premier dzisiaj powiedział jaki jest stan w kraju, żeby opowiedział, jak wygląda powódź, czy premier wystąpi dzisiaj w sejmie.

Grzegorz Schetyna: Z tego, co wiem to jest, jest ustalenie na konwencie seniorów, że ta informacja będzie w piątek, i że w piątek poinformuje. Też potrzebne jest oczywiście zebranie wszystkich informacji, ze wszystkich miejsc i tak to się odbędzie. Akcja cały czas trwa, także to, każda godzina przynosi nowe informacje, w piątek rano ta informacja będzie.

Monika Olejnik: Ale może być tak, że jeżeli stan będzie krytyczny stan będzie przekroczony, to przełożą państwo wybory?

Grzegorz Schetyna: No to trudno powiedzieć, bo to zależy też od skali tych podtopień, czy wprost powodzi, potrzebny jest szacunek i ocena, opis tej sytuacji. Tutaj i rząd i minister spraw wewnętrznych nie może działać emocjonalnie, musi po prostu racjonalnie się zachowywać. Myślę, że w piątek będziemy mogli zupełnie otwarcie już powiedzieć, jakie będą następne kroki.

Monika Olejnik: No tak, ale pan polityk, Grzegorz Schetyna wyobraża sobie wybory na jesieni, przełożenie tych wyborów.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie wyobrażam sobie i też uważam, że nie ma takiej skali zniszczeń i strat żebyśmy te wybory przenosili, ale to nie jest problem najważniejszy. Kłopot jest jak ratować, chronić tych ludzi, którzy są na zagrożonych terenach.

Monika Olejnik: Marszałek Komorowski mówi, że może w części kraju można wprowadzić stan wyjątkowy.

Grzegorz Schetyna: Nie można i ta sprawa nie jest problemem.

Monika Olejnik: No, ale jak takie rzeczy może mówić marszałek, który jest marszałkiem, powinien znać konstytucję.

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia emocji takich i opisu tej sytuacji, mówił to tam, pod Częstochową, gdzie był na terenach zalanych, czasami tak się zdarza, tak bywa, te przepisy nie są używane na co dzień nie są używane tak zwyczajowo. One, powołujemy je, tylko się powołujemy wtedy

Monika Olejnik: No można zajrzeć do Wikipedii i wiadomo co konstytucja mówi, nie ma problemu, prawda.

Grzegorz Schetyna: Wtedy, kiedy coś się stanie, kiedy rzeczywiście jest stan klęski.

Monika Olejnik: Czy Platforma ma obsesję na punkcie rodziny?

Grzegorz Schetyna: Nie.

Monika Olejnik: Julia Pitera przekonywała wczoraj telewidzów, że lepszym prezydentem jest osoba, która ma rodzinę niż singiel.

Grzegorz Schetyna: Ale każdy ma własne zdanie i opinię w tej sprawie. Nie wiem, to zależy od wyborców, oni zdecydują kto będzie prezydentem.

Monika Olejnik: Czy Platforma Obywatelska robi taki stygmat na singli?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie odbieram tego w ten sposób. To się zrobił temat od paru dni.

Monika Olejnik: No temat zrobił prof. Bartoszewski.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to i tak jest taki temat bardzo grzeczny, jeśli chodzi o kampanię wyborczą, nie agresywny, przecież rozmowa o rodzinie i o jej walorach w polityce...

Monika Olejnik: No nie wiem czy taki grzeczny, gdyby ktoś się wtrącał w pana życie prywatne, byłby pan, uważał, że to jest grzeczne.

Grzegorz Schetyna: To nie kwestia wtrącania, wyobrażam sobie bardziej emocjonalne...

Monika Olejnik: Jak to nie, wchodzenia z butami, no.

Grzegorz Schetyna: ... bardziej emocjonalną rozmowę w kampanii wyborczej i bardziej agresywne rzeczy pamiętam niż to, niż mówienie, że rodzina jest czymś co politykowi i polityce pomaga, to jest akurat takie pozytywne.

Monika Olejnik: A czy premier był rzeczywiście zażenowany w niedzielę słysząc niektóre wypowiedzi członków komitetu honorowego.

Grzegorz Schetyna: No właśnie tego nie wiem, bo nie rozmawialiśmy o tym spotkaniu komitetu, nie miałem takiego wrażenia i nie miałem takich informacji.

Monika Olejnik: Ale widział pan minę premiera.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to mogło wynikać z czegoś innego, nie sądzę żeby to miało, musiało być przypisane do tego co...

Monika Olejnik: No troszkę znam premiera, ze 20 lat.

Grzegorz Schetyna: Ja też troszkę i...

Monika Olejnik: I wydawało mi się, że jest zażenowany.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to już zostawiamy za sobą.

Monika Olejnik: Ale jak za sobą.

Grzegorz Schetyna: I pędzimy dalej w kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: To było w niedzielę.

Grzegorz Schetyna: No tak, no to już...

Monika Olejnik: Za sobą to Jarosław Kaczyński zostawia IV RP.

Grzegorz Schetyna: Mówi, że zostawia IV RP i odcina się od niej. Tak, no ale to uważam, że to jest, to jest klasyczna gra wyborcza i to jest właśnie udawanie tego, że się o swoim sztandarowym planie zapomina i chowa się go do szuflady żeby przekonać wyborców, że tego nie było, że takiego planu nie ma.

Monika Olejnik: No, ale to może to jest gruba kreska Jarosława Kaczyńskiego.

Grzegorz Schetyna: Nigdy tak nie było i nigdy tak nie będzie, nie uwierzę, że ta zmiana się odbywa naprawdę. A jeżeli chcieć wierzyć i dawać szanse, to jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego i to jest miejsce, w którym będzie można pokazać tę zmianę. Czekam na spotkanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i czekam na rozmowę tam o najważniejszych rzeczach w kraju.

Monika Olejnik: Ale dlaczego pan jest takim niedowiarkiem.

Grzegorz Schetyna: No bo znam politykę, polityków, znam PiS, Jarosława Kaczyńskiego i mam własną ocenę. Ja nie robię z tego czegoś wielkiego, ja tylko mówię, że uważam, że to jest po prostu przemiana nieprawdziwa, która następuje tylko na rzecz kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: A w kogo się przemienił teraz Jarosław Kaczyński.

Grzegorz Schetyna: W spokojną, spokojnego polityka, zdystansowanego, który myślałbym, że chciałby aplikować do tego żeby być w Platformie Obywatelskiej, który mówi językiem Platformy Obywatelskiej, który jest otwarty i szuka porozumienia w polityce.

Monika Olejnik: A szef Platformy, czyli pan, klubu, bo szefem jest Donald Tusk, przyjąłby pan Jarosława Kaczyńskiego w swoje szeregi teraz, tego zmienionego.

Grzegorz Schetyna: Nie, no wszystkim bym przyjął jeżeliby potwierdzili, czy uznali...

Monika Olejnik: Wszystkich! Andrzeja Leppera też?

Grzegorz Schetyna: Nie, mówię o posłach ci, którzy uznaliby, że chcieliby przystąpić do klubu Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: Czyli Jarosław Kaczyński ma szanse, tak?

Grzegorz Schetyna: Na pewno bym z nim rozmawiał i pytał się o prawdziwe intencje takich decyzji.

Monika Olejnik: Czyli Jarosław Kaczyński miałby szanse, tak?

Grzegorz Schetyna: No jeżeliby potwierdził i jeżeliby rzeczywiście chciał zrobić to naprawdę to rozmawialibyśmy o tym.

Monika Olejnik: A jak panu się podoba nowy Palikot?

Grzegorz Schetyna: Też jest sztuczny i nieprawdziwy, ludzie w pewnym wieku się nie zmieniają, a w polityce szczególnie i nie wierzę w przemianę polityków.

Monika Olejnik: Ja wiem, pan mówił tutaj na antenie, że do 18 roku życia pan wierzy w przemiany.

Grzegorz Schetyna: No tak ustalaliśmy i uważam, że to jest przemiana nieprawdziwa. Mam nadzieję, że Palikot nie będzie szkodził w kampanii wyborczej Bronisławowi Komorowskiemu.

Monika Olejnik: Ale tak, już nie farbuje włosów, nosi okulary, garnitury nie pstrokate i w głowie ma mniej pstrokacizny.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to zobaczymy. Kampanii wyborcza ma inne tempo, ma swoje tempo, zobaczymy, będziemy oceniać tych ludzi i tych polityków po kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna www.radiozet.pl i Monika Olejnik, tempo, tempo, tempo.Monika Olejnik: No dobrze, ale czy przystoi Władysławowi Bartoszewskiemu powiedzieć, że lepszym prezydentem będzie ojciec rodziny niż hodowca kotków?

Grzegorz Schetyna: To jest, to się stało, tak powiedział i rzeczywiście to jest dosyć kontrowersyjne, ale takie są kampanie wyborcze, jeżeli ktoś wpisuje się w kampanię wyborczą to też musimy dać możliwość mówienia rzeczy takich kontrowersyjnych.

Monika Olejnik: Ale podoba się panu to?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie podoba mi się i mówiłem o tym, nie podoba mi się, ja bym tak nie powiedział, ja tak nie mówię, ale to zostało powiedziane i tyle.

Monika Olejnik: A pan satyryk Majewski o psychopacie.

Grzegorz Schetyna: To jest akurat fragment tej fraszki, słyszałem, że cała nie brzmiała tak, jak pokazała to publiczna telewizja, więc to też, proszę nie robić z tego jakiegoś spektaklu nienawiści, bo tak nie było. Znaczy, było trochę twardych, czy takich konkretnych dowcipów...

Monika Olejnik: No nie, ale było takie zaskakujące, powiem szczerze.

Grzegorz Schetyna: No ale tak, my nie byliśmy, widzowie nie widzieli całego spotkania, wszystkich wystąpień, były pokazane tylko fragmenty, więc nie chciałbym na podstawie tych fragmentów budować jakąś, nie wiadomo jaką sprawę.

Monika Olejnik: A pyra Komorowski, pyza, pyra, pyza.

Grzegorz Schetyna: No tak, tak, to też jest kwestia dowcipu, poczucia humoru.

Monika Olejnik: No taki myśliwskie poczucie humoru.

Grzegorz Schetyna: Takie regionalno-szkockie, regionalno, dosyć specyficzne bym powiedział tak, ale zapamiętane.

Monika Olejnik: A przeszkadza panu to, że marszałek jest myśliwym.

Grzegorz Schetyna: Przeszkadzało, ale już nie przeszkadza ponieważ rozstał się z dubeltówką i zakończył sprawy myślistwa i łowiectwa.

Monika Olejnik: Kiedy zakończył?

Grzegorz Schetyna: No kilka dni temu ogłosił to, że przechodzi na łowy bezkrwawe.

Monika Olejnik: Yhm

Grzegorz Schetyna: I dostał aparat od rodziny, z tego, co wiem.

Monika Olejnik: Nie, to aparat dostał Włodzimierz Cimoszewicz.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie dostał także w Hajnówce, w bliskich okolicach Cimoszewiczowi Bronisław Komorowski i z tego, co wiem odchodzi, czy odszedł już od spraw...

Monika Olejnik: Nie, to Cimoszewicz dostał aparat od rodziny, już nie poluje.

Grzegorz Schetyna: No, ale ja mówię o Bronisławie Komorowskim.

Monika Olejnik: Że też już dostał od rodziny aparat.

Grzegorz Schetyna: Proszę mi wierzyć, że taka jest prawda.

Monika Olejnik: Już rozstał się z polowaniem.

Grzegorz Schetyna: I rozstał się, tak, z łowiectwem i z polowaniami.

Monika Olejnik: A dlaczego panu to przeszkadzało?

Grzegorz Schetyna: Ja po prostu nie lubię tych rzeczy, nie lubię polowań, nie lubię tego, to jest w człowieku lub tego nie ma, ja tego nie lubię i nie akceptuję i uważam, że w takim – zresztą namawiałem Bronisława Komorowskiego żeby też tę sprawę, ten swój epizod w życiu myśliwski epizod zakończył.

Monika Olejnik: A jak go pan namawiał?

Grzegorz Schetyna: No to już zostawmy, bo najważniejsze jest – koniec wieńczy dzieło, a sprawa jest zamknięta.

Monika Olejnik: Ale czy myśliwy jest gorszym człowiekiem?

Grzegorz Schetyna: Nie, ale proszę nie dzielić ludzi na gorszych czy lepszych, na myśliwych czy nie myśliwych, to jest kwestia indywidualnej oceny. Ja mam taką, ktoś ma inną, pewnie Bronisław Komorowski inaczej to ocenia.

Monika Olejnik: No tak, bo zawsze mamy wybór hodowcę kotka, albo myśliwego, to ja wybieram hodowcę kotka, pomimo tego, że jestem psiarą.

Grzegorz Schetyna: Hodowcę kotka, albo byłego myśliwego.

Monika Olejnik: A jak był marszałkiem to panu nie przeszkadzało to, że jest myśliwym, nie wiedział pan, że jest myśliwym.

Grzegorz Schetyna: Wiedziałem, ale też znałem intensywności tych jego po9lowań, zresztą ona nie była tak wielka w tym ostatnim czasie, ale uważam, że akurat kampania wyborcza, kampania prezydencka jest dobrym czasem żeby pewne rzeczy zamknąć, a pewne otworzyć, więc ten epizod, ten etap został zamknięty.

Monika Olejnik: Mógłby zapraszać na łowy na przykład Obamę, tak.

Grzegorz Schetyna: No, na bezkrwawe łowy.

Monika Olejnik: Jaruzelski popiera Komorowskiego, to dobrze czy źle.

Grzegorz Schetyna: To jest takie wotum nieufności dla Napieralskiego przede wszystkim i jakby potwierdzenie tego, że on nie ma szans w tych wyborach, jego kandydowanie jest przeciwskutecznym dla lewicy, lewicy szkodzi. Każdy głos, każde poparcie ma sens. Komorowski jest kandydatem, który ma duże poparcie, bo to jest w granicach 50 proc. i już. Ważne jest...

Monika Olejnik: Ale co czuje były opozycjonista słysząc, że Jaruzelski popiera Komorowskiego.

Grzegorz Schetyna: No, że wiele się zmieniło przez te 30 lat, że kiedyś nie wyobraziłbym sobie takiego zdarzenia, jakby ktoś mi opisał w 82 r., że dożyję takich czasów, to bym powiedział, że to jest niemożliwe, a okazuje się, że w polskiej polityce, nie chcę powiedzieć wszystko jest możliwe, ale na pewno bardzo wiele jest możliwe.

Monika Olejnik: Ale nie budzi w panu wstrętu?

Grzegorz Schetyna: Nie, to jest, to już jest historyczna rzecz dla mnie, ja już te rzeczy odkreśliłem, podkreśliłem, zamknąłem i patrzę na to jako na część historii naszego życia takiej tragicznej i dramatu stanu wojennego, ale historię.

Monika Olejnik: A chciałby pan żeby Olechowski poparł Bronisława Komorowskiego, żeby się wycofał.

Grzegorz Schetyna: Tak, bardzo, bo to jest taki bardzo symboliczny gest, ale też ważny, jednoczący, podkreślający, że można być razem, że mimo wszystko zwycięża rozsądek i taka racjonalność, że wskazujemy Komorowskiego jako kandydata wspólnego, który ma największe szanse i, który ma szanse wygrać w pierwszej turze.

Monika Olejnik: Czyli co, namawia pan Olechowskiego żeby się wycofał.

Grzegorz Schetyna: Znaczy nie namawiam, bo nie rozmawialiśmy długo, ale na pewno on taki scenariusz bierze pod uwagę i to by świadczyło naprawdę i o jego klasie i o takiej racjonalności politycznej. No to jest jeszcze parę tygodni, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądać, myślę że ta sprawa jest ciągle otwarta.

Monika Olejnik: Czy Platforma Obywatelska będzie głosowała za Grzegorzem Napieralskim żeby został wicemarszałkiem?

Grzegorz Schetyna: Zależy kto będzie kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zawsze jest tak, że to klub wskazuje osobę, zobaczymy, to od tego uzależniamy.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna był dzisiaj gościem Radia ZET, dziękuję bardzo.

Komentarze

** radiozet.. Retweeted it :)

** radiozet.. Nice :)

** radiozet.. Smashing :)

** radiozet.. Corking :)

** radiozet.. Very nice :)

VZuyDS <a href="http://ullyybrmddkl.com/">ullyybrmddkl</a>, [url=http://mirxcppkwrvl.com/]mirxcppkwrvl[/url], [link=http://gymoklnydcvi.com/]gymoklnydcvi[/link], http://zaybgtummmnk.com/

Grzegorz Schetyna, ależ to jest prostak...

2 sekundy prawdy. Prawdy prof Bartoszewskiego, wzbudziło oburzenie. Ale tym co mówiła p. Kluzik-Rostkowska (tuskowszczyzna, plastik) czy robi IV kolumna PiS-u utworzona ponoć , m. in. przez Bielana, to pismeni i p. Olejnik się nie oburzają ??? Typowe !!!!!

Jaki profesor taka prawda.
Jak to mówił stalin "pozyteczny idiota".
Nawet magistra nie ma zrobionego ale u nas zawsze kochali DYZMÓW.

Gdyby miał chociaz magisterium to może byłby mniejszym chamem.
Jak widać "nauka sama z altami przychodzi" chociaz nie dla wszystkich.

2 sekundy prawdy. Prawdy prof Bartoszewskiego, wzbudziło oburzenie. Ale tym co mówiła p. Kluzik-Rostkowska (tuskowszczyzna, plastik) czy robi IV kolumna PiS-u utworzona ponoć , m. in. przez Bielana, to pismeni i p. Olejnik się nie oburzają ??? Typowe !!!!!

OGLOSZA STAN KLESKI-w czwartek lub w piatek albo przed wiecem KACZYNSKIEGO albo zaraz po nim ale predzej przed.Po nich wszystkiego sie spodziewac mozna nawet powodzia beda grali

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS