Drukuj

  • a
  • a
  • a

Grzegorz Schetyna

Gość Radia ZET: Grzegorz Schetyna 9.07.2010

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest marszałek Grzegorz Schetyna witam, Monika Olejnik dzień dobry panie prezydencie.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Jak pan się czuje, jako prezydent?

Grzegorz Schetyna: No, normalnie.

Monika Olejnik: Normalnie?

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: Tak sobie pomyślałam, że taki nieprawdziwy prezydent, bo jak przychodzi prawdziwy prezydent to najpierw jest pies, a potem jest prezydent.

Grzegorz Schetyna: No właśnie tak się czuję, bez psa i w takiej sytuacji przejściowej, bo to tylko miesiąc pełnienia, wypełniania obowiązków, a później już będzie normalnie.

Monika Olejnik: Czy będzie pana kusiło żeby coś zrobić?

Grzegorz Schetyna: Nie, no generalnie zawsze kusi mnie żeby coś zrobić, coś dobrego.

Monika Olejnik: Będąc prezydentem.

Grzegorz Schetyna: Aha, nie, nie, nie będzie mnie kusić, będę, spotkam się z prezydentem elektem, będziemy rozmawiać o tym, będę wykonywał te sprawy, które są niezbędne, które musi prezydent, czy wykonujący obowiązki prezydenta wypełniać, ale nic ponadto.

Monika Olejnik: Jest pan ważniejszy od Donalda Tuska.

Grzegorz Schetyna: Nie.

Monika Olejnik: No tak.

Grzegorz Schetyna: Premier ma prawdziwą władzę jest przewodniczącym partii, w której jesteśmy razem, ale ma prawdziwą władzę.

Monika Olejnik: Będzie pan, jako marszałek bardziej Shrekiem czy Gladiatorem, wczoraj premier Donald Tusk mówił, że to pana ulubieni bohaterowie.

Grzegorz Schetyna: To ulubione filmy moje z czasów młodzieńczych. To jest poważne pytanie i myślę dużo o tym, dużo się nad tym zastanawiam, jak zrobić żeby właśnie sejm był taką instytucją, której ufamy, która zajmuje się legislacją, ale też kontroluje rząd, całą politykę, gabinet. Tak było kiedyś, w 97 r., pamiętam jak zaczynałem, zostałem posłem po raz pierwszy to tak sejm zachowywał się właśnie w ten sposób, prowadził taką politykę kontrolną dla gabinetu z dobrym skutkiem. I uważam, że pewne rzeczy trzeba przywołać z tamtego czasu, myślę też o dobrej współpracy z opozycją, chciałbym żeby to był sejm jednak wspólny, a niepodzielony.

Monika Olejnik: Ale opozycja powiedziała panu nie, przy głosowaniu.

Grzegorz Schetyna: Niecała, jedna z jej części. To zawsze jest taki, zawsze był taki obyczaj, że kandydat na marszałka jest kandydatem z największego klubu, ze zwycięskiego klubu parlamentarnego, tak było też teraz, niestety nie wystarczyło odwagi posłom PiS, szkoda.

Monika Olejnik: A kto będzie pana Fioną, Beata Kempa?

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że – będę współpracował, wiem, że to nie będzie proste.

Monika Olejnik: Ona się pana boi, może pan jakoś przekona do siebie.

Grzegorz Schetyna: Nie, myślę że niepotrzebnie, ja jestem człowiekiem dużej łagodności.

Monika Olejnik: No jak to, mówią, że jest pan twardy Grzegorz Schetyna, który – jak to – wykończę cię Grzegorz Schetyna, tak to brzmiało.

Grzegorz Schetyna: Czasami jestem stanowczy i rzeczywiście konsekwentny, ale w sejmie, będąc marszałkiem to jest naprawdę duże zobowiązanie i trzeba funkcjonować w taki sposób żeby no właśnie ci, którzy są słabsi, właśnie ci, którzy są w opozycji czuli się podmiotowo i to nie jest proste, ale ten dialog musi zostać nawiązany i chcę to zrobić. Tylko w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz i liczę, że PiS też się otworzy, przynajmniej nie tylko werbalnie, ale też będzie miał wolę do współpracy.

Monika Olejnik: Panie marszałku, a czy panu jako marszałkowi przeszkadza to, że posłowie, którzy weszli na miejsce tych posłów, którzy zginęli w katastrofie nie mogą siedzieć na swoich miejscach, bo na tych miejscach są zdjęcia ofiar katastrofy.

Grzegorz Schetyna: Tak, to dotyczy jednego klubu...

Monika Olejnik: Prawa i Sprawiedliwości.

Grzegorz Schetyna: wszystkie kluby mają, we wszystkich klubach są ofiary tej katastrofy i wszystkie kluby upamiętniają pamięć w korytarzach klubowych, czy w pokojach, już nie na sali plenarnej, no chciałbym żeby ta sprawa została zamknięta, też będę rozmawiał z szefem klubu jeżeli zostanie wybrany, z szefem klubu PiS w tej sprawie, bo to rodzi kłopot takiej logistyki funkcjonowania sejmu na plenarnych posiedzeniach, to jest problem, ale myślę, że go wyjaśnimy.

Monika Olejnik: Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą stworzyć zespół parlamentarny, który ma badać przyczyny katastrofy smoleńskiej, szefem tego zespołu ma zostać Antoni Macierewicz i wczoraj podobno pan został powiadomiony o powstaniu tego zespołu.

Grzegorz Schetyna: Jakieś pismo podobno zostało wysłane. To jest pomysł, mówiłem wczoraj, jeszcze przed wyborem swoim, to jest dziwne i takie niezrozumiałe. Postępowanie jest prowadzone przez prokuraturę, zespół sejmowy, który ma kontrolować, czy nadzorować prokuraturę – to jest absurd. Ja czekam, będę chciał oczywiście spotkać się z prokuratorem generalnym żeby zapytać na jakim etapie jest postępowanie, jakie jest śledztwo, jaki jest też terminarz, kalendarz tych najbliższych miesięcy, bo sejm powinien liczyć na pełną informację w tej kwestii, a powoływać komisję...

Monika Olejnik: Ale może pan powiedzieć nie temu zespołowi?

Grzegorz Schetyna: Będę analizował oczywiście z prawnikami sensowność takiego działania i takiej decyzji. Ja dzisiaj tutaj, siedząc u pani w studio nie widzę takiej potrzeby, ale oczywiście będę rozmawiał i będę się zastanawiał czy w ogóle jest, czy sejm, czy to należy do prerogatyw sejmu, czy to jest możliwe żeby taki zespół powołać i co on by miał robić i w jaki sposób.

Monika Olejnik: No, ale do tej pory było tak, że były komisje śledcze, które kontrolowały prokuraturę, które same, niezależnie badały różne sprawy.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale w tej sytuacji wolałbym żeby na przykład komisja sprawiedliwości czy administracji i spraw wewnętrznych przesłuchała prokuratorów, którzy prowadzą postępowanie i wtedy podjęła decyzję w związku z jakimiś – nie wiem – opóźnieniami, czy nieprawidłowościami w prowadzonym postępowaniu. Nie lubię czegoś robić tak a priori, bo trzeba coś sprawdzać, bo coś jest robione nie w porządku. Ja uważam, wierzę, że każdy ma swoją robotę do zrobienia, wierzę, że prokuratorzy działają rzetelnie.

Monika Olejnik: Prokurator generalny wczoraj powiedział w „Kropce nad i”, że tak – nie ma telefonu satelitarnego, przez który rozmawiał prezydent z bratem, nie ma w ogóle tego fizycznie, prokuratura nie dostała broni oficerów Biura Ochrony Rządu, nie dostaliśmy wraku samolotu, mamy jedynie w posiadaniu polskiej prokuratury jest sekcja zwłok pana prezydenta, także jakoś chyba tak Rosjanie wolno pracują.

Grzegorz Schetyna: No tak, tylko źle by się działo jeżeli dowiaduje się pani o tym w swoim programie, a nie ma tej wiedzy, nie wiem, nie mają tej wiedzy przedstawiciele rządu czy parlamentu. Jeżeli takie są sytuacje to tym bardziej potrzebna jest wiedza, pełna wiedza o postępowaniu czy o kłopotach, które w postępowaniu występują. Ja wcześniej nie słyszałem o tym z ust prokuratora generalnego, więc jeżeli jest potrzeba wyjaśnienia tej kwestii, oczywiście to zrobimy i parlament jest dobrym miejscem do tej kwestii.

Monika Olejnik: Czy pan jako marszałek szybko wyciągnie z zamrażarki sprawę in vitro?

Grzegorz Schetyna: Będziemy przechodzić przez wszystkie, przez całą zamrażarkę, czyli przez wszystkie złożone ustawy, projekty ustaw, będę chciał się im przyjrzeć, tam projektów in vitro jest kilka.

Monika Olejnik: Tak, ale ostatni, który został przedłożony do pracy to był projekt Balickiego.

Grzegorz Schetyna: Jeden już jest i on jest procedowany w podkomisji, inne są w zamrażarce, podobno – bo pytałem min. Czapli, który zajmuje się legislacją wszystkie potrzebują uzupełnień, jeden autorstwa Gowina jest najbliższy już gotowego stanu, więc jeżeli....

Monika Olejnik: A pan jest za Gowinem?

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że trzeba pracować nad tym projektem, który istnieje, który funkcjonuje w podkomisji

Monika Olejnik: A jest pan za refundacją?

Grzegorz Schetyna: Uważam, że to jest poważny temat...

Monika Olejnik: ...metody in vitro.

Grzegorz Schetyna: ...ale w sprawie refundacji to chciałbym porozmawiać najpierw z ministrem finansów.

Monika Olejnik: On mówi, że tak.

Grzegorz Schetyna: ...jakie są koszta.

Monika Olejnik: On mówi, że tak, tylko że jeszcze nie widział projektu.

Grzegorz Schetyna: No właśnie, to tak mówił przed, tak mówił w zeszłym tygodniu, więc jeżeli powie to dzisiaj, zobaczy projekt, policzy pieniądze i powie, że tak, to wtedy będzie poważna rozmowa na temat refundacji.

Monika Olejnik: Ale pan jest za?

Grzegorz Schetyna: To znaczy to jest temat, który się pojawił i w kampanii wyborczej, traktuję to jako...

Monika Olejnik: Ale czy Grzegorz Schetyna jest za refundacją.

Grzegorz Schetyna: Jestem za, jeżeli tak projekt pojawi się w sejmie to poddam go sejmowym pracom.

Monika Olejnik: Ale czy Grzegorz Schetyna jest za refundacją metody in vitro.

Grzegorz Schetyna: Myślę, że uzależniając rzecz od finansowych możliwości rodzin – tak.

Monika Olejnik: Czy Grzegorz Schetyna jest na nie, na Janusza Palikota.

Grzegorz Schetyna: Co znaczy na nie?

Monika Olejnik: No nie, nie, nie, wyrzucić go z klubu.

Grzegorz Schetyna: A. Będą wybory w przyszłym tygodniu pewnie na następnym posiedzeniu będą wybory nowych władz klubu, ja składam dymisję i odchodzę ze stanowiska szefa klubu, więc w sposób naturalny prezydium też poda się do dymisji....

Monika Olejnik: Ale pan mu mówi nie.

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że ma małe szanse żeby być wybranym do władz klubu i uważam, że przekroczył pewną granicę takiej cierpliwości w Platformie Obywatelskiej.

Monika Olejnik: Czyli, gdyby to od pana zależało to Janusz Palikot powinien w ogóle opuścić szeregi Platformy Obywatelskiej?

Grzegorz Schetyna: W tej sytuacji nie ma wytłumaczenia dla tego co mówi i co robi, szczególnie w ostatnich dniach. Uważam, że sam wypchnął się z Platformy, ustawił się poza nią i to jest jego decyzja. Uważam, że nie powinno się dopuszczać do takich zachowań, bo to się robi już standard, który występuje w całej polityce, to znaczy, że wszystko staje na głowie.

Monika Olejnik: Ale gdyby to od pana zależało, to nie by pan mu powiedział, głosowałby pan za wyrzuceniem go w ogóle z partii.

Grzegorz Schetyna: Jeżeli byłby taki wniosek to tak, uważam, że nie ma miejsca w Platformie dla Palilkota, ale to nie jest moja decyzja.

Monika Olejnik: Eustachy Rylski go broni.

Grzegorz Schetyna: Ale ja nie atakuję Palikota jako, on ma prawo do swoich poglądów, tylko rzeczy, które mówi jako no jeden, jako polityk, który jest twarzą Platformy, który jest z Platformą bardzo kojarzony szkodzą Platformie, on to nie robi w interesie Platformy tylko we własnym interesie, bo w interesie swojej autopromocji, więc uważam, że to szkodzi Platformie, może pomaga jemu, bo jest jeszcze bardziej rozpoznawalny, czy jeszcze bardziej kontrowersyjny, to jest jego sprawa, niech robi to na własny rachunek, a nie na rachunek Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: A czy to nie jest tak, że ponieważ mają panowie na pieńku, to jest pana takie też subiektywne spojrzenie.

Grzegorz Schetyna: Nie, to nie jest kwestia czy ja mam z nim na pieńku, to jest kwestia czy jesteśmy w stanie pracować na rzecz Platformy, czy Platforma jest największym dla nas dobrem i tą naszą autonomię i poglądy kontrowersyjne odsuwamy, czy stawiamy obok, przekonując się, że wszystko robimy w interesie Platformy Obywatelskiej. Palikot taki nie jest, on nie ma, nie wie, co to jest interes grupy, Platformy, partii politycznej, jest tylko jego interes i uważam, że robi to na własny rachunek szkodząc Platformie. I to się dzieje tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, jest tak długi czas, że trzeba powiedzieć dość.

Monika Olejnik: A wyrzucony Palikot może utworzyć własne ugrupowanie.

Grzegorz Schetyna: No pewnie tak, ale ja mu nie zabraniam działania w polityce, bo jeżeli ludzie chcą widzieć takie osoby w życiu publicznym i w polityce i na nich głosować to mają do tego prawo. Ja tylko uważam, że Platforma jest inną partią niż widzi ją Palikot i uważam, że po prostu jej obiektywnie mówiąc szkodzi. I z tym się nie zgadzam.

Monika Olejnik: Kto będzie pana następcą w klubie?

Grzegorz Schetyna: Rozmowy trwają, będziemy chcieli żeby to była osoba, która – ja też, to nie kwestia jednej osoby, całego zespołu prezydium, wiceprzewodniczących, sekretarza, skarbnika, bo to jest zespół, bo klub jest bardzo duży, blisko 300 osób, więc to jednoosobowo to się nie da tym zarządzać, ale jest kilku na pewno godnych...

Monika Olejnik: Ale kto na przykład, niech pan wymieni nazwisko?

Grzegorz Schetyna: Tak, musiałbym wszystkie wymieniać, a z tym...

Monika Olejnik: Nie, ale jedna osoba może być tylko szefem klubu.

Grzegorz Schetyna: ...z którymi ja pracowałem na przykład, których znam.

Monika Olejnik: Rafał Grupiński?

Grzegorz Schetyna: To jest Rafał Grupiński, Sławomir Rybicki, jest Tomasz Tomczykiewicz, jest Małgosia Kidawa-Błońska, jest Andrzej Halicki, to są wszystko osoby, które, do których ja mam zaufanie i mogę ich wszystkich rekomendować, Iwona Katarasińska, znaczy jest dużo takich ludzi, ale ja mówię, to musi...

Monika Olejnik: Ale to jedno nazwisko.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie dlatego, nie mogę tego powiedzieć, bo to musi być każdy z nich, kto będzie aplikował na stanowisko szefa klubu musi przedstawić zespół, z którym chce pracować, bo od tego zespołu też bardzo wiele będzie zależeć, czy to będzie taki... Platforma jest, jak mówimy o Palikocie, Platforma jest też bardzo zróżnicowana. To jest duża partia, z różnymi sympatiami i z różnymi akcentami, więc to wszystko musi być bardzo takie reprezentatywne. Więc od tej osoby zależy jaki skład przedstawi, a od tego składu czy będzie skutecznie zarządzać klubem. Ale myślę, że to będzie taka ciekawa rozmowa.

Monika Olejnik: A jakie są pana relacje z premierem?

Grzegorz Schetyna: Dobre.

Monika Olejnik: Dobre?

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: Lepsze?

Grzegorz Schetyna: Znaczy dobre plus, tak rozmawiamy dużo o polityce, o mistrzostwach świata, o piłce... tak, dużo się stało przez te parę dni ostatnich, więc też musimy jakby odnaleźć się w tych nowych miejscach, bo jeden z naszych kolegów został prezydentem, elektem, ja jestem marszałkiem to jest nowa sytuacja, jeszcze tydzień temu byliśmy w pędzie kampanijnym, przekonując na spotkaniach ludzi do głosowania, mobilizowaliśmy ich, a dzisiaj już się wszystko zmieniło, więc to taka nowa sytuacja, ale jestem optymistą.

Monika Olejnik: A czy pana marszałkowanie to wyraz zaufania premiera, czy tak, jak niektórzy twierdzą, że to jest zsyłka.

Grzegorz Schetyna: Raczej chyba podkreślenie tego, że przywiązujemy jako Platforma wagę do tej instytucji, do tego miejsca, że to nie jest, nie, to nie jest boczny tor naprawdę, to jest poważne miejsce i uważam, że to, że i sam fakt, że premier mnie rekomendował, że pokazaliśmy obecnością wszyscy, że to jest ważne miejsce i chcemy poważnie traktować sejm jako instytucję. Ale to dobrze, to dobrze świadczy o Platformie i uważam, że wszyscy musimy to wykorzystywać i w dobrym sensie, w dobrym rozumieniu tego słowa wykorzystać.

Monika Olejnik: Kto wygra mecz?

Grzegorz Schetyna: Rozmawiałem z panem Jackiem Gmochem, który się zna na piłce jak mało kto, oczywiście faworytem jest Hiszpania, ja uważam, że te mistrzostwa były, dużo było zaskakujących rzeczy w tych mistrzostwach, rozum mówi, że Hiszpania, a serce mi mówi, że Holandia, więc wygra Holandia.

Monika Olejnik: A propos serca, Nelli Rokita mówiła ostatnio, w programie w „Kropce nad i”, że to będzie prezydent bez serca, bo powiedział w sejmie, że serce zostawia w Platformie, że to będzie pierwszy prezydent bez serca.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to pięknie powiedziane, tak bardzo sympatycznie. Nie, wszyscy musimy pokazać, że jesteśmy, gdzie mamy serce, gdzie mamy emocje, ale gdzie jest też rozum, charakter i podejście do wykonywanych obowiązków. I myślę, że prezydent będzie, prezydent Komorowski to będzie naprawdę dobry prezydent i będziemy dumni, że go wybraliśmy, i że reprezentuje Polskę.

Monika Olejnik: A powinien mieszkać w pałacu według pana?

Grzegorz Schetyna: Powinien mieszkać tam, gdzie chce, ale tam, gdzie jest bezpiecznie, tam gdzie doradzi mu generał, szef BOR, nauczy się i mieszkać i postępować i funkcjonować i w tym miejscu i w tym urzędzie, to kwestia czasu.

Monika Olejnik: A krzyż powinien stać przed pałacem?

Grzegorz Schetyna: Nie, ale to jest, przed pałacem prezydenckim, o tym pani mówi, moim zdaniem nie, ale to jest kwestia Kościoła i tutaj diecezji warszawskiej, jak sobie z tym poradzić żeby to miejsce było symboliczne oczywiście, ale żeby można było tam funkcjonować i żeby tam był urząd prezydencki, kancelaria prezydenta.

Monika Olejnik: I na koniec, czy chciałby pan położyć ośmiornicę Paula koło Palikota?

Grzegorz Schetyna: Ta ośmiornica wybiera kto wygra mecz. Nie

Monika Olejnik: Ale jako pożywienie...

Grzegorz Schetyna: Nie, chciałbym położyć ją na tym, na fladze holenderskiej żeby wskazała zwycięstwo Holandii, natomiast nie, nie, nie mam tutaj żadnych oczekiwań, uważam, że w polityce każdy gra na własny rachunek i nie powinien podpierać się nawet ośmiornicą.

Monika Olejnik: Ale to nie jest tak, że premier ma słabość do Palikota i że to zależy od premiera, co się z nim stanie tak naprawdę.

Grzegorz Schetyna: Nie, mi się wydaje, że już nie, może tak było, ale teraz już tak nie jest, ta sytuacja ma własny bieg, własny klimat i musi zostać zakończona w najbliższym czasie.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Grzegorz Schetyna, marszałek sejmu, prezydent przez miesiąc

Grzegorz Schetyna: Tak, niecały.

Monika Olejnik: ...był gościem Radia ZET.

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS