Środa, 3 Marca 2010, 09:12

Drukuj

  • a
  • a
  • a

Grzegorz Schetyna

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, szef klubu Platformy Obywatelskiej, były minister spraw wewnętrznych, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Panie przewodniczący, panie ministrze były, wczoraj w Pułtusku w biały dzień napadnięto na policjanta, na policjanta, który był w mundurze, trzech nastolatków chciało mu odebrać pistolet, który miał w teczce, policjant schował się w sklepie, panie w sklepie zamiast zadzwonić na policję uciekły, schowały się gdzieś za ladą bały się, czy coś się dzieje złego w Polsce?

Grzegorz Schetyna: Tak i to trzeba sobie powiedzieć wprost, że rzeczywiście tych ataków na policjantów jest coraz więcej, szczególnie w ostatnim czasie. Jest taka zła moda, z którą trzeba bardzo konsekwentnie, trzeba podjąć decyzje o przerwaniu takiej mody i takiego stanu.

Monika Olejnik: To czwarty napad, to jest właśnie napad w wykonaniu małoletnich.

Grzegorz Schetyna: No tak i to jest, źle się dzieje i rozumiem, że inicjatywa ministra sprawiedliwości temu ma służyć żeby to przerwać, zatrzymać taki stan.

Monika Olejnik: Ale co, surowsze kary powinny być za napady na policjantów?

Grzegorz Schetyna: Nie powinno, znaczy powinny być surowsze kary tak, powinno być też, nie powinno takiej zmowy milczenia, czy odwracania się od takich sytuacji. Bo to co mieliśmy na przykład w przypadku Woli, tej tragicznej śmierci policjanta, no to tam wszyscy patrzyli na to, jak on walczył z tymi bandytami. Chodzi o to żeby nie akceptować takich sytuacji, żeby je po prostu przerywać, czy nie dopuszczać do nich.

Monika Olejnik: Ale jak to się dzieje, że policja ma taką, może policja ma złą opinię w ogóle.

Grzegorz Schetyna: Nie wiem, to trudno powiedzieć, raczej to pokolenie młodych ludzi jest po prostu, to trochę w tym mody jest, trochę takiego szpanu i ta agresja w taki sposób właśnie się pokazuje, ale to jest kwestia i takich bandyckich...

Monika Olejnik: A czy to nie jest ta, że rzeczywiście Polska jest dzikim krajem, gdzie się napada na policjantów, w Ameryce to jest w ogóle niemożliwe coś takiego.

Grzegorz Schetyna: Niemożliwe, ale kiedyś było możliwe, to jest kwestia po prostu zachowań i policjantów i społecznej niezgody na takie zachowania. Też proszę pamiętać o tym, że w Polsce policjant bardzo rzadko używa broni, to jest rzeczywiście, używa jej w ostateczności. Być może też tutaj jest problem, że tacy bandyci muszą wiedzieć, że policjant może użyć broni, jej w takich sytuacji zagrożenia życia używał.

Monika Olejnik: Dobrze, trzeba zmienić przepisy żeby za zabójstwo policjanta było 25 lat więzienia, albo dożywocie.

Grzegorz Schetyna: Tak i trzeba te przepisy egzekwować, bo nie kwestia tylko zmiany prawa, kwestia twardych, surowych przepisów, ale też niezgody, społecznej niezgody na takie zachowania, to znaczy, że jeżeli ktoś podnosi rękę na policjanta musi wiedzieć, że będzie ukarany, w bardzo surowy sposób.

Monika Olejnik: Gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, dlaczego Polska jest krajem gorszym dla homoseksualistów, homoseksualista wczoraj Trybunał w Strasburgu orzekł, że nie może być dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Grzegorz Schetyna: Ja nie myślę, że Polska jest gorszym krajem. Jest po prostu krajem, który musi takie sprawy też ustalić.

Monika Olejnik: To może trzeba zmienić wreszcie przepisy żeby pary homoseksualne miały prawo do dziedziczenia, nie wiem, do pytania się o zdrowie w szpitalu itd., itd.

Grzegorz Schetyna: No to jest kwestia, która będzie wracać i też nie można...

Monika Olejnik: Jak będzie wracać to trzeba coś zmienić, trzeba zmienić przepisy.

Grzegorz Schetyna: Tak, no tak.

Monika Olejnik: Ale co tak, no zmieni Platforma Obywatelska przepisy, będzie się starała zmienić przepisy?

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że ten wyrok Trybunału w Strasburgu pokazuje, że przepisy są nieaktualne. Jeżeli będzie propozycja ich zmian, czy wprowadzenia w taki racjonalny sposób tych zapisów to będziemy o tym rozmawiać. To nie jest tak, nie jesteśmy...

Monika Olejnik: No SLD ma taką propozycję czy Platforma zgodzi się na to.

Grzegorz Schetyna: Będziemy rozmawiać, bo to kwestia konkretnych zapisów i szczegółów. To nie jest coś, o czym nie chcemy rozmawiać.

Monika Olejnik: Czy będzie rozmowa z Januszem Palikotem, Janusz Palikot atakuje Radosława Sikorskiego za to, że był w rządzie PiS, za to, że być może, jeżeli będzie kandydatem na prezydenta to otoczy się ludźmi z PiS, itd., czy będzie ukarany Palikot za ostre sowa.

Grzegorz Schetyna: Złamał zasady Palikot i to w taki sposób bardzo twardy i niepotrzebny, kompletnie niezrozumiały dla mnie, ponieważ ustaliliśmy, że te prawybory muszą być przede wszystkim pokazaniem klasy i te relacje między kandydatami i ludźmi, którzy popierają jednego lub drugiego z nich muszą być absolutnie i przezroczyste i takie budujące, te emocje muszą być pozytywne, bardzo nam na tym zależało i zależy. Palikot po raz kolejny załamał tę zasadę. Ta sprawa jest w rękach Hanny Gronkiewicz-Waltz i komisji wyborczej, ona – wiem, że będzie się dziś tym zajmować. Jeżeli potwierdzi się to, że ta zasada została złamana, powiedzieliśmy sobie na zarządzie wprost, jeżeli ktoś złamie zasady, dżentelmeńskie zasady rywalizacji w prawyborach opuści, znaczy będzie surowo ukarany i to jest przypadek Palikota.

Monika Olejnik: Ale jakie to są kary.

Grzegorz Schetyna: No łącznie z opuszczeniem partii, z wyrzuceniem z Platformy.

Monika Olejnik: A według pana złamał zasady?

Grzegorz Schetyna: Złamał.

Monika Olejnik: Czyli powinien opuścić Platformę Obywatelską?

Grzegorz Schetyna: Powinien zostać ukarany. Jaka to będzie kara to już zależy od propozycji Hanny Gronkiewicz-Waltz i komisji wyborczej.

Monika Olejnik: A dla pana, jaka to powinna, według pana jaka to powinna być kara?

Grzegorz Schetyna: Poważniejsza niż te wszystkie, które były doświadczeniem Palikota, bo złamał zasadę świętą, to znaczy w Platformie i w tych prawyborach, w tym procesie, nie możemy – znaczy wszyscy jesteśmy z Platformy, nikt nie jest przeciwko nikomu, ponieważ te prawybory są czymś nowym w polskiej polityce. Chcieliśmy pokazać, że polska polityka może się, może być też czymś pozytywnym.

Monika Olejnik: No dobrze, to znaczy, chciałby pan żeby Palikot został wyrzucony z partii?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie chcę tego.

Monika Olejnik: Z klubu?

Grzegorz Schetyna: Tylko chcę żeby został, uważam, że powinien zostać ukarany za to co zrobił.

Monika Olejnik: Ale jak, co ma stać w kącie.

Grzegorz Schetyna: Ale to jest, powiedziałem, propozycja Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nie jestem, ja tutaj jestem osobą, która organizuje prawybory, a nie proponuje karę, ale ta sprawa musi znaleźć swój finał.

Monika Olejnik: A według pana Radosław Sikorski zachowuje się elegancko atakując urzędującą głowę państwa, minister spraw zagranicznych mówi o prezydencie, że prezydent może być niski, ale nie mały.

Grzegorz Schetyna: Wie pani, to nie jest eleganckie oczywiście, ale proszę dobrze zrozumieć, prawybory też mają swoją dynamikę, kandydaci znajdują się w mediach, prowadzą swoją kampanię, ale znaleźć się w mediach, żeby znaleźć się w mediach trzeba powiedzieć coś twardego, coś kontrowersyjnego.

Monika Olejnik: No właśnie, minister mówi, że on tyle pięknych rzeczy mówił, a to wszystko wyrwane z kontekstu

Grzegorz Schetyna: Bo to też jest prawda. Znaczy ja nie chcę atakować oczywiście mediów, ale przebija się to co pikantne i co konkretne...

Monika Olejnik: No oczywiście, Jarosław Kaczyński też mówił, że udzielił fantastycznego wywiadu w „Newsweeku” a przebiła się tylko sprawa życiorysu i haków.

Grzegorz Schetyna: I haków.

Monika Olejnik: Tak, no.

Grzegorz Schetyna: No tak jest, ale to jest kwestia odpowiedzialności. I rzeczywiście urzędujący minister spraw zagranicznych nie powinien mówić takich rzeczy o prezydencie. Ja takich rzeczy nie akceptuję i nie jest wytłumaczeniem to, że są prawybory i Sikorski walczy o nominację Platformy w wyborach prezydenckich.

Monika Olejnik: No mówić o tym, że zachowuje się jak zuch, wałęsa się po górach Kaukazu – słyszał pan o tym.

Grzegorz Schetyna: No tak, no słyszałem, to wszystko bo cytuje pani tę samą wypowiedź.

Monika Olejnik: Tak, tak, tę samą wypowiedź w Bydgoszczy i były prezydent i okrzyki „były prezydent, były prezydent”.

Grzegorz Schetyna: No tak, uważam, że już nie powtórzy takich wypowiedzi.

Monika Olejnik: Rozumiem, że Platforma Obywatelska teraz jest otwarta dla LPR, bo dwóch członków LPR, pan Bosak i drugi pan, który chciał zatrzymać marsz za tolerancją, stali się członkami Platformy Obywatelskiej.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie stali się członkami Platformy Obywatelskiej, mówi pani o sytuacji w sejmiku małopolskim.

Monika Olejnik: Małopolskim, tak, tak.

Grzegorz Schetyna: To jest zawsze polityka lokalna i ta sejmikowa, ale też na poziomie powiatów czy miast - jest domeną lokalnej, regionalnej Platformy. Taką decyzję podjęli działacze Platformy małopolskiej, chodziło o stabilne wsparcie dla większości w sejmiku małopolskim.

Monika Olejnik: Czyli pan Stachura i pan Bosak...

Grzegorz Schetyna: Ale to nie jest tak, że jest przyjęcie tych panów do Platformy, to nie jest jakaś koalicja, tylko jest wsparcie klubu sejmikowego i to nie ma się nijak do...

Monika Olejnik: Nie ma się nijak?

Grzegorz Schetyna: ...bo widzę, że zaraz będą pytania o Romana Giertycha, nie ma się nijak

Monika Olejnik: No właśnie.

Grzegorz Schetyna: ... do Romana Giertycha.

Monika Olejnik: Nie, to nie jest pomoc Romanowi Giertychowi, nie?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie ma żadnej polityki, żadnej strategii Platformy Obywatelskiej, ani współpracy, ani wspólnej przyszłości.

Monika Olejnik: No dobrze, dobrze, Grzegorz Schetyna – a teraz przechodzimy na www.radiozet.pl i porozmawiamy o tym, jak to premier Donald Tusk wczoraj dał ciała, a ciała dał na boisku. Monika Olejnik.

Monika Olejnik: Jak to było, podobno były bardzo dobre podania Koska.

Grzegorz Schetyna: Koseckiego.

Monika Olejnik: Koseckiego, ale w skrócie Koska, pseudonim Kosek.

Grzegorz Schetyna: Kosa.

Monika Olejnik: Kosa.

Grzegorz Schetyna: No tak, tak graliśmy dobry mecz i zakończyło się przyzwoicie bo 3:3, czyli byliśmy gościnni też dla Węgrów.

Monika Olejnik: Z Węgrami.

Grzegorz Schetyna: Tak, tak to byli, był premier Węgier i jego najbliżsi współpracownicy, pracownicy kancelarii premiera, był minister finansów i inni członkowie rządu.

Monika Olejnik: Ale nie nasz minister finansów.

Grzegorz Schetyna: Minister finansów rządu węgierskiego.

Monika Olejnik: No właśnie, bo zdziwiłam się, że nasz.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, nasz nie, na bramce mógłby zagrać, ale nie grał. I graliśmy, no tak sympatycznie, bo chcieli zobaczyć Orliki, chcieli zobaczyć na czym polega ten fenomen Orlika, a w związku z tym, że są kibicami i grają amatorsko.

Monika Olejnik: Ale dlaczego premier zmarnował trzy szanse.

Grzegorz Schetyna: No to tak bywa w sporcie i w piłce nie zawsze się trafia, nie zawsze się jest skutecznym, w polityce też. Ale nie daliśmy ciała, jak pani powiedziała, bo skończyło się remisem wszystko, także wszystko było dobrze.

Monika Olejnik: Powiedziałam, że premier dał ciała, to chyba miałam rację.

Grzegorz Schetyna: Aha, ja też trafiłem w poprzeczkę, to tak bywa, ale graliśmy dobrze i nie przynieśliśmy wstydu.

Monika Olejnik: A jak gra premier Węgier.

Grzegorz Schetyna: On stał na bramce, bardzo dobrze, zaskakująco dobrze, podobno jeszcze czasami występuje w drużynie czwartoligowej, bardzo dobrze się rusza, bardzo dobrze broni, mieliśmy chyba pięć słupków i poprzeczek, także też mieli trochę szczęścia Węgrzy, ale wszystko skończyło się dobrze 3:3.

Monika Olejnik: No dobrze, ale jak to jest, że rząd może grać z Gromem, to jest zarzut ministra Szczygły, że to jest skandal, że rząd gra z oficerami Gromu mecze.

Grzegorz Schetyna: Ale to kompromitujące jest to, co mówi pan minister Szczygło. Graliśmy rzeczywiście w piłkę, w zamkniętym miejscu, bez żadnych kibiców, taka – grać w piłkę to zawsze jest coś sympatycznego, takiego budujące, daje dobre emocje. Nie wiem dlaczego PiS, rozumiem, że PiS nie lubi Platformy, a że jeszcze nie lubi piłki nożnej, to już tego nie rozumiem.

Monika Olejnik: No nie chce demaskacji oficerów Gromu.

Grzegorz Schetyna: Ale przecież nikt nie demaskował, przecież nie graliśmy ani w kominiarkach, ani z napisami na koszulkach.

Monika Olejnik: No to właśnie, nie graliście w kominiarkach.

Grzegorz Schetyna: Czyli mieliśmy grać w kominiarkach, albo w maskach gazowych, to jest...

Monika Olejnik: Gdybyście grali w kominiarkach to wtedy nie byłoby demaskacji.

Grzegorz Schetyna: Ale nie graliśmy ani w kominiarkach, ani z napisami z nazwiskami na koszulkach, więc graliśmy normalnie, po prostu przyzwoity, fajny mecz, który skończył się też remisem i też 3:3. Także już po prostu nie mam słów do tego żeby opisać, jak PiS robi politykę z czegoś, co polityką nie jest, bo jest po prostu czymś sympatycznym i fajnym.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że w prawyborach będą jeszcze leciały pióra, bo jeszcze bardzo dużo rzeczy, znaczy nie dużo rzeczy, ale dużo dni zostało do 27 marca, 25 marca.

Grzegorz Schetyna: 25 marca, bo to będzie ostatni dzień głosowania internetowego. Uważam tak, że będą jeszcze emocje, ale myślę, że takie pozytywne, to znaczy emocje, które będą pokazywać pomysły na przyszłość, na prezydenturę, na całą kampanią wyborczą.

Monika Olejnik: A miał prawo...

Grzegorz Schetyna: ...że będzie więcej pozytywu, mniej agresji i personalnych wycieczek.

Monika Olejnik: A miał prawo Bronisław Komorowski skrytykować Radosława Sikorskiego za okrzyki „były prezydent”?

Grzegorz Schetyna: Ale on nie krytykował go, zdystansował się od tego.

Monika Olejnik: Powiedział, że nie zgadza się z tym.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale miał prawo. Uważam, że – ale te relacje między nimi będą bardzo ważne i też będą istotne w samej kampanii i w prawyborach i potem w kampanii wyborczej. Bo właśnie, tak jak mówiłem wcześniej chcemy pokazać, że kampania może być też pozytywna i z klasą. Chcemy to pokazać.

Monika Olejnik: Pan będzie głosował za Bronisławem Komorowskim?

Grzegorz Schetyna: Ja umówiłem się z przewodniczącym partii, że nie ujawnimy swoich wskazań.

Monika Olejnik: Ale już pan ujawnił u mnie, że to będzie Bronisław Komorowski.

Grzegorz Schetyna: A to było jeszcze wcześniej, jak się umówiłem z premierem i z przewodniczącym partii.

Monika Olejnik: A kiedy pan się umówił?

Grzegorz Schetyna: A to, potem jak podjęliśmy decyzję odnośnie uchwałę zarządu. Będę głosował tak, nie mówię za kim, ale będę głosował na pewno tak.

Monika Olejnik: Ale nie, ale kiedy została podjęta decyzja o nieujawnieniu.

Grzegorz Schetyna: No, z parę tygodni temu.

Monika Olejnik: Ale to już pan mi powiedział w ciągu tych paru tygodni, pan mi mówił, że będzie pan...

Grzegorz Schetyna: Nie, to może nie na antenie.

Monika Olejnik: Jak to nie antenie.

Grzegorz Schetyna: Na antenie, tak, musimy to sprawdzić.

Monika Olejnik: Aha, tak na antenie i nie tylko na mojej, ale na innej też, nie będę wymieniała tej innej anteny.

Grzegorz Schetyna: Żeby nie reklamować.

Monika Olejnik: Żeby nie reklamować, słabiaków. No i co, czyli tak, tak?

Grzegorz Schetyna: Ważna rzecz żebyśmy, żeby frekwencja przy tym głosowaniu była duża. Chcemy pokazać, że Platforma wprowadza nowy obyczaj do polskiej polityki, że członkowie partii mogą rzeczywiście współdecydować, że to jest wszystko prawdziwe, że to zaangażowanie, obecność liderów, kandydatów, ich przekonywanie i ich styl prowadzenia tej kampanii wszystko to kończy się pozytywem, głosowaniem i wskazaniem tej osoby, która jest przedstawicielem, reprezentantem całej Platformy i naszego elektoratu. Chcemy to, chcemy wprowadzić nowy obyczaj do polskiej polityki i mam nadzieję i wierzę, że to właśnie tak się stanie.

Monika Olejnik: A nowym obyczajem było wprowadzenie Kazimierza Barczyka do Trybunału, który no sfałszował swój życiorys?

Grzegorz Schetyna: Nie wprowadziliśmy go. On rzeczywiście był kandydatem naszym, ale wycofał się.

Monika Olejnik: Ale co, nie można było sprawdzić tego, co on mówi o sobie.

Grzegorz Schetyna: Życiorysu jego?

Monika Olejnik: Tak.

Grzegorz Schetyna: No sprawdziliśmy i dlatego...

Monika Olejnik: Nie, no prześwietliła „Gazeta Wyborcza”.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale sprawy nie ma, znaczy jest zamknięta, oczywiście każdy, trzeba wyciągać wnioski z każdego wskazania personalnego. Uważam, że tutaj było dużo takich bardzo emocji nastawionych przeciwko Barczykowi, bo to też przecież jest osoba z wielkim życiorysem i z wielkim doświadczeniem, także w polityce. Więc ja już uznaję tę sprawę za zamkniętą i będziemy przedstawiać następnego kandydata.

Monika Olejnik: Coś miałam jeszcze zapytać, ale wyleciało mi chyba z głowy, a dlaczego Mirosław Drzewiecki sobie przedłużył urlop?

Grzegorz Schetyna: Będzie na następnym posiedzeniu sejmu, już tutaj. Tam kwestie zdrowotne chyba wchodzą w grę, ale wiem, że już w marcu, po 10, będzie w Polsce.

Monika Olejnik: Powinien odejść z polityki?

Grzegorz Schetyna: To jest jego decyzja. Wiem, że jest umówiony na rozmowę z premierem. Nie wiem, bo patrzymy na to przez pryzmat, na jego obecność w polityce przez pryzmat tej wypowiedzi, nawet nie całej rozmowy tej z pola golfowego, ale tych paru zdań. Więc uważam, że trzeba nabrać dystansu do tego i porozmawiamy tutaj w Polsce po jego powrocie, to zawsze jest jego decyzja. On jest w polityce zbyt długo żeby – nie wiem – pół zdania, czy półtora zdania miały przekreślać jego obecność w polityce.

Monika Olejnik: Ja myślę, że ten wywiad chyba nie jest najważniejszy, ale to w ogóle te jego rozmowy, kontakty z Sobiesiakiem, to nie chodzi o to żeby się nie kontaktować z biznesmenami, ale sposób załatwienia różnych spraw jest kompromitujący.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to już są te historie wcześniejsze, które będą zamknięte sprawozdaniem, raportem komisji śledczej.

Monika Olejnik: A pan by chciał żeby został Drzewiecki?

Grzegorz Schetyna: No nie wiem, ja uważam, że jest osobą na pewno z wielkim doświadczeniem, ja go bardzo długo znam i bardzo długo razem pracowaliśmy i wiem, jak dużo dobrego zrobił dla Platformy i nie chcę o nim mówić w polityce w czasie przeszłym. Uważam, że to będzie jego decyzja.

Monika Olejnik: A może pan ukarać Palikota, jako przewodniczący klubu, bo jest pan przewodniczącym klubu, a on jest pana zastępcą.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale czekam na dyspozycje i wskazanie komisji wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz, nie chcę robić tego, bo on nie popełnił...

Monika Olejnik: Ale w czym powiedział nieprawdę Palikot, w czym powiedział nieprawdę?

Grzegorz Schetyna: Zaatakował Sikorskiego w sposób taki nie do zaakceptowania, dlatego że oskarżył go o to, że reprezentuje PiS w Platformie, no to jest nieprawda.

Monika Olejnik: Ale nie był w rządzie PiS?

Grzegorz Schetyna: No nie, no ale teza tej wypowiedzi była taka, bo to przecież było napisane na blogu, czyli przemyślane, to nie było powiedziane przy okazji, teza była taka, że głosowanie na Sikorskiego, czy obecność Sikorskiego w Platformie to jest realizacja sojuszu z PiS, koalicji z PiS i tak naprawdę Sikorski jest bardziej z PiS niż z Platformy, to jest nieprawda. Nie możemy mówić na początku naszej rozmowy, że atakuje prezydenta i to jest kontrowersyjne i nie do zaakceptowania, mówię o Sikorskim, a po 10 minutach mówić o tym, że on jest z PiS, no to jest absurd.

Monika Olejnik: Prezydent wczoraj powiedział, że nie wie czy będzie kandydował, bo nie popierają go poważne siły.

Grzegorz Schetyna: Tak powiedział?

Monika Olejnik: Tak.

Grzegorz Schetyna: To nie słyszałem tego.

Monika Olejnik: I co pan na to.

Grzegorz Schetyna: Nie, no PiS go popiera, trzeba wierzyć w PiS, chyba że uważa, że PiS jest niepoważną siłą.

Monika Olejnik: A może pan prezydent chciałby żeby Platforma go poparła i wtedy to byłaby poważna siła.

Grzegorz Schetyna: Będzie to trudne, bo nie bierze udziału w prawyborach, my poprzemy tę osobę, która wygra prawybory, ona będzie naszym kandydatem i wybierze ją konwencja krajowa 16 maja.

Monika Olejnik: No dobrze, dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Grzegorz Schetyna.

Komentarze

Wy idioci i - ta co prowadzi ten program sami promujecie takie zachowania a teraz się dziwicie i następnego idiotę pytają jaki ma pomysł. Was powinni osądzić za tą propagandę i bezkarność waszych programów. Adaś wysyłał takie towary do gazu.

Kolejny obrażony dzikus.

Rysiek, chyba to mówisz stojąc przed lustrem. I pamiętaj, żeby nie omijać porannej dawki swoich leków psychiatrycznych. To pomaga.

Tak masz rację Czesiu to pomaga jak leją cię po mordzie a BUG widzi i nie grzmi.

"Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum...". To piosenka o tobie, Rysiu.

Czesiu może zaśpiewasz coś o naszych Polskich realiach

Co on wie o realiach ''Baran'' ,siedzi w biurze posła za 1600 zł, i pisze na Forach ,o tych nierobach i nieudacznikach z PO!
Nie domyty Mongoł bez rozumu !

Pan Schetyna myli skutki z przyczynami. Nie jestem sympatykiem PIS-u ale uważam że pan Sikorski jako minister SZ przesadził z krytyką urzędującego Prezydenta a skoro pan Schetyna ma podobną opinię to trzeba mieć pretensję do Sikorskiego za to co mówi a nie do Palikota za to że go krytykuje. Uważam również że pan Sikorski swoim zachowaniem kompromituje PO. Przedwybory już dawno za sprawą Sikorskiego przestały być etyczne. Trzeba być ślepym by nie zauważać że pan Sikorski w nieaksamitny sposób kopie dołki pod panem Komorowskim a PO udaje że tego nie zauważa. Radykałowie o skrajnych poglądach nie powinni pełnić żadnych a już w żadnym przypadku wysokich funkcji publicznych. Czas najwyższy przekonać pana Cimoszewicza do zgłoszenia swojej kandydatury. Potrzebny jest nam Prezydent jednoczący i integrujący społeczeństwo a nie Prezydent dzielący i antagonizujący społeczeństwo.

Czy wysokim lotem jest pomawianie przez Kaczyńskich ministra polskiego Rządu, pana Sikorskiego na zasadzie: "wiemy ale nie powiemy" ?!

Widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz.

Widzę niską kulturę osobistą jednych i drugich i dlatego czekam że pojawi się ktoś trzeci kto ich pogodzi.

Sikorski przypomina mi Hitlera z nosa i grzywki !

Aż strach pomyśleć ! gdyby co nie daj Bóg został ''Prezydentem'' .
To ja się już boje ?
W Polsce Hitler? nie to już za wiele , moj Ponowie !

No kurcz On mi go przypomina , no i co robić?
trzeba głosować na obecnego Pana Prezydenta , bo może być niedobrze kurcze .
Jaki jest to jest ale myślę że to dobry chłopina!

Też tak uważam !
obecny Pan Prezydent ,to człowiek o poglądach Narodowych, a ta reszta hałastry
to hochsztaplerzy, kombinatorzy i aby tylko na kraś dla siebie , a reszta miech sobie radzi jak chce, byle tylko głosowali i siedzieli cicho i nie protestowali na ulicach miast ;-).

Cholera jakich czasów doczekałem ,Hitler w Polskim Pałacu .
Ludzie zróbcie coś bo to niebezpieczne ?
Już mamy Premiera z rodowodem z Wehrmachtu !
To chyba wystarczy,;

Nie gdybanie tyskusje glupie, choc to moje pokolenie rzadzi, trzeba na takie wybryki ustalic bardzo bardzo SUROWE! Ustalic Kary wlacznie do Pokazowki publicznej, nie chroniac kim sa rodzice,tagrze ponosza odpowiedzialnosc tak wychowali.bandytow niema i nie powino byc poblarzliwosci tla takich wystepkow.

Wzruszająca jest troska p. Olejnik o prawa homoseksualistów. I pewno dostałaby medal za heroiczną walkę o prawa mniejszości, gdyby jednocześnie nie zamykała ust ludziom, którzy mają odwagę mówić prawdę w sprawach co do których p. Olejnik jest gruboskórna i bezwzględna.

Małość człowieka nie sposób jest zmierzyć centymetrem. O tym że obecny prezydent nie potrafił wznieść się ponad interesy swojego brata wiedzą wszyscy myślący ludzie.

Stokrotka też woli dbać o własne interesy i jest żywym dowodem, że polityka hakowa w wykonaniu Kaczyńskich w przypadku małych ludzi przynosi konkretne efekty.

Panie Schetyna, jeżeli Platforma nie będzie miała odwagi przeciwstawić się takiej polityce to nie zdziwcie się, że ludzie do wyborów nie pójdą. Skoro miał pan być bezstronny, to niech pan nie zamyka ust Panu Sikorskiemu, bo wyraża on opinię większości ludzi, którzy nie chcą być wodzeni za nos przez małych ludzi posługujących się wyjątkowo prymitywnymi metodami.

To PO wybiera swojego kandydata na Prezydenta i prawybory pokażą czy większość tej partii akceptuje poczynania Sikorskiego. To że tobie odpowiadają takie standardy zachowań nie oznacza że tak mają myśleć wszyscy.

Standardy wg których społeczeństwo reprezentują tylko homoseksualiści oraz mali zakompleksieni ludzie, którz próbują się dowartościować szykanując innych są mi rzeczywiście zupełnie obce.

Nie sądzę że p. Komorowski jest gorszym kandydatem, ale jak zwykle prymitywna pisbolszewicka nagodnka na kontrkandydata, jakim jest p. Sikorski powoduje jego wzrost popularności.

O kandydatów PO nie martw się. Obaj są bezkonkurencyjni, w stosunku do Kaczyńskiego, o Szmajdzińskim nawet nie ma co wspominać.

A ja myślę że zdecyduje się kandydować pan Cimoszewicz i wtedy jest szansa że pogodzi wszystkich którzy już rozpoczęli bezpardonową walkę.

Wbrew twoim najszczerszym chęciom nie ma konfliktu między kandydatami Platformy. I możecie sobie intrygować do woli, konfliktu na pewno nie będzie.


Palikot, zdecydowanie i ostro krytykujący Sikorskiego, jest "pisbolszewikiem"? Zawsze myślałem, i nie tylko ja jeden, że jest tandeciarzem i hucpiarzem politycznym, ale tego, że jest "pisbolszewikiem", nie wiedziałem.
Dobrze byłoby, aby zwolennicy PO opanowali nieco swoje emocje, bo zaczynają przemawiać "pisowskim" językiem, który zawsze z takim namaszczeniem potępiają.
Zresztą słusznie.

Masz małą wyobraźnię jeśli nie zauważasz jak Sikorski chce zdezawułować Komorowskiego.

Z moich obserwacji wynika że Sikorski to człowiek o typowej PIS-owskiej mentalnośći. Zresztą był związany z tą partią dokąd mógł robić tam karierę a wcześniej był związany również z ROP- partjką Olszewskiego.

Czym innym jest dyskusja, nawet ostra dotycząca wizji jaką ma kandydat na prezydenta, a czym innym pisbolszewickie metody polegające na hakowaniu kontrkandydatów.

Najczarniejsze scenariusze z czasów komuny są realizowane perfekcyjnie przez PiS z poparciem lewicy.

Rozumiem waszą tęsknotę za czasami kiedy jedyny słuszny kandydat był przywożony w teczce, ale towarzysze to se ne wrati.

Dobrze, to ten scenariusz też realizuje Janusz Palikot? Chyba ludzie PO zaczynają się "zapętlać" w argumentacji, zresztą nota bene " pisowskiej". " Najczarniejszy scenariusz z czasów komuny, realizowany perfekcyjnie przez PiS z poparciem lewicy" to zupełnie to samo, co " szara sieć i układ".
Po prostu wychodzi na jaw jedna z cech PO - to odłam tanedemu PO-PiS i teraz nagle okazało się, że zarówno w agresywnych metodach walki wyborczej, uprawianej przez Sikorskiego a frazeologią Jarosława Kaczyńskiego nie ma za wielkiich różnic.
Proste, jak konstrukcja cepa.

jest za to wyraźny konflikt między dzikimi, nieeokrzesanymi metodami walki politycznej stosowanymi przez PO -na modłę Żyrynowskiego-...a zapatrywaniami reszty sceny politycznej(ci z "lewa", centrum i pozostała "prawica") na sposób zdobywania elektoratu.Jest nieakceptowanie przez Polaków chamstwa, bezpardonowści, braku kultury, nieposzanowania zwykłych zasad dobrego wychowania, zasad współzycia społecznego przez polityków PO, dla rozdętego PRu za fasadą którego kryje się zgrzebnosć, prostactwo, zachłanność i pazerność na władzę, geszefciarstwo(równiez polityczne!)-Misiak, Schetyna, sprawa żony Klicha, "katarscy inwestorzy", Chlebowski , Drzewiecki i jego brat(prokuratura również się nim zajęła). Rosół, Sobiesiak ,"Święta"Sawicka,cieć u Niemca -Graś! poseł -narkoman, Waltzowa, nepot Pawlak-siedzący jak mysz pod miotła, żeby ekipy nikt nie odciął od "ciepłych posadek" a kiepskie umiejętności rządzenia, brak dbałości o gospodarke, polityke społeczną...To wszystko jest w wyraźnej opozycji do potrzeby uporządkowania również w sferze etyki w naszym życiu politycznym.
Twoje agresywne wymachiwanie hasłami...To TYLKO !! hasła! ...
Polacy ewoluowali jako naród... kultura polityczna i dbałosc o Naród i Kraj -jeżdża po swiecie "za chlebem" , patrzą..i porównują jak jest gdzie indziej
Polacy ewoluowali...Platforma OBywatelska i Maja....NIE!!!!...

"coś tam coś tam" - które się nawet nie podpisało, nie jesteś dla mnie autorytetem, a twoja opinia nie ma dla mnie znaczenia.

Doktorku jeżeli dla ciebie Palikot jest pisbolszewikiem, to powinieneś się leczyć.

Dyskusja schodzi na poziom szamba pis komuny (jaka koalicja taki pozom), więc żegnam uprzejmie, nie mam zamiaru brać w tym udziału.

Maja coś napisała, a teraz wycofuje się rakiem, przy okazji bez żenady obrażająć swoich oponentów.
A napisała tak " ...ale jak zwykle prymitywna pisobolszewicka nagonka na kontrkandydata, jakim jest p. Sikorski, powoduje jego wzrost popularności".
Janusz Palikot zdecydowanie krytykuje zachowanie i frazeologię używaną przez Sikorskiego.
No więc zadaję przytomnie pytanie, czy Janusz Palikot też wpisuje się w tę prymitywną pisobolszewicką nagonkę. Bo krytykuje sikorskiego, i to ostro.
Co mamy w odpowiedzi? Stwierdzenie, że jak ktoś uważa Palikota za pisobolszewika, powinien się leczyć. No i ocenę, że dyskusja schodzi na poziom szamba post komuny, a więc żegnam uprzejmie.
Mam nadzieję, że na stałe.
Można się było tego zachowania spodziewać. Tak bywa, kiedy brakuje argumentów, a teksty pisze się z poczuciem nieomylnej wyższości. Pozostaje wtedy tylko pisanie komunałów i trzaśnięcie internetowymi drzwiami. Trzeba przywyczajać się do prowadzenia polemiki.
A tak - obrazimy kogoś tam, kogos tam, za coś tam, coś tam ii wycofamy się rakiem.
Typowe dla zwolenników prawicy. I znpwu ta pierwsza część tandemu PO-PiS pokazała swoją prawdziwą twarz - twarz poczucia tryumfalizmu, wyższości i arogancji.
W sumie to jednak smutne.

1.Pani maju, a kto nasłał Jarucką na Cimoszewicza?

2. Różnica między tamtymi zarzutami a oskarżeniem przez Kaczyńskiego Sikorskiego jest taka, że tamte były oszczerstwami, a te Kaczyńskiego były wysuwane przed powołaniem Sikorskiego na urząd ministra. Nie są więc wymyślone na użytek kampanii i mają jakieś odzwierciedlenie w dokumentach na razie tajnych.

Nie smuć się doktorku, dla ciebie zrobię wyjątek - ostatni, jako że jesteś osobą ciężko myślącą i wkładającą swoje nieudolne przemyślenia w cudze usta. Naucz się czytać ze zrozumieniem i pomyśl czasem logicznie, może w końcu coś zrozumiesz.

Krytyka kontrandydatów jest normalna i oczywista w kampanii wyborczej. Natomiast zamykanie ust kandydatom na prezydenta, szczególnie w momencie kiedy mówią prawdę, to jest skandal.

Metoda pisbolszewików polega na szukaniu haków na kontrkandydatów, obrzydliwe "coś wiem ale nie powiem" tworzy chorą atmosferę rodem z zamierzchłej komuny. Palikot nigdy nie zniżył się do tego poziomu.

Profesor, który nie zna języków obcych to kompromitacja. Wstyd.

O, znowu Maja! A miała nie wracać.... i miało być tak pięknie.
" Skoro miał pan byc bezstronny, to niech pan nie zamyka ust Panu Sikorskiemu, bo wyraża on opinię większości ludzi, którzy nie chcą być wodzeni za nos przez malych ludzi posługujacych się wyjątkowo prymitywnym metodami. to jest skandal".
To jest cytat.
Z wypowiedzi Mai.
Co to właściwie znaczy ? Schetyna, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO, zamyka usta Sikorskiemu? W jaki sposób i dlaczego?
Bo że jest to skandal, to oczywiste.
Maju, naucz się pisać ze zrozumieniem tego, co napisałaśi. Pomysł czasem logicznie, o czym piszesz, a może ktoś zrozumie, o co ci chodzi. To nie boli.
I trzeba zrozumieć, że zwolennicy PO nie mają żadnego monopolu na mądrość.
Na głupotę, owszem, często tak. Szczęście w nieszcżęściu, że przynajmniej fanatyczni zwolennicy Sikorskiego nie zwracają uwagi na błędy ortograficzne, bo na czytanie ze zrozumieniem to już oczywiście tak.

Palikot zniżył się do poziomu rzucenia oszczerstwa o alkoholiźmie Lecha Kaczyńskiego. Nie ma niczego niższego od oszczerstwa.

Homofobię da się leczyć

MISS AROGANTIS.

Maju, skoro tak bardzo sprzeciwiasz się polityce hakowej (i słusznie) to dlaczego nie protestowałaś jak politycy PO metodą prowokacji eliminowali z wyborów pana Cimoszewicza. Haki mogą czasem być oparte na jakichś faktach a prowokacja wymierzona w Cimoszewicza oparta jest na fałszerstwie. Trzeba te rzeczy oceniać obiektywnie i nie sugierować się własnymi preferencjami wyborczymi które u ciebie są bardzo oczywiste ale nie wszyscy musza je podzielać.

Po skandalicznym potraktowaniu ministra Sikorskiego we wczorajszej "Kropce nad i" postanowiłem nie słuchać i nie oglądać pani Moniki przez miesiąc. Warto odpocząć od tej złośliwej i wrednej osoby.

W Stanach Zjednoczonych takie bandziory dostaliby kulę w łeb a u nas kieruje się ich do Izby Dziecka i apeluje się by społeczeństwo i kobiety w sklepie broniły policjantów! Śmieszno i straszno!

Hmm... a może jednak pozostawić więcej swobody policji? nie że do tej pory włóczy się funkcjonariuszy po sądach bo strzelali do smarków uciekających samochodem "bo myśleli"...policjańi też myśleli ze to przestepcy a teraz muszą się tłumaczyć.Taki nieletni bandzoirek powinien być świadom że za taki wyskok policjant ma prawo odstrzelić mu łeb z durnego karku..i włos z głowy POLICJANTOWI! nie spadnie! tym czasem nieletnie bandyctwo złapane na goracym uczynku i potraktowane przez policjantów jak normalny! dorosły nagle zyskuje grono obrońców , a to "praw dzieci" a to opiekę psychologa, a to tzw "tolerancyjnych" środowisk obrońców "praw człowieka", nagle znajdują się obrońcy którzy wyciągają głupawe usprawiedliwienia, argumenty do obrony nieletnich przestepców!...gdy ten smarkaty bandyta nie respektuje prawa człowieka do spokojnego przejadu srodkiem komunikacji miejskiej, do spokojnego oczekiwania na przystanku.
A mozeby tak bardziej potrzepać "starymi"?? Rodzicami!!! póki dziecko nie osiągnie pełnoletności to RODZICE!! odpowiadają za niego i jego wyskoki! TO NIECH ODPOWIADAJĄ! i uważam nalezy zaostrzyć rygory i kary egzekwowane od rodziców(najbardzie odczuwalne i motywujące są te finansowe!)...trzepac po kieszeni ile wlezie!! To "tatuś z mamusią" na drugi raz przykują do kaloryfera w domu gno-jka z którym nie może poradizc sobie społeczeństwo, policja i oni sami!

Rzadko zdarza mi sie w tak duzym stopniu zgadzac sie z gloszonymi na tych forach pogladami. W tym przypadku zgadzam sie z Panem w pelni.
Szczegolnie jesli chodzi o odpowiedzialnosc rodzicow. Powinni w pelni FINANSOWO
odpowiadac za wybryki wlasnych dzieci, co czesto prowadzilo by ich do ruiny.
Nie potrafili wychowac wlasnych dzieci, to niech teraz placa. Dodatkowo probowalbym takich rodzicow pokazywac w telewizji np.przeprowadzajac z nimi wywiad.

Pozdrawiam

nie jestem mężczyzną ale matką DWÓCH!! młodych mężczyzn! i wiem co piszę! Sprawa zaczyna się już w szkole pdostawowej kiedy rodzice mają w nosie!..gdzie jest ich małoletnie dziecko, skąd w domu jakieś "fanty"..albo drogie gadżety kiedy w rodzinie ledwo koniec z końcem można związać a już na pewno "dziecię" nie dostaje kasy na drogie "zabaweczki" czy wypady do drogich knajpek.
Proszę mi nie opowiadać ze rodzić nie potrafi zaobsewować że szczylek przychodzi do domu nad ranem i pijany że na oczy nie widzi!albo naćpany!! Ale tegow szystkiego trzeba pilnować, mieć baczenie!!Albo "tatusia u mamusie" nie interesuje że w o pólnocy nie ma w domu nastoletniego chłopaka!!
Wychowanie swoich dzieci beztroscy rodzice zwalają a to na szkołę, na ksiedza! na otoczenie, nauczycieli....policję w końcu!!
Wychowanie i wykierowanie na ludzi młodych mężczyzn-dzieci w ogóle! wymaga wysiłku i pracy z nimi i nieustannej kurateli rodziców!!...ale nie ma potem problemów z rozróznianiem przez nich co dobre a co złe, krzywdzące!znie ma konfliktów z alkoholem, narkotykami czy bandziorstwem!!!
RODZICÓW!!! przede wszystkim dyscyplinować wysokimi karami finansowymi!!-to jedyny argument potrafiący stawić czoło głupocie rodzicielskiej.
Dochodzi do tego że "starzy" boją się w domu nastoletniego synalka.A kiedy już za późno na środki wychowawcze trzeba wytresować "starych" i młodych...dla bezpieczeństwa pozostałych!
Nie tresowałam swoich synów -wychowywałam!! dlatego dzisiaj mogę spać spokojnie a jedyne co zakłoca mi spokojny sen, że moi dorośli już mężczyźni mogą trafić na takich bandziorów!!
RODZICÓW I TYLKO RODZICÓW!!surowe restrykcje za wyskoki nieletnich..bo jeżeli nie przyzwoitość i normy współżycia nie są w stanie powstrzymać fali "nieletniego" bandziorstwa to strach przez ruiną materialną przez "synalka"..może skłoni tych ludzi do "przejęcia się" w końcu rolą rodzica i jak napisałam.."na drugi raz przykują do kaloryfera w domu gno-jka z którym nie może poradzić sobie społeczeństwo, policja i oni sami".Moim zdaniem poszkodowany policjat powinien wystapić na drogę sądową do rodziców tych gnoj-ków..o wysokie odszkodowanie!!!!

Kto ci płaci- PO czy Olejnik?

Moniko Olejnik ciemna maso, Polska nie jest dzikim krajem, jak sugerują to twoi wspólnicy z PO- Partii Oszustów, takie typki jak ty i twoi kolesie z PO chcą zrobić z nas dziki kraj.
Kłamliwie podaje Monika Olejnik w dzisiejszej audycji "że w Ameryce nie do pomyślenia". W Ameryce o której wspomina, zabito ostatnio w Seattle 4 Policjantów w barze, gdy poszli wypić kawę.
Przeciętnie w USA strzela się 4 x częściej do Policjantów niż w Europie, podlizuj się dalej Drzewieckiemu.
JAK KRAJ DZIKI TO W.Y.P.I.E.P.R.Z.A.J DO AMERYKI DRZEWIECKI DA CI POKÓJ !

Twój wpis jest doskonałym, wręcz koronnym dowodem na to, żeś dzikus !

Olejnik też powiedziała że Polska to dziki kraj ?

Miś ma rację!popieram w całej rozciągłości!To jest szara rzeczywistość!

"Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum..."

Znów przywlokła ''Imbecyla'' z PO!.
Ten człowiek nic nie zrobił dla Polski to najgorszy leser w Sejmie, tylko kombinuje jak załatwić kontrakt dla swojej Firmy!.
Chodzi po kulułarach Sejmowych i szczerzy zęby , jak jakiś psychol , nadaje się na pacjenta do ''Tworek'' a nie do Radia;-).

Olejnik -vel, (szmaciara) to okaz tumana przez wielkie ''T''.

Pani Prezydent Warszawy zamiast zajmować się prawyborami prezydenckimi w PO powinna przejść się ulicami Stolicy a szczególonie ulcą Marszałkowską i poprzez podległe służby spowodować usunięcie z chodników psich g........ które zmuszają do chodzenia slalomem tą reprezentacyjną ulcą, jeśli chce się mieć czyste obuwie. Myślę że obowiązkiem pani Prezydent wobec mieszkańców Warszawy jest dbałość o utrzymanie porządku i bezpieczeństwo mieszkańców stolicy a nie liczenie głosów oddanych na kandydatów na kandydata PO na Prezydenta.

A dlaczego nie pomstujesz na właścicieli piesków, którzy owe kupki po swoich pupilkach na chodnikach pozostawiają ?! Nie było by prościej i zasadniej ?! Sami się uczmy kultury, a potem wymagajmy od innych !

Masz rację i zapewniam cię że ja na to reaguję ale bezskutecznie. Dlatego uważam że władze powinny egzekwować prawo i porządek wykorzystując do tego podległe służby. Za nieprzestrzeganie prawa trzeba stosować sankcje bo samo zwracanie uwagi nie jest skuteczne.

Co ty wymagasz od Halszki , jak bedzie bilans roczny .
To dla swojch ''mośków'' zaraz wypłaci po 80,000 zł. premi za wybitne zasługi?.
Ale gdzie mosiek na co zasłurzył ja nie słyszałem?.

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2010 eZ Systems AS