Drukuj

  • a
  • a
  • a

Radosław Sikorski

Gość Radia ZET: Radosław Sikorski 30.06.2010

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Radosław Sikorski: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński został zaatakowany za to, że powiedział, że o Białorusi należy rozmawiać z Moskwą, a sztab PiS przypomina, że podobnie mówił Bogdan Klich, kiedy był eurodeputowanym i mówił, że to Rosja dysponuje takimi narzędziami nacisku polityczno-ekonomicznego, które mogą przyczynić się do złagodzenia reżimu w Mińsku, tak mówił Bogdan Klich.

Radosław Sikorski: Wydaje mi się, że parę lat temu mogło się tak wydawać. Dzisiaj jest ewidentne, po kilku spektakularnych konfliktach pomiędzy Aleksandrem Łukaszenką, a władzami rosyjskimi, chociażby tym w ostatnich dniach, w sprawie gazu, że ten wpływ rosyjski na prezydenta Łukaszenkę jest bardzo ograniczony. A ja już zupełnie nie mogę sobie wyobrazić tej rozmowy, najpierw prezesa Kaczyńskiego z Miedwiediewem o sytuacji w Grodnie, czy w Iwieńcu, a później prezydenta Miedwiediewa z Łukaszenką – słuchaj Aleksandrze odpuść w Grodnie, bo inaczej będą złe stosunki z Polską – no to wydaje mi się fikcją polityczną i to pokazuje tą amatorszczyznę polityki zagranicznej PiS. To znaczy z jednej strony taka polityka twarda, wręcz awanturnicza czasami, a później spektakularne gesty, które mają przybliżyć partnerów. A więc najpierw z Niemcami robimy stutysięczną armię europejską po to żeby pokazać, że jesteśmy europejscy, w wersji prezesa PiS, albo rozmawiamy z Rosją...

Monika Olejnik: Wtedy premiera i też prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to Lech Kaczyński chciał stworzyć armię europejską.

Radosław Sikorski: I wzmocnienie europejskiej polityki bezpieczeństwa jest ważnym polskim priorytetem w Unii Europejskiej, ale trzeba wiedzieć, jak się do tego zabrać. Stworzenie armii europejskiej pod wodzą Komisji Europejskiej i jeszcze podporządkowanie jej NATO jest absurdem. Po pierwsze szereg krajów europejskich jest neutralnych, nie może się na to zgodzić.

Monika Olejnik: Tak, to było, teraz Jarosław Kaczyński nie ma już takiego pomysłu, ale za to spotkał się z premierem Wielkiej Brytanii, a Bronisław Komorowski był w Wielkiej Brytanii i nie spotkał się z premierem i właśnie Adam Bielan mówi, proszę bardzo, nie udało się Komorowskiemu.

Radosław Sikorski: No, tutaj były torys Jacek Rostowski zdaje się w słynny splot słoneczny trafił kandydata Jarosława Kaczyńskiego, bo Rostowski naprawdę zna program torysów, ja też i oni są fundamentalnie przeciwni wspólnej polityce rolnej, więc to jest egzotyczny sojusz między PiS a torysami.

Monika Olejnik: A wczoraj, przepraszam, w „Kropce nad i” Adam Bielan mówił, że właśnie z torysami doszli do wniosku, podpisali wspólne porozumienie, że od 2013 roku mają być identyczne dopłaty dla wszystkich państw.

Radosław Sikorski: Torysi są filozoficznie przeciwni wspólnej polityce rolnej.

Monika Olejnik: Ale jest taki papier, mówi Bielan.

Radosław Sikorski: I są, też są tym krajem, który jest najbardziej sceptyczny wobec wzmocnienia europejskiej obronności, więc jeszcze raz apeluję do kolegów z PiS, wróćcie na łono największej, rządzącej partii europejskiej, Europejskiej Partii Ludowej, wtedy bylibyśmy w niej, w rządzącej partii europejskiej, największą grupą narodową, Polska miałby wtedy jeszcze więcej do gadania w Europie niż ma obecnie. To byłby naprawdę patriotyczny i rozsądny ruch.

Monika Olejnik: Ale nie odpowiedział pan mi na pytanie, bo Bronisław Komorowski nie spotkał się z premierem Cameronem, a jednak Jarosław Kaczyński, kandydat do urzędu prezydenta spotkał się.

Radosław Sikorski: No ja myślę, że takie spotkania, spotykania się na parę dni przed wyborami w ogóle wykraczają poza przyjęte zwyczaje.

Monika Olejnik: No, ale przecież Bronisław Komorowski spotka się z Hillary Clinton.

Radosław Sikorski: Nic nie wiem o tym, aby to spotkanie miało mieć miejsce.

Monika Olejnik: No w sobotę ma być, ma być spotkanie i ma być Hillary Clinton.

Radosław Sikorski: Ja o tym nie wiem, to pani wie, widać zna kalendarz sekretarz stanu lepiej ode mnie.

Monika Olejnik: Czyli ona nie przyjeżdża do Polski?

Radosław Sikorski: Przyjeżdża, wręcz podpiszemy aneks do umowy o bazie po to, aby uwzględnić nową konfigurację systemu antyrakietowego, to będzie baza w Radzikowie, ale w innej, lepszej dla Polski konfiguracji. W imieniu rządu przyjmę też zaproszenie Stanów Zjednoczonych do inicjatywy na rzecz gazu łupkowego, globalnej, do której Stany Zjednoczone zaprosiły zaledwie cztery, czy pięć krajów. Będzie to wizyta i rozmowy bilateralne, ale sekretarz stanu przyjeżdża do Krakowa po to, aby wziąć udział w wielkiej, polskiej inicjatywie i największym spotkaniu dyplomatycznym w tym roku...

Monika Olejnik: Ale tam ma być prezydent po. marszałek Bronisław Komorowski.

Radosław Sikorski: To nie jest potwierdzone, ja po prostu nie wiem. Pamiętajmy, że to jest też dzień ciszy wyborczej. Wspólnota demokracji to wielka, polska inicjatywa, w ten sposób wzmacniamy markę Polski jako kraju, który kocha wolność i umie się nią dzielić, przybędzie ponad 70 delegacji międzynarodowych.

Monika Olejnik: Minister finansów atakuje torysów mówiąc o tym, że oni mają rabat, 650 milionów, czy będzie mógł potem usiąść i normalnie rozmawiać, włącza się zbytni w kampanię wyborczą, tak też twierdzi Bielan.

Radosław Sikorski: Rabat brytyjski jest bardzo kontrowersyjną rzeczą, no czapki z głów wobec pani Thatcher, która w latach 90. ten rabat dla swojego kraju wynegocjowała, ale dla Polski on jest niekorzystny, bo musimy się na niego składać, jako kraj biedniejszy, więc on na pewno będzie przedmiotem negocjacji nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej 2013-2020. Przypominam, że Polska jest niejako podwójnie za ten nowy budżet odpowiedzialna, bo po pierwsze negocjacje zaczną się podczas naszej prezydencji w przyszłym roku, po drugie komisarzem do spraw budżetu Unii jest Janusz Lewandowski.

Monika Olejnik: A kłótnia o torysów nie przeszkodzi nam w naszych stosunkach z Wielką Brytanią, nie będzie wojny.

Radosław Sikorski: Absolutnie nie, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii odwiedził mnie w Warszawie, to była bodajże trzecia, czy czwarta stolica, którą odwiedził i Brytyjczycy wiedzą, że szczególnie w czasach finansowo chudych ich rabat i ich wpłaty do Unii będą przedmiotem dyskusji.

Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że Bronisław Komorowski nie chciał się spotkać po prostu z premierem Cameronem, bo to tak nieładnie się spotykać z premierem jakiegoś innego kraju, tak?

Radosław Sikorski: Nie wiem, w każdym razie wydaje mi się, że ten egzotyczny sojusz PiS z torysami no jest, wszyscy widzimy, jak niekoniecznie korzystny dla naszego kraju.

Monika Olejnik: Co będzie, jak wygra Jarosław Kaczyński?

Radosław Sikorski: Wygra Bronisław Komorowski, gdyż ma większą zdolność koalicyjną, zgoda buduje to nie tylko hasło, to także opis rzeczywistości. Bronisławowi Komorowskiemu ludzie ufają, a politycy się go nie boją, a Jarosława Kaczyńskiego i politycy i wyborcy się boją.

Monika Olejnik: Grzegorz Napieralski robił, zrobił wielkie zadęcie i... nie powiedział na kogo będzie głosował.

Radosław Sikorski: Ale szereg istotnych polityków lewicy zadeklarowało się za Bronisławem Komorowskim, a co najważniejsze sondaże wskazują, że większość elektoratu lewicy woli Bronisława Komorowskiego.

Monika Olejnik: A czy to nie przesada chodzić od męża posłanki Blidy, to zrobił wczoraj Bronisław Komorowski.

Radosław Sikorski: Z tego, co wiem, to sam pan Blida zaprosił marszałka i on sam zadeklarował, że nie chciałby powrotu do takich metod rozstrzeliwania ludzi na konferencjach prasowych, tej atmosfery strachu.

Monika Olejnik: Ale czy potrzebne były kamery do tego, to był element kampanii wyborczej, no taka prawda.

Radosław Sikorski: Wydaje mi się, że uprawniony, bo rozliczenie IV RP, tych metod wobec przeciwników, wydaje mi się dla wielu ludzi jest ważnym wyznacznikiem, jak głosować.

Monika Olejnik: Można powiedzieć, że jedna strona gra Smoleńskim, a druga strona gra Blidą.

Radosław Sikorski: Ja w ogóle uważam, że kampania, oczywiście przedstawia mnóstwo rzeczy, na które prezydent nie ma wpływu. Ja przypominam, że w prawyborach prezentowałem, moim zdaniem, taką bardziej realistyczną wizję prezydentury, to znaczy prezydenta, który się zajmuje tym, co konstytucja naprawdę mu nakazuje, czyli byciem zwierzchnikiem sił zbrojnych i reprezentowaniem kraju na zewnątrz, bo w innych sprawach prezydent ma władzę wyłącznie negatywną może tylko blokować i wetować.

Monika Olejnik: No to właśnie ma władzę, bo może wetować to jest tyle i aż tyle. Dzisiaj „Gazeta Polska” dużo miejsca poświęca Bronisławowi Komorowskiemu, okładka jest no wstrząsająca, ale jutro będzie specjalne wydanie i tu jest mowa o tym, tak w tajemniczy sposób napisane „Kto poinformował Bronisława Komorowskiego o zgodnie Lecha Kaczyńskiego”.

Radosław Sikorski: No, tą zagadkę mogę rozwiązać, zresztą nie jest to żadna tajemnica, bo wielokrotnie już o tym mówiłem, to ja poinformowałem marszałka sejmu po pierwsze o wypadku i po jakimś czasie, ponownie o tym, że niestety wszyscy zginęli, nie żyje prezydent, i że wobec tego zgodnie z konstytucją, marszałek pełni obowiązki głowy państwa.

Monika Olejnik: I dowiedział się od pana, nie wiedział wcześniej, bo tu są takie supozycje, że skądinąd się dowiedział.

Radosław Sikorski: Dowiedział się ode mnie i był oczywiście zaskoczony i wstrząśnięty.

Monika Olejnik: Radosław Sikorski, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: A nie sądzi pan, że to jest tak, że część wyborców może uznać, że to się należy Jarosławowi Kaczyńskiemu, bo stracił brata, że to będzie z powodu – nie wiem – współczucia?

Radosław Sikorski: Ale bądźmy poważni, prezydentura Polski nie jest nagrodą pocieszenia.

Monika Olejnik: Ale takie są, wiele osób ma zastrzeżenia, co do prowadzenia śledztwa, wczoraj pojawiły się informacje w Wiadomościach o tym, że wieża kontrola poinformowała, wprowadziła w błąd pilotów samolotu.

Radosław Sikorski: Nie mnie o tym wyrokować.

Monika Olejnik: To wynika z zeznań JAK-a.

Radosław Sikorski: Mamy polskie śledztwo prowadzone przez prokuraturę, niezależną prokuraturę i nadzorowane przez prokuratora generalnego wybranego i mianowanego przez Lecha Kaczyńskiego, więc wydaje mi się, że to daje rękojmię tego, że – to oczywiście jest bardzo skomplikowana sprawa – wiemy ile trwają śledztwa, a w tej sprawie ono będzie wyjątkowo skrupulatne. Ministerstwo Spraw Zagranicznych już przekazało prokuraturze bardzo szczegółowy wykaz osób, które brały udział chociażby w przygotowaniach, które były na lotnisku, to wszystko potrwa miesiące, a podejrzewam i lata.

Monika Olejnik: Donald Tusk mówi w najnowszym wydaniu w „Polityce”, że Jarosław Kaczyński będzie gorszą wersją Lecha Kaczyńskiego.

Radosław Sikorski: Wydaje mi się, że Jarosław Kaczyński ma temperament polityka, który chce rządzić, a w Polsce prezydent nie rządzi i wydaje mi się, że w tym sensie byłoby mu jeszcze trudniej niż swojemu bratu zmieścić się w formule prezydentury. Czyli ten konflikt z rządem o to, kto na przykład prowadzi politykę zagraniczną, mimo że paradoksalnie to za Lecha Kaczyńskiego ta sprawa została rozstrzygnięta przez Trybunał Konstytucyjny, mógłby być jeszcze bardziej gorszący.

Monika Olejnik: I zarzuty „Naszego Dziennika”, „Nasz Dziennik” zarzuca, że – o nieprawidłowości w konsulacie w Chicago, wydano 25 mln złotych, zdaniem NIK naruszono zawartą w przepisach prawnych zasadę uczciwej konkurencji, równego traktowania wykonawców i tak na przykład jedna z firm wygrała przetarg na wykonanie remontu, mimo że nie złożyła odpowiednich dokumentów i obciążany jest pan za to.

Radosław Sikorski: Ja byłem na otwarciu tego konsulatu, inwestycja zaczęła się bodajże w 2004 roku, a więc jeszcze za koalicji SLD, kontynuowana była z rządów mojego poprzednika. Tego typu inwestycje w Chicago zdaje się budzą szczególne emocje, rywalizacje pomiędzy firmami polonijnymi i nie wykluczam nieprawidłowości, zresztą właśnie po to, aby sprawniej szły inwestycje zagraniczne, aby substancja materialna Ministerstwa Spraw Zagranicznych była szybciej odnawiana, zlikwidowałem tą strukturę, która jeszcze parę lat temu to wykonywała, stworzyliśmy nowe biuro infrastruktury, które zajmuje się już tylko kluczowymi inwestycjami, buduje, remontuje na wielką skalę nasze stałe przedstawicielstwo w Brukseli, rezydencję dla ambasadora w Waszyngtonie i parę jeszcze innych, ważnych inwestycji. Uwagi NIK oczywiście zawsze traktujemy bardzo poważnie, one nam pomagają ulepszać procedury.

Monika Olejnik: Czyli za pana czasów to się nie działo, nie bierze pan w ogóle odpowiedzialności za to, co się działo w tym konsulacie?

Radosław Sikorski: Ja biorę odpowiedzialność za wszystko, co się dzieje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ale jak powiadam, za moich czasów ta inwestycja już po prostu została oddana do użytku, prowadzona była za moich poprzedników, więc wydaje mi się, że jeśli „Nasz Dziennik” chciał komuś zaszkodzić to zaszkodził, to zaszkodził moim poprzednikom.

Monika Olejnik: Arkadiusz Mularczyk, poseł Arkadiusz Mularczyk na łamach „Naszego Dziennika” mówi, że to właśnie pana jest odpowiedzialność.

Radosław Sikorski: A, posłowi wolno wszystko powiedzieć, a ja z pokorą to przyjmuję.

Monika Olejnik: I jest takie pytanie w tytule - „czy prokurator zapuka do drzwi Sikorskiego”.

Radosław Sikorski: O, może zapukać do drzwi zdaje się moich poprzedników też, zresztą nie przesadzajmy, minister ma mały wgląd w bieżące działania jakiś inwestycji na drugim końcu świata. Za to jest odpowiedzialny dyrektor generalny i odpowiednie służby, a gdy powstają jakieś niedociągnięcia to są powody do ulepszania procedur.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że dzisiejsza debata zadecyduje o tym, kto wygra wybory.

Radosław Sikorski: No, poprzednia była bardzo ciekawa, bo wydaje mi się, że wiele osób spodziewało się, że prezes Kaczyński będzie tą stroną dominującą, bardziej energiczną. Ale okazuje się, że prezes Kaczyński jest mocny w gębie, wtedy gdy jest wśród własnych wyznawców, wtedy, gdy rzuca gromy na swoich konkurentów, a gdy przychodzi do starcia, jak mężczyzna z mężczyzną, czy to w 2007 roku z Donaldem Tuskiem, czy teraz z Bronisławem Komorowskim przegrywa.

Monika Olejnik: Czyli co, myśli pan, że to będzie decydujące.

Radosław Sikorski: Myślę, że decydująca była pierwsza debata, bo marszałek Komorowski pokazał, że ma to coś, czego oczekujemy od przywódcy, to znaczy nadanie agendy, pokazanie się od strony bycia takim samcem Alfa i jeśli tego nie straci w drugiej debacie to jestem spokojny o wynik.

Monika Olejnik: Radosław Sikorski był gościem Radia ZET, dziękuję bardzo.

Komentarze

Kultura tego baranka przeraza. On nawet nie jest "mocny w gebie". Takiego nam PO wybrala ministra spraw zagranicznych. Cham zawsze zostanie chamem, na wieki wiekow, amen.

szkoda, że on nie staruje na prezydenta

TV PiSowska ...? Pani Olejnik pani jest komorowska tusowska wystarczy dwa razy posluchac gosc radia zet zeby to wychwycic i taka prawda

kto podrzucil prezesowi kartki podczas '"debaty"?

Jak Bronisław Komorowski w czwartek i piątek nie złoży konkretnych obietnic lewicowym wyborcom Grzegorza Napieralskiego, na przyklad o utrzymaniu bezpłatnego drugiego kierunku studiów dziennych , przegra te wybory.Można jeszcze wypisać kilka tego rodzaju konkretnych zagadnień interesującyh tą blisko dwumilionową rzeszę wyborców, ale sztab Komorowskiego chyba za cos bierze pieniądze. Było myśleć wcześniej.... W tej dzisiejszej debacie Jarosław Kaczyński pokonal go wyrażnie, i to w bardzo dobrym stylu.

Mylisz sie wyraznie,Redeye.(moim zdaniem oczywiscie).Jak to w zyciu,kazdy widzi zwyciezce w tej osobie z ktora sympatyzuje.Sadaze pokazuja jednak,ze Komorowski wygral nieznacznie,co kloci sie z Twoja radykalna ocena "pokonal go wyraznie"(Kaczynski Komorowskiego).I taki wlasnie powinien byc prezydent,sympatyczny,niekoniecznie alfa i omega,komunikatywny,poprzes swoja osobowocs jednoczacy geniuszy i mniej otrzaskanych,wsperajacy konieczne reformy inicjowane przez rzad itd.A Jaroslaw co?Posilkowal sie "sciagami",dostarczonymi mu przez "oddanych czynnych" agentow,i widac ze mu ciasno bylo w przyodzianej na czas wyborow owczej skorze.Kto mial z nas racje,przekonamy sie juz w niedziele wieczorem.Ja jestem pewny zwyciestwa marszalka.

Kaczynski ,....niemalze Bronka rozjechal pokazal klase co przy marnym Bronku -gajowym bylo wyraznie widac.... cos seplenil i jak zwykle nie wiedzial co mowi....jak to gajowy :))

Ja nie lubię za bardzo JK i patrzyłem na debatę " chlodnym okiem". Ale JK był wyraźnie lepszy i takie też były bezpośrednie odczucia, chwilę po debacie, w TVN 24. Słuszna uwaga - odczucia i opinie zweryfikuje wieczór 4 lipca. Wszystkie ośrodki sondażowe będą działać tak jak OBOP. więc wynik sondażu powinien byc pewny.

pogońmy pechowego Donka i eks hrabiego Bronka- oraz wielkiego mistrza Jonasz von Biłgoraja /powieśmy go za j.a.j.a/

tyle przez niego nieszczesc

eks hrabia eks PO Prezydent eks myśliwy eks kumpel Donka. Jonasz nie znosi porażek i kasuje nieudaczników. Angela wściekła... a naród się śmieje. Palikot samobójstwo wibratorem.

to nie tylko nie zasługujesz na MSZ- ale nawet na to aby być Polakiem.

Ito jego slownictwo prostackie;wgebie mocny,tak sie wypowiedzial o Kaczynskim.To swiadczy ojego kulturze,ktorej nie ma za grosz

Zapomniał wól jak cielęciem był a już nie pamięta jak Jarek dał go rządu jako minister "wojskowości"-jak myślał o likwidacji choćby Szkoły w Dęblinie

Niech poseł Palikot udowodni społeczeństwu że nie jest PEDOFILEM! Sposób jego mówienia seplenienie może skojarzyć dążenie do mówienia dziecka w początkowej fazie nauki mówienia. Palikot ciągle mówi o dzieciach, nie wiem co ma to na celu czy nie jest to PEDOFILIA? Jako cząstka społeczeństwa żądam od posła PO Palikota, badań i opublikowania ich że nie jest PEDOFILEM! Pośle Palikot to nie zarzut, to tylko podejrzanie. Pośle Palikot pójdzie pan do kliniki na badania opublikuje w prasie na stronach internetowych wyniki badań- POSEŁ PO JANUSZ PALIKOT -JEST LUB NIE JEST PEDOFILEM!

ona wie najlepiej

PYTANIE JEST PROSTE DLACZEGO KOŚCIÓŁ OTRZYMUJE NIERUCHOMOŚCI I GRUNTY KTÓRYCH NIGDY NIE BYŁ WŁAŚCICIELEM, KOMISJA WSPÓLNA RZĄDU I EPISKOPATU , PRZYKŁAD-"Sprawę przyznania poznańskim elżbietankom 47 ha na Białołęce . Samorządowcy - którzy planowali, że na tym terenie miały powstać szkoły, przedszkola i boiska - wytknęli, że Kościół wycenił ziemię jako rolną na 30 mln zł, a Komisja to zaakceptowała. Tymczasem władze Białołęki twierdzą, że grunt jest wart 240 mln zł." (kopia fragmentu art. WPROST ) WTEDY W SKŁAD KOMISJI WCHODZILI . Premier Donald Tusk wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna (współprzewodniczący komisji), szef kancelarii premiera Tomasz Arabski, minister edukacji Katarzyna Hall, minister skarbu Aleksandr Grad oraz minister kultury Bogdan Zdrojewski. Ze strony kościelnej do komisji należą abp Sławoj Leszek Głódź (współprzewodniczący), bp Stanisław Budzik, bp Andrzej Dzięga, bp Andrzej Suski i abp Józef Życiński. GRUPA OKRADAJĄCA RZECZPOSPOLITĄ. Do bandy Komorowskiego dołączyli; ks. Kazimierz Sowa dyr. Religia TV- tvn, Ojciec Maciej Zięba to ksiądz z PO , tak sam o sobie mówi!

Najbardziej łapczywy w Polsce jest Kościół Katolicki!1989 rok powstaje Komisja Majątkowa w wolnej Polsce i zadziwia tępo z jakim państwo zajmuje się jego sprawami, zawsze gdy rządzi prawicowa banda! Np.listopad 1989r.szczyt bezczelności to gdy, Kościół Katolicki rządał zwrotu równowartości 400 mln rubli w złocie,gdyż po stłumieniu powstania styczniowego w 1864 r. Ukazem Carskim skonfiskowano Kościołowi majątek w postaci gruntów i zabudowań o wartości 400 mln rubli w złocie, na terenach obecnej Ukrainy okolice Iwanofrankowsk (Stanisławów) .Pod rządami AWS i UW Kościół Katolicki otrzymał zwrot części tego majątku, który zwrot się nigdy nie należał. Kierującym komisja był ministra Mark Biernacki PO zaś premierem RP był Jerzy Buzek PO.

Nowy komentarz

eZ Publish™ copyright © 1999-2012 eZ Systems AS