Zamknij

Kinga Duda - chłopak, wiek, wzrost, Instagram: kim jest córka Prezydenta Polski?

28.10.2020 13:50
Kinga Duda - chłopak, wiek, wzrost, Instagram: kim jest córka Prezydenta Polski?
fot. Tomasz Urbanek/East News

Kinga Duda to córka obecnie panującego Prezydenta Polski Andrzeja Dudy oraz jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy. Nie wszyscy jednak wiedzą, czym dziewczyna się zajmuje i co wiadomo o jej życiu prywatnym. Szczegóły dotyczące tego, kim jest Kinga Duda, jej wiek, wzrost, Instagram i informacje o chłopaku oraz wykształceniu, można znaleźć poniżej.

Kim jest Kinga Duda? Instagram, chłopak, wiek, wzrost, życie prywatne, wykształcenie, kariera oraz inne szczegółowe informacje na temat córki Prezydenta Polski, można znaleźć w tym artykule. Przedstawiamy najważniejsze informacje.

Kinga Duda - chłopak, wiek, wzrost, Instagram, życie prywatne

Wiele osób szuka w sieci przede wszystkim informacji o wieku Kingi Dudy i wzroście dziewczyny. Córka Prezydenta Polski urodziła się w listopadzie 1995 roku w Krakowie, więc pod koniec 2020 skończy 25 lat. Niestety w internecie nie znajdziemy szczegółów dotyczących wzrostu dziewczyny.

O życiu prywatnym i związkach córki Prezydenta RP niewiele wiadomo. Na początku kwietnia 2020 roku Andrzej Duda rozwiał jednak wątpliwości w temacie chłopaka Kingi Dudy. Podczas relacji na żywo na Facebooku, podczas której odpowiadał na pytania internautów, zapytany o status związku swojej córki, odpowiedział:

Kinga, czyli moja córka, ma 25 lat, jest osobą dorosłą, samodzielną, sama decyduje o sobie. Nie jest jeszcze zamężna, ma chłopaka, jest z nim szczęśliwa, o ile wiem [...]

W sieci nie ma żadnych potwierdzonych informacji dot. chłopaka Kingi Dudy. Media plotkowały, że córka prezydenta spotyka się z Bartłomiejem Staszczakiem, a wcześniej Maciejem Musiałem. Doniesienia te jednak zostały zdementowane.

Kim jest Kinga Duda, córka Prezydenta Polski? [WYKSZTAŁCENIE, KARIERA]

Kinga Duda to córka obecnie panującego Prezydenta Polski Andrzeja Dudy oraz jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy. Dziewczyna jest bardzo ambitna. Studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie i w 2019 roku otrzymała tytuł magistra. Uznawana była za jedną z najlepszych studentek ze swojego kierunku. Reprezentowała nawet swoją uczelnię na prestiżowym międzynarodowym konkursie w Madrycie. Ponadto ma skończone studia podyplomowe z prawa amerykańskiego na katolickim uniwersytecie Columbus w Waszyngtonie.

Kinga Duda na swoim koncie ma także odbyte praktyki w międzynarodowych kancelariach prawniczych. Przez kilka miesięcy pracowała w jednej z najlepszych kancelarii prawniczych w Warszawie, czyli Maruta Wachta, gdzie zajmowała stanowisko młodszego prawnika. Później pojawiły się doniesienia, że Kinga Duda przeprowadziła się do Londynu, gdzie rozpoczęła trzymiesięczny staż w jednej z kancelarii. Nie wiadomo jednak, czy córka Prezydenta Polski nadal tam pracuje.

Jak czytamy na profilu Kingi Dudy na Linkedin.com, zna dwa języki - angielski (pełna biegłość zawodowa) oraz niemiecki (biegłość na poziomie średniozaawansowanym). 

Od września 2020 roku Kinga Duda pełni funkcję doradcy społecznego prezydenta RP.

Kinga Duda: wypowiedź nt. wyroku Trybunału Konstytucyjnego

28 października Kinga Duda skomentowała wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w  ubiegły czwartek orzekł, że przepis zezwalający - na mocy tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Na swoim koncie na Twitterze Kinga Duda napisała:

W ostatnich dniach na ulicach polskich miast odbywają się protesty. Rozumiem oburzenie kobiet wywołane wyrokiem TK z 22 października. Jednak dyskusja, która pierwotnie dotyczyła wyroku, wydaje się aktualnie buntem przeciwko wszystkiemu. Część protestujących ucieka się do działań skrajnych, na które nie można wyrażać zgody — akty przemocy, niszczenie mienia, kościołów, obrażanie osób, które nie podzielają poglądów skrajnej grupy protestujących. Wyrażanie poglądów w sposób agresywny i obraźliwy, nawołujący do łamania prawa, przez jakąkolwiek osobę czy stronę sporu, nie może być akceptowane.

Uważam, że moje przemyślenia i poglądy to moja prywatna sprawa i nie mam obowiązku dzielenia się nimi z opinią publiczną. Chociaż nie jestem sędzią, politykiem, parlamentarzystą, a co za tym idzie, nie mam wpływu na kształt prawa w Polsce, to jednak jako młoda kobieta, która być może kiedyś będzie matką, postanowiłam, w ramach pewnego wyjątku, przedstawić moje stanowisko w sprawie wyroku TK z 22 października. Mam bowiem poczucie, że osoby myślące podobnie do mnie nie są wystarczająco reprezentowane w tym sporze.

Osobiście nie zdecydowałabym się na przerwanie ciąży, ale każdy człowiek ma wolną wolę. Nie chcę narzucać swojego działania innym osobom. Rozwiązanie istniejące dotychczas dawało możliwość wyboru. Wybór, a nie przymus. Kobieta mogła, ale nie musiała z tego prawa korzystać. W sprawie tak niewyobrażalnie trudnej, jak wizja urodzenia dziecka, które może umrzeć minuty czy godziny po porodzie, decyzja o kontynuacji lub przerwaniu ciąży, powinna być pozostawiona kobiecie i podjęta zgodnie z jej własnym sumieniem, jej systemem wartości, z jej własnymi przekonaniami. Bo to ta kobieta mierzy się z konsekwencjami swojej decyzji do końca życia.

Zawsze uważałam istniejący dotychczas swoisty kompromis aborcyjny za rozsądne rozwiązanie. Jak każdy kompromis i ten miał to do siebie, że nie był idealny i nie był zadowalający ani dla zwolenników zupełnie nieograniczonej aborcji, ani dla obrońców życia. Jednak przez 27 lat stanowił wyważone i akceptowalne dla większości społeczeństwa rozwiązanie kwestii legalnego przerywania ciąży.

Nie mogę zatem pogodzić się z konsekwencjami, jakie niesie ze sobą wyrok TK. Wydaje mi się, że posłowie, którzy w Polsce stanowią prawo, powinni jak najszybciej znaleźć rozsądne i kompromisowe rozwiązanie obecnej sytuacji, które mogłoby zakończyć spór wywołany wyrokiem.

Kinga Duda przerywa milczenie. Pisze o aborcji po wyroku TK

Wcześniej, córka prezydenta Andrzeja Dudy zabrała głos na wieczorze wyborczym, 12 lipca. Oto cała treść jej przemówienia:

"Postanowiłam wykorzystać tę okazję, by powiedzieć kilka słów. Po pierwsze: bardzo dziękuję wszystkim, którzy oddali głos na mojego tatę, którzy wspierali go w trakcie kampanii dobrym słowem, uśmiechem, uściskiem dłoni. To naprawdę wiele dla niego znaczyło, bo dawało mu siłę, by dotrwać do końca.

Oczywiście musimy poczekać na oficjalne wyniki wyborów, ale wiem, że jeśli za kilka dni okaże się, że tata wygrał wybory, to będzie dobrze wykonywał swoje zadanie, bo jest dobrym człowiekiem, kocha ludzi i kocha ten kraj. Zrobi wszystko, żeby dla Polski było jak najlepiej.

Jednak niezależnie od tego, kto wygra te wybory, chciałabym zaapelować do Państwa, aby nikt z nas nie bał się wyjść z domu. Ponieważ niezależnie od tego w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi. Wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, by być obiektem nienawiści. Absolutnie nikt. Szanujmy się".

PROGRAM WYBORCZY Andrzeja Dudy: wybory 2020 [POSTULATY, PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ]

Kinga Duda: INSTAGRAM

Kinga Duda nie ma konta na Instagramie.

RadioZET.pl