Zamknij

Spacer na receptę? Szkoccy lekarze przepisują swoim pacjentom kontakt z naturą

Redakcja
17.10.2018 16:00
Spacer na receptę? Szkoccy lekarze przepisują swoim pacjentom kontakt z naturą
fot. Pixabay

Po sukcesie pierwszego programu pilotażowego, w którym szkoccy lekarze sprawdzali skuteczność kontaktu z naturą jako środka terapeutycznego czas na kolejne miasta. 

Natura jako lekarstwo

Nie chodzi tu o naturalne preparaty ziołowe, ale dosłownie o kontakt z naturą. Spacer na receptę? Jak najbardziej! Zdaniem szkockich lekarzy sukces pierwszego etapu programu pilotażowego "Nature Prescriptions" tylko dowodzi skuteczności takiej formy terapii (przeprowadzono go na oddziale chrirugicznym w szpitalu w Scalloway). Oczywiście leśne przebieżki nie mogą stanowić jej głównego elementu, jednak według specjalistów świetnie uzupełniają tradycyjne formy leczenia, w tym farmakologicznego. "Uważamy, że to ciekawa alternatywa. Istnieją setki naukowych publikacji, jednoznacznie udowadniających fizyczne i psychiczne korzyści, wynikające z kontaktu z otaczającą nas naturą. Dostrzegliśmy w tym potencjał utworzenia możliwości przepisywania przez lekarzy różnych form aktywności na świeżym powietrzu w taki sam sposób, jak robią to z innymi lekarstwami. Pacjenci czują się wtedy bardziej zobowiązani, aby zastosować się do zaleceń, a lekarzom łatwiej skłonić ich do zadbania o siebie i nabrania nowej energii" - tłumaczyła Karen MacKelvie, przedstawicielka  RSPB Scotland, największej organizacji zajmującej się ochroną dzikiej natury w Szkocji. Pilotażowy projekt to dzieło ich oraz oddziału NHS (państwowa służba zdrowia) w Shetland. 

Zobacz także

Zobacz także

Lekarze przepisują recepty na spacery po lesie

To pierwszy tego typu projekt na terenie Wielkiej Brytanii. Na chwilę obecną mogą już brać w nim udział wszyscy lekarze, niezależnie od stopnia specjalizacji, przyjmujący w państwowych przychodniach zdrowia i szpitalach w Shetland. Jako główne korzyści płynące z takiej formy leczenia, jak kontakt z naturą wymieniają obniżenie ciśnienia krwi u pacjentów, prewencja zaburzeń pracy serca i zawałów, a także redukcja ryzyka wystąpienia zaburzeń psychicznych dzięki poprawie ogólnego samopoczucia i kondycji. Jeśli więc medyk spotka w gabinecie kogoś, komu będzie chciał pomóc w taki sposób, pod ręką ma przygotowane przez RSPB ulotki, w których pacjent znajdzie obszerne materiały na temat pozytywnego wpływu aktywności i wypoczynku na łonie natury na swój stan zdrowia. Lekarzom przekazano też specjalne kalendarze, z oznaczonymi atrakcjami do zobaczenia w okolicy na dany miesiąc. Wymówka, że jest za zimno na spacery, nie wystarczy.

bieszczady-1002470_960_720
fot. Pixabay

 

"Postanowiłam wziąć aktywny udział w programie, ponieważ to pierwsza próba strukturyzacji takiej formy leczenia. Dotychczas jeśli proponowałam pacjentom więcej ruchu na świeżym powietrzu, lub wypoczynek za miasto, nie do końca brali to na poważnie. Tymczasem to może być element zastępczy, pomocny w leczeniu alternatywnym do farmakologicznego. Korzyści dla pacjentów są oczywiste - realizacja takiej recepty będzie znacznie tańsza i łatwiejsza, niż tradycyjnej. Dodatkowo pozytywny wpływ bliskiego kontaktu z naturalnym środowiskiem może sprawić, że tradycyjne formy leczenia danej osoby staną się skuteczniejsze, a to z racji zmiany jej nastawienia" - tłumaczy lekarka Chloe Evans, pracująca w Scalloway Health Centre. O ile więc weekendowy wypad za miasto na rowery może nie uleczy wszystkich dolegliwości, to na pewno pomoże je pokonać. Trzymamy kciuki za dalszy rozwój projektu!

RadioZET.pl/źródło:ScienceAlert/AG

Zobacz także

Zobacz także