Zamknij

W uniwersyteckiej bibliotece znaleziono... zatrute księgi z XVI i XVII w. Nasączono je związkami arsenu!

Redakcja
27.07.2018 15:50
W uniwersyteckiej bibliotece znaleziono... zatrute księgi z XVI i XVII w. Nasączono je związkami arsenu!

Na toksyczność pokrywającej strony książek trucizny czas nie ma żadnego wpływu. Według badaczy ksiąg nie zatruto jednak, aby mordować nieszczęsnych czytelników. Tego niecodziennego odkrycia dokonano w Danii.

Odnaleziono zatrute księgi z XVI i XVII wieku

Pracownicy uniwersyteckiej biblioteki nie posiadali się ze zdumienia, kiedy odkryli, czym pokryto strony historycznych dzieł. Trzy tytuły: „Anglica Historia” autorstwa Polydorus Vergilius z 1570 roku oraz „Historia boiemica” Johannesa Dubraviusa z 1575 roku i „Vitae Patrum Das ist: Das Leben der Altväter, Zu nutz Den Predigern Göttliches Worts” z 1604 roku autorstwa Georga Maiora okazały się śmiertelnie niebezpieczną lekturą... Wszystko ze względu na nasączone związkami arsenu strony. Truciznę wykryto dzięki przeprowadzeniu serii analiz mikrofluorescencji rentgenowskiej.

Zobacz także

Zobacz także

1530881204613
fot. Uniwersytet Południowej Danii

Księgi zatruto celowo

Jednak nie w takim celu, jaki pierwszy przychodzi na myśl. Zdaniem badaczy substancja miała być zabezpieczeniem przed owadami i szkodnikami. Omyłkowo mogłaby jednak zabić niejednego czytelnika – o ile już tego nie zrobiła. Książki ukrywały się na półce biblioteki Uniwersytetu Południowej Danii. Pod lupę badaczy trafiły... przypadkowo. Chciano po prostu sprawdzić metodę, jaką oprawiono księgi. W okładkach wielu innych z tego samego okresu w celu ich usztywnienia ukrywano kopie takich renesansowych dzieł jak np. „Prawo rzymskie” i „Prawo kanoniczne”. Badacze chcieli sprawdzić, czy trafią na kolejne manuskrypty.

Uniwersytet Południowej Danii
fot. Uniwersytet Południowej Danii

Zobacz także

Arsen należy do najbardziej toksycznych substancji na świecie

Stopniowy kontakt ze stronami zatrutej książki mógłby bardzo źle się skończyć dla każdego delikwenta, który sięgnąłby po zabójczy tytuł. Związki arsenu to jedne z najbardziej toksycznych substancji na świecie. Na siłę ich działania nie ma wpływu nawet upływ lat! Dlatego pokrywająca strony ksiąg zielonkawa farba była dokładnie tak samo niebezpieczna, jak kilka wieków temu. Początkowo myślano, że strony nasączono arsenem specjalnie – pigment z jego dodatkiem jest stosunkowo prosty w otrzymaniu i niedrogi. W kontakcie z ludzką skórą wywołuje silne objawy zatrucia, może powodować nowotwory, a nawet doprowadzić do śmierci... Zanim to jednak sprawdzono, był powszechnie wykorzystywany w przemyśle odzieżowym, malarstwie oraz introligatorstwie.

RadioZET.pl/źródło:FoxNews;DziennikNaukowy/AG