Zamknij

Żegnamy Koko, najsłynniejszą gorylicę na świecie. Znała język migowy i kochała koty [WIDEO]

Redakcja
25.06.2018 15:08
Żegnamy Koko, najsłynniejszą gorylicę na świecie. Znała język migowy i kochała koty [WIDEO]
fot. YouTube

Koko z wdziękiem przypominała nam, że zwierzęta też mają wyższe uczucia. Potrafiła nawet o tym opowiedzieć dzięki zrozumieniu ponad 2 tys. słów. Żegnamy najsłynniejszą gorylicę na świecie.

Nie żyje Koko, najsłynniejsza gorylica na świecie

Poświęcono jej dziesiątki programów, dokumentów, a nawet okładkę „National Geographic”. Koko nie tylko potrafiła płynnie posługiwać się językiem migowym, ale posiadała też całkiem bogaty zasób słownictwa. Znajomość i rozumienie ponad 2 tys. słów w języku angielskim pozwoliło jej m.in. opowiedzieć o swoich uczuciach po stracie adoptowanego kotka. Smutek Koko przeżywała także po śmierci ludzkiego przyjaciela, znanego aktora i komika Robina Williamsa, który popełnił samobójstwo w 2014 roku. Teraz przyszedł czas pożegnać ją samą – kilka dni temu najsłynniejsza gorylica na świecie odeszła.

Koko, gorylica, która znała język migowy

Koko przyszła na świat w zoo w San Francisco w 1971 roku. Języka migowego uczyła się pod opieką dr Francine Patterson. Choć początkowo uważano, że posługuje się nim, nie rozumiejąc wykorzystywanych słów, potem okazało się, że potrafi też tworzyć nowe wyrazy. Gorylica rozumiała około 2 tys. słów w języku angielskim. Dzięki temu potrafiła wyrażać swoje uczucia, a także opowiadać o swoich przeżyciach. Tak w 1984 roku opisała swoją żałobę po śmierci adoptowanego kotka nazwanego „All Ball”: „Kot, płacz, przepraszam, Koko-kochanie”.

Koko kochała zwierzęta i ludzi

Koko kochała nie tylko zwierzęta, ale też ludzi. Jej opiekunowie opisywali żałobę gorylicy po śmierci aktora Robina Williamsa, z którym zwierzę przyjaźniło się od 2011 roku. Dowiedziawszy się o niej, miała być „cicha i smutna”.

Gorylicę licznie odwiedzali ciekawi rozmowy z nią celebryci, tacy jak np. aktorka Betty White czy basista zespołu Red Hot Chilli Peppers, Flea. Wkład Koko w lepsze poznanie wewnętrznego świata emocji małp naczelnych jest nieoceniony. Dzięki niej i my nauczyliśmy się czegoś – doceniać mądrość natury. Obyśmy nigdy o niej nie zapomnieli.

RadioZET.pl/źródło:NationalGeographic/AG