Zamknij

Jak zaczęła się afera dubajska? Prawdziwa historia "Dziewczyn z Dubaju"

14.09.2021 15:24
Dziewczyny z Dubaju prawdziwa historia
fot. Aleksandra Mecwaldowska/Kino Świat

Prawdziwa historia "Dziewczyn z Dubaju" szokuje bardziej niż niejeden film. Jak ujawniono kulisy skandalu? Dokąd doprowadziło twórców ich śledztwo? Producenci filmu odkrywają szczegóły afery dubajskiej.

"Dziewczyny z Dubaju" już wkrótce trafią do polskich kin. Film ma ujawnić kulisy skandalu, który wstrząsnął polskim show-biznesem. Jak to się stało, że opinia publiczna dowiedziała się o sponsorowanych wyjazdach polskich celebrytek i modelek do Dubaju? Zanim wybierzecie się na nowy film Marii Sadowskiej, którego producentką kreatywną jest Dorota Rabczewska, przeczytajcie ten tekst przygotowany przez dystrybutora Kino Świat.

Zobacz także

Afera dubajska: Prawdziwa historia "Dziewczyn z Dubaju"

Prostytucja nie jest żadną nowością – towarzyszy ludzkości od zawsze. We wpływowych kręgach i na najwyższych szczeblach władzy zapotrzebowanie na usługi seksualne zdaje się być ponadprzeciętne. W kręgach tych oczekuje się też ponadprzeciętnych dziewczyn. Celebryci, sportowcy, politycy, szejkowie czy przedstawiciele arystokracji i rodów królewskich, są w stanie zapłacić bardzo sporo za znane i podziwiane kobiety z pierwszych stron gazet - za celebrytki i zwyciężczynie konkursów piękności. Płacą nie tylko za usługi seksualne, ale także za dyskrecję. A jednak kilka lat temu na jaw wyszła tzw. "afera dubajska", która wstrząsnęła polskim show-biznesem, stawiając pod znakiem zapytania źródła przychodów wielu znanych osobistości...

DZIEWCZYNY Z DUBAJU FOT. ALEKSANDRA MECWALDOWSKA (3)_Easy-Resize.com
fot. "DZIEWCZYNY Z DUBAJU"/ALEKSANDRA MECWALDOWSKA/materiały prasowe Kino Świat

Wszystko zaczęło się w 2014 roku. Twórcy bloga o nazwie TagTheSponsor przeprowadził wówczas brawurową akcję prowokacyjną. Podszywali się pod organizatorów seks-wyjazdów i kontaktowali się zarówno z popularnymi celebrytkami z całego świata, jak i z zamożnymi mężczyznami z krajów arabskich. Screeny z rozmów publikowali na swojej stronie, co przyniosło im ogromną popularność. Po kilku miesiącach do Internetu zaczęły trafiać także rozmowy szejków z celebrytkami znad Wisły. 

Ekskluzywne towarzystwo Polek dla zamożnych mężczyzn było organizowane od wczesnych lat dwutysięcznych. Seks-menadżerowie wyszukiwali kobiety w mediach społecznościowych lub uzyskiwali ich dane od agencji modelek bądź fotografów. Wybierano ładne, młode dziewczyny, które nie wstydziły się pokazywać swojego ciała w Internecie - takie, które udostępniały w sieci idealne, piękne zdjęcia, pozowały w drogich strojach, spędzały czas na wycieczkach i beztroskim życiu. Utrzymanie takiego statusu kosztuje, dlatego właśnie one często nie miały oporów przed zarobieniem szybkiej i łatwej gotówki. Dziewczyny miały spotykać się ze sportowcami, muzykami, aktorami, a nawet... przedstawicielami Kościoła. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na "panie do towarzystwa", rósł też rozmach seks-biznesu – polscy sutenerzy nawiązali kontakt z arabskimi milionerami i miliarderami i zaczęli organizować wyjazdy kobiet do Dubaju, Cannes i innych prestiżowych miejsc w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. Wśród klientów polskich sutenerów byli już nie tylko celebryci, ale też milionerzy, oligarchowie czy przedstawiciele rodziny królewskiej z Arabii Saudyjskiej – ci sami, którzy w 2018 roku zamieszani byli w śmierć dziennikarza zamordowanego w saudyjskim konsulacie w Turcji.

DZIEWCZYNY Z DUBAJU FOT. ALEKSANDRA MECWALDOWSKA (19)_Easy-Resize.com
fot. "DZIEWCZYNY Z DUBAJU"/ALEKSANDRA MECWALDOWSKA/materiały prasowe Kino Świat

Wyjazdy utrzymywano oczywiście w ścisłej tajemnicy. Dziewczyny brały udział w przyjęciach, które często kończyły się orgiami. Ich zadaniem było spełnianie najdziwniejszych zachcianek i wyuzdanych fantazji bogaczy. Dostawały za to ogromne pieniądze, a często także kosztowne prezenty - ubrania i dodatki od najbardziej ekskluzywnych marek. Dodatkową atrakcją były pobyty w pięciogwiazdkowych hotelach, ociekających złotem willach i jachtach w najbardziej prestiżowych przystaniach świata. Ich partnerzy i rodziny żyli w niewiedzy. Zazwyczaj byli informowani, że wyjazdy do Dubaju są związane castingiem, pokazem, sesją zdjęciową bądź pracą hostessy... A wszelkie niebezpieczne incydenty były skutecznie wyciszane przez organizatorów seks-wyjazdów. 

DZIEWCZYNY Z DUBAJU FOT. ALEKSANDRA MECWALDOWSKA (18)_Easy-Resize.com
fot. "DZIEWCZYNY Z DUBAJU"/ALEKSANDRA MECWALDOWSKA/materiały prasowe Kino Świat

Producentom "Dziewczyn z Dubaju" udało się odkryć wiele przerażających historii. Do najstraszniejszych należy historia polskiej agencji modelek, która na zlecenie rosyjskiego oligarchy rekrutowała dziewczyny poniżej 18. roku życia. Jedna z nich została na takim wyjeździe zgwałcona i uduszona. Potwornych nadużyć i przykładów bezkarności bogaczy jest znacznie więcej.

Wyjazdy do Dubaju większości z ich uczestniczek złamały życie. Po wycieku danych "dubajek" część rozpoznawalnych dziewczyn nie była w stanie kontynuować kariery - kasowały swoje profile w mediach społecznościowych, wycofywały się z show-biznesu. Część kobiet uciekła w narkotyki i alkohol, część zmaga się z depresją, dla innych zakończyło się to samobójstwem.

Zobacz także

Producenci "Dziewczyn z Dubaju" na tropie afery

Piotr Krysiak, dziennikarz śledczy, po zapoznaniu się z aktami spraw i dowodami zebranymi przez prokuraturę, napisał książkę "Dziewczyny z Dubaju", w której przedstawił cały proceder. Afera dubajska, bo tak zaczęto nazywać sprawę w mediach, rozpętała się na dobre. A to z kolei zainspirowało producentów do stworzenia filmu fabularnego opartego na faktach. 

Dla producentów sama książką była jednak niewystarczającym źródłem wiedzy. Zawierała informacje wprost z akt organów ścigania, a to nie wystarczało im, by stworzyć wiarygodną i wciągającą fabułę. Twórcy postanowili więc przeprowadzić własne śledztwo. W pracach nad gromadzeniem materiału brał udział m.in. Mitja Okorna oraz pozostała ekipa scenariuszowa. Na prace dokumentacyjne poświęcili 2 lata, podczas których przeprowadzono dziesiątki rozmów i zgromadzono równie wiele prawdziwych historii. Głos zabierały zarówno bohaterki afery, jak i przedstawiciele organów ścigania, rodzin wszystkich zainteresowanych, a także zamożni i wpływowi klienci "dubajek". W czasie wielomiesięcznego śledztwa zgromadzono zupełnie nowy materiał, który ukazał skalę procederu i ilość zamieszanych w nią osób publicznych. To on stał się podłożem do stworzenia filmu "Dziewczyny z Dubaju", który już niebawem trafi do polskich kin.

RadioZET.pl/Kino Świat

ZOBACZ TEŻ: "Dziewczyny z Dubaju" na pierwszych zdjęciach. Jest też oficjalny opis filmu [ZDJĘCIA]