Zamknij

Arkadiusz Jakubik stracił mamę. Gwiazdor "Kleru" opowiedział o stracie. "Przychodzi w snach"

02.08.2021 10:25
Arkadiusz Jakubik
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/ EAST NEWS

Arkadiusz Jakubik, aktor znany z takich hitów jak "Dom zły" i "Kler", podczas festiwalu Pol'and'Rock opowiedział o dramacie sprzed kilku miesięcy. Gwiazdor stracił ukochaną mamę. Przyznał, że do dziś czuje jej obecność.

Arkadiusz Jakubik to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, który wszechstronnością może imponować wielu kolegom z branży. Na swoim koncie ma zarówno zapadające w pamięć role komediowe, jak i niezwykle mroczne, dojrzałe i skłaniające do przemyśleć kreacje. Popularność zyskał, występując w "13 Posterunku", jednak największy rozgłos przyniosła mu współpraca z Wojciechem Smarzowskim. To właśnie doskonałe występy w niezwykle mocnych filmach takich jak "Wesele", "Dom zły", "Wołyń" czy wzbudzający niemałe kontrowersje "Kler". W 2021 roku możemy oglądać go w dobrze przyjętym serialu "Klangor", gdzie wciela się w ojca szukającego zaginionej córki.

Jakubik jest nie tylko doskonałym aktorem, z powodzeniem rozwinął także karierę muzyczną. W 2013 roku został wokalistą rockowego zespołu Dr Misio, który słuchacze docenili między innymi za rozbudowaną warstwę tekstową, w której często znajdują się odniesienia społeczne. Grupa wystąpiła między innymi na Festiwalu w Jarocinie oraz 20. edycji Przystanku Woodstock. Na tegorocznym festiwalu Pol'and'Rock gościem Akademii Sztuk Przepięknych był sam aktor. W trakcie wywiadu przyznał, że pod koniec 2020 roku stracił najbliższą osobę.

Arkadiusz Jakubik stracił najbliższą osobę. Zmarła mama gwiazdora "Kleru"

W trakcie rozmowy z fanami Arkadiusz Jakubik opowiadał między innymi o najważniejszej filmowej roli, za jaką uważa udział w "Domu złym". W pewnym momencie przerwał wywód o przygotowaniu się do roli i postanowił zdradzić smutną informację ze swojego życia prywatnego. Okazało się, że pod koniec 2020 roku odeszła mama aktora.

- Chciałem po prostu powiedzieć, bo mi się przypomniało, a już nie będę tego ukrywał ani chował. W grudniu umarła moja mama, która była bardzo blisko nas, była częścią naszej rodziny. Mieszkała 5 km ode mnie, bo ją sprowadziłem do Piaseczna pod Warszawą i strasznie mi jej do dziś brakuje - czytałem.

Jakubik przyznał, że nadal czuje obecność ukochanej mamy, a kiedy zmarła, przeżywał trudny czas, jednocześnie pracując na planie.

- Wraca do mnie, przychodzi w snach, w myślach... To się nałożyło z końcówką zdjęć do serialu "Klangor". To był dla mnie trudny czas"  - podsumował.

Aktorowi serdecznie współczujemy straty.