Zamknij

Nagrodzona Nike książka zabłyśnie na wielkim ekranie. Za sterami reżyser „Watahy”

05.01.2021 16:18
Radek Rak z książką
fot. Damian Klamka/East News

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" Radka Raka to wielokrotnie nagrodzona w 2020 roku powieść biograficzna, starająca się uzupełnić luki w życiorysie nieuchwytnego chłopskiego przywódcy. Teraz dostaniemy adaptację z prawdziwego zdarzenia. Poznaliśmy pierwsze szczegóły.

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" Radka Raka zdobyła literacką nagrodę Nike, Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla oraz Literacką Nagrodę im. Jerzego Żuławskiego. Jest to bazująca na legendach, uzupełnionych wyobraźnią autora, historia chłopskiego przywódcy Jakóba Szeli. Historia rozpoczyna się w połowie XIX wieku, gdy wraz z bohaterem i jego wybranką serca, Malwiną, wędrujemy przez krainę baśni i dziwów, by zamieszkać razem z nimi na dworze. 

Powieść zyskała przychylność czytelników i krytyków, którzy chwalili przede wszystkim niezwykły rozmach powieści oraz tak kwieciste opisy, że niemal idealne jako materiał na scenariusz filmowy. Teraz ich życzenie o adaptacji zostanie spełnione.

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – co już wiadomo o produkcji?

Informacją o sprzedaży praw do powieści na rzecz adaptacji filmowej podzielili się przedstawiciele wydawnictwa Powegraph na swoim oficalnym koncie na Facebooku.

Wraz z informacją o ogłoszeniu adaptacji, poznaliśmy też nazwisko reżysera. Został nim Michał Gazda, najlepiej znany z pracy przy serialu HBO „Wataha”. Gazda w następująych słowach wypowiedział się o potencjale filmowym drzemiącym w powieści:

„Wraz z “Baśnią” pojawiła się oto szansa na produkcję niesamowicie oryginalną, wręcz ekstatycznie atrakcyjną wizualnie, głęboką dramaturgicznie oraz – paradoksalnie – bardzo aktualną i ważną społecznie. Takiego combo nie sposób przecenić!” – chwalił reżyser.

Michał Gazda dodał też, że wielu krytyków dostrzegło w „Baśni…” potencjał na stworzenie czegoś na wzór filmu „Django” Quentina Tarantino, osadzonego jednak w warunkach polskich. A konkretniej – w tzw. cyrkule tarnowskim.

W tym momencie dalsze szczegóły nie są znane. Nie wiadomo nawet, czy planowany jest film pełnometrażowy, czy miniserial. Te informacje pojawią się jednak najpewniej już w niedalekiej przyszłości, patrząc na przychylną reakcję, dotyczącą ogłoszeniu sprzedaży praw.

Czytaj także: Netflix podsumowuje 2020 rok. Te filmy cieszyły się popularnością. Jest polski akcent [LISTA] 

RadioZet.pl/Powergraph