Zamknij

Afera w Big Brother 2: pijana Malwina uderzyła w twarz Wiktora. Widzowie oburzeni

Judyta Wanicka
27.11.2019 12:44
Big Brother
fot. Instagram:@bigbrother.tvn7

W „Big Brother 2” Malwina uderzyła w policzek Wiktora. Uczestniczka twierdzi, że zrobiła to dla żartu, ale Wiktor poczuł się urażony. Sadniczenkę poparł Kamil, który stwierdził, że Malwina przesadziła i powinna przeprosić kolegę. W domu Wielkiego Brata doszło do kłótni. Posypały się wyzwiska i wzajemne oskarżenia.

W programie „Big Brother 2” doszło do kolejnej afery. Odejście z programu największego skandalisty, Mateusza Sławińskiego, nie sprawiło, że w domu Wielkiego Brata zapanowała pokojowa atmosfera. W czasie ostatniej imprezy Malwina Ha spoliczkowała tańczącego z nią Wiktora Stadniczenkę. Malwina była na rauszu, podobnie jak tydzień wcześniej, gdy Mateusz obmacywał ją w sypialni. 28-letnia mama dwójki dzieci twierdzi, że zrobiła to dla żartu i nie należy robić z tego afery. Innego zdania jest Wiktor oraz wspierający go Kamil. W programie doszło do awantury, podczas której Malwina klęła jak szewc.

Big Brother 2: Malwina uderzyła w twarz Wiktora

Podczas ostatniej zakrapianej imprezy Malwina tańczyła z Wiktorem. W pewnym momencie, będąc wyraźnie pod wpływem procentów, uderzyła w policzek swojego towarzysza. Zrobiła to lekko, lecz jej zachowanie nie spodobało się Wiktorowi. Na zamieszanie natychmiast zareagował Kamil, który stwierdził, że Malwina okazała brak szacunku dla Wiktora.

Malwina powinna przeprosić za to, że Mały Książę dostał w twarz od kobiety i to swojej przyjaciółki. Malwina powinna przeprosić Bidonsa. Zabawa zabawą, ale tego się nie robi. Ja i Bidons sobie tego nie życzymy – powiedział Wielkiemu Bratu Kamil.

W domu rozpętała się awantura. Malwina twierdziła, że zrobiła to tylko dla żartu, a całemu zamieszaniu winny jest Kamil, który celowo eskaluje konflikt, by skłócić ją z Wiktorem.

To jest brak szacunku – mówił do Malwiny, która pokazała mu środkowy palec.

Mnie się to nie podoba – wtórował mu urażony Wiktor.

Zamknij k***a mordę! – krzyknęła do Kamila Malwina. Ja to zrobiłam na żarty, a on z tego robi aferę, no ja pi***olę! Pi***ol się James, kręcisz aferę! Brak szacunku to ja mam teraz k***wa dla ciebie! – krzyczała do Kamila. 

Malwinę poparły jej „przyjaciółki”, Martyna i Sandra. Z kolei Kamil murem stanął za „Małym Księciem”, jak nazywany jest w domu Wiktor.

Nikt mi nie będzie dawał w twarz. Niech sobie bije swojego faceta w domu – powiedział Wiktor.

Zrobiła to lekko podczas tańca, to było w żartach... – próbowała usprawiedliwić Malwinę Sandra.

Nieee, j***a go mocno w twarz – sprostował Kamil.

Afera w Big Brother 2: widzowie oburzeni zachowaniem Malwiny

W dalszej części awantury Malwina obrzuciła bluzgami Kamila i zarzuciła mu obłudę. Zadrwiła też z jego romansu z Ewą Kępys. Powiedziała, że Kamil sprzedał się Ewie za talerz mięsa. Po czym próbowała wyjaśnić Bidonsowi, że spoliczkowała go dla żartu. Nie padło jednak słowo „przepraszam”.

Ja zrobiłam to na żarty, a ty odbieraj to, jak chcesz. To były żarty, ale jak ty chcesz robić z tego awanturę, to gratulacje – mówiła do Wiktora.

Nazajutrz Malwina i Wiktor się pogodzili. Niestety zachowanie Malwiny pozostawiło spory niesmak wśród widzów. Część z nich jest zdania, że Malwina powinna zostać ukarana nominacją.

Malwina przesadziła.

Słownictwo Malwiny pozostawia wiele do życzenia, jak z rynsztoku. Porażka. To że to uderzyła też o nie świadczy, patologia.

Co ona jeszcze robi w tym programie? Za takie coś powinna być karna nominacja. Znowu produkcja chcę ja trzymać na siłę, żeby robiła dalej widowisko po pijaku? Żenada!!!

Malwina do domu!

Wystarczyło przeprosić Wiktora i po sprawie. Sama rozdmuchała aferę. Pijane jak zwykle dziewuszysko.

RadioZET.pl/jw