Zamknij

Znamy najbardziej piracony film doby pandemii. O który tytuł chodzi?

21.07.2021 12:58
The Pirate Bay - materiał poglądowy
fot. AP/East News

Filmy Marvela znowu przodują, ale tym razem popularność MCU nie spodoba się twórcom. "Black Widow" to najchętniej oglądana nielegalnie produkcja od momentu rozpoczęcia pandemii COVID-19.

Najnowszy film Marvela pobił kolejny pandemiczny rekord. Tym razem nie chodzi jednak o wyniki oglądalności czy zarobione pieniądze. Wręcz przeciwnie. "Black Widow" ze Scarlett Johansson w roli głównej to najczęściej piracony film doby koronawirusa.

"Black Widow" - najczęściej piracony film w czasach koronawirusa

COVID-19 ma negatywny wpływ na branżę filmową. Nie chodzi jedynie o wstrzymane plany zdjęciowe i opóźnienia produkcyjne, ale również okres, w którym kina na całym świecie stały puste. Na szczęście wraz z popularyzacją szczepionek przeciwko COVID-19 ta gałąź gospodarki zaczyna odżywać. Niestety nie pomagają jej w tym piraci internetowi.

Tuż po premierze "Black Widow" - pierwszego od roku 2019 filmu Marvel Studios, pojawiły się informacje o rekordzie box office. Solowa produkcja o członkini Avengers pokonała finansowo i frekwencyjnie nawet dziewiątą część "Szybkich i wściekłych". Każdy kij ma jednak dwa końce. Ogromna popularność "Black Widow" sprawiła, że filmem zainteresowała się całkiem pokaźna grupa piratów.

Jak podaje Movieweb, produkcja Marvela pobiła pandemiczny rekord najczęściej piraconego filmu. Dwa tygodnie z rzędu pozostaje na pierwszym miejscu pobieranych, bądź oglądanych nielegalnie nowych tytułów. Tym samym "Black Widow" strąciła z pierwszego miejsca dotychczasowego faworyta w tej niechlubnej konkurencji - "The Tomorrow War" - film science fiction platformy Amazon Prime Video.

Okazuje się, że na zainteresowanie piratów wpływa nie tylko popularność danego tytułu, czy też jego premiera, ale przede wszystkim to, czy jest dostępny na jednej z platform streamingowych. Zarówno "The Tomorrow War", jak i "Black Widow" możne obecnie obejrzeć legalnie w internecie. Mimo że produkcja MCU trafiła do kin, jednocześnie znalazła się na platformie Disney+. Film można oglądać po uiszczeniu dodatkowej opłaty. Piraci są więc w siódmym niebie, bo mają dostęp do najnowszych produkcji w bardzo wysokiej jakości w dniu premiery danego tytułu. 

Przedstawiciele Marvel Studios zapewne aż tak bardzo się nie martwią, bo mimo wszystko produkcja zarobiła już ponad 100 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Poza tym kolejne trzy filmy MCU, które zadebiutują w roku 2021 -  "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni", "Eternals" i "Spider-Man: No Way Home" trafią wyłącznie do kin, więc piraci będą mieli do nich utrudniony dostęp.

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku
RadioZET.pl/Movieweb