Zamknij

Chris Hemsworth jako He-Man w nowej wersji "Władców wszechświata"?

14.05.2021 14:28
Chris Hemsworth
fot. Chris Pizzello/Invision/AP/East News

Chris Hemsworth zagra He-Mana w reboocie "Władców wszechświata" z 1987 roku? Taka plotka od kilku dni krąży w Hollywood. Sprawdziliśmy, ile jest w niej prawdy.

Chris Hemsworth należy do ulubieńców Hollywood, od kiedy jako gromowładny Thor zapanował nad sercami fanów Marvela (i nie tylko). Nie dziwi więc, że od lat obstawia się go jako idealnego kandydata do roli He-Mana w nowej wersji filmu "Masters of the Universe". Pogłoski o tym, że Australijczyk miałby wcielić się w kolejnego superbohatera, przybrały na sile po tym, jak Noah Centineo zrezygnował z roli He-Mana w nadchodzącym reboocie.

"Władcy wszechświata": Co dalej z rebootem filmu o He-Manie?

Hollywoodzkie studia od dekad próbują bezskutecznie zrealizować nową wersję hitu fantasy z lat 80., w którym główną rolę kreował Dolph Lundgren. Przez lata w przywrócenie "Władców wszechświata" na ekran angażowali się m.in. John Woo, David S. Goyer, Jon M. Chu czy Terry Rossio, a w roli głównej mieli występować tacy gwiazdorzy jak Jason Momoa czy Channing Tatum. Niestety, wszelkie próby kończyły się fiaskiem. 

W 2018 roku, kiedy reżyserii rebootu "Masters of the Universe" podjęli się bracia Aaron i Adam Nee, fani He-Mana ponownie odzyskali nadzieję na nowy film o słynnym herosie. Napisanie scenariusza powierzono duetowi w składzie Art Marcum i Matt Holloway, który ma na swoim koncie scenariusze filmów "Iron Man" i "Punisher: Strefa wojny". Główną rolę miał zagrać Noah Centineo ("Do wszystkich chłopców, których kochałam"). Wybrano już nawet główne lokacje i ustalono wstępną datę premiery, która miała odbyć się w marcu 2021 roku. Prace utknęły jednak w martwym punkcie, a ich szybkie wznowienie ostatecznie przekreśliło odejście głównej gwiazdy projektu z końcem kwietnia 2021.

Chris Hemsworth jako He-Man w reboocie "Masters of the Universe"?

Po rezygnacji Centineo coraz częściej zaczęły pojawiać się głosy, że w roli He-Mana zastąpi go filmowy Thor. Ich źródłem jest Daniel Richtman, który zarabia na udostępnianiu tajnych i nieoficjalnych informacji, mających pochodzić bezpośrednio ze studia Sony. Nie ulega wątpliwości, że Chris Hemsworth byłby wyborem idealnym, problem tkwi jednak w tym, że sam aktor już 8 lat temu wyraził swój brak zainteresowania rolą He-Mana. W rozmowie z "Empire Magazine", kiedy film miał jeszcze realizować John M. Chu, gwiazdor MCU powiedział, że nie mógłby grać He-Mana, gdyż jest to praktycznie ta sama postać co Thor, tyle że w innym kostiumie.

Oczywiście dekada to sporo czasu na zmianę zdania, tym bardziej, że od tamtej pory ewoluował także sam projekt. Póki co fanom i fankom Hemswortha radzimy jednak pohamować entuzjazm i liczyć się z tym, że słynne - Na potęgę Posępnego Czerepu! - nie padnie jednak z ust boskiego Thora.

RadioZET.pl/We Got This Covered