Zamknij

"Black Widow" - czy w filmie Marvela ukryto scenę po napisach?

12.07.2021 12:29
Black Widow - Scarlett Johansson i Florence Pugh - kadr z filmu Marvela
fot. Disney/Marvel/Ferrari Press/East News

Czy w filmie Marvela "Black Widow" znajduje się ukryta scena po napisach, a jeśli tak, to co mówi na temat przyszłości kinowego uniwersum?

UWAGA! Artykuł może zawierać spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność!

9 lipca 2021 roku do kin wszedł w końcu wyczekiwany od ponad roku film Marvela zatytułowany "Black Widow". Czy w produkcji ze Scarlett Johansson w roli głównej pojawia się scena po napisach?

"Black Widow" - czy w filmie jest scena po napisach?

Chociaż sceny po napisach nie są zjawiskiem zarezerwowanym wyłącznie dla filmów Marvela, to właśnie MCU zrobiło z ukrywania dodatkowych treści na samym końcu produkcji, swego rodzaju tradycję. Od każdej reguły istnieją jednak wyjątki, a nie każdy ma czas, by siedzieć w kinie do samego końca listy płac.

Stąd więc pytanie: czy w "Black Widow" pojawia się scena po napisach? Odpowiedź jest twierdząca i uprzedzając kolejną kwestię - w produkcji o Natashy Romanoff ukryto tylko jedną scenę, znajdującą się tradycyjnie na samym końcu produkcji. Pojawia się w niej jedna z głównych bohaterek oraz zupełnie nowa postać, dobrze jednak znana widzom serialu "The Falcon and the Winter Soldier". Co spotkanie mówi na temat przyszłości MCU?

"Black Widow" - o co chodzi w scenie po napisach?

Na samym końcu twórcy zapowiedzieli przyszłość granej przez Florence Pugh Yeleny Belovej, która prawdopodobnie zostanie nową Black Widow. Akcja ukrytej sceny rozgrywa się wiele lat po wydarzeniach nie tylko z filmu"Black Widow", ale również "Avengers: Endgame". Widzimy w niej jak Yelena przyjeżdża na cmentarz, złożyć hołd swojej zmarłej przybranej siostrze. Wzruszający moment przerywa pojawienie się nieproszonego gościa - Valentiny Allegry de Fontaine znanej również jako Contessa.

Cyniczna kobieta przychodzi do Yeleny z informacją na temat osoby, która jest odpowiedzialna za śmierć Natashy. Pokazuje jej zdjęcie Clinta Bartona, czyli Hawkeye'a, co jest pierwszym w historii MCU oficjalnym odniesieniem filmu do seriali dostępnych na Disney+. Scena potwierdziła bowiem informacje mówiące o tym, że Yelena powróci w nadchodzącej produkcji pod tytułem "Hawkeye".

W oryginalnym zamyśle Contessa miała zadebiutować w "Black Widow", ale z powodu pandemii i kilkukrotnego przesuwania premiery filmu, po raz pierwszy wystąpiła w serialu "The Falcon and the Winter Soldier", oferując pracę Johnowi Walkerowi, który został nowym herosem - U.S. Agentem. Contessa spala więc filmowe uniwersum z serialami i zdaniem wielu fanów jest zapowiedzią nowego wcielenia drużyny Avengers, składającej się z różnego rodzaju antybohaterów. Niewykluczone więc, że scena po napisach nie tylko zapowiada kolejny serial Marvela, ale również debiut filmowej wersji Dark Avengers lub Thunderbolts.

"Black Widow" to pierwszy film Czwartej Fazy kinowego uniwersum Marvela. Fani Natashy Romanoff mają w końcu możliwość zgłębienia historii bohaterki, która poświęciła życie w "Avengers: Endgame". W produkcji pojawia się też wiele nowych postaci, z czego jedna z nich na pewno powróci w nadchodzących produkcjach Marvela.

Reżyserką "Black Widow" jest Cate Shortland. W rolach głównych wystąpili Scarlett Johansson (Natasha Romanoff/Black Widow), Florence Pugh (Yelena Belova), David Harbour (Alexei Shostakov/Red Guardian), O-T Fagbenle (Mason) oraz Rachel Weisz (Melina Vostokoff).

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku
RadioZET.pl