Zamknij

Diuna – Alejandro Jodorowsky szczerze o zwiastunie nowej wersji

17.09.2020 08:34
alejandro jodorowsky, dune
fot. Leemage/East News

„Diuna” to pierwsza książka w serii tzw. „Kronik Diuny”, czyli powieści autorstwa Franka Herberta, wydanych w latach: 1965-1985. Wielotomowa opowieść science-fiction przez wielu uznawana jest za najlepsze dzieło tego gatunku.

Czytaj także: Diuna: Oficjalny zwiastun filmu Denisa Villeneuve'a w sieci. Kiedy premiera? 

„Diuna” – nieudana próba adaptacji

„Diuna”, czyli nagrodzona wieloma nagrodami literackimi powieść po raz pierwszy miała zostać przeniesiona na ekran już na początku lat 70. To właśnie reżyser Alejandro Jodorowsky był odpowiedzialny za projekt. Sęk tkwi w tym, że finalna wersje filmu nigdy nie ujrzała światła dziennego, gdyż adaptacja okazała się zwyczajnie za trudna. W 2013 roku powstał nawet film dokumentalny, który przygląda się trudnej drodze reżysera do stworzenia swojej wersji słynnej powieści. Projekt był wyjątkowo ambitny, a na planie mieli pojawić się (m.in) Salvador Dali, Orson Welles, czy Mick Jagger. Muzykę do filmu miał skomponować zaś zespół Pink Floyd. (Do czego zresztą bezpośrednio odnosi się muzyka użyta w zwiastunie filmu Villeneuve’a).

Kiedy w 1984 roku David Lynch wypuścił swoją adaptację „Diuny”, sam był tak niezadowolony z projektu, że próbował wymusić na studiu Universal, aby usunięto jego nazwisko z produkcji.

„Diuna” – Nowa Nadzieja

Nadszedł rok 2020 i światło dzienne ujrzał zwiastun adaptacji „Diuny” w reżyserii Denisa Villeneuve’a. Twórca „Sicario”, „Blade Runnera 2049” i „Nowego początku” podjął się więc zadania uznawanego powszechnie za niewykonalne. A jednak, przynajmniej zdaniem użytkowników sieci, jest szansa, że wywiązał się z zadania. Reakcja Internautów była bowiem nad wyraz entuzjastyczna.

Czytaj także: Najlepsze filmy i seriale science-fiction na Netflixie - wybór redakcji.

„Diuna” – Alejandro Jodorowsky o zwiastunie

Teraz jednak sam Jodorowsky dodał swoje trzy grosze do tematu zachwytów nad pierwszy pełnoprawnym zwiastunem. Reżyser w niedawnej rozmowie z francuskim magazynem „Premiere” zdradził:

„Widziałem ten zwiastun. Jest świetnie zrobiony. Jasno widać, że jest to „kino fabryczne”, że włożono w ten projekt wiele pieniędzy. I rzeczywiście widać je na ekranie. (…) Tylko właśnie w tym tkwi problem. Nie ma tu żadnych niespodzianek. Forma przypomina wszystko, co mogliśmy już wcześniej oglądać. Oświetlenie, gra aktorska – wszystko jest przewidywalne”.

Reżyser dodał, że „kino fabryczne”, czyli wysokobudżetowe kino powstające dla wielkich wytwórni filmowych bywa niekompatybilne z „kinem autorskim”.

„Dla tego pierwszego najważniejsze są pieniądze. (…) Kino fabryczne promuje rozrywkę. Nie ma na celu zmieniać społeczeństwa czy ludzkości”.

Jodorowsky dodał także, że „kino fabryczne” może stać się też pułapką dla takich twórców jak Nicolas Winding Refn, czy właśnie Denis Villeneuve. To obrazy, które promują pieniądze, a nie wizję artystyczną reżysera. Jest to prawdziwe „niezależnie od jakości reżysera”, dodał Jodorowsky.

„Diuna” – kiedy premiera?

Premiera filmu „Diuna” zapowiedziana jest na 18 grudnia. Wytwórnia Warner Bros na razie trzyma się tego terminu, ale biorąc pod uwagę, że kolejne projekty filmowe, w tym te ze stajni WB, jak „Wonder Woman 1984” zostają powoli opóźniane, nie wiadomo jeszcze, czy film rzeczywiście zawita na ekrany w tym właśnie terminie. Na chwilę obecną – taki jest plan.

Czytaj także: Madonna wyreżyseruje filmową autobiografię. Znamy pierwsze szczegóły.