Zamknij

Czy zapomniana postać z filmu Marvela będzie kolejnym przeciwnikiem na miarę Thanosa?

05.08.2021 13:37
Incredible Hulk - Edward Norton - kadr z filmu Marvela
fot. Marvel Studios/materiały prasowe

Czy w filmie "Incredible Hulk" pojawiła się postać, która niebawem powróci jako kolejne zagrożenie dla Avengers i innych herosów Marvela? Istnieje taka możliwość.

Kang Zdobywca został zapowiedziany jako nowy potężny przeciwnik superbohaterów Marvela na miarę Thanosa. Niewykluczone jednak, że nie będzie jedynym nowym złoczyńcą. Istnieje szansa, że niebawem zobaczymy ponownie niepozorną postać z początków MCU, która stanie się kolejnym antagonistą.

Filmy Marvela: Leader jako nowy przeciwnik superbohaterów MCU?

Chociaż kinowe uniwersum Marvela to odrębna marka, która doskonale radzi sobie samodzielnie w oderwaniu od komiksów, twórcy niezwykle często wspierają się lub inspirują papierowymi opowieściami, tym samym składając hołd twórcom kultowych postaci, bez których nie byłoby MCU.

Niewykluczone, że niedługo zobaczymy kolejnego klasycznego przeciwnika z Domu Pomysłów, który w pewien sposób był już obecny w filmie z 2008 roku "Incredible Hulk". Mowa o granym przez Tima Blake'a Nelsona naukowcu imieniem Samuel Sterns, który próbował pomóc Bruce'owi Bannerowi (Edward Norton) pokonać niekontrolowane przemiany w Hulka. Sterns skończył marnie - narażony na kontakt z radioaktywną krwią Bannera na oczach widzów zaczął mutować, zmieniając swój kształt. Od tamtej pory jego postać więcej nie powróciła.

Fani komiksów Marvela podczas seansu zapewne wychwycili, że wątek Sternsa nawiązywał do ikonicznego przeciwnika komiksowego Hulka - Leadera. Postać zadebiutowała w "Tales to Astonish" #62 z 1964 roku i została stworzona przez Stana Lee oraz Steve'a Ditko. Komiksowy Sterns był przeciętnym mężczyzną, pracującym jako dozorca w laboratorium naukowym. Pech chciał, że brał udział w wypadku z promieniowaniem gamma, co sprawiło, że jego skóra stała się zielona, a głowa przybrała nienaturalny kształt. Na tym jednak nie skończyła się metamorfoza mężczyzny, który stał się geniuszem. Jako Leader postanowił dowieść swojej wartości, wchodząc wielokrotnie w konflikt z Hulkiem.

Zdaniem Jenny Robble - dziennikarki portalu CBR, Leader ma szansę na powrót do MCU, a twórcy kinowego uniwersum na domknięcie pozostawionego samopas wątku. Pojawienie się Sternsa 13 lat temu w jednym z filmów Marvela to nie jedyny powód. Warto pamiętać, że w nadchodzącej produkcji "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni" zapowiedziano powrót kolejnego dawno niewidzianego przeciwnika Hulka - Abominationa. Grany przez Tima Rotha potwór będzie pełnił również ważną rolę w powstającym właśnie serialu "She-Hulk".

Kolejny argument przemawiający za debiutem filmowego Leadera z prawdziwego zdarzenia jest fakt, że ten klasyczny przeciwnik superbohaterów powrócił również w komiksach w głośnej serii Ala Ewinga i Joey'ego Bennetta "Immortal Hulk". Autorzy zmienili nieco postać Leadera, co daje pole do filmowej interpretacji twórcom MCU.

Leader może mieć również związek z wyczuwanym przez fanów nadejściem filmowego wcielenia Dark Avengers lub Thunderbolts. Złoczyńca należał do jednej z wersji tej ostatniej drużyny, pomagając Punisherowi, Elektrze, Red Hulkowi, Deadpoolowi i Agentowi Venomowi. Byłby nie tylko świetnym antybohaterem, ale jeszcze lepszym antagonistą, z którym starłby się nie tylko Hulk, ale również reszta Avengers.

Na razie powrót Leadera do MCU jest jedynie w sferze domysłów fanów, ale twórcy z Marvel Studios udowodnili już wiele razy, że potrafią zaskakiwać swoich widzów. Rozwinięcie postaci Sternsa jest więc całkiem prawdopodobne, tym bardziej że mógłby stanowić ciekawy dodatek do poszerzającego się obecnie wątku Hulka.

RadioZET.pl/CBR